Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy przerabianie konsoli PS3 jest legalne?

04 Mar 2020 20:06 663 17
  • Poziom 3  
    Witam tak jak w temacie czy wgranie przeróbki Hen na Playstation3 jest w 100% legalne? Nie chodzi o odpalanie piratów, tylko o samo przerobienie konsoli.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 34  
    art. 1181 Ustawy i prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi:
    1. "Kto wytwarza przedmioty przeznaczone do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu bądź też służące do nielegalnego odbioru nadawanych programów, przeznaczonych dla zamkniętego grona odbiorców, uzyskujących do nich dostęp po zapłaceniu wynagrodzenia usługodawcy, albo dokonuje obrotu takimi przedmiotami,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3."
    2. "Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje przedmioty, o których mowa w ust. 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

    Zgodnie z tymi zapisami, karane mogą być zarówno osoby (lub serwis) zajmujące się montażem chipów, jak i użytkownik nielegalnie przerobionej konsoli. Niestety, w przypadku komputerowego oprogramowania (a więc gier komputerowych), klauzula dozwolonego użytku nie znajduje zastosowania. Zgodnie z wykładnią stosowaną przez Policję, przerabianie konsol i zarabianie na tym procederze jest ścigane z art. 287 Kodeksu Karnego:
    "Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przesyłanie informacji lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis na komputerowym nośniku informacji podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

    Niezależnie od naszych przepisów krajowych, przeróbka konsol narusza postanowienia licencyjne i prawa ich producentów oraz producentów oprogramowania tych urządzeń, a nawet instrukcji*:
    "W przypadku stwierdzenia przez firmę SCE naruszenia warunków niniejszej umowy przez użytkownika może ona podjąć wszelkie działania mające na celu ochronę jej interesów, między innymi odmówić dostępu do usług takich jak usługi gwarancyjne i naprawcze dotyczące systemu PS3™, odmówić dostępu do sieci PlayStation®Network, zastosować uaktualnienia lub urządzenia zapobiegające nieautoryzowanemu dostępowi oraz inne dostępne środki zapobiegające użytkowaniu zmodyfikowanego systemu PS3™, a także pirackiego oprogramowania lub sprzętu. Firma SCE i jej licencjodawcy zastrzegają sobie prawo podjęcia kroków prawnych w przypadku naruszenia postanowień niniejszej umowy. Firma SCE zastrzega sobie prawo do uczestnictwa w jakimkolwiek postępowaniu prawnym, wszczynanym z urzędu lub z oskarżenia prywatnego, oraz w dochodzeniu dotyczącym działań użytkownika."
    W tym wypadku nie można tłumaczyć się niewiedzą, bo rozpoczynając użytkowanie systemu domyślnie wyraża się zgodę na związane z tematem postanowienia regulaminów:
    "Używając lub uzyskując dostęp do oprogramowania systemowego, użytkownik wyraża zgodę na związanie się wszelkimi postanowieniami niniejszej umowy"
    A swoją drogą.... Ciekawe ile osób czyta zapisy umów, którą to przecież zobowiązali się przestrzegać ;-)

    A tu jeszcze kilka słów na ten temat:
    http://prawo.vagla.pl/node/8450

    *źródło: https://doc.dl.playstation.net/doc/ps3-eula/ps3_eula_pl.html
  • Poziom 30  
    Mobali napisał:
    A swoją drogą.... Ciekawe ile osób czyta zapisy umów, którą to przecież zobowiązali się przestrzegać ;-)

    Podejrzewam że bardzo mała część użytkowników. Wiele razy osobiście spotkałem się z tekstem "przecież konsola jest moja, mogę z nią zrobić co chcę, kupiłem ją" - chodziło o pytania o przeróbki oczywiście. Odsyłałem do zapisów w instrukcji/na pudełku. Ludzie byli zdziwieni że oprogramowanie/system konsoli jest używane na zasadzie licencji i nie jest ich własnością.
  • Moderator Samochody
    ...ale konsola jest Twoją własnością i możesz z nią zrobić co chcesz... tyle że dostawca treści może zablokować dostęp zmodyfikowanej konsoli do swoich usług on-line. Czym innym jest natomiast świadczenie usług w zakresie nieprzerabiania konsol, mającego na celu obejście fabrycznych zabezpieczeń.
  • Poziom 30  
    Konsola jest, system nie. Jakby system był Twój mógłbyś obchodzić zabezpieczenia, nie lamał byś żadnych warunków licencji.
    Nie mówię tu o uruchamianiu pirackich kopii.
    W umowie licencyjnej masz napisane że nie wolno używać inżynierii wstecznej, zaniżania oprogramowania itd.
  • Poziom 34  
    tzok napisał:
    ...ale konsola jest Twoją własnością i możesz z nią zrobić co chcesz...
    Konsola PS3 to dwa nierozdzielne elementy - sprzęt i oprogramowanie. Nie dość że nie da się ich rozłączyć, to jest to także nielegalne w świetle obowiązującego prawa. Kupując lub użytkując to urządzenie jednocześnie podejmujesz zobowiązanie prawne, że nie będziesz podejmował żadnych kroków w kierunku modyfikacji tego układu. Jednym słowem "użytkowanie" konsoli to nie do końca to samo, co "własność".
    tzok napisał:
    i możesz z nią zrobić co chcesz...
    Tu też się mylisz. Z przytoczonych wyjątków obowiązującego prawa wynika jasno, że akurat tego typu modyfikacje nie są dozwolone. A więc pewnie można robić "co się chce", ale to nielegalne i należy się liczyć z konsekwencjami tego typu działań.
    tzok napisał:
    ...tyle że dostawca treści może zablokować dostęp zmodyfikowanej konsoli do swoich usług on-line.
    Kawałek dalej jest w umowie napisane, że może także znacznie więcej: "Firma SCE zastrzega sobie prawo do uczestnictwa w jakimkolwiek postępowaniu prawnym, wszczynanym z urzędu lub z oskarżenia prywatnego, oraz w dochodzeniu dotyczącym działań użytkownika." (było już wklejone wyżej). Reasumując, firma może być stroną sporu i wszcząć postępowanie w sprawie dochodzenia swoich praw związanych z naruszeniem własności intelektualnej ich produktu. Produktu, który jedynie użytkujesz na uzgodnionych warunkach. Co ważne, przestępstwa przeciwko własności intelektualnej mogą być ścigane także z urzędu. W tym wypadku nie da się być "właścicielem" konsoli w penym tego słowa znaczeniu, bo zgodnie z prawem (także polskim!) własność intelektualna to więź twórcy z utworem, czyli prawa osobiste twórcy do utworu, które są niezbywalne, a ich ochrona jest nieograniczona w czasie.

    Z jednej strony jest więc prawo, ale z drugiej zdrowy rozsądek i moja indywidualna ocena tej sytuacji. A wynika z niej, że wielkie firmy bezwzględnie wykorzystują swoją dominującą pozycję. Po drugiej stronie jest z natury słabszy użytkownik, czyli strona ewidentnie pokrzywdzona i bezczelnie wykorzystywana. Nie potrafię zaakceptować działania na granicy prawa, windowania zysków za wszelką cenę i bezczelnego drenowania kieszeni użytkowników. A także wątpliwych praktyk, jak na przykład "znikające licencje" ulubionych gier.

    W tej sytuacji każdy z nas ma wolny wybór. Można brać to wszystko na klatę, czyli kląć, płacić i narzekać że jest się wykorzystywanym przez wielką korporację. Niektórzy działają poza prawem, ale trzeba się wtedy liczyć się z zaakceptowaniem świadomie popełnianego aktu przestępstwa i ewentualnymi konsekwencjami. Jest jeszcze jedna droga, czyli zwyczajny brak zgody na tego typu praktyki. Właśnie z tego powodu, szanując własną wolność i swoje prawa, konsoli nie mam i na pewno miał nie będę. Firmie SCE życzę świetlanej przyszłości i wielu zadowolonych klientów. Ja do nich na pewno należał nie będę.
  • Poziom 38  
    Mobali napisał:
    Zgodnie z wykładnią stosowaną przez Policję, przerabianie konsol i zarabianie na tym procederze jest ścigane z art. 287 Kodeksu Karnego:
    "Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przesyłanie informacji lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis na komputerowym nośniku informacji podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."


    Kluczowy jest fragment: "Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody".

    Jeżeli twoim celem nie jest osiąganie korzyści majątkowych a już na pewno nie masz zamiaru nikomu wyrządzić szkody to cała reszta tego zdania jest co najmniej dyskusyjna.

    Ja wiem, że za chwilę znajdzie się 101 innych interpretacji tego przepisu, jednak przepis mówi wprost jak jest.
  • Poziom 34  
    @ToM Czytasz bardzo wybiórczo. Owo "wyrządzenie szkody" znaczy dokładnie tyle, że swoim działaniem występujesz przeciwko prawom autorskim osób trzecich. A naruszenie własności intelektualnej jest rozumiane właśnie jako wyrządzenie niematerialnej oraz wymiernej majątkowej szkody. Tak jak zwykła kradzież. Po drugie, przerabiając konsolę czy korzystając z oprogramowania nieautoryzowanego (na przykład pirackich gier), działasz właśnie w kierunku osiągnięcia korzyści majątkowej. I kółko się zamyka.

    ^ToM^ napisał:
    Ja wiem, że za chwilę znajdzie się 101 innych interpretacji tego przepisu, jednak przepis mówi wprost jak jest.
    Oczywiście, i dlatego tu dyskutujemy. Jednak obowiązującą i tą nieco bardziej dotkliwą interpretacją prawnej rzeczywistości zajmują się sądy. A jak dotąd ta ocena jest raczej niekorzystna dla osób przerabiających tego typu sprzęt. Żeby być bardziej dosłownym - w razie prawnych problemów, jako użytkownik staniesz przed sądem na przeciw prawnika reprezentującego dużą i bogatą korporację, podpierającego się setkami interpretacji tego prawa uwiarygodnionymi przez największe prawne autorytety. No i po wyroku będziesz mógł narzekać, że "przepis mówi wprost jak jest", więc zostałeś skazany za... niewinność ;-)
  • Poziom 38  
    Mobali napisał:
    @ToM Czytasz bardzo wybiórczo. Owo "wyrządzenie szkody" znaczy dokładnie tyle, że swoim działaniem występujesz przeciwko prawom autorskim osób trzecich. A naruszenie własności intelektualnej jest rozumiane właśnie jako wyrządzenie niematerialnej oraz wymiernej majątkowej szkody. Tak jak zwykła kradzież. Po drugie, przerabiając konsolę czy korzystając z oprogramowania nieautoryzowanego (na przykład pirackich gier), działasz właśnie w kierunku osiągnięcia korzyści majątkowej. I kółko się zamyka.


    Samo przerobienie takiej konsoli, poprzez wgranie innego oprogramowania nie powoduje jeszcze niczyjej straty. Dopiero gdybyś chciał na tak zmodyfikowanej grać w gry pirackie można mówić by o korzyściach czy stratach.
    Zatem samo przerobienie w żadnym wypadku na narusza powyższego przepisu.
  • Poziom 3  
    Czyli mogę przerobić swoją konsole i nie będzie z tym problemu?
  • Moderator Samochody
    Takie artykuły to propaganda ku przestrodze, kolesia zwinęli za przerabianie dekoderów TV, a przy okazji znaleźli u niego płyty z nielegalnym oprogramowaniem i przerobione konsole...

    Nie każdy zapis licencji jest dozwolony i nie każdy jest obowiązującym prawem. O ile oprogramowanie rzeczywiście licencjonujesz to urządzenie kupujesz i jest ono Twoją własnością. Są sytuacje w których sprzęt wynajmujesz lub bierzesz w leasing ale to nie jest ten przypadek.

    Dawid5157 napisał:
    Czyli mogę przerobić swoją konsole i niebedzie z tym problemu?
    Możesz i nie będzie, ale SCE może zdalnie zablokować swoje oprogramowanie na tej konsoli i/lub zablokować jej dostęp do swoich usług on-line. Nikt nie może Ci jednak zabronić modyfikacji zakupionego sprzętu ani wgrywania na niego własnego oprogramowania. W szczególnych przypadkach dozwolona jest nawet modyfikacja oprogramowania firm trzecich bez ich zgody, ale tylko na własny użytek (nie możesz udostępniać tak zmodyfikowanej wersji ani gotowego patcha, a modyfikacja nie może mieć na celu obejścia świadomie wprowadzonych ograniczeń/zabezpieczeń).

    Proces przeciwko użytkownikowi/klientowi miałby fatalne skutki wizerunkowe dla firmy i raczej ona sobie na to nie pozwoli. Najwyżej zablokuje konsolę. Jeśli ktoś może się czegoś obawiać, to osoby świadczące odpłatne usługi przeróbki takich konsol. Dokładnie tak samo jest z telefonami komórkowymi - operatorzy nie specjalnie ścigają użytkowników, który wyłudzili telefony (wzięli na raty i nie spłacają) - tylko blokują taki telefon. Nie słyszałem natomiast, żeby jakiś operator czy producent ścigał użytkownika, czy nawet wydawcę alternatywnego oprogramowania dla smartfonów (np. CyanogenMOD), albo patcherów (np. Magisk, CWM).
  • Poziom 34  
    tzok napisał:
    W szczególnych przypadkach dozwolona jest nawet modyfikacja oprogramowania firm trzecich bez ich zgody, ale tylko na własny użytek
    Bzdury kosmiczne tu wypisujesz! Zgodnie z obowiązującym prawem, dozwolony użytek prywatny jest wyłączony akurat w zakresie korzystania z twórczych baz danych i programów komputerowych. Te kwestie regulują wprost przepisy dyrektywy 2009/24/WE w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych i rozdziału 7 Ustawy o prawie autorskim. Zakres ochrony programów komputerowych jest szerszy niż zakres ochrony innych kategorii utworów, z czym wiąże się m.in. wyłączenie dozwolonego użytku prywatnego, zakaz dokonywania opracowań i modyfikacji programów komputerowych. Legalny użytkownik jest uprawniony jedynie do sporządzenia kopii zapasowej programu komputerowego, obserwowania, badania i testowania jego ostatecznej wersji oraz do dekompilacji programu w celu zapewnienia kompatybilności. Nie ma jednak prawa do wprowadzania jakichkolwiek zmian, a szczególnie jakichkolwiek modyfikacji wbudowanych zabezpieczeń.

    To że o czymś nie słyszałeś, lub że dana firma w tej chwili rezygnuje ze ścigania użytkownika nie oznacza wcale, że dane działanie mieści się w prawie. A takie było pytanie autora, przypomnę: "czy przerabianie konsoli PS3 jest legalne?" Odpowiedź jest oczywista - nie, nie jest to działanie legalne, co wynik a wprost z obowiązujących przepisów. A to kogo się zamyka a kogo nie, czy komu się uda a komu nie, to już zupełnie inna dyskusja. Jednak świat idzie do przodu i to co dziś jest tolerowane, wcale nie musi być tolerowane jutro. Jeszcze nie tak dawno nawet państwowe instytucje z powodzeniem działały wyłącznie na "lewym" oprogramowaniu. Dzisiaj to już znacznie trudniejsze. No, ale w tej kwestii każdy ma swój własny rozum i dokonuje świadomych wyborów.
  • Moderator Samochody
    To jest Twoja opinia, ja Ci mówię, że przerabianie jest legalne, ale oczywiście wierzyć mi nie musisz. Prawo jest interpretowalne... przeróbka przeróbce nie równa, ale to to oskarżyciel musi udowodnić winę. Jak sobie zmodyfikuje konsolę, żeby mu migała diodkami to może to zrobić ;) Żeby napisać dosłownie - sprzęt zmodyfikować może dowolnie, ale po takiej modyfikacji nie wolno mu już używać licencjonowanego oprogramowania na nim, ale nie jest to złamaniem prawa, a jedynie zasad licencji.

    W żadnym miejscu nie powoływałem się na użytek dozwolony, pisałem o legalnym użytkowniku.

    Odnośnie modyfikacji kodu, w ustawie jest wyjątek:
    Cytat:
    Ustawa przewiduje jednak pewien wyjątek od zakazu modyfikacji kodu. Dotyczy on sytuacji, w której modyfikacja jest konieczna do prawidłowego działania programu komputerowego i została dokonana przez legalnego użytkownika. Nie można jednak łatek i nakładek usprawniających pracę traktować równorzędnie z modyfikacjami, bez których prawidłowe działanie programu nie byłoby w ogóle możliwe.
    Źródło: https://www.experto24.pl/prawo-prywatne/prawo...ramow-narusza-prawa-autorskie.html?cid=K000KN
  • Poziom 34  
    tzok napisał:
    ja Ci mówię, że przerabianie jest legalne, ale oczywiście wierzyć mi nie musisz.
    Nie muszę, w tym przypadku oprę się o literę obowiązującego prawa. A Ty możesz sobie je interpretować jak tylko chcesz.
    tzok napisał:
    Jak sobie zmodyfikuje konsolę, żeby mu migała diodkami to może to zrobić
    Nie dyskutujemy tu o dołożeniu migającej diody (co jest legalne), ale o takiej modyfikacji konsoli, która umożliwi korzystanie z nielegalnego (według producenta) oprogramowania - a to jest wprost zabronione.
    tzok napisał:
    ...ale nie jest to złamaniem prawa, a jedynie zasad licencji.
    I znów bzdura do kwadratu. Naruszanie zasad licencji nie jest niczym innym, jak złamaniem prawa. Licencja jest bowiem umową cywilnoprawną, na mocy której licencjodawca zezwala licencjobiorcy na korzystanie z określonego utworu w określony sposób. Naruszenie postanowień licencji stanowi więc nienależyte wykonanie umowy i złamanie jej warunków, które w konsekwencji rodzi odpowiedzialność cywilną po stronie naruszającego. Warto podkreślić, że naruszenie postanowień umowy licencyjnej może w określonych przypadkach pociągać za sobą również odpowiedzialność karną. A to jest właśnie jest ten szczególny przypadek. I tyle prawo na ten temat.
  • Moderator Samochody
    Niech Ci będzie - nie jest legalne ale nic za to nie grozi ;) i jeśli będzie jej używał tylko off-line to może spać spokojnie.
    Strasznie przepisowy jesteś widzę... to wiedz, że licencje mogą zawierać klauzule zabronione i nie niosą one wtedy żadnych skutków prawnych. Nie wszystko co zapisano w licencji jest "święte".

    Mobali napisał:
    Warto podkreślić, że naruszenie postanowień umowy licencyjnej może w określonych przypadkach pociągać za sobą również odpowiedzialność karną. A to jest właśnie jest ten szczególny przypadek.
    Pisze tylko o wgraniu oprogramowania, nic na temat jego wykorzystania, więc wątpliwe jest tu osiąganie jakichkolwiek korzyści majątkowych.

    Z tego co widzę Hen nie ingeruje w kod firmware, a jest jedynie aplikacją/loaderem (czyli modyfikuje zawartość pamięci operacyjnej).
  • Poziom 38  
    Mobali napisał:
    Jeszcze nie tak dawno nawet państwowe instytucje z powodzeniem działały wyłącznie na "lewym" oprogramowaniu. Dzisiaj to już znacznie trudniejsze. No, ale w tej kwestii każdy ma swój własny rozum i dokonuje świadomych wyborów.


    Oficjalnie to nie stosują. W praktyce to tak różnie bywa.
    A prywatni użytkownicy to już normalnie bez zabawy w specjalne krycie się.

    Za przerabianie starej niewspieranej konsoli raczej nic się nie stanie.
    Nowych gier na to nie wypuszczają więc takiej presji nie mają na ściganie tego.
    Nie ogłaszać się na prawo i lewo, że się kombinuje przy konsoli (jakiś "życzliwy sąsiad" może usłyszeć) i starczy.
  • Poziom 38  
    @Mobali
    Niepotrzebnie bijesz pianę. Szanuję twoją opinię, ale popatrz sobie na firmy, które przerabiają oprogramowanie np. w sterownikach (komputerach) samochodów. Firmy normalnie zarejestrowane i działające, kasujące za to pieniądze i wystawiające faktury. Wgrywają inne oprogramowanie do sterowników, albo modyfikują fabryczne do wymogów użytkownika. To się kompletnie niczym nie różni od przerabiania softu w konsoli, pralce, czy jakimkolwiek innym urządzeniu. Na swój użytek możesz na 100% sobie przerabiać. Po pierwsze nikt tego nie sprawdza i tym bardziej nie ściga. Po drugie, skąd ktoś miałby wiedzieć, że w twojej konsoli, w oprogramowaniu zmieniłeś np. kilka bitów? W najgorszym przypadku konsola zostanie zablokowana przez robota jak będzie w trybie on-line i więcej nie pograsz.
    Kto miałby to ścigać, weryfikować, czy tak jest faktycznie itd. Chyba nie myślisz, że policja będzie się takim pierdołami zajmować i jeździć po domach właścicieli konsol i sprawdzzać co tam sobie kto wgrał. Takie sytuacje są ścigane z oskarżenia prywatnego - o ile mają miejsce. Ktoś musi wiedzieć, że tak zrobiłeś, wykonać zgłoszenie na policję i wtedy dopiero policja może coś weryfikować. Zatem jak sobie coś pozmieniasz w swojej konsoli to nikogo to kompletnie nie obchodzi.
  • Poziom 34  
    ^ToM^ napisał:
    ...przerabiają oprogramowanie np. w sterownikach (komputerach) samochodów. Firmy normalnie zarejestrowane i działające, kasujące za to pieniądze i wystawiające faktury. Wgrywają inne oprogramowanie do sterowników, albo modyfikują fabryczne do wymogów użytkownika. To się kompletnie niczym nie różni od przerabiania softu w konsoli, pralce, czy jakimkolwiek innym urządzeniu.
    Masz absolutną rację - to jest powszechne zjawisko. To wcale jednak nie znaczy, że jest w pełni legalne. Tak jak "cyfrowe fałszerstwa" korporacji - takie jak ostatnia afera silnikowa VW. Ale to że ktoś coś robi poza prawem i że jest to proceder powszechny wcale nie oznacza, że to działania legalne.
    ^ToM^ napisał:
    Po pierwsze nikt tego nie sprawdza i tym bardziej nie ściga.
    To też prawda. Jednak post nie dotyczy ścigania, ale LEGALNOŚCI tego typu praktyk. A w tej kwestii jest to sprawa oczywista - to nie jest w 100 proc. zgodne z prawem. A o to dokładnie pytał autor postu. Czy go złapią czy nie, albo co mu za to grozi... To już temat na zupełnie inna dyskusję ;-)
    ^ToM^ napisał:
    Chyba nie myślisz, że policja będzie się takim pierdołami zajmować i jeździć po domach właścicieli konsol i sprawdzać co tam sobie kto wgrał.
    W tej chwili to mało prawdopodobne, ale... Niczego wykluczyć nie można. Kilka lat temu ta sama policja miała napadową akcję sprawdzania... legalności map w nawigacjach samochodowych podczas rutynowych kontroli drogowych! Sam przeszedłem tego typu "badanie". Dopiero po medialnym nagłośnieniu tej sprawy odpuścili sobie akcję. Absurd? Owszem, durnota do kwadratu. Ale na tym przykładzie dokładnie widać, że różne głupoty zdarzyć się mogą. Wszytko zależy, która grupa nacisku zainteresuje odpowiednie czynniki.
    ^ToM^ napisał:
    Takie sytuacje są ścigane z oskarżenia prywatnego - o ile mają miejsce.
    Tu akurat całkowicie się mylisz. Przestępstwa dotyczące praw autorskich mogą być ścigane zarówno prywatnie na wniosek oraz z urzędu - wynika to wprost z zapisów prawa. Wystarczy więc odpowiedni nacisk jakiejś korporacji na "czynniki państwowe" i policję, a skuteczne ściganie się zacznie. Jak? Na przykład za pomocą tego samego boota, który blokuje "nielegalną" konsolę. Poza blokadą ów boot może przecież zaraportować gdzie trzeba i dość dokładnie wskazać użytkownika, który według firmy narusza jej prawa. Takiego delikwenta łatwo skontrolować.

    Możliwe i realne? Najzupełniej. I nawet się zdarza. Kilkanaście lat temu do takiej właśnie "nagonki" doprowadził Microsoft. I chyba ta sama korporacja wymusiła kilka słynnych nalotów nalotów na giełdy komputerowe i serwisy. Co ciekawe, efektem było także nękanie zwykłych klientów, którzy akurat mieli pecha skorzystać z usług tych firm. A pamiętasz procesy fryzjerów, którzy zostali złapani na słuchaniu radia w pracy? Dobrał się do nich ZAIKS, za rzekome łamanie praw autorskich twórców... I tak dalej, ale wykraczamy poza zakres pytania.

    Reasumując, akurat ta dziedzina prawa jest znacznie przeregulowana, a zdroworozsądkowe zmiany nie nadążają za rozwojem rynku mediów elektronicznych. W efekcie korporacje uzyskują coraz silniejszą pozycję kosztem odbiorców. Paradoksalnie - także kosztem samych twórców. Nie wiadomo co będzie w przyszłości. Być może uda się nieco utemperować apetyty wielkich. Ale możliwy jest także scenariusz, że dostaną jeszcze więcej. I wtedy bardziej realne staną drakońskie kary na przykład za przerobienie konsoli i skorzystanie z nielegalnej gry.
    ^ToM^ napisał:
    Niepotrzebnie bijesz pianę.
    Mam w tej kwestii zupełnie odmienne zdanie i nie sądzę, żebym tutaj "bił pianę". Staram się argumentować jak najbardziej rzeczowo, a swoje zdanie podpierać zapisami prawa i faktami. Ale jeśli się nie zgadzasz... Masz prawo, po to przecież jest dyskusja ;-)