Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Otwarty hardware w dzisiejszych czasach - wywiad z F. Violante z Arduino

ghost666 24 Mar 2020 15:31 1416 18
  • Otwarty hardware w dzisiejszych czasach - wywiad z F. Violante z Arduino
    Arduino to sprzętowa platforma typu open source, oparta na uproszczonym systemie do zarządzania sprzętem i oprogramowaniem. Jest to prawdopodobnie najbardziej znana włoska marka w cyfrowym świecie. Arduino stało się obecnie ikoną otwartych płytek prototypowych.

    Dzięki Arduino w niezwykle szybki sposób można opracować urządzenia integrujące nie tylko klasyczne elementy elektroniczne, ale także czujniki, serwomechanizmy i układy komunikacyjne. Arduino pozwala na przełamanie bariery wejścia, które stawia obecny świat elektroniki i systemów wbudowanych. Otwiera ono świat możliwości dla współczesnych twórców, którzy lubią i chcą eksperymentować i prototypować urządzenia elektroniczne w ekonomiczny i łatwy sposób.

    Arduino Uno pojawiło się na rynku w 2005 roku. Technologia ta stała się jednym z filarów ruchu hobbystów. W ostatnich latach jednakże wiele się zmieniło. Najlepszym sposobem na lepsze poznanie Arduino i zmian w sektorze otwartych płytek deweloperskich, jest rozmowa z CEO spółki Arduino, Fabio Violante (na zdjęciu po lewej stronie). Wywiad taki przeprowadził portal EE Times Europe.

    EE Times Europe: Dorastałem z Arduino. Widziałem, jak ożywa, dorasta i dojrzewa. Widziałem pojawianie się startupów wykorzystujących Arduino jako podstawowy element ich prototypów. A teraz ekosystem ten ma za sobą ogromną społeczność, potencjalnie największą na świecie w tym sektorze. Do czego dąży obecnie firma Arduino?

    Fabio Violante: Zawsze wspaniale jest słyszeć, że ludzie dorastali z Arduino i cieszymy się, że nasze produkty są nadal szeroko stosowane jako platformy prototypowe dla startupów, które same odnoszą sukcesy. Arduino ma obecnie ponad 30 milionów aktywnych członków społeczności, z których wielu poszukuje prostoty, dzięki której Arduino jest tak popularne na rynku sprzętu. Pozwala to łatwo przenieść się do aplikacji IoT (Internetu Rzeczy) – w zasadzie pozwala to uprościć proces projektowania podłączonych urządzeń w systemach IoT. Dlatego koncentrujemy się na Arduino IoT Cloud, aby ułatwić tworzenie aplikacji z kodem niskopoziomowym, w prawdziwym stylu Arduino. Robimy tu po to, aby użytkownicy mogli szybko, łatwo i bezproblemowo rozwijać swoje aplikacje. Na przykład niedawno zaprezentowaliśmy poprawę obsługi interfejsu LoRaWan w naszej chmurze - jest to kwantowy skok w porównaniu z istniejącymi obecnie rozwiązaniami, w których większość prac związanych z przekształcaniem danych z czujników w pakiety jest wykonywana ręcznie przez programistów.

    Otwarty hardware w dzisiejszych czasach - wywiad z F. Violante z Arduino
    Arduino Portenta
    EE TE: Najnowszy moduł Arduino Portenta (na zdjęciu po lewej stronie – przyp. red.) ma na celu zwiększenie siły ekosystemu na rynku przemysłowym. Rodzą się tak zwani „twórcy przemysłowi”. Jakie zalety ma ta płytka dla rynku przemysłowego i jakie są jej główne zastosowania? Jakie mogą być wyzwania projektowe?

    F.V.: Bardzo często „producenci przemysłowi” wymagają komponentów klasy przemysłowej: wysoka jakość i długowieczność produktu, a także przemysłowy zakres temperatur pracy są dla nich najważniejsze. Dlatego zaprojektowaliśmy rodzinę Portenta, aby spełniała te kryteria. Z pomocą wybranych partnerów, takich jak STMicroelectronics dla Portenta H7, byliśmy w stanie stworzyć nie tylko niezawodny produkt, ale także najmocniejszy dwurdzeniowy moduł mikrokontrolera o niskim zużyciu energii na rynku. Ponadto, standaryzując dwa złącza wysokiej gęstości (znajdujące się one na dole modułu), staramy się stworzyć wielką szansę dla partnerów, firm projektowych i całego ekosystemu na opracowanie szeregu aplikacji pionowych, z wykorzystaniem naszych modułów jako „mózgu” w swoich urządzeniach. Większa moc obliczeniowa na krawędzi (chmury – przyp. red.) oznacza bardziej wyrafinowane aplikacje, w tym lepsze przetwarzanie sygnałów, uczenie maszynowe do konserwacji predykcyjnej, proste zadania związane z systemami wizyjnymi itp.

    Otwarty hardware w dzisiejszych czasach - wywiad z F. Violante z Arduino
    Arduino MKR Vidor 4000

    EE TE: Mamy wiele płyt opartych na mikrokontrolerach. Arduino oparte na FPGA może być nowym sposobem dzięki MKR Vidor 4000 (na zdjęciu po prawej stronie – przyp. red.). Czy istnieje szczególny powód, aby wybrać mikrokontroler zamiast FPGA jako silnik modułu?

    F.V.: Historycznie, Arduino zbudowano wokół mikrokontrolerów - żyjemy nimi i oddychamy nimi, ale jak zauważyłeś, układy FPGA są bardzo obiecującą technologią, która prawdopodobnie nigdy nie stała się głównym nurtem naszej społeczności ze względu na złożoność - zarówno rozwoju aplikacji, jak i montażu tych układów.

    Nasz cel związany z Vidorem jest dwojaki: zbudować dostępną, wielordzeniową płytkę, na której układ FPGA można postrzegać jako „nieskończenie elastyczne urządzenie peryferyjne”, a co ważniejsze, zbudować narzędzia upraszczające korzystanie z układów FPGA przez mniej uzdolnionych inżynierów i producentów sprzętu.

    Opracowanie tego narzędzia trwało niestety dłużej niż planowano, a do poprawnej użyteczności potrzebnych było wiele iteracji prototypu. Jesteśmy przekonani, że prawie rozwiązaliśmy wyzwania związane z użytecznością i udostępnimy to narzędzie jeszcze w tym roku, początkowo jako wersja beta, a następnie docelowa wersja, dostępna dla wszystkich użytkowników, ale musimy czekać na informacje od testerów, którzy potwierdzą, że udało nam się zrealizować nasze cele.

    EE TE: Jak wymyśliłeś konkretną formę shielda Arduino? Jego kształt można zastąpić formatem MKR?

    F.V.: Odpowiedź jest bardzo prosta: przez przypadek zgubiliśmy złącza, a to uniemożliwiło ludziom łatwe korzystanie z płytki na płytkach stykowych, ale mieliśmy już dużą partię wyprodukowanych modułów. Co ważniejsze, chciałbym podkreślić, że celem projektu Arduino UNO było użycie jak najmniejszej ilości części potrzebnych do zrobienia czegoś użytecznego, w przeciwieństwie do ówczesnych płytek rozwojowych, które były zwykle duże, drogie, pełne części i bardzo skomplikowane. Wpadliśmy na pomysł, że aby rozszerzyć płytkę, można ustawiać modułu jeden na drugim. W ten sposób łatwo można podłączyć dodatkowe układy, nawet jeśli jest się początkującym użytkownikiem. Połączenie Arduino z Shieldem umożliwiło wielu osobom dość szybkie tworzenie aplikacji. Stworzyło to ekosystem setek producentów. Nazwę „shield” żartobliwie wymyślił David Cuartielles, poczynając od faktu, że Arduino był pierwszym królem Włoch w 1000 roku, więc te moduły są tarczami (ang. Shield) króla.

    Gdy liczba pinów Uno stała się czynnikiem ograniczającym, wprowadziliśmy dodatkowe złącze na płytce Due i Mega, które wciąż jest bardzo rozpowszechnionym rozwiązaniem. Ponieważ ograniczenia wielkości stały się ważnym czynnikiem, wielu naszych użytkowników prosiło o mniejszy rozmiar. Opracowaliśmy rodzinę MKR, która jest bardziej kompaktowa i wprowadza koncepcję wbudowanych modułów komunikacyjnych.

    Dzięki formatowi modułu Portenta ewoluujemy od MKR, dodając dwa złącza o dużej gęstości. Ułatwi to użycie w aplikacjach przemysłowych, w których płytkę należy wykorzystać jako moduł, obsługujący aż 160 pinów, aby ułatwić użytkownikowi podłączanie dużej liczby interfejsów.

    EE TE: Jakie są plany rozwoju dla Arduino IDE?

    F.V.: Chociaż jesteśmy zaangażowani w utrzymanie i ulepszanie tradycyjnego środowiska opartego o Java - Arduino IDE, niedawno rozpoczęliśmy opracowywanie bardziej zaawansowanego środowiska o nazwie Arduino Pro IDE. Wielu użytkowników na przestrzeni lat wyraziło chęć posiadania zaawansowanych funkcji edycji, takich jak automatyczne uzupełnianie kodu i możliwości debugowania układu. Nowe Pro IDE jest już dostępne i można je pobrać i przetestować w wersji alfa ze strony arduino.cc.

    Słuchając opinii użytkowników, stworzyliśmy narzędzia CLI, które implementuje wszystkie funkcje backendu Arduino IDE, dzięki czemu ludzie mogą korzystać z dowolnego edytora, który im się podoba, bez wysiłku generując te same pliki wykonywalne, co oficjalne IDE.

    Dostępna jest również wersja IDE online (create.arduino.cc) dla osób, które lubią rozwijać oprogramowanie w chmurze. Póki co okazało się, że jest to bardzo popularne rozwiązanie i odnosi sukcesy – wykorzystuje je ponad 1,3 miliona użytkowników.

    EE TE: Czy planujesz specjalną współpracę? Inne płytki IoT? Sztuczna inteligencja? Czy ktoś myśli o przejęciu Arduino?

    F.V.: Jasne, wzmacniamy nasze partnerstwa technologiczne z dostawcami zaawansowanych technologii w celu demokratyzacji dostępu do wyrafinowanej technologii. Zamierzamy zaprezentować kilka ważnych nowości w nadchodzących kwartałach.

    Oczywiście Arduino jest popularną platformą i stale otrzymujemy zarówno zapytania od różnych firm, jak i propozycje ze strony inwestorów finansowych.

    EE TE: Znamy specyfikę komputerów jednopłytkowych Raspberry Pi. Czy planujesz stworzyć podobną płytę, ale na przykład z systemem operacyjnym Arduino? Jakie funkcje Raspberry Pi lubisz, a których nie?

    F.V.: Komputer Raspberry Pi wywarł ogromny wpływ na świat, udostępniając potężny mikroprocesor w naprawdę niskiej cenie. W tej dziedzinie naprawdę doceniamy to, co zrobili. Mamy z nimi dobre relacje, a nawet wbudowaliśmy Raspberry Pi w bramę Arduino Pro LoRa. Jako Arduino staramy się być blisko świata mikrokontrolerów w celu wykonywania zadań w czasie rzeczywistym i badamy wielordzeniowe technologie łączące mikroprocesory i mikrokontrolery, które umożliwią połączenie najlepszego z obu światów, kładąc nacisk na mały pobór mocy i gotowość do aplikacji w systemach przemysłowych. Ale nie planujemy w żaden sposób wejść do przestrzeni zajmowanej przez Raspberry Pi, w której zdajemy sobie sprawę, że wykonali świetną robotę i nadal demokratyzują dostęp do komputerów jednopłytkowych ogólnego przeznaczenia z systemem Linux.

    EE TE: Czy możesz sobie wyobrazić sprzęt open source za 20 lat?

    F.V.: Myślę, że open source to świetny sposób na wspieranie innowacji, wolności i kreatywności. Jeśli chodzi o modele biznesowe, na pewno będą pewne korekty w przyszłości, ponieważ istnieje pewna nierównowaga między ludźmi, którzy, podobnie jak my, poświęcają dużo czasu i energii na projektowanie podstawowych technologii, pisanie ton kodu, oprogramowania układowego i bibliotek, a ludźmi, którzy po prostu biorą nasze projekty i kod, klonują je w obecnej postaci, a następnie wypuszczają na rynek tańszy produkt, który w wielu przypadkach nawet narusza nasze znaki handlowe (np. nie można nazwać swojego produktu Arduino Uno R3, nawet jeśli można zbudować legalny klon, identyczny z naszym UNO R3), naszymi identyfikatorami, znakami USB itp. W większości przypadków, podczas gdy mamy dużo współpracy przy oprogramowaniu, to po stronie sprzętu widzimy bardzo ograniczony wkład w projekty typu open source. W Arduino staramy się wnieść duży wkład w istniejące projekty, a nie żerować na innych otwartych projektach. W niedalekiej przyszłości będziemy współpracować z wieloma innymi organizacjami, aby wspierać rozwój bardziej złożonych projektów i zapewnić lepszą widoczność dla tych, które uważamy za ważne dla społeczności.

    Na koniec muszę dodać, że uważam, iż bardzo prawdopodobne kombinacje to wykorzystanie SaaS (Software as a Service – oprogramowanie jako usługa) i nowych modeli przychodów ze sprzętu, które pomogą utrzymać firmy produkujące otwarty sprzęt.

    EE TE: Co polecasz tym, którzy chcą rozpocząć start w oparciu o Arduino?

    F.V.: Idź do przodu! Oczywiście zachęcamy ludzi którzy budują startupy, aby nadal korzystali z Arduino jako narzędzia do prototypowania, narzędzia produkcyjnego i ostatecznie jako aktywnej chmury dla systemów Internetu Rzeczy.

    Sugerowałbym, aby osoby rozpoczynające działalność w tej dziedzinie dokładnie oceniały wyzwania, związane z rozpoczęciem działalności produkcyjnej od zera. To może być bardzo ekscytujące, ale także dość zniechęcające. Jako możliwą alternatywę widzimy to, co robi wiele startupów wykorzystujących Arduino. Jest to prawdziwe szczególnie w obszarach, w których innowacje startupów mają wartość dodaną w zakresie oprogramowania, algorytmów i modelu biznesowego. Firmy te nie chcą zostać ekspertami w dziedzinie sprzętu. Zwykle budują oni produkty w oparciu o kombinacje wypróbowanych i przetestowanych modułów Arduino oraz niewielki procent niestandardowego sprzętu. Daje to znacznie szybszy czas wprowadzenia produktu na rynek, czego potrzebuje startup, aby osiągnąć odpowiednią prędkość, by przełamać bariery i wejść odpowiednio na rynek.

    EE TE: Podsumowując, chciałbym zapytać o twoją osobistą opinię na temat wybuchu epidemii koronawirusa, który niepokoi chiński rynek. Ponieważ Chiny są kluczowym rynkiem dla globalnej produkcji elektroniki, jaki jest wpływ tej epidemii na rynek elektroniczny?

    F.V.: W tym momencie nie widzieliśmy żadnego namacalnego wpływu koronawirusa na nasz łańcuch dostaw. Podobnie jak większość firm w świecie elektroniki, jesteśmy zależni od komponentów, które w wielu przypadkach są dostarczane przez chińskie fabryki, dlatego możemy spodziewać się pewnych niedoborów w przyszłości. Otrzymaliśmy kilka porad doradczych od dystrybutorów z łańcucha dostaw, dotyczących potencjalnych niewielkich spowolnień w dostawach, ale uważamy, że nie wpłyną one znacząco na naszą zdolność do dostaw produktów. Kontynuujemy monitorowanie sytuacji i wprowadzamy pewne środki zaradcze w celu złagodzenia skutków.

    Źródło: https://www.eetimes.eu/open-source-hardware-in-the-modern-era-interview-of-arduinos-ceo-fabio-violante/

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9662 postów o ocenie 7751, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    Miray
    Poziom 5  
    Warto w ogóle zaprzątać sobie głowę 8-bitowym arduino kiedy w podobnej cenie można kupić 32 bitowe płytki oparte o cortexy? O większych możliwościach i podobnej cenie (lub tańszych) ?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #3
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    Miray napisał:
    Warto w ogóle zaprzątać sobie głowę 8-bitowym arduinok iedy w podobnej cenie można kupić 32 bitowe płytki oparte o cortexy?

    W artykule jest mowa o płytkach Arduino opartych na STM32H747XI oraz SAMD21, oba Cortex.
  • #4
    Miray
    Poziom 5  
    khoam napisał:
    Miray napisał:
    Warto w ogóle zaprzątać sobie głowę 8-bitowym arduinok iedy w podobnej cenie można kupić 32 bitowe płytki oparte o cortexy?

    W artykule jest mowa o płytkach Arduino opartych na STM32H747XI oraz SAMD21, oba Cortex.


    Nie doczytałem.
    Ale to się pogmatwane trochę robi, bo Arduino to zarówno płytka z atmegą 328p jak i z stm32.
    No i środowisko, które jest dosyć ułomne to też arduino ide.
  • #5
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    Miray napisał:
    Ale to się pogmatwane trochę robi, bo Arduino to zarówno płytka z atmegą 328p jak i z stm32.

    Określenie "Arduino" nie determinuje rodzaju użytego MCU, a jedynie rodzaj użytej biblioteki, czyli Arduino HAL. Nawet nie trzeba używać Arduino IDE :)
  • #7
    krzysiek_krm
    Poziom 37  
    gulson napisał:
    Arduino chętnie by zapomniało o swoich dawnych dzieciach ;)

    Chyba nie, dzięki nim wyrwali ogromny kawał tortu i zarobili górę pieniędzy.
  • #8
    fotomh-s
    Poziom 21  
    Arduino zapomnieć raczej nie chce.
    Zapomnieć chcą nieco bardziej zaawansowani użytkownicy tej platformy, bo dla nich faktycznie się to nie opłaca.

    Dla nowicjuszy płytki Arduino na 8 bitowych AVRach to nadal najlepsza opcja. Najłatwiej jest zacząć, bo większość przykładów opiera się o te płytki.
  • #9
    tronics
    Poziom 37  
    Cytat:
    Chyba nie, dzięki nim wyrwali ogromny kawał tortu i zarobili górę pieniędzy

    Sam sprzęt się nie liczy, problem nie jest ze sprzętem. Problem jest z tym, że wielu ludzi tak się przywiązało do HAL dla AVR że przejście na nową architekturę jest problematyczne, bo wiele rzeczy robi się inaczej, lepiej, szybciej i nie można tego ogarnąć tymi samymi funkcjami. Jeśli kod nie jest całkowicie kompatybilny to już jest problem. A jeśli i tak trzeba się wgryzać w rejestry by użyć zaawansowanych funkcjonalności to po co komuś Arduino HAL.
  • #10
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    tronics napisał:
    Problem jest z tym, że wielu ludzi tak się przywiązało do HAL dla AVR że przejście na nową architekturę jest problematyczne, bo wiele rzeczy robi się inaczej, lepiej, szybciej i nie można tego ogarnąć tymi samymi funkcjami. Jeśli kod nie jest całkowicie kompatybilny to już jest problem. A jeśli i tak trzeba się wgryzać w rejestry by użyć zaawansowanych funkcjonalności to po co komuś Arduino HAL.

    Znasz jakieś inne HAL, najlepiej w C++, które byłoby dostępne dla wielu platform sprzętowych z uniwersalnym API?
    Jak się chce skorzystać z "zaawansowanych funkcjonalności" w danej platformie sprzętowej, to zawsze trzeba programować niskopoziomowo - tak między innymi powstają biblioteki Arduino, w których określa się na jakie platformy są zaprojektowane. Bibilioteki takie nie muszą wspierać wszystkich platform i wyobraź, że jest całe mnóstwo takich, które nie wspierają AVR.

    fotomh-s napisał:
    Dla nowicjuszy płytki Arduino na 8 bitowych AVRach to nadal najlepsza opcja. Najłatwiej jest zacząć, bo większość przykładów opiera się o te płytki.

    To jest jeden z powodów kiepskiej opinii o Arduino.
  • #11
    fotomh-s
    Poziom 21  
    khoam napisał:
    Bibilioteki takie nie muszą wspierać wszystkich platform i wyobraź, że jest całe mnóstwo takich, które nie wspierają AVR.

    Najgorsze jest to, że nawet dla tych samych układów potrafią być różne core i różne biblioteki pod różne core.
    Tak jest dla STM-32. Są biblioteki które są kompatybilne z jednym core, inne są kompatybilne z drugim. Szczególnie irytujące przy obsłudze sprzętowego USB.

    Jeśli o AVR chodzi to jak dla mnie Bascom nie jest aż taki zły jak go prezentują. Nie stosuję w ogóle Arduino dla AVRów. Dla reszty (STM-32 i ESP-32) stosuję Arduino. Na Arduino się przesiadłem kiedy zmuszony byłem migrować na coś poważniejszego od AVRów. Padło wtedy na STM-32. Przesiadka przeszła gładko, bez żadnych problemów.
  • #12
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    fotomh-s napisał:
    Tak jest dla STM-32. Są biblioteki które są kompatybilne z jednym core, inne są kompatybilne z drugim. Szczególnie irytujące przy obsłudze sprzętowego USB.

    W wypadku STM32 sytuacja IMHO się stabilizuje. Jedynym "słusznym" HAL dla STM32 jest stm32duino tzn. jest traktowany jako oficjalny HAL przez fundację Arduino. Owszem są nadal biblioteki, które zostały napisane dla wcześniejszych "alternatywnych" HAL dla STM32, ale pewnie potrzeba jeszcze trochę czasu, aby biblioteki te zostały zmigrowane lub zastąpione innymi.
  • #13
    fotomh-s
    Poziom 21  
    Samego stm32duino są co najmniej 2 wersje.
    Jedna oficjalna, druga od "topielca" (dan drown czy jakoś tak).
    Kiedyś był temat na jakimś forum o portowaniu biblioteki USB composite z jednego stm32duino na drugie, ponoć były z tym jakieś problemy.
  • #14
    tronics
    Poziom 37  
    @khoam - nie wiem, miałem 4.4.0 i kompilował się mysensors bez problemu, zaktualizowałem core do 4.6.0 i przestał. Zauważyłem, że stary leciał na bibliotekach HAL, a nowy na LL. Ale to było jakiś rok temu, jak to wygląda teraz nawet nie wiem, do mysensors na sztywno ustawiłem 4.4.0 i śmiga, a jak robię coś innego to używam bieżącego najnowszego. Czy to były z dwóch różnych źródeł? Nie mam pojęcia, dodane przez PIO więc powinno być chyba 1.
  • #15
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    fotomh-s napisał:
    Jedna oficjalna, druga od "topielca" (dan drown czy jakoś tak).

    No więc chodziło mi o tę oficjalną :)
    https://www.stm32duino.com/

    Dodano po 2 [minuty]:

    tronics napisał:
    @khoam - nie wiem, miałem 4.4.0 i kompilował się mysensors bez problemu, zaktualizowałem core do 4.6.0 i przestał. Zauważyłem, że stary leciał na bibliotekach HAL, a nowy na LL. Ale to było jakiś rok temu, jak to wygląda teraz nawet nie wiem, do mysensors na sztywno ustawiłem 4.4.0 i śmiga, a jak robię coś innego to używam bieżącego najnowszego. Czy to były z dwóch różnych źródeł? Nie mam pojęcia, dodane przez PIO więc powinno być chyba 1.

    Naprawdę nie mam pojęcia o czym piszesz tzn. o jaki HAL chodzi, dla jakiego MCU i co to jest LL.
  • #16
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    khoam napisał:
    fotomh-s napisał:
    Tak jest dla STM-32. Są biblioteki które są kompatybilne z jednym core, inne są kompatybilne z drugim. Szczególnie irytujące przy obsłudze sprzętowego USB.

    W wypadku STM32 sytuacja IMHO się stabilizuje. Jedynym "słusznym" HAL dla STM32 jest stm32duino tzn. jest traktowany jako oficjalny HAL przez fundację Arduino. Owszem są nadal biblioteki, które zostały napisane dla wcześniejszych "alternatywnych" HAL dla STM32, ale pewnie potrzeba jeszcze trochę czasu, aby biblioteki te zostały zmigrowane lub zastąpione innymi.


    Ale dla STM32 jest CubeMX, który w sumie oferuje niedużo wyższy "próg wejścia" niż Arduino (przy podobnym koszcie w wydajności i wielkości kodu chyba), a ma dużo większe możliwości.
  • #17
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    ghost666 napisał:
    Ale dla STM32 jest CubeMX, który w sumie oferuje niedużo wyższy "próg wejścia" niż Arduino (przy podobnym koszcie w wydajności i wielkości kodu chyba), a ma dużo większe możliwości.

    Tematem wątku jest Arduino, a nie HAL dedykowane dla konkretnej rodziny procesorów ;)
    Arduino HAL dla STM32 jest oparte na Cube i nic nie stoi na przeszkodzie, aby w swoich programach "mieszać" oba API.
  • #18
    tronics
    Poziom 37  
    @khoam - no patrz, skoro piszę o bluepill to piszę o STM32F103, skoro piszę o HAL i LL pod spodem Arduino to mowa o https://www.st.com/resource/en/user_manual/dm...2f4-hal-and-ll-drivers-stmicroelectronics.pdf

    Nie wiem gdzie tu można by się pogubić ...

    edit - teraz zauważyłem, że w oryginalnym komentarzu nie zachowała się informacja o mysensors dla bluepill, widać przy przywracaniu niezapisanej treści część nieumyślnie skasowałem. Zatem fyi - wcześniejsze wersje stm32duino bazowały na driverach HAL, a nowsze na LL. Samo przejście spowodowało pewne niekompatybilności. Więc nie jest wcale aż tak różowo nawet w obrębie tego samego frameworka dla tej samej platformy.
  • #19
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    tronics napisał:
    Więc nie jest wcale aż tak różowo nawet w obrębie tego samego frameworka dla tej samej platformy.

    Zdaję sobie z tego sprawę. W wypadku ESP8266 też było podobnie i wiele mutacji HAL dla tej platformy w trakcie rozwijania kodu. Na szczęście Espressif od samego początku finansował rozwój Arduino HAL dla ESP8266 oraz ESP32, więc przynajmniej kontrola jest w jednym miejscu.