Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bezprzewodowy ekran dotykowy AirView współpracuje z telefonami, laptopami i RPi

ghost666 11 Mar 2020 13:13 669 3
  • Bezprzewodowy ekran dotykowy AirView współpracuje z telefonami, laptopami i RPi
    W sklepach jest już wiele zewnętrznych wyświetlaczy, które wykorzystują interfejsy USB-C, HDMI lub WiFi, aby podłączyć dodatkowy wyświetlacz np. do telefonów lub komputerów. Dzięki temu urządzenia te mogą pracować np. w trybie dwuekranowym, lub udostępniać normalny pulpit, znacznie poszerzający możliwości systemu.

    AirView to kolejne z tego rodzaju urządzeń. Został on wypuszczony w ramach akcji crowd-fundingowej na Kickstarterze. Dostępne są ekranu w wersjach Full HD o przekątnej 13,3" 15" i 15,6". Wszystkie posiadają ekran dotykowy, wbudowaną obsługą Miracast i AirPlay, a także porty HDMI i USB-C. Działa z telefonami z Androidem i iOS-em, a także tradycyjnymi laptopami i komputerami, komputerami jednopłytkowymi takimi jak Raspberry Pi, a nawet z konsolami do gier.

    Dostępne są dwa modele Airview. Model 15,6" ma następujące specyfikacje:

    * Rozdzielczość 1920 × 1080 przy odświeżaniu 60 Hz (planowany jest model 4K, ale obecnie jest on niedostępny)
    * Ekran IPS
    * Obsługa Multi-touch
    * Jasność - 250 cd/m²
    * Pokrycie SRGB - 98%
    * Wymiary - 352 mm x 228 mm x 9,4 mm
    * Waga - 1080 gramów.

    Z kolei model 13,3" cechuje się następującymi parametrami:

    * Rozdzielczość 1920 × 1080 przy 60 Hz
    * Ekran IPS
    * Obsługa Multi-touch
    * Jasność - 300 cd/m²
    * pokrycie SRGB - 100%
    * Wymiary - 310 mm x 200 mm x 9,4 mm
    * Waga - 850 gramów

    Bezprzewodowy ekran dotykowy AirView współpracuje z telefonami, laptopami i RPi
    Wszystkie modele mają także szereg cech wspólnych:

    * Wejście wideo - HDMI i USB-C w trybie DisplayPort
    * Audio - głośniki stereo, gniazdo audio 3,5 mm
    * Dwuzakresowe WiFi 5 - do 480 Mb/s przy 2,4 GHz, do 900 Mb/s przy 5 GHz
    * USB - 3 porty USB-C C do przesyłania danych, zasilania i jako DisplayPort
    * Przycisk zasilania, pokrętło do sterowania jasnością, głośnością i menu konfiguracji
    * Bateria litowa o pojemności 10 500 mAh, zapewniająca ok. 4 godziny użytkowania
    * Zasilacz - USB-C PD (obsługuje tryby 9 V/3 A, 12 V/2,5 A, 15 V/2 A, 20 V/1,5 A)
    * Wspornik do montażu na ścianie (75 mm x 75 mm w standardzie VESA)

    Niektóre z wymienionych przez firmę aplikacji obejmują bezprzewodowy ekran dotykowy dla telefonów iPhone lub Android, pulpit smartfona dostępny przez Samsung Dex, w trybie Huawei PC lub Android 10 Desktop, a także jako samochodowy system informacyjno-rozrywkowy (łatwiej jest korzystać z nawigacji GPS na większym ekranie). Można także grać w gry mobilne na większym ekranie.

    Wyświetlacz jest dostarczany z ładowarką USB PD, pokrowcem, kablem ładującym USB-C, kablem USB-C do transmisji danych, kablem HDMI i uniwersalnym adapterem podróżnym. Do tej pory firma zebrała na Kickstarterze blisko 40 000 dolarów, znacznie przekraczając swój niewielki cel 6400 dolarów. Podstawowy pakiet z wyświetlaczem 13,3" wyceniono na 326 dolary, a model 15,6" kosztuje 350 dolarów. Dostawy (na cały świat w cenie produktu) planowane są na maj 2020 roku, jeśli produkcja pójdzie zgodnie z planem. Ekrany można także zamawiać bezpośrednio w firmie, omijając portal Kickstarter.

    Źródło: https://www.cnx-software.com/2020/03/10/airview-wireless-touchscreen-display-works-withphones-laptops-raspberry-pi/

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9651 postów o ocenie 7744, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    Można powiedzieć, że ja "wychowałem się" na Windowsie 95 i "okienkowy" sposób obsługi komputera jest dla mnie najlepszy, jest to sposób wymyślony pod koniec lat 80, a powielany aż do dzisiaj.

    Odkąd mam smartfon z Androidem, widzę, że Google wymyślił inną filozofię obsługi systemu, ale moim zdaniem jest ona mniej wygodna od Windowsa i ma więcej ograniczeń niż ułatwień, przykłady można mnożyć (pisząc "PC" mam na myśli komputer z Windows lub Linux lub MacOS):
    1. Chcę otworzyć dwa filmy na Youtube obok siebie, żeby coś porównać, lub obejrzeć jeden za drugim. Na PC nie ma żadnego problemu, otwieram film w dwóch zakładkach lub w dwóch oknach obok siebie, natomiast na Androidzie nie da rady lub nie umiem, bo nie wiem, jak uruchomić dwie instancje aplikacji YouTube.
    2. Na PC często otwieram kilka instancji tego samego programu, jest to całkiem normalne, jak mam na przykład dwa pliki tekstowe i z jednego chcę coś przepisać lub skopiować do drugiego, na Androidzie nie da rady, bo tylko jedną instancję aplikacji da się otworzyć.
    3. Chcę przepisać tekst nie dający się zaznaczyć i skopiować, na PC nie ma problemu, otwieram okna tej aplikacji i Notatnika obok siebie i przepisuję. Na Androidzie da się, ale nie da rady wyświetlić obok siebie dwóch okien.

    Jednak ciężko mi stwierdzić, czy to faktycznie Google tak utrudnił funkcjonalność, czy ja nie umiem się przestawić, bo wychowałem się na innym podejściu obsługi systemu operacyjnego.

    Żeby było jeszcze śmieszniej, już na początku lat 80. stwierdzono, że trzymanie wielu plików obok siebie w katalogu głównym dysku robi bałagan i utrudnia pracę, dlatego wymyślono podfoldery i są one we wszystkich systemach plików. Natomiast jak w swoim smartfonie potrzebuję wysłać jakieś zdjęcie czy inny plik, to pokazują się pomieszane wszystkie zdjęcia, jakie są w całym smartfonie bez podziału na foldery i jedyne po tym, co one przedstawiają mogę rozpoznać, które jest tym, które mam wysłać. Czyżby Google myślał, że lepiej cofnąć się do czasów, kiedy nie znano folderów?

    Na temat iOS nie wypowiadam się, bo nie znam i nie mam, ale ciekaw jestem, czy w IPhonie/IPad są te same ograniczenia, czy można wszystko jak w PC, tylko o pomniejszonym wyświetlaczy.

    Ciekawe, czy po podpięciu AirView będą doskwierać te same ograniczenia i utrudnienia pracy. Podłączenie klawiatury i większego wyświetlacza w ogóle nie zmienia samego systemu, czy oprogramowania.
  • #3
    japko1024
    Poziom 18  
    andrzejlisek napisał:
    Żeby było jeszcze śmieszniej, już na początku lat 80. stwierdzono, że trzymanie wielu plików obok siebie w katalogu głównym dysku robi bałagan i utrudnia pracę, dlatego wymyślono podfoldery i są one we wszystkich systemach plików.
    Moim zdaniem, podfoldery (w obecnym kształcie) też nie są do końca optymalnym rozwiązaniem. Załóżmy, że mam np. folder ze zdjęciami z jakiejś wycieczki i folder ze zdjęciami ładnych chmur, a na wycieczce sfotografowałem właśnie takie interesujące zjawisko. Ale mogę je zapisać tylko w jednym folderze - chyba, że zrobię kopię, co będzie stwarzało różne inne problemy.
    W dodatku często zdarza mi się, że szybciej mogę znaleźć jakiś plik w Internecie, niż na własnym dysku - ale to chyba wynika z tego, że wyszukiwarki dysponują sztuczną inteligencją i odpowiednią mocą obliczeniową (podobnie, jak człowiek nie musi "przewijać" wszystkich pamiętanych informacji, żeby znaleźć tę właściwą, tak samo serwery wyszukiwarek nie muszą tego robić). Nie mówiąc już o przeszukiwaniu zawartości plików, a nie tylko ich nazw. Ale upowszechnienie się procesorów zoptymalizowanych pod kątem sztucznej inteligencji (już są w niektórych smartfonach) i odpowiedniego oprogramowania powinno umożliwić przeszukiwanie własnego dysku w podobny sposób.
  • #4
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    japko1024 napisał:
    andrzejlisek napisał:
    Żeby było jeszcze śmieszniej, już na początku lat 80. stwierdzono, że trzymanie wielu plików obok siebie w katalogu głównym dysku robi bałagan i utrudnia pracę, dlatego wymyślono podfoldery i są one we wszystkich systemach plików.
    Moim zdaniem, podfoldery (w obecnym kształcie) też nie są do końca optymalnym rozwiązaniem. Załóżmy, że mam np. folder ze zdjęciami z jakiejś wycieczki i folder ze zdjęciami ładnych chmur, a na wycieczce sfotografowałem właśnie takie interesujące zjawisko. Ale mogę je zapisać tylko w jednym folderze - chyba, że zrobię kopię, co będzie stwarzało różne inne problemy.
    W dodatku często zdarza mi się, że szybciej mogę znaleźć jakiś plik w Internecie, niż na własnym dysku - ale to chyba wynika z tego, że wyszukiwarki dysponują sztuczną inteligencją i odpowiednią mocą obliczeniową (podobnie, jak człowiek nie musi "przewijać" wszystkich pamiętanych informacji, żeby znaleźć tę właściwą, tak samo serwery wyszukiwarek nie muszą tego robić). Nie mówiąc już o przeszukiwaniu zawartości plików, a nie tylko ich nazw. Ale upowszechnienie się procesorów zoptymalizowanych pod kątem sztucznej inteligencji (już są w niektórych smartfonach) i odpowiedniego oprogramowania powinno umożliwić przeszukiwanie własnego dysku w podobny sposób.


    Ten problem, o którym piszesz, rozwiązują m.in. skróty, a jeszcze bardziej znane z Linuxa dowiązania.