Dzięki za podpowiedzi koledzy. Po 18 podjedzie to skorzystam z waszych porad. Oby to było to. Coś gadała, że w podzięce zrobi kolacje, zakończoną śniadaniem to warto byłoby naprawić. Wczoraj tak na szybko się złapałem po 20-tej i zderzyłem się z wyjęciem lampy i paroma jeszcze szczegółami. A sam jej to auto doradzałem. Trochę się bałem, że problem jest poważniejszy, bo w komisie w którym kupowała samochód grasowały kuny i cała komora silnika była zmalowana takim tłustym środkiem. Myślałem na szybko, że to sprawka zwierza, ale po tym co piszecie myślę, że będzie nie tak źle. Zmyliła mnie też żarówka od postoju, ale była spalona. Jak naprawię dam znać.
Dodano po 6 [godziny] 35 [minuty]:
Dziękuję koledzy, jesteście nieocenieni.
Mieliście rację, wina w spalonym bezpieczniku w skrzynce pod maską przy aku. Wszystkie światła działają jak należy. A to mnie ten koreaniec zaskoczył. Jeszcze potknąłem się o hulajnogę, ku..wa chyba skręciłem kostkę na koniec dnia. Jeszcze raz dziękuję.