Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Urządzenie wykrywające gwałtowne ruchy dziecka podczas snu

22 Mar 2020 21:52 471 28
  • Poziom 5  
    Witam wszystkich. Moje zapytanie może komuś wydawać się komuś głupie ale zapewniam że temat jest dla mnie śmiertelnie poważny.
    Moja córeczka (2 mies.) miała ostatnio bardzo dziwne ataki przypominające padaczkę. Diagnoza neurologiczna nic nie wykazała więc są podejrzenia że może mieć to podłoże gastrologiczne. Nie wchodząc w szczegóły tego typu ataki mogą się wiązać z ryzykiem zadławienia jeśli nie ma w pobliżu osoby która dziecko odpowiednio ułoży główką w dół. Z racji że te ataki wystąpiły w nocy (nad ranem) przechodzę wreszcie do mojego pytania:

    Potrzebuję stworzyć „urządzenie/system” który zareaguje alarmem na gwałtowne ruchy dziecka. Mam kilka koncepcji:
    1. Elektroniczne
    • kamera reagująca na pewne wzorce ruchowe – chyba trudne i nawet nie wiem jak się do tego zabrać
    • Opaska zakładana na nóżkę sparowana z jakąś aplikacją – chyba łatwiejsze ale nie wiem czy będzie możliwość skalibrowania odpowiednio urządzenia aby wysyłało alarm tylko w przypadku gwałtownych ruchów

    2. Mechaniczne
    • system bloczkowy z dzwoneczkami mocowany do nóżki – chyba najłatwiejsze aczkolwiek zwykły sznurek i dzwonek chyba się nie sprawdzi. Trzeba by skonstruować urządzenie które by przy jednoczesnym braku napięcia jak i pociągnięciu również zareagowało dzwonieniem
    3. Mieszane
    • detektory ruchu połączone np. sznureczkiem z nóżką – nie wiem czy nie popłynąłem za daleko ale w teorii mi się wydaje to możliwe

    UWAGI: Pierwsze co się wielu osobom może nasunąć to to że taki „system” będzie powodował dużo „fałszywych alarmów”. Nie obawiam się tego z kilku powodów:
    1. Będziemy go tylko używać przez kilka godzin na dobę kiedy oboje z żoną śpimy
    2. Mała jak śpi spokojnie to w sumie prawie się nie rusza
    3. Jesteśmy przyzwyczajeni do wielu pobudek w ciągu nocy a komfort psychiczny że mamy w razie czego takie zabezpieczenie jest ważniejszy niż wszystko inne.

    Może zna ktoś jakieś gotowe i cenowo sensowne rozwiązanie dla takich sytuacji? A jeśli nie to może robiliście podobne rzeczy i macie doświadczenie? Nie chcę wyważać otwartych drzwi i wolę skorzystać z porady kogoś kto wdrażał już podobne rzeczy. Dzięki z góry!
  • OptexOptex
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Tak na szybko mi przyszedł pomysł z czujnikiem wstrząsowym z alarmu samochodowego.
    Mają na ogół możliwość regulacji czułości załączenia.
  • Poziom 5  
    O tym nie pomyślałem. Nie miałem z tym urządzeniem wcześniej styczności. Czy zainstalowanie tego poza autem (zasilanie, oprogramowanie) nie będzie zbyt skomplikowane?
  • OptexOptex
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Zasilacz 12V, buzzer 12V i przekaźnik z podtrzymaniem czasowym powinien wystarczyć.
    Większość wstrząsówek wymaga tylko zasilenia, a po wykryciu wstrząsu wysyłają impuls.
    Przekaźnik czasowy by ten impuls podtrzymał troszkę dłużej i załączył buzzer.
    Tam nie ma co oprogramować, to prosty układ ;)
  • Poziom 5  
    Nie jestem elektronikiem ale w sumie nie wygląda to na zbyt skomplikowany proces :) zbadam ten temat dokładniej
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Najprościej to kupić czujkę ruchu z alarmem, dziecko jest "luźne", czujka widzi w ciemnościach, powiadomienie radiowe. Prościej się nie da.
    Np takie coś - na Allegro wpisz frazę "czujniki ruchu", jest tego pełno.
  • Poziom 5  
    Też dobra opcja. Tylko czy taki czujnik nie wychwyci minimalnych ruchów oddechowych albo np obrócenia główki? Nie wiem jak czułe jest to ustrojstwo...
  • Poziom 40  
    Te czujki są bardzo czułe. Możesz też popytać u fachowców którzy montują alarmy, oni dobiorą odpowiednią. Czułość czujki się reguluje.
    Obrócenie główki wychwyci. Mam takie czujki w warsztacie i nieraz dla zabawy udawałem złodzieja, czyli starałem się przesunąć z jednego miejsca w drugie. Aby "przebyć" z 10 cm (centymetrów) potrzebowałem długiego czasu, a jeden jakiś ciut szybszy ruch i już czujka reagowała.
    Wydaje mi się że to jest optymalne, ale w alarmach jestem prawie laikiem. Zadaj to samo pytanie a w podforum gdzie są alarmy.
  • Poziom 34  
    Podstawowe pytanie czy potrzebujesz doraźnego rozwiązania na już czy możesz trochę poczekać. Obawiam się, że teraz trudno będzie znaleźć firmę, która zdecyduje się wysłać tego typu towar.
  • Poziom 5  
    @Aleksander_01 dopytam tak jak mówisz bo akurat alarm przy każdym minimalnym ruchu to będzie jednak trochę przegięcie. @TvWidget potrzebuję na już cokolwiek ale tez interesuje mnie rozwiązanie na dłuższą metę więc jak coś to mogę poczekać pod warunkiem ze będę miał jakieś tymczasowe rozwiązanie.
  • Poziom 34  
    Określ co dokładnie ma wykrywać czujnik ?
  • Poziom 40  
    Jest tam ustawianie czułości, po za tym czujkę możesz skierować tak aby widziała tylko część ciała np: nóżki. Uważam że cena jest spoko do przełknięcia a resztę trzeba doszlifować samemu.
  • Poziom 5  
    @TvWidget Gwałtowny ruch trwający więcej niz powiedzmy 3 sek. Czyli coś co nie wykryje obrócenia głowy albo pojedynczego machnięcia rączką ale już np. powtarzające się kopanie nóżkami tak.
    @Aleksander_01 tak zgadzam się ceny są na tyle przystępne że nawet biorąc pod uwagę ryzyko że może się nie sprawdzić warto kupić i choćby przetestować
  • Poziom 34  
    Są bezprzewodowe czujniki zawierające akcelerometr. Teoretycznie mogą wykryć wszystko co potrzebujesz. Nie mają jednak do wyboru opcji "gwałtowny ruch trwający więcej niz powiedzmy 3 sek." Odpowiednie przetwarzania danych trzeba zrobić we własnym zakresie. Do tego potrzebna jest umiejętność pisania programów. Gotowe urządzenia pozwolą wywołać alarm np. po przekroczeniu określonego przyspieszenia, zmianie położenia lub wykryciu określonego położenia względem płaszczyzny ziemi itp.
  • Poziom 5  
    @TvWidget Z programowaniem mam w sumie sporo do czynienia aczkolwiek jest to programowanie raczej webowe i w językach wysokopoziomowych. To o czym piszesz przypomina mi trochę zagadnienia związane z programowaniem gier na platformy mobilne (odzwierciedlanie danych z czujników jak np, żyroskop w silniku gry). Brałem kiedyś udział w tego typu projekcie i pamiętam że ilość fizyki i trygonometrii jaka była wymagana w implementacji już trochę przekraczała moje skromne możliwości :) . Nie wiem czy bym dał radę coś takiego ogarnąć ale dzięki za trop. Poszukam, może są jakieś gotowe rozwiązania dla takich platform.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    misprz napisał:
    @TvWidget Z programowaniem mam w sumie sporo do czynienia aczkolwiek jest to programowanie raczej webowe i w językach wysokopoziomowych.

    Zapewne więc potrafisz to zrozumieć: https://developers.google.com/web/updates/2015/07/interact-with-ble-devices-on-the-web
    Najprościej będzie osiągnąć cel wykorzystując eksperymentalną funkcjonalność https://googlechrome.github.io/samples/web-bluetooth/scan.html
    Nie wiem jednak czy uda się włączyć skanowanie BT na cały czas snu dziecka. Jeśli przez JS zablokujesz uśpienie smartfona to jest pewna szansa, że da się to zrobić.

    Na PW. wysłałem link do małego czujnika, którego możesz obsłużyć w wyżej wymieniony sposób.
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Bardzo proste na sprężynce kulka metalowa, dwa pierścienie z drutu pod kątem 90 stopni to przyczepione do wózka lub kołyski, podczas ruchu dziecka kulka zwiera z którąś częścią pierścienia i wlącza piszczek buczek lub nawet światło, zależnie od wykończenia.
  • Poziom 5  
    @TvWidget dzięki za linki. Webowe appki mobilne to już zdecydowanie bardziej znajome dla mnie terytorium aczkolwiek wydaje się to nie lada wyzwanie. Zapoznam się z tym co podesłałeś i spróbuję ocenić swoje szanse powodzenia :)
    @klamocik Nie wiem czy by mi się udało to tak precyzyjnie skalibrować. Ona jest trochę za mała żeby gwałtownie ruszać łóżeczkiem więc to by musiały być bardzo czułe i precyzyjne elementy. Nie wiem czy w domowych warunkach do zrobienia dla mnie ale też dobry trop. Wezmę pod uwagę :)
  • Poziom 28  
    Wyrażnie zaznaczyłem wózek jako najlepsze do poruszenia w każdym kierunku i kołyska już z ograniczeniem, a łóżeczko to już nie to, zostają jeszcze kołyski huśtawkowe to też się sprawdzi.
  • Poziom 32  
    misprz napisał:
    (...) bardzo dziwne ataki przypominające padaczkę. Diagnoza neurologiczna nic nie wykazała więc są podejrzenia że może mieć to podłoże gastrologiczne. (...)

    Coś stoi na przeszkodzie, że dwumiesięczne dziecko - z Waszym podejrzeniem o coś - nie śpi razem z matką, na czas obserwacji, co to jest?
    Przecież matka jest czuła na każdy ruch dziecka i tylko to jest potrzebne na czas obserwacji - wspólny sen z matką.
    Nie jest do tego potrzebna żadna specjalizowana technika.
  • Poziom 5  
    @klamocik faktycznie przeoczyłem to. No to musielibyśmy się wyposażyć w coś takiego. Mamy jeździk i bujaczek ale ten pierwszy jest bardzo stabilny a drugi nie nadaje się do spania. To też jest jakaś opcja bo taką kołyskę już kiedyś mieliśmy w planie :)
    @pikarel to nie zawsze jest takie proste. Matka jest osobą, która ma bardzo mocny sen i najzwyczajniej w świecie się boi że jej zrobi krzywdę. Zwłaszcza że czasem jak mała daje w kość to nie śpimy nawet po 24h. Po takim czuwaniu sen jest dosyć twardy. Dodatkowo dziecko ma problemy z ulewaniem czyli musi spać pod kątem 30 stopni. W swoim łóżeczku ma wszystko odpowiednio przygotowane a w naszym nie byłoby to takie proste. Nie twierdzę, że to nie jest racjonalne wyjście ale szereg naszych doświadczeń mówi nam że u nas mogłoby to się nie sprawdzić.
  • Poziom 32  
    @misprz - idź do lekarza z żoną i dzieckiem i nie kombinuj, jak koń pod górę.
    Lekarz wytłumaczy wam, co macie robić (podejrzewam, że już to zrobił, tylko to olałeś).
    Twoje dziecko ma dopiero 2 miesiące, jesteś nieodpowiedzialnym człowiekiem.

    Do moderatora - to za poważny problem, aby tutaj rozwiązywac go, a nie w gabinecie pediatry (i psychologa).
    Proszę usunąć ten temat.
  • Poziom 5  
    @pikarel moje dziecko jest pod stałą opieką neurologa. Właśnie jesteśmy w okresie obserwacji, która została przez niego zalecona po wstępnym wykluczeniu problemów o podłożu neurologicznym (pisałem o tym na początku). Obecnie leczymy ją pod kątem refluksu i naszym głównym zadaniem jest obserwować czy ataki się powtarzają. W związku z tym że te ataki występowały w nocy szukam dodatkowego (oprócz oczywistego czyli nie spania) sposobu aby monitorować zachowanie dziecka.
    Na wypadek jakby to było niejasne to chciałbym zaznaczyć: Nie szukam tutaj porady medycznej. Od tego są lekarze, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie. Nie oczekuję również rozwiązania problemu zdrowotnego mojego dziecka bo od tego są leki i zalecenia lekarskie. Szukam jedynie pomocy w stworzeniu urządzenia, które pomoże w obecnej sytuacji monitorować stan dziecka. Nie wiem czy jestem w stanie jaśniej to wyłożyć.
  • Pomocny post
    Poziom 2  
    My używamy kamery IP (z Lidla, ale już nie ma w sprzedaży) do monitorowania naszego malucha. Można w niej ustawić alarm gdy obraz zacznie się ruszać. Można ustawić także próg zadziałania rozpoznawania ruchu. Kamera jest zamontowana nad łóżeczkiem i ma diody IR więc w nocy jest wyraźny obraz przy zgaszonym świetle. Poszukaj innych kamer tego typu np na Amazon. W naszej ogląda się obraz na apce na smartfonie.
    Kidyś używałem do monitorowania parkingu komputerka Rapsberry PI z kamerą na USB. Można ściągnąć z sieci MotionEyeOS na Raspberry PI który obsługuje kamerkę na USB. Można ustawić obszar monitorowania obrazu oraz próg zadziałania rozpoznawania ruchu. Ogląda się obraz przez przeglądarkę, Rapsberry PI jest w sieci lokalnej WIFI.

    Albo czujka od alarmu, mikrofalowa albo IR z możliwością ustawienia progu zadziałania. One mają jakiś przekaźnik zazwyczaj, który może załączyć lampkę nocną albo brzęczyk.

    Firma AngelCare robi nanie elektroniczne wraz z podkładką pod matercyk, która monitoruje oddech (my mamy model Ac-401). Może to jest jakiś trop - poszukaj może coś podobnego można kupić.
    My używamy podkładki pod matercyk bo mamy monitor pulsu, oddechu oraz natlenienia krwi ze szpitala.
    I nie słuchaj krzykaczy typu pikarel, oni nie widzą co to znaczy mieć w domu ciężko chore dziecko. Powodzewnia!
  • Poziom 32  
    Zly Wirus napisał:
    (...)
    I nie słuchaj krzykaczy typu pikarel, oni nie widzą co to znaczy mieć w domu ciężko chore dziecko. Powodzewnia!

    Kolejny, dziś zarejestrowany, specjalista od ubliżania mi.

    Dziecko zdiagnozowane z zagrożeniem życia, przez zadławienia się treścią żołądka - jest pod stałą obserwacją w szpitalu, wraz z matką.
    Jeśli jest w domu - to albo nie ma takiego zagrożenia lub jest, a rodzice na własne życzenie zabrali dziecko ze szpitala.
    Proszę też nie pisać bredni, ze normalna, nawet zmęczona matka - nie budzi się na ruchy dziecka! Ojciec też się obudzi, jeśli wie o zagrożeniu, bo wtedy śpi, jak "mysz pod miotłą". Rozrywki należy teraz odłożyć na bok.

    Jeśli jednak lekarz wypisał dziecko - to dał wam wyraźne zalecenia, jak ma wyglądać i na czym ma polegać wasza opieka nad nim w domu.
    Powtórzę więc - nie kombinuj, jak koń pod górę i nie wyręczaj się urządzeniami, lecz śpijcie z dzieckiem a w dzień bądźcie obok, bo doprowadzisz do czegoś niedobrego.
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    https://abc-rc.pl/product-pol-6230-Czujnik-ruchu-PIR-HC-SR501-detektor-ruchu-do-Arduino.html

    Tylko nie jest jasne, co tam się reguluje - czy można regulować czułość (jaki ruch potrzebny, żeby czujnik go wykrył)?

    Pewnie od biedy da się to zrobić inaczej - przysłonić czujnik np. kawałkiem "szarego płótna", żeby zmniejszyć czułość.

    Trzeba by pomyśleć, co jeszcze do tego podłączyć, żeby nie robić zakupów na raty, bo przesyłki kosztują.
  • Poziom 5  
    @Zly Wirus Dzięki za sugestie. My mamy Xiaomi Mi Home Security. Ona tez ma wbudowany monitoring i alarm po wykryciu ruchu ale są tylko dwa stopnie czułości i oba zbyt czułe. U nas się nie sprawdziło. Ten pomysł z Rapsberry PI jest w sumie całkiem niezły. Co do podkładek elektronicznych to mamy w razie czego Babysense 7 a z zakupem podkładek dedykowanych do wykrywania ataków epileptycznych się wstrzymamy do ostatecznej diagnozy. Przed nami jeszcze tydzień obserwacji, kolejna konsultacja a potem badanie EEG (w zależności od tego jak się epidemia potoczy). Póki co jest wszystko ok ale tak czy owak będę taką czujkę chciał mieć. W pierwszej kolejności będę testował zasugerowany prze użytkownika @TvWidget czujnik z akcelerometrem do tego jakaś prosta appka na androida i zobaczymy jak pójdzie.
    @_jta_ cenowo to fajnie wychodzi. Aż dziwne :P. Arduino nie znam musze zgłębić temat
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    To nie musi być używane z Arduino - może z czymkolwiek, na co można podać sygnał cyfrowy (choćby NE555). Jest więcej podobnych czujników, być może także jakiś dający sygnał analogowy zależny od wielkości/szybkości ruchu (niestety nic takiego nie znalazłem), to by miało taką zaletę, że pozwoliłoby zrobić regulację czułości, ale znalezienie czegoś takiego wymaga zrobienia przeglądu dostępnych czujników. Kupiłem kiedyś coś takiego (HC-SR501 - to chyba ten sam typ) na Allegro za 4,90zł (i chwilowo nie mam dostępu - zostawiłem w miejscu, do którego obecnie jest zakaz wstępu z powodu epidemii), i nie miałem kiedy spróbować, jak to działa...

    Koncepcja testowania działania mogłaby być taka: do czujnika podłączyć LED (poprzez opornik; nie wiem, czy między OUT i VCC, czy między OUT i GND - dla różnych czujników może być różnie) i sprawdzić, jak reaguje na ruch - tam są 2 potencjometry do regulacji, trzeba ustawić je na krótkie czasy, sprawdzić czułość - jeśli jest za duża (reaguje, kiedy dziecko się nie porusza), to osłonić czujnik (zasłonić kawałkiem płótna, takiego nie za gęsto tkanego).

    Zastosowanie: podłączyć wyjście albo do Arduino i napisać program, albo do układu, w którym będzie przerzutnik monostabilny (NE555, CD4528/CD4538... jest tego więcej; można też użyć timera CD4541) i licznik CD4017. Bez sygnału przerzutnik ma na licznik podawać sygnał RESET (pytanie, czy dla NE555 polaryzacja będzie pasować), po sygnale ma zacząć zliczać kolejne sygnały (on ma 10 wyjść, ponumerowanych 0..9, na jednym jest zawsze stan wysoki, na pozostałych niski, zliczanie to przechodzenie stanu wysokiego na kolejne wyjścia), i do któregoś z wyjść podłączyć przerzutnik monostabilny (tu z NE555 będzie więcej kombinowania, ale niewiele, a on o tyle pasuje, że ma większy prąd wyjściowy) i do niego sygnalizację.

    Jeśli dziecko poruszy się raz, czy dwa razy, a potem będzie leżeć spokojnie, to licznik nie doliczy do wyjścia, pod które jest podłączony drugi przerzutnik, zostanie zresetowany i reakcji układu nie będzie; ale jak kilka razy pod rząd, to zostanie wyzwolony drugi przerzutnik i poda sygnał alarmu - można tam podłączyć LED, czy buzer.

    Oczywiście, wszystko to, co można zrobić na tych przerzutnikach i CD4017, można też zrobić na Arduino (koszt klona Arduino Nano chyba kilkanaście zł, wysyłany z Polski na Allegro od 11,7zł, z wlutowanymi goldpinami od 16,9zł); do montażu układu potrzebne są kabelki do golpinów (żeńskie końcówki).
  • Poziom 5  
    @_jta_ dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Kuszące jest to jak tanie są te podzespoły. Poza tym tak jak to opisujesz to wygląda że idealnie pasuje do tego co chciałbym osiągnąć. Pogadam o tym z bratem on jest o wiele lepszy ode mnie jeśli chodzi o elektronikę. Ja bym czegoś takiego z obecnym stanem wiedzy raczej nie dał rady skonstruować.