Arduino to sprzętowa platforma typu open source, oparta na uproszczonym systemie do zarządzania sprzętem i oprogramowaniem. Jest to prawdopodobnie najbardziej znana włoska marka w cyfrowym świecie. Arduino stało się obecnie ikoną otwartych płytek prototypowych.
Dzięki Arduino w niezwykle szybki sposób można opracować urządzenia integrujące nie tylko klasyczne elementy elektroniczne, ale także czujniki, serwomechanizmy i układy komunikacyjne. Arduino pozwala na przełamanie bariery wejścia, które stawia obecny świat elektroniki i systemów wbudowanych. Otwiera ono świat możliwości dla współczesnych twórców, którzy lubią i chcą eksperymentować i prototypować urządzenia elektroniczne w ekonomiczny i łatwy sposób.
Arduino Uno pojawiło się na rynku w 2005 roku. Technologia ta stała się jednym z filarów ruchu hobbystów. W ostatnich latach jednakże wiele się zmieniło. Najlepszym sposobem na lepsze poznanie Arduino i zmian w sektorze otwartych płytek deweloperskich, jest rozmowa z CEO spółki Arduino, Fabio Violante (na zdjęciu po lewej stronie). Wywiad taki przeprowadził portal EE Times Europe.
EE Times Europe: Dorastałem z Arduino. Widziałem, jak ożywa, dorasta i dojrzewa. Widziałem pojawianie się startupów wykorzystujących Arduino jako podstawowy element ich prototypów. A teraz ekosystem ten ma za sobą ogromną społeczność, potencjalnie największą na świecie w tym sektorze. Do czego dąży obecnie firma Arduino?
Fabio Violante: Zawsze wspaniale jest słyszeć, że ludzie dorastali z Arduino i cieszymy się, że nasze produkty są nadal szeroko stosowane jako platformy prototypowe dla startupów, które same odnoszą sukcesy. Arduino ma obecnie ponad 30 milionów aktywnych członków społeczności, z których wielu poszukuje prostoty, dzięki której Arduino jest tak popularne na rynku sprzętu. Pozwala to łatwo przenieść się do aplikacji IoT (Internetu Rzeczy) – w zasadzie pozwala to uprościć proces projektowania podłączonych urządzeń w systemach IoT. Dlatego koncentrujemy się na Arduino IoT Cloud, aby ułatwić tworzenie aplikacji z kodem niskopoziomowym, w prawdziwym stylu Arduino. Robimy tu po to, aby użytkownicy mogli szybko, łatwo i bezproblemowo rozwijać swoje aplikacje. Na przykład niedawno zaprezentowaliśmy poprawę obsługi interfejsu LoRaWan w naszej chmurze - jest to kwantowy skok w porównaniu z istniejącymi obecnie rozwiązaniami, w których większość prac związanych z przekształcaniem danych z czujników w pakiety jest wykonywana ręcznie przez programistów.
EE TE: Najnowszy moduł Arduino Portenta (na zdjęciu po lewej stronie – przyp. red.) ma na celu zwiększenie siły ekosystemu na rynku przemysłowym. Rodzą się tak zwani „twórcy przemysłowi”. Jakie zalety ma ta płytka dla rynku przemysłowego i jakie są jej główne zastosowania? Jakie mogą być wyzwania projektowe?
F.V.: Bardzo często „producenci przemysłowi” wymagają komponentów klasy przemysłowej: wysoka jakość i długowieczność produktu, a także przemysłowy zakres temperatur pracy są dla nich najważniejsze. Dlatego zaprojektowaliśmy rodzinę Portenta, aby spełniała te kryteria. Z pomocą wybranych partnerów, takich jak STMicroelectronics dla Portenta H7, byliśmy w stanie stworzyć nie tylko niezawodny produkt, ale także najmocniejszy dwurdzeniowy moduł mikrokontrolera o niskim zużyciu energii na rynku. Ponadto, standaryzując dwa złącza wysokiej gęstości (znajdujące się one na dole modułu), staramy się stworzyć wielką szansę dla partnerów, firm projektowych i całego ekosystemu na opracowanie szeregu aplikacji pionowych, z wykorzystaniem naszych modułów jako „mózgu” w swoich urządzeniach. Większa moc obliczeniowa na krawędzi (chmury – przyp. red.) oznacza bardziej wyrafinowane aplikacje, w tym lepsze przetwarzanie sygnałów, uczenie maszynowe do konserwacji predykcyjnej, proste zadania związane z systemami wizyjnymi itp.
EE TE: Mamy wiele płyt opartych na mikrokontrolerach. Arduino oparte na FPGA może być nowym sposobem dzięki MKR Vidor 4000 (na zdjęciu po prawej stronie – przyp. red.). Czy istnieje szczególny powód, aby wybrać mikrokontroler zamiast FPGA jako silnik modułu?
F.V.: Historycznie, Arduino zbudowano wokół mikrokontrolerów - żyjemy nimi i oddychamy nimi, ale jak zauważyłeś, układy FPGA są bardzo obiecującą technologią, która prawdopodobnie nigdy nie stała się głównym nurtem naszej społeczności ze względu na złożoność - zarówno rozwoju aplikacji, jak i montażu tych układów.
Nasz cel związany z Vidorem jest dwojaki: zbudować dostępną, wielordzeniową płytkę, na której układ FPGA można postrzegać jako „nieskończenie elastyczne urządzenie peryferyjne”, a co ważniejsze, zbudować narzędzia upraszczające korzystanie z układów FPGA przez mniej uzdolnionych inżynierów i producentów sprzętu.
Opracowanie tego narzędzia trwało niestety dłużej niż planowano, a do poprawnej użyteczności potrzebnych było wiele iteracji prototypu. Jesteśmy przekonani, że prawie rozwiązaliśmy wyzwania związane z użytecznością i udostępnimy to narzędzie jeszcze w tym roku, początkowo jako wersja beta, a następnie docelowa wersja, dostępna dla wszystkich użytkowników, ale musimy czekać na informacje od testerów, którzy potwierdzą, że udało nam się zrealizować nasze cele.
EE TE: Jak wymyśliłeś konkretną formę shielda Arduino? Jego kształt można zastąpić formatem MKR?
F.V.: Odpowiedź jest bardzo prosta: przez przypadek zgubiliśmy złącza, a to uniemożliwiło ludziom łatwe korzystanie z płytki na płytkach stykowych, ale mieliśmy już dużą partię wyprodukowanych modułów. Co ważniejsze, chciałbym podkreślić, że celem projektu Arduino UNO było użycie jak najmniejszej ilości części potrzebnych do zrobienia czegoś użytecznego, w przeciwieństwie do ówczesnych płytek rozwojowych, które były zwykle duże, drogie, pełne części i bardzo skomplikowane. Wpadliśmy na pomysł, że aby rozszerzyć płytkę, można ustawiać modułu jeden na drugim. W ten sposób łatwo można podłączyć dodatkowe układy, nawet jeśli jest się początkującym użytkownikiem. Połączenie Arduino z Shieldem umożliwiło wielu osobom dość szybkie tworzenie aplikacji. Stworzyło to ekosystem setek producentów. Nazwę „shield” żartobliwie wymyślił David Cuartielles, poczynając od faktu, że Arduino był pierwszym królem Włoch w 1000 roku, więc te moduły są tarczami (ang. Shield) króla.
Gdy liczba pinów Uno stała się czynnikiem ograniczającym, wprowadziliśmy dodatkowe złącze na płytce Due i Mega, które wciąż jest bardzo rozpowszechnionym rozwiązaniem. Ponieważ ograniczenia wielkości stały się ważnym czynnikiem, wielu naszych użytkowników prosiło o mniejszy rozmiar. Opracowaliśmy rodzinę MKR, która jest bardziej kompaktowa i wprowadza koncepcję wbudowanych modułów komunikacyjnych.
Dzięki formatowi modułu Portenta ewoluujemy od MKR, dodając dwa złącza o dużej gęstości. Ułatwi to użycie w aplikacjach przemysłowych, w których płytkę należy wykorzystać jako moduł, obsługujący aż 160 pinów, aby ułatwić użytkownikowi podłączanie dużej liczby interfejsów.
EE TE: Jakie są plany rozwoju dla Arduino IDE?
F.V.: Chociaż jesteśmy zaangażowani w utrzymanie i ulepszanie tradycyjnego środowiska opartego o Java - Arduino IDE, niedawno rozpoczęliśmy opracowywanie bardziej zaawansowanego środowiska o nazwie Arduino Pro IDE. Wielu użytkowników na przestrzeni lat wyraziło chęć posiadania zaawansowanych funkcji edycji, takich jak automatyczne uzupełnianie kodu i możliwości debugowania układu. Nowe Pro IDE jest już dostępne i można je pobrać i przetestować w wersji alfa ze strony arduino.cc.
Słuchając opinii użytkowników, stworzyliśmy narzędzia CLI, które implementuje wszystkie funkcje backendu Arduino IDE, dzięki czemu ludzie mogą korzystać z dowolnego edytora, który im się podoba, bez wysiłku generując te same pliki wykonywalne, co oficjalne IDE.
Dostępna jest również wersja IDE online (create.arduino.cc) dla osób, które lubią rozwijać oprogramowanie w chmurze. Póki co okazało się, że jest to bardzo popularne rozwiązanie i odnosi sukcesy – wykorzystuje je ponad 1,3 miliona użytkowników.
EE TE: Czy planujesz specjalną współpracę? Inne płytki IoT? Sztuczna inteligencja? Czy ktoś myśli o przejęciu Arduino?
F.V.: Jasne, wzmacniamy nasze partnerstwa technologiczne z dostawcami zaawansowanych technologii w celu demokratyzacji dostępu do wyrafinowanej technologii. Zamierzamy zaprezentować kilka ważnych nowości w nadchodzących kwartałach.
Oczywiście Arduino jest popularną platformą i stale otrzymujemy zarówno zapytania od różnych firm, jak i propozycje ze strony inwestorów finansowych.
EE TE: Znamy specyfikę komputerów jednopłytkowych Raspberry Pi. Czy planujesz stworzyć podobną płytę, ale na przykład z systemem operacyjnym Arduino? Jakie funkcje Raspberry Pi lubisz, a których nie?
F.V.: Komputer Raspberry Pi wywarł ogromny wpływ na świat, udostępniając potężny mikroprocesor w naprawdę niskiej cenie. W tej dziedzinie naprawdę doceniamy to, co zrobili. Mamy z nimi dobre relacje, a nawet wbudowaliśmy Raspberry Pi w bramę Arduino Pro LoRa. Jako Arduino staramy się być blisko świata mikrokontrolerów w celu wykonywania zadań w czasie rzeczywistym i badamy wielordzeniowe technologie łączące mikroprocesory i mikrokontrolery, które umożliwią połączenie najlepszego z obu światów, kładąc nacisk na mały pobór mocy i gotowość do aplikacji w systemach przemysłowych. Ale nie planujemy w żaden sposób wejść do przestrzeni zajmowanej przez Raspberry Pi, w której zdajemy sobie sprawę, że wykonali świetną robotę i nadal demokratyzują dostęp do komputerów jednopłytkowych ogólnego przeznaczenia z systemem Linux.
EE TE: Czy możesz sobie wyobrazić sprzęt open source za 20 lat?
F.V.: Myślę, że open source to świetny sposób na wspieranie innowacji, wolności i kreatywności. Jeśli chodzi o modele biznesowe, na pewno będą pewne korekty w przyszłości, ponieważ istnieje pewna nierównowaga między ludźmi, którzy, podobnie jak my, poświęcają dużo czasu i energii na projektowanie podstawowych technologii, pisanie ton kodu, oprogramowania układowego i bibliotek, a ludźmi, którzy po prostu biorą nasze projekty i kod, klonują je w obecnej postaci, a następnie wypuszczają na rynek tańszy produkt, który w wielu przypadkach nawet narusza nasze znaki handlowe (np. nie można nazwać swojego produktu Arduino Uno R3, nawet jeśli można zbudować legalny klon, identyczny z naszym UNO R3), naszymi identyfikatorami, znakami USB itp. W większości przypadków, podczas gdy mamy dużo współpracy przy oprogramowaniu, to po stronie sprzętu widzimy bardzo ograniczony wkład w projekty typu open source. W Arduino staramy się wnieść duży wkład w istniejące projekty, a nie żerować na innych otwartych projektach. W niedalekiej przyszłości będziemy współpracować z wieloma innymi organizacjami, aby wspierać rozwój bardziej złożonych projektów i zapewnić lepszą widoczność dla tych, które uważamy za ważne dla społeczności.
Na koniec muszę dodać, że uważam, iż bardzo prawdopodobne kombinacje to wykorzystanie SaaS (Software as a Service – oprogramowanie jako usługa) i nowych modeli przychodów ze sprzętu, które pomogą utrzymać firmy produkujące otwarty sprzęt.
EE TE: Co polecasz tym, którzy chcą rozpocząć start w oparciu o Arduino?
F.V.: Idź do przodu! Oczywiście zachęcamy ludzi którzy budują startupy, aby nadal korzystali z Arduino jako narzędzia do prototypowania, narzędzia produkcyjnego i ostatecznie jako aktywnej chmury dla systemów Internetu Rzeczy.
Sugerowałbym, aby osoby rozpoczynające działalność w tej dziedzinie dokładnie oceniały wyzwania, związane z rozpoczęciem działalności produkcyjnej od zera. To może być bardzo ekscytujące, ale także dość zniechęcające. Jako możliwą alternatywę widzimy to, co robi wiele startupów wykorzystujących Arduino. Jest to prawdziwe szczególnie w obszarach, w których innowacje startupów mają wartość dodaną w zakresie oprogramowania, algorytmów i modelu biznesowego. Firmy te nie chcą zostać ekspertami w dziedzinie sprzętu. Zwykle budują oni produkty w oparciu o kombinacje wypróbowanych i przetestowanych modułów Arduino oraz niewielki procent niestandardowego sprzętu. Daje to znacznie szybszy czas wprowadzenia produktu na rynek, czego potrzebuje startup, aby osiągnąć odpowiednią prędkość, by przełamać bariery i wejść odpowiednio na rynek.
EE TE: Podsumowując, chciałbym zapytać o twoją osobistą opinię na temat wybuchu epidemii koronawirusa, który niepokoi chiński rynek. Ponieważ Chiny są kluczowym rynkiem dla globalnej produkcji elektroniki, jaki jest wpływ tej epidemii na rynek elektroniczny?
F.V.: W tym momencie nie widzieliśmy żadnego namacalnego wpływu koronawirusa na nasz łańcuch dostaw. Podobnie jak większość firm w świecie elektroniki, jesteśmy zależni od komponentów, które w wielu przypadkach są dostarczane przez chińskie fabryki, dlatego możemy spodziewać się pewnych niedoborów w przyszłości. Otrzymaliśmy kilka porad doradczych od dystrybutorów z łańcucha dostaw, dotyczących potencjalnych niewielkich spowolnień w dostawach, ale uważamy, że nie wpłyną one znacząco na naszą zdolność do dostaw produktów. Kontynuujemy monitorowanie sytuacji i wprowadzamy pewne środki zaradcze w celu złagodzenia skutków.
Źródło: https://www.eetimes.eu/open-source-hardware-in-the-modern-era-interview-of-arduinos-ceo-fabio-violante/
Dzięki Arduino w niezwykle szybki sposób można opracować urządzenia integrujące nie tylko klasyczne elementy elektroniczne, ale także czujniki, serwomechanizmy i układy komunikacyjne. Arduino pozwala na przełamanie bariery wejścia, które stawia obecny świat elektroniki i systemów wbudowanych. Otwiera ono świat możliwości dla współczesnych twórców, którzy lubią i chcą eksperymentować i prototypować urządzenia elektroniczne w ekonomiczny i łatwy sposób.
Arduino Uno pojawiło się na rynku w 2005 roku. Technologia ta stała się jednym z filarów ruchu hobbystów. W ostatnich latach jednakże wiele się zmieniło. Najlepszym sposobem na lepsze poznanie Arduino i zmian w sektorze otwartych płytek deweloperskich, jest rozmowa z CEO spółki Arduino, Fabio Violante (na zdjęciu po lewej stronie). Wywiad taki przeprowadził portal EE Times Europe.
EE Times Europe: Dorastałem z Arduino. Widziałem, jak ożywa, dorasta i dojrzewa. Widziałem pojawianie się startupów wykorzystujących Arduino jako podstawowy element ich prototypów. A teraz ekosystem ten ma za sobą ogromną społeczność, potencjalnie największą na świecie w tym sektorze. Do czego dąży obecnie firma Arduino?
Fabio Violante: Zawsze wspaniale jest słyszeć, że ludzie dorastali z Arduino i cieszymy się, że nasze produkty są nadal szeroko stosowane jako platformy prototypowe dla startupów, które same odnoszą sukcesy. Arduino ma obecnie ponad 30 milionów aktywnych członków społeczności, z których wielu poszukuje prostoty, dzięki której Arduino jest tak popularne na rynku sprzętu. Pozwala to łatwo przenieść się do aplikacji IoT (Internetu Rzeczy) – w zasadzie pozwala to uprościć proces projektowania podłączonych urządzeń w systemach IoT. Dlatego koncentrujemy się na Arduino IoT Cloud, aby ułatwić tworzenie aplikacji z kodem niskopoziomowym, w prawdziwym stylu Arduino. Robimy tu po to, aby użytkownicy mogli szybko, łatwo i bezproblemowo rozwijać swoje aplikacje. Na przykład niedawno zaprezentowaliśmy poprawę obsługi interfejsu LoRaWan w naszej chmurze - jest to kwantowy skok w porównaniu z istniejącymi obecnie rozwiązaniami, w których większość prac związanych z przekształcaniem danych z czujników w pakiety jest wykonywana ręcznie przez programistów.
EE TE: Najnowszy moduł Arduino Portenta (na zdjęciu po lewej stronie – przyp. red.) ma na celu zwiększenie siły ekosystemu na rynku przemysłowym. Rodzą się tak zwani „twórcy przemysłowi”. Jakie zalety ma ta płytka dla rynku przemysłowego i jakie są jej główne zastosowania? Jakie mogą być wyzwania projektowe?
F.V.: Bardzo często „producenci przemysłowi” wymagają komponentów klasy przemysłowej: wysoka jakość i długowieczność produktu, a także przemysłowy zakres temperatur pracy są dla nich najważniejsze. Dlatego zaprojektowaliśmy rodzinę Portenta, aby spełniała te kryteria. Z pomocą wybranych partnerów, takich jak STMicroelectronics dla Portenta H7, byliśmy w stanie stworzyć nie tylko niezawodny produkt, ale także najmocniejszy dwurdzeniowy moduł mikrokontrolera o niskim zużyciu energii na rynku. Ponadto, standaryzując dwa złącza wysokiej gęstości (znajdujące się one na dole modułu), staramy się stworzyć wielką szansę dla partnerów, firm projektowych i całego ekosystemu na opracowanie szeregu aplikacji pionowych, z wykorzystaniem naszych modułów jako „mózgu” w swoich urządzeniach. Większa moc obliczeniowa na krawędzi (chmury – przyp. red.) oznacza bardziej wyrafinowane aplikacje, w tym lepsze przetwarzanie sygnałów, uczenie maszynowe do konserwacji predykcyjnej, proste zadania związane z systemami wizyjnymi itp.
EE TE: Mamy wiele płyt opartych na mikrokontrolerach. Arduino oparte na FPGA może być nowym sposobem dzięki MKR Vidor 4000 (na zdjęciu po prawej stronie – przyp. red.). Czy istnieje szczególny powód, aby wybrać mikrokontroler zamiast FPGA jako silnik modułu?
F.V.: Historycznie, Arduino zbudowano wokół mikrokontrolerów - żyjemy nimi i oddychamy nimi, ale jak zauważyłeś, układy FPGA są bardzo obiecującą technologią, która prawdopodobnie nigdy nie stała się głównym nurtem naszej społeczności ze względu na złożoność - zarówno rozwoju aplikacji, jak i montażu tych układów.
Nasz cel związany z Vidorem jest dwojaki: zbudować dostępną, wielordzeniową płytkę, na której układ FPGA można postrzegać jako „nieskończenie elastyczne urządzenie peryferyjne”, a co ważniejsze, zbudować narzędzia upraszczające korzystanie z układów FPGA przez mniej uzdolnionych inżynierów i producentów sprzętu.
Opracowanie tego narzędzia trwało niestety dłużej niż planowano, a do poprawnej użyteczności potrzebnych było wiele iteracji prototypu. Jesteśmy przekonani, że prawie rozwiązaliśmy wyzwania związane z użytecznością i udostępnimy to narzędzie jeszcze w tym roku, początkowo jako wersja beta, a następnie docelowa wersja, dostępna dla wszystkich użytkowników, ale musimy czekać na informacje od testerów, którzy potwierdzą, że udało nam się zrealizować nasze cele.
EE TE: Jak wymyśliłeś konkretną formę shielda Arduino? Jego kształt można zastąpić formatem MKR?
F.V.: Odpowiedź jest bardzo prosta: przez przypadek zgubiliśmy złącza, a to uniemożliwiło ludziom łatwe korzystanie z płytki na płytkach stykowych, ale mieliśmy już dużą partię wyprodukowanych modułów. Co ważniejsze, chciałbym podkreślić, że celem projektu Arduino UNO było użycie jak najmniejszej ilości części potrzebnych do zrobienia czegoś użytecznego, w przeciwieństwie do ówczesnych płytek rozwojowych, które były zwykle duże, drogie, pełne części i bardzo skomplikowane. Wpadliśmy na pomysł, że aby rozszerzyć płytkę, można ustawiać modułu jeden na drugim. W ten sposób łatwo można podłączyć dodatkowe układy, nawet jeśli jest się początkującym użytkownikiem. Połączenie Arduino z Shieldem umożliwiło wielu osobom dość szybkie tworzenie aplikacji. Stworzyło to ekosystem setek producentów. Nazwę „shield” żartobliwie wymyślił David Cuartielles, poczynając od faktu, że Arduino był pierwszym królem Włoch w 1000 roku, więc te moduły są tarczami (ang. Shield) króla.
Gdy liczba pinów Uno stała się czynnikiem ograniczającym, wprowadziliśmy dodatkowe złącze na płytce Due i Mega, które wciąż jest bardzo rozpowszechnionym rozwiązaniem. Ponieważ ograniczenia wielkości stały się ważnym czynnikiem, wielu naszych użytkowników prosiło o mniejszy rozmiar. Opracowaliśmy rodzinę MKR, która jest bardziej kompaktowa i wprowadza koncepcję wbudowanych modułów komunikacyjnych.
Dzięki formatowi modułu Portenta ewoluujemy od MKR, dodając dwa złącza o dużej gęstości. Ułatwi to użycie w aplikacjach przemysłowych, w których płytkę należy wykorzystać jako moduł, obsługujący aż 160 pinów, aby ułatwić użytkownikowi podłączanie dużej liczby interfejsów.
EE TE: Jakie są plany rozwoju dla Arduino IDE?
F.V.: Chociaż jesteśmy zaangażowani w utrzymanie i ulepszanie tradycyjnego środowiska opartego o Java - Arduino IDE, niedawno rozpoczęliśmy opracowywanie bardziej zaawansowanego środowiska o nazwie Arduino Pro IDE. Wielu użytkowników na przestrzeni lat wyraziło chęć posiadania zaawansowanych funkcji edycji, takich jak automatyczne uzupełnianie kodu i możliwości debugowania układu. Nowe Pro IDE jest już dostępne i można je pobrać i przetestować w wersji alfa ze strony arduino.cc.
Słuchając opinii użytkowników, stworzyliśmy narzędzia CLI, które implementuje wszystkie funkcje backendu Arduino IDE, dzięki czemu ludzie mogą korzystać z dowolnego edytora, który im się podoba, bez wysiłku generując te same pliki wykonywalne, co oficjalne IDE.
Dostępna jest również wersja IDE online (create.arduino.cc) dla osób, które lubią rozwijać oprogramowanie w chmurze. Póki co okazało się, że jest to bardzo popularne rozwiązanie i odnosi sukcesy – wykorzystuje je ponad 1,3 miliona użytkowników.
EE TE: Czy planujesz specjalną współpracę? Inne płytki IoT? Sztuczna inteligencja? Czy ktoś myśli o przejęciu Arduino?
F.V.: Jasne, wzmacniamy nasze partnerstwa technologiczne z dostawcami zaawansowanych technologii w celu demokratyzacji dostępu do wyrafinowanej technologii. Zamierzamy zaprezentować kilka ważnych nowości w nadchodzących kwartałach.
Oczywiście Arduino jest popularną platformą i stale otrzymujemy zarówno zapytania od różnych firm, jak i propozycje ze strony inwestorów finansowych.
EE TE: Znamy specyfikę komputerów jednopłytkowych Raspberry Pi. Czy planujesz stworzyć podobną płytę, ale na przykład z systemem operacyjnym Arduino? Jakie funkcje Raspberry Pi lubisz, a których nie?
F.V.: Komputer Raspberry Pi wywarł ogromny wpływ na świat, udostępniając potężny mikroprocesor w naprawdę niskiej cenie. W tej dziedzinie naprawdę doceniamy to, co zrobili. Mamy z nimi dobre relacje, a nawet wbudowaliśmy Raspberry Pi w bramę Arduino Pro LoRa. Jako Arduino staramy się być blisko świata mikrokontrolerów w celu wykonywania zadań w czasie rzeczywistym i badamy wielordzeniowe technologie łączące mikroprocesory i mikrokontrolery, które umożliwią połączenie najlepszego z obu światów, kładąc nacisk na mały pobór mocy i gotowość do aplikacji w systemach przemysłowych. Ale nie planujemy w żaden sposób wejść do przestrzeni zajmowanej przez Raspberry Pi, w której zdajemy sobie sprawę, że wykonali świetną robotę i nadal demokratyzują dostęp do komputerów jednopłytkowych ogólnego przeznaczenia z systemem Linux.
EE TE: Czy możesz sobie wyobrazić sprzęt open source za 20 lat?
F.V.: Myślę, że open source to świetny sposób na wspieranie innowacji, wolności i kreatywności. Jeśli chodzi o modele biznesowe, na pewno będą pewne korekty w przyszłości, ponieważ istnieje pewna nierównowaga między ludźmi, którzy, podobnie jak my, poświęcają dużo czasu i energii na projektowanie podstawowych technologii, pisanie ton kodu, oprogramowania układowego i bibliotek, a ludźmi, którzy po prostu biorą nasze projekty i kod, klonują je w obecnej postaci, a następnie wypuszczają na rynek tańszy produkt, który w wielu przypadkach nawet narusza nasze znaki handlowe (np. nie można nazwać swojego produktu Arduino Uno R3, nawet jeśli można zbudować legalny klon, identyczny z naszym UNO R3), naszymi identyfikatorami, znakami USB itp. W większości przypadków, podczas gdy mamy dużo współpracy przy oprogramowaniu, to po stronie sprzętu widzimy bardzo ograniczony wkład w projekty typu open source. W Arduino staramy się wnieść duży wkład w istniejące projekty, a nie żerować na innych otwartych projektach. W niedalekiej przyszłości będziemy współpracować z wieloma innymi organizacjami, aby wspierać rozwój bardziej złożonych projektów i zapewnić lepszą widoczność dla tych, które uważamy za ważne dla społeczności.
Na koniec muszę dodać, że uważam, iż bardzo prawdopodobne kombinacje to wykorzystanie SaaS (Software as a Service – oprogramowanie jako usługa) i nowych modeli przychodów ze sprzętu, które pomogą utrzymać firmy produkujące otwarty sprzęt.
EE TE: Co polecasz tym, którzy chcą rozpocząć start w oparciu o Arduino?
F.V.: Idź do przodu! Oczywiście zachęcamy ludzi którzy budują startupy, aby nadal korzystali z Arduino jako narzędzia do prototypowania, narzędzia produkcyjnego i ostatecznie jako aktywnej chmury dla systemów Internetu Rzeczy.
Sugerowałbym, aby osoby rozpoczynające działalność w tej dziedzinie dokładnie oceniały wyzwania, związane z rozpoczęciem działalności produkcyjnej od zera. To może być bardzo ekscytujące, ale także dość zniechęcające. Jako możliwą alternatywę widzimy to, co robi wiele startupów wykorzystujących Arduino. Jest to prawdziwe szczególnie w obszarach, w których innowacje startupów mają wartość dodaną w zakresie oprogramowania, algorytmów i modelu biznesowego. Firmy te nie chcą zostać ekspertami w dziedzinie sprzętu. Zwykle budują oni produkty w oparciu o kombinacje wypróbowanych i przetestowanych modułów Arduino oraz niewielki procent niestandardowego sprzętu. Daje to znacznie szybszy czas wprowadzenia produktu na rynek, czego potrzebuje startup, aby osiągnąć odpowiednią prędkość, by przełamać bariery i wejść odpowiednio na rynek.
EE TE: Podsumowując, chciałbym zapytać o twoją osobistą opinię na temat wybuchu epidemii koronawirusa, który niepokoi chiński rynek. Ponieważ Chiny są kluczowym rynkiem dla globalnej produkcji elektroniki, jaki jest wpływ tej epidemii na rynek elektroniczny?
F.V.: W tym momencie nie widzieliśmy żadnego namacalnego wpływu koronawirusa na nasz łańcuch dostaw. Podobnie jak większość firm w świecie elektroniki, jesteśmy zależni od komponentów, które w wielu przypadkach są dostarczane przez chińskie fabryki, dlatego możemy spodziewać się pewnych niedoborów w przyszłości. Otrzymaliśmy kilka porad doradczych od dystrybutorów z łańcucha dostaw, dotyczących potencjalnych niewielkich spowolnień w dostawach, ale uważamy, że nie wpłyną one znacząco na naszą zdolność do dostaw produktów. Kontynuujemy monitorowanie sytuacji i wprowadzamy pewne środki zaradcze w celu złagodzenia skutków.
Źródło: https://www.eetimes.eu/open-source-hardware-in-the-modern-era-interview-of-arduinos-ceo-fabio-violante/
Fajne? Ranking DIY
