Mam peugeota 206 z centralnym zamkiem. Po odkodowaniu vin dowiedziałem się, że kiedyś był dostępny kluczyk z pilotem, ale jeden z właścicieli musiał go zgubić, bo ja posiadam sam kluczyk bez pilota. Jako, że dorobienie kluczyka z pilotem byłoby nieopłacalne, postanowiłem kupić uniwersalny sterownik centralnego zamka.
Zdjąłem boczek drzwi, mam kasetę 6-pinową. Znalazłem 2 przewody - pomarańczowy i biały. Przy zamykaniu + jest na pomarańczowym, - na białym. Przy otwieraniu odwrotnie - + na białym, - na pomarańczowym.
Podłączyłem więc uniwersalny sterownik na biurku wg. schematu sterowanie plusem/masą. Sprawdziłem miernikiem przewód biały i biało czerwony - wydaje się ok. Przy otwieraniu z pilota pojawia się napięcie 12V z plusem na biało-czarnym przewodzie. Przy zamykaniu plus jest na białym przewodzie.
Poszedłem podłączyć do samochodu i przy użyciu pilota pali się bezpiecznik numer 4 (od radia, bo centralkę podłączyłem pod radio, żeby sprawdzić czy działa).
Podłączyłem spowrotem na biurku i wszystko wydaje się ok, działa tak jak wcześniej, czyli pojawia się prąd na białym i białoczarnym przewodzie przy użyciu pilota. Przełączyłem miernik na ciągłość obwodu i okazuje się, że między przewodem białym, a biało-czarnym (czerwona kreska na schemacie) jest zwarcie, co by tłumaczyło spalenie bezpiecznika.
Co robię źle? Przerabiał ktoś ten temat w peugeocie?
Dodam, że przejrzałem kazdy temat i nie znalazłem odpowiedzi
Zdjąłem boczek drzwi, mam kasetę 6-pinową. Znalazłem 2 przewody - pomarańczowy i biały. Przy zamykaniu + jest na pomarańczowym, - na białym. Przy otwieraniu odwrotnie - + na białym, - na pomarańczowym.
Podłączyłem więc uniwersalny sterownik na biurku wg. schematu sterowanie plusem/masą. Sprawdziłem miernikiem przewód biały i biało czerwony - wydaje się ok. Przy otwieraniu z pilota pojawia się napięcie 12V z plusem na biało-czarnym przewodzie. Przy zamykaniu plus jest na białym przewodzie.
Poszedłem podłączyć do samochodu i przy użyciu pilota pali się bezpiecznik numer 4 (od radia, bo centralkę podłączyłem pod radio, żeby sprawdzić czy działa).
Podłączyłem spowrotem na biurku i wszystko wydaje się ok, działa tak jak wcześniej, czyli pojawia się prąd na białym i białoczarnym przewodzie przy użyciu pilota. Przełączyłem miernik na ciągłość obwodu i okazuje się, że między przewodem białym, a biało-czarnym (czerwona kreska na schemacie) jest zwarcie, co by tłumaczyło spalenie bezpiecznika.
Co robię źle? Przerabiał ktoś ten temat w peugeocie?
Dodam, że przejrzałem kazdy temat i nie znalazłem odpowiedzi