Kolega się nie obraża, tylko wstawi zdjęcie tej płyty czołowej. I proszę wyjąć luzne przewody z tej czerwonej koszulki.
Dodano po 6 [godziny] 8 [minuty]:
Tak sobie pozwoliłem ponownie obejrzeć zdjęcia z postu #1, i doszedłem do paru wniosków>lipa straszna,bo- brak wentylatora, brak elektrozaworu gazu osłonowego, brak modułu sterowania trafem spawalniczym/ jeśli było zasilane bezpośrednio z rączki spawalniczej , to lipa do potęgi/, podajnik drutu-kaszana, nie wiadomo czy zespół prostownika jest w ogóle sprawny. Zrobienie z tego prawie prawdziwego miga będzie dosyć trudne, przede wszystkim mocno kosztowne, i trzeba mieć do tego odpowiednią wiedzę. Jeśli sam transformator działa/ nie wygląda na przegrzany/, można pokusić się na wykorzystanie go do porządnego prostownika, ale też wiąże się to z jego przezwojeniem/uzwojenie pierwotne/. I też do tego jest niezbędna wiedza odpowiednia. Nie piszę tego, aby cię zniechęcić- raczej żeby uświadomić, na forum jest wiele tematów> spawarki MIG, trzeba tylko usiąść, poczytać/ użyj wyszukiwarki/. Jeśli będziesz chciał się tego pozbyć, mogę wziąć od ciebie trafo, może coś jeszcze?Ja z niego zrobię sobie prawdziwy prostownik. Jakby co kontakt przez pw.