Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogranicznik przepięć np. Hager SPN901

23 Mar 2020 10:43 174 8
  • Poziom 2  
    Witam.
    Co sądzicie o ograniczniku przepięć Hager SPN901 - czy wystarczy on w typowej rozdzielni domu jednorodzinnego?

    Troszkę poczytałem i wiem, że lepsze byłyby iskiernikowe, ale ich cena to kilka tysięcy (trochę dużo), jak również, czy na pewno warystorowe nie wystarczą do typowego domu? Przecież wg norm wystarczą.....
    W końcu np. Hager to znana firma, i deklaruje, że jest to ogranicznik (warystorowy) Typu 1 i Typu 2 do stosowania w budownictwie mieszkaniowym.

    Dziwi mnie cena pomiędzy SPN 900 a SPN 901. Wprawdzie "oficjalna" cena producenta SPN 900 jest niższa, to jednak rzeczywista (np. w sklepach internetowych, itp.) jest odwrotnie, tzn. SPN 901 jest dużo tańszy (ok. 500zł), a SPN 900 oscyluje ok. 800zł.
    Mając rozdział pomiędzy N i PE zrobiony w rozdzielni gdzie ma być montowany ogranicznik - to chyba nie ma różnicy czy będzie to 3-modułowy czy 4-modułowy? Chciałbym się upewnić - gdy z SPN901 wyłączymy "N" np. wyjmiemy wkładkę - to czy w zasadzie działania mamy dokładnie to samo co SPN 900? Wtedy ekonomiczniej jest wstawić 4-polowy i dodatkowo mamy 1 wkładkę "na zapas".....
  • Moderator Elektrycy
    jjanko napisał:
    Co sądzicie o ograniczniku przepięć Hager SPN901 - czy wystarczy on w typowej rozdzielni domu jednorodzinnego?

    Ja fanem tego typu rozwiązań nie jestem, wolę rozwiązania firm: Dehn, Leutron oraz PhoenixContact.
    Tamci przynajmniej rzetelne badania robią w tej kwestii. Co sobie wstawi inwestor, to jego sprawa.

    jjanko napisał:
    Troszkę poczytałem i wiem, że lepsze byłyby iskiernikowe, ale ich cena to kilka tysięcy (trochę dużo), jak również, czy na pewno warystorowe nie wystarczą do typowego domu? Przecież wg norm wystarczą.....

    Przecież to powinien projektant określić. W jednej sytuacji wystarczy warystor, w innej wymagany jest iskiernik. Warystor nie da rady odprowadzić bezpośredniego wyładowania piorunowego. Da radę "ogarnąć" typowe przepięcie, ale nie prąd piorunowy.
    jjanko napisał:
    to chyba nie ma różnicy czy będzie to 3-modułowy czy 4-modułowy? Chciałbym się upewnić - gdy z SPN901 wyłączymy "N" np. wyjmiemy wkładkę - to czy w zasadzie działania mamy dokładnie to samo co SPN 900?

    To zależy od budowy SPD, ale w większości przypadków tak będzie, że dla instalacji w której rozdział jest w rozdzielnicy SPD 4 modułowy, będzie pracował na 3 modułach.
  • Poziom 2  
    kozi966 napisał:
    Przecież to powinien projektant określić.

    Nie sądzę, żeby w typowej instalacji domowej, projektant określił aż tak szczegółowo ogranicznik. Wg mnie szczytem jest, jeżeli będzie oznaczenie - ogranicznik przepięć typu 1 i typu 2.
    PS. U mnie nawet tyle projektant nie wpisał.....

    Dodano po 7 [minuty]:

    kozi966 napisał:
    To zależy od budowy SPD, ale w większości przypadków tak będzie, że dla instalacji w której rozdział jest w rozdzielnicy SPD 4 modułowy, będzie pracował na 3 modułach

    OK, czyli raczej jest, tak jak sądziłem. A konkretnie w przypadku SPN901 / SPN900 (czy po wyjęciu wkładki z 901 będzie on SPN 900)?



    Dodam jeszcze, że w tym budynku nie ma instalacji odgromowej.
  • Moderator Elektrycy
    jjanko napisał:
    Nie sądzę, żeby w typowej instalacji domowej, projektant określił aż tak szczegółowo ogranicznik. Wg mnie szczytem jest, jeżeli będzie oznaczenie - ogranicznik przepięć typu 1 i typu 2.
    PS. U mnie nawet tyle projektant nie wpisał.....

    A ja sądzę. Sam jestem projektantem.
    U kolegi, to podejrzewam, że jest projekt typowy potrzebny do uzyskania pozwolenia na budowę. Zgadza się?
    Choć i na tym etapie przy analizie ryzyka do kwestii stopnia ochrony LPS, należy określić wymagane środki ochrony przeciwprzepięciowej.
    Do tego wypadałoby zrobić projekt wykonawczy, precyzujący wymagania.

    jjanko napisał:
    Dodam jeszcze, że w tym budynku nie ma instalacji odgromowej.

    A linia zasilająca? kablowa, napowietrzna? Transformator jest niedaleko? daleko? dość mało danych nawet do przewidywania.
  • Poziom 2  
    kozi966 napisał:
    jjanko napisał:
    Nie sądzę, żeby w typowej instalacji domowej, projektant określił aż tak szczegółowo ogranicznik. Wg mnie szczytem jest, jeżeli będzie oznaczenie - ogranicznik przepięć typu 1 i typu 2.
    PS. U mnie nawet tyle projektant nie wpisał.....

    A ja sądzę. Sam jestem projektantem.
    U kolegi, to podejrzewam, że jest projekt typowy potrzebny do uzyskania pozwolenia na budowę. Zgadza się?
    Choć i na tym etapie przy analizie ryzyka do kwestii stopnia ochrony LPS, należy określić wymagane środki ochrony przeciwprzepięciowej.
    Do tego wypadałoby zrobić projekt wykonawczy, precyzujący wymagania.

    jjanko napisał:
    Dodam jeszcze, że w tym budynku nie ma instalacji odgromowej.

    A linia zasilająca? kablowa, napowietrzna? Transformator jest niedaleko? daleko? dość mało danych nawet do przewidywania.

    Główna linia zasilająca jest napowietrzna. Z niej jest zejście do ziemi (nowo-wykonane dla 2 domów), przechodzi pod drogą i wchodzi do skrzynki z licznikiem (licząc poziomo ok. 8 m) - kabel 4x35 Al. Ze skrzynki idzie ziemią 4x16 Cu do domu - długość kabla 38 m (wg ilości zakupu), wychodzi wprost z ziemi do rozdzielni w środku domu. Pod rozdzielnią wychodzi bednarka, z bednarki do RG LgY 16.
    Co do transformatora to nie jestem pewny jak przebiega linia, ale najbliższy jest ok. 50m. Jeżeli jest o istotne to zabezpieczenie przeciążeniowe główne(w skrzynce licznikowej) - 32A (przydział 17kW).
  • Poziom 2  
    kozi966 napisał:
    jjanko napisał:
    Główna linia zasilająca jest napowietrzna.

    I to już jest argument pod stosowanie iskiernika.

    Tylko, że tak jest pewnie w 99% przypadków w Polsce.
    A ile osób ma iskierniki w rozdzielniach?
    Wydaje mi się, że linię mają chronić właściciele linii - i to oni powinni stosować odpowiednie zabezpieczenia.

    A co na to fakt, że na tych ogranicznikach o których pisałem wyraźnie jest zaznaczone, że są typu T1 i T2?
  • Moderator Elektrycy
    jjanko napisał:
    Tylko, że tak jest pewnie w 99% przypadków w Polsce.

    Nie jest. Dużo linii zasilających to linie kablowe.
    jjanko napisał:
    A ile osób ma iskierniki w rozdzielniach?

    Nie wiem, nie liczyłem.
    jjanko napisał:
    Wydaje mi się, że linię mają chronić właściciele linii - i to oni powinni stosować odpowiednie zabezpieczenia.

    Nie wydaje się koledze. Właściciele linii napowietrznych mają swoje zabezpieczenia, ale to nie znaczy, że mają oni też chronić instalację odbiorcy.
    jjanko napisał:
    A co na to fakt, że na tych ogranicznikach o których pisałem wyraźnie jest zaznaczone, że są typu T1 i T2?

    Ogranicznik o typie np. T1, to jedynie taki element, który przeszedł badanie według próby klasy I. Jest to badanie udarami prądowymi o określonej wartości szczytowej, ładunku i energii właściwej.
    Nie oznacza to jednak, że jest właściwym zastosowanie takiego ochronnika do danej sytuacji.

    Zwracam uwagę, że ja jedynie sugeruję jakieś rozwiązanie, które nie musi być zgodne z czyimiś poglądami. Może kolega sobie robić co uzna za stosowne.
  • Poziom 33  
    Myślę że w podobnej cenie co Hager kupi się Dehnshield, który wg Dehna-a jest ogranicznikiem kombinowanym czyli iskiernikowo-warystorowym.
    Poza tym takie firmy które produkują wszystko do elektrotechniki czyli jak hager czy eaton sami nie produkują ograniczników tylko wkładają inne we własne obudowy.