Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zamknięte szkoły, zdalne nauczanie, jak to wygląda w praktyce? Możecie pomóc.

And! 22 Mar 2020 19:34 2742 44
  • #31
    Mirtoltol
    Poziom 10  
    Racja Chris_W zapomniałem o telefonach tak wycofam się z tego pomysłu, te aplikacje działają na telefonach.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #32
    marcinadd
    Poziom 17  
    Witajcie.
    Jestem uczniem klasy maturalnej, moja szkoła korzysta z G Suite for Education. Każdy z uczniów ma założone konto przed administratora. Lekcje odbywają sie na za pomocą Google Hangouts Meet. Osobiście podoba mi się taka forma edukacji. Po pierwsze każdy może uczyć się w swoim tempie. Ci słabsi mają czas na nadrabianie zaległości, zaś lepsi na poszerzanie wiedzy. Jak to w liceum funkcjonuje tutaj mocno model chcesz się uczysz, to się uczysz nie to Twoja strata. Po drugie prawdę mówiąc jest więcej czasu na zajęcie się tym co się lubi. Nie trzeba siedzieć na lekcjach „zapychaczach”, których sens jest wątpliwy. Raczej Ci nauczyciele nie dają zadań sprawiających kłopoty, takie odhaczenie po prostu zajęć. Niestety tutaj rodzice muszą spędzać z nimi czas. Nauczyciele w podstawówkach raczej olewają taką formę edukacji niestety, a jeżeli nie to nie jest ona efektywna dla dzieci.
    Chciałbym też skrytykować pomysły do wszelakich aplikacji mobilnych do nauczania. Nie tędy droga. Nauka z telefonu jest niesamowicie niewygodna i męcząca jak i dla niektórych może być po prostu nieefektywna, a to za sprawą rozpraszaczy takich jak np. powiadomienia z portalów społecznościowych, wiadomości i inne bzdury. Ponadto ekran smartfona jest tak mały, że nie da się tam zmieścić zadowalającej liczby informacji trzymając go w jakiejś sensownej odległości, pomijam fakt ciągłego schylania się nad urządzeniem, przewijania kart, przełączania aplikacji itp. Nie wspomnę tutaj już o młodych, dla których to kompletnie bez sensu moim zdaniem.
  • #33
    kuba 2008 pl
    Poziom 4  
    Witajcie !!
    Obecnie w podstawówce wygląda to tak że nauczyciele zadają nam zadania i tematy przez e-dziennik lub inne ćwiczenia przez strony takie jak wordwall lub kahoot. Przynajmniej tak to wygląda u mnie ale myślę że tak też działa to w innych szkołach.
    A osobiście podoba mi się taki typ nauki bo na uczenie się i odrabianie lekcji zamiast spędzać jakieś 8 godzin w szkole to spędzam około 3 lub 4 godziny na nauce w domu i to jeszcze przy ulubionej muzyce. :D
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #35
    keseszel
    Poziom 26  
    Nauka w czasach obecnych.. Młody (12 lat) siedzi od rana do rana na grach online. Lekcje jakie ma przesłane, odpier.... i zadowolony. Kiedy wyłączony jest internet korzysta z filmików na YT i zasypia z telefonem w ręku. Marzę by internet padł.
  • #36
    marcinadd
    Poziom 17  
    @keseszel A czy nie można tego procederu po prostu ukrócić? Wszystko musi mieć swoje granice. Niestety tutaj wychodzi też jedna z głównych wad tego rozwiązania. Nauczą się tylko Ci co chcą się nauczyć, a podstawówka ucierpi na tym najbardziej. Dzieci będą siedzieć w tych telefonach i się odmóżdżać na tych portalach społecznościowych. Jeszcze uczniów takich nie można oceniać, normalnymi ocenami, bo może by to ich zmotywowało.

    Wracając do tematu
    Moje pytania brzmią zatem: Dlaczego rodzice nie uczą dzieci, w jaki sposób należy wykorzystywać urządzenia elektroniczne? Dlaczego rodzice zezwalają młodym na posiadanie kont na wszystkich możliwych portalach społecznościowych? Dlaczego rodzice nie kontrolują, wciągania przez młodych najgorszego syfu z Youtube i durnych filmików?
    A może należy pokazać dziecku skąd powinno czerpać wiedzę, zaciekawić go czymś.
  • #37
    pawelr98
    Poziom 38  
    keseszel napisał:
    Nauka w czasach obecnych.. Młody (12 lat) siedzi od rana do rana na grach online. Lekcje jakie ma przesłane, odpier.... i zadowolony. Kiedy wyłączony jest internet korzysta z filmików na YT i zasypia z telefonem w ręku. Marzę by internet padł.


    A któż jest jego rodzicem i nie nauczył go rozsądnie korzystać ?

    Zresztą z internetu też można korzystać z pożytkiem. Można się nauczyć elektroniki, programowania, grafiki komputerowej, grania na instrumentach, chemii, generalnie czego dusza zapragnie to znajdzie.

    Ja się głównie uczę z internetu, bo tak jest wygodniej.
    Książki generalnie stosuję jak potrzeba mi bardziej szczegółowej wiedzy, czasem tłumaczonej bardziej profesjonalnie i popartej autorytetami.

    Matematyki wyższej uczyłem się z książki z lat 50-tych.
    Wytłumaczone jak dla debila, książka chyba była mojego dziadka z technikum kolejowego. Nowsze książki o podobnej tematyce były moim zdaniem gorsze.

    Ale już zagadnień z "nowych" dziedzin lepiej się było uczyć z internetu.
    Bo są ludzie, którzy potrafią prostymi słowami tłumaczyć złożone zagadnienia.
    Robią coś, czego wielu nauczycieli nie potrafi.
  • #38
    thomson16
    Poziom 4  
    Jako uczeń technikum pozwolę dorzucić swoje trzy grosze... sprawa wygląda tak, że ministerstwo nadal nie ma żadnego sensownego planu do zaproponowania. Jutro rusza obowiązkowe zdalne nauczanie, każda szkoła jest pozostawiona na pastwę losu. W mojej szkole uczniowie sami wyszli z inicjatywą założenia szkolnego serwera na discordzie i pomysł ten został poparty przez dyrekcje.
    Może nie jest to rozwiązanie doskonałe ale lepsze takie niż mail od nauczyciela z podpunktami do wykonania. Nauczycielom przedmiotów ścisłych jak matematyka czi fizyka przydałyby się tablety graficzne, gdyż ciężko tłumaczyć niektóre zagadnienia bez możliwości rysunków etc.
  • #39
    marcinadd
    Poziom 17  
    @thomson16 Zgadzam się jeżeli chodzi o tablety graficzne. Niestety wybacz, ale jak usłyszałem, że dyrekcja zgodziła się na „szkolny serwer Discord” to pojawił mi się uśmiech na twarzy. Jest to przykład użycia niewłaściwej technologii do innowacyjnego celu. Nauczanie na odległość nie ma co ukrywać jest nieplanowanym eksperymentem, dzięki użyciu właśnie takich narzędzi jak Discord, jego ocena może drastycznie spaść. Na serwerze pojawią się trolle, zaczną przeszkadzać w prowadzeniu lekcji. Na stronie głównej jest nawet napis „Free Voice and Text Chat for Gamers”. Tutaj chodzi o anonimowość, a odnośnie „anonimowości” młodym przychodzą do głowy różne pomysły co widać po YouTube. Nie wiem kto wpadł na tak durny pomysł, aby używać Discorda do takich zastosowań. A platforma zauważyła, to i nagle zaczęła przygarniać użytkowników. Oczywiście jak masz „ogarniętą” klasę, to narzędzie jest bez znaczenia.
  • #40
    thomson16
    Poziom 4  
    @marcinadd
    Rozumiem twoje obawy aczkolwiek postaram się lepiej wytłumaczyć jak to wygląda. Wiadomo trzeba mieć najpierw zaproszenie na serwer, następnie w rejestracji adminowie sprawdzają tożsamość użytkownika (użytkownik musi mieć nick jako imię i nazwisko oraz klasa), który później uzyskuje dostęp tylko do podkanału swojej klasy. Całość jest dość dobrze zorganizowana więc nie ma obaw przed trollami, poza tym nauczyciel zawsze może zmutować takiego użytkownika lub zgłosić sprawę do administracji, która szybko reaguje. Pomijając już to, nadal uważam, że lekcje w taki sposób to dość dobra opcja przy braku innych sensownych
  • #41
    pawelr98
    Poziom 38  
    Pierwszy wykład online się nie odbył, system padł.

    Drugi wykład się odbył, jednak były problemy, system przez pierwsze 10 min nie działał.

    Pytaliśmy się prowadzącego, czy możliwe jest użycie Discorda,Youtube lub Twitcha.
    Uczelnia zakazała "w trosce o dane osobowe". A to, że wykład się nie odbył to mało ważne, ważniejsze RODO.
  • #42
    Jacekser
    Poziom 20  
    30 lat (35) trwa powszechna (r)ewolucja komputerowa na Świecie.Wdrażamy programy e-cośtam we wszystkich dziedzinach życia.Jak to jest że w jednej z najważniejszych dziedzin dla rozwoju postępu ludzkiego-edukacji nie dochowaliśmy się podręcznikowej podstawy programowej w formie elektronicznej(pomijam e-książki bo te powszechnie są)-?.Czy lobby wydawnicze musi dominować?Czy co rok trzeba "tworzyć" nowe podręczniki o tym co już wiadomo od dziesiątek lat?Czy wiedzy z zakresu podstawowego nie należałoby zgromadzić w formie e-szkoły?Jak znalazł na taki okres jak dzisiaj mamy czy z powodu np.choroby ucznia.
    PS.
    Proszono mnie jakiś czas temu o pomoc w zadaniach z elektrotechniki(technikum).Zadanie jakie miał wykonać uczeń była wiedzą z zakresu liczb zespolonych o której nie miał zielonego pojęcia(1 rok).Pan wykładowca przyszedł ,przedstawił z którego FTP miał uczeń pobrać zadania i to praktycznie wszystko co miał do powiedzenia (ponoć student Politechniki).Poleciłem książkę Masewicza/Paula "Podstawy Elektrotechniki".Kupiłem ją w antykwariacie i dałem.Mnie wkładano tę wiedzę przez 2 bite lata w technikum(45 lat temu).Teraz mamy tak jak opisałem.I ma być dobrze?
  • #43
    WS38
    Poziom 12  
    Jacekser napisał:
    Wdrażamy programy e-cośtam we wszystkich dziedzinach życia. Jak to jest że w jednej z najważniejszych dziedzin dla rozwoju postępu ludzkiego-edukacji nie dochowaliśmy się podręcznikowej podstawy programowej w formie elektronicznej(pomijam e-książki bo te powszechnie są)-?.Czy lobby wydawnicze musi dominować?


    To właśnie lobby podręcznikowe wdraża nowe projekty elektroniczne.
    Zatem wygra ta opcja, która najbardziej się opłaca i z której lobby ma największe pieniądze.
    To bardziej złożony problem, bowiem szkoły wdrażają tylko to, za co zapłaci rząd lub gmina - a tam jakiś urzędnik decyduje o profilu nauczania i zapleczu technicznym.

    Myślę, że ta pandemia daje wile do myślenia. Jest okazja zebrać wiele informacji i uwag oraz ciekawych rozwiązań. Ten temat na pewno będzie rozwojowy. No, może nie tak bardzo, jak dziedzina gier komputerowych, ale musi dojść do przewartościowania pewnych starych wzorców.

    Nawet taka, krótka dyskusja, jaka toczy się pod tym postem, pomoże nauczycielom zwrócić uwagę na pewne zagadnienia i pozwoli uniknąć błędów.

    Słaby nauczyciel niczego nie nauczy, nawet w tradycyjnej szkole.
  • #44
    Jacekser
    Poziom 20  
    "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie…"-Jan Zamoyski (1542–1605) – polski polityk, mąż stanu, kanclerz wielki koronny i hetman wielki koronny, doradca Zygmunta Augusta i Stefana Batorego.
  • #45
    oskar777

    Poziom 26  
    Cytat:
    U wielu profesorów i doktorów inżynierów jest problem z obsługą rzeczy tak trywialnych jak podstawowa obsługa komputera.

    I żeby to jeszcze byli bardzo starzy ludzie. A to czasem 40-50 latkowie.


    Komputer i ogólnie sprzęt elektroniczny wyczuwa twój strach jak nie jesteś czegoś pewien.

    Żona do mnie mówi, nie działa jej jakiś link z librusa z zadaniami dla dziecka, widzę błąd, że strona nie istnieje, mówię naciśnij jeszcze raz od razu się odpala. Brat do mnie sieć wifi nie działa wpadam do jego domu wszystko śmiga. W firmie naprawiam komputery wszystko śmiga, testy itd. Wracam do domu i nagle telefon, że nie działa.