Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Respirator open-source z wykorzystaniem druku 3D

TechEkspert 24 Mar 2020 20:13 2088 27
  • Respirator open-source z wykorzystaniem druku 3D
    Urządzenia medyczne, od których zależy życie to nie miejsce na projekty DIY, jednak szczególne okoliczności wymuszają nietypowe działanie. Na stronie www.ventilaid.org znajdziecie informacje o otwarto źródłowym projekcie respiratora DIY, możliwego do wykonania lokalnie. Konstruktorzy szacują czas druku 3D na 15 godzin z materiałów PLA /ABS i TPU/Flex. Zasilanie 12V DC, 230/120V AC. Inżynierowie z polskiej firmy Urbicum, którzy udostępnili projekt respiratora oczekują na wsparcie osób z obszaru medycznego. Więcej informacji znajdziecie na stronie i filmie poniżej. Czy respiratory oparte o łatwo dostępne części i druk 3D ułatwią walkę z COVID-19?
    https://gitlab.com/Urbicum/ventilaid


    Link

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    TechEkspert
    Redaktor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Specjalizuje się w: elektronika, mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert napisał 2937 postów o ocenie 2049, pomógł 6 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • #2
    Gregovy
    Poziom 2  
    Pomysł według mnie ciekawy, ale nie jestem przekonany co do jego rzeczywistego wykorzystania do celów medycznych. O ile sama konstrukcja - część mechaniczna może w jakiś sposób uprościć budowę to wydaje mi się, że powinien on posiadać dość złożony układ sterowania np. wykrycie, gdy pacjent zacznie walczyć z respiratorem itp. Trudno mi sobie wyobrazić placówkę medyczną, która ściąga pliki i drukuje sobie gdzieś w piwnicy respiratory. Pytanie czy takie urządzenia mogłoby rzeczywiście być wykorzystane w praktyce. W mojej ocenie to nie w samej "pompce" tkwi cena respiratorów, ale w całej reszcie, która je tworzy.
  • #3
    zbyszekkr
    Poziom 14  
    @Gregovy
    Urządzenie przedstawione w artykule jest najprostsze z możliwych, nie może być zastosowane u wszystkich pacjentów, ale może uratować. Zobacz, co dzieje się we Włoszech. Ostatnie informacje z Nowego Yorku i przewidywania rozwoju sytuacji również mogą porażać. Mogą potrzebować kilkaset tysięcy takich urządzeń. Nikt nie wie jak to się rozwinie u nas. A cena jest zależna od wielu czynników i w wielu wypadkach jest przesadzona. Na wartość mogą składać się jeszcze koszty atestów, których braku w wypadku epidemii nikt nie będzie kwestionował.
  • #4
    Marek_Skalski
    Moderator DIY
    Właścicielem strony z tym "respiratorem" jest drukarnia 3D i firma projektująca i sprzedająca drukarki 3D. Taki nowoczesny marketing potrzeb. Widoczne w stopce strony.
    Jak już Kolega zauważył, respirator, to nie tylko kilka mechanicznych elementów sterowanych z użyciem prostej elektroniki. Potrzebne jest też właściwe oprogramowanie, które jest mocno rozbudowane w kwestii diagnostyki oraz "dziwnych zachowań". Program typu "happy flow", czyli zakładamy wszystko super i nie wnikamy w to co może się zdarzyć, w połączeniu z nieprzytomnym pacjentem, to ryzyko śmierci.
    Projektowanie, testowanie, walidacja i produkcja takich urządzeń, to nie jest coś, co można sensownie zrobić w domu. To wymaga odpowiednich warunków i czasu, który nie jest kwestią lenistwa, ale staranności i odpowiedzialności. Respirator ma działać 24h/dobę przez wiele dni bez awarii. Jak się zatrzyma, to pacjent umrze i nie będzie można wgrać mu nowego programu.
    Oprócz respiratora, potrzebna jest jeszcze chemia. Nie tylko butla ze sprężonym powietrzem odpowiedniej klasy, ale też środki zapewniające odpowiednią czystość kanałów, które podczas pracy są znakomitym środowiskiem do rozwoju grzybów i bakterii. W takich porowatych wydrukach można założyć hodowlę kilku różnych szczepów bakterii, które wspólnie z wirusem szybciej wykończą pacjenta.
    A co do tego projektu, to proponuję założyć tę maskę i wytrzymać przynajmniej godzinę. Miękka maska z włóknami drażni skórę, a co dopiero ten plastik.

    Niech każdy z nas robi to na czym zna się najlepiej i wtedy będzie dobrze. Najgorzej jest jak najlepsi kierowcy, ekonomiści i politycy chcą być lekarzami z potrzeby serca.
  • #5
    koczis_ws
    Poziom 27  
    Tonący brzytwy sie chwyta. To powiedzenie jest w obecnej sytuacji bardzo aktualne. Jeśli brak sprzętu to nawet taki respirator może uratować życie. Oczywiście musi być pod stałym nadzorem żeby w razie czego zareagować skoro nie ma odpowiedniej automatyki. Grzyby, bakterie; z tym sobie jakoś radzimy a wirusa załatwi system immunologiczny pacjenta, ale pod warunkiem, że bedzie żyć. Równie dobrze można powiedzieć, że sztuczne oddychanie jest niedobre bo nie higieniczne, ale się go robi dla ratowania życia.
  • #6
    cirrostrato
    Poziom 36  
    Jeszcze niech wydrukują do tego ,,respiratora'' butlę z tlenem.
  • #8
    Armadon
    Poziom 12  
    Część ludzi chyba nie rozumie jednej rzeczy: Jak braknie normalnych respiratorów z atestami za gruby hajs to absolutnie KAŻDE rozwiązanie które będzie mogło je zastąpić będzie na wagę życia.
    Bo wybór będzie prosty: podłączamy człowieka do jakiejś samoróbki i być może przeżyje, albo nie podłączamy i wtedy na pewno nie przeżyje.
    A że projekt opublikowała firma zajmująca się akurat drukarkami 3d? To chyba dość logiczne. Bo kto miał opublikować? Piekarz albo fryzjer?
  • #10
    viayner
    Poziom 39  
    Witam,
    brawo za pomysl, ktory potwierdza ze nie wszystko musi byc bardzo skomplikowane ale jedna uwaga, proste w budowie urzadzenie nie jest proste w obsludze, do obslugi respiratora wymagany jest lekarz,nie mozna sobie "wydrukowac" i podlaczyc kolege to moze byc bardziej szkodliwe niz jego brak - nie popadajmy w panike.
    Pozdrawiam
  • #11
    jack63
    Poziom 42  
    viayner napisał:
    proste w budowie urzadzenie nie jest proste w obsludze, do obslugi respiratora wymagany jest lekarz,nie mozna sobie "wydrukowac" i

    Chodziło ci o wydrukowanie lekarza? Może pielęgniarka lub pielęgniarz (jest ich coraz więcej) wystarczą, bo to oni z reguły są blisko pacjenta większość czasu. Niestety ich wydtukować się nie da, a nikt ze służby zdrowia nie będzie ryzykował więzieniem. Nawet gdyby to mogło uratować sporą grupę ludzi.
  • #12
    DJ_KLIMA
    Poziom 14  
    Nie jest to takie proste jak prezentuje projekt, ale do dopracowania, o wiele lepsza była by pompka wykorzystująca worek do intubowania, bo jest medyczna, ma wszystko czego trzeba do wentylowania pacjenta, potrzebuje tylko stałych uciśnięć.
    Widziałem opracowania w tej tematyce, zapewne się przyspieszą.
  • #13
    bobycob
    Poziom 18  
    DJ_KLIMA napisał:
    Nie jest to takie proste jak prezentuje projekt, ale do dopracowania, o wiele lepsza była by pompka wykorzystująca worek do intubowania, bo jest medyczna, ma wszystko czego trzeba do wentylowania pacjenta, potrzebuje tylko stałych uciśnięć.


    Do intubowania służy laryngoskop, a intubuje się rurką intubacyjną (do intubacji)? Worek służy do resuscytacji/wentylacji, żargonowo nazywany workiem ambu od nazwy popularnego producenta worków.

    Odnośnie wymagań technicznych - stare respiratory stosowane powszechnie jeszcze w latach 80 były urządzeniami elektromechanicznymi. Więc w skrajnym przypadku nic nie stoi na przeszkodzie aby użyć proste urządzenie wydrukowane. Większym problemem może być jego trwałość, albo odporność na długotrwały kontakt z dużym stężeniem tlenu. To też jest problem do rozwiązania - podanie tlenu z wysokociśnieniowej instalacji szpitalnej.
    Pacjent pod respiratorem jest najczęściej w stanie śpiączki farmakologicznej, więc walczyć raczej nie będzie.

    Był na elektrodzie opisywany projekt maszyny wspomagającej oddychanie CPAP? Tego typu konstrukcja wydaje się bardziej prawdopodobna do uruchomienia. Nie ma kłopotliwego worka/tłoka który musi wytrzymać wiele tysięcy uciśnięć, znacznie prostsze sterowanie i mniejsze ryzyko awarii.


    viayner napisał:
    proste w budowie urzadzenie nie jest proste w obsludze, do obslugi respiratora wymagany jest lekarz,nie mozna sobie "wydrukowac" i


    To nie jest aż taki problem, nie jest praktyce tak, że jeden lekarz= jeden respirator.
    Na sali może ich stać wiele, ale musi być ktoś kto jest w stanie je obsłużyć.
    W przypadku maszyny z garażu jest inny problem - nikt rozsądny nie zostawi jej bez nadzoru nawet 5 minut.

    W przypadku prawdziwego respiratora systemów ostrzegawczych i awaryjnych jest na tyle dużo, że przy nawet niewielkim przecieku maszyna narobi dużo hałasu.

    Jest tyle możliwości wystąpienia usterek, którym trzeba przeciwdziałać, że tylko etuzjazm projektującego na kolanie mechanikę może zagłuszyć świadomość wielkości ryzyka jakie się podejmuje.
  • #14
    LightOfWinter
    Poziom 29  
    Witam

    Tutaj jest ciekawy projekt - respiratora - open source
    Open Source Ventilator Project

    Wygląda na dość zaawansowany.
    Jest on opublikowany na stronach "University of Florida"
    Jest też informacja że będą starali się o akceptację u FDA.

    Może warto dołożyć swoją cegiełkę np. w postaci oprogramowania.
    Zwłaszcza że kod jest dostępny na GitHub-ie.
  • #15
    bobycob
    Poziom 18  
    LightOfWinter napisał:
    Witam

    Tutaj jest ciekawy projekt - respiratora - open source
    Open Source Ventilator Project


    Wygląda wygląda na przemyślany i zaawansowany projekt. Zadbali o filtry źródło tlenu, wzięli pod uwagę, że pacjent pod respiratorem może chcieć sam oddychać.
  • #16
    LightOfWinter
    Poziom 29  
    Witam

    Jeśli poszperać widać że sporo osób zajęło się tym tematem.
    Poniżej projekt z Rice University:

    Link

    A tutaj strona projektu:
    breath-of-life-2

    Projekt z UK Oxford and King's College London projekt oxvent:

    Link

    a poniżej 2 linki:
    dailymail - British-experts-developing-ventilator

    oraz strona projektu:
    oxvent.org
  • #17
    jack63
    Poziom 42  
    Panowie. Te fajne projekty są niby "na czasie" względem obecnej mody, ale mocno do tyłu z czasem względem potrzeb obecnej sytuacji.
    Nawet głupek Trump zarządził produkcję respiratorów(300k, jeśli dobrze pamiętam) przez GM. Ma takie prawo, tylko te respiratory jak już będą gotowe, podobnie jak opisywane tu projekty, to będzie musztarda po obiedzie....
    Przez debila, którego amerykanie sobie wybrali, mają najgorszy, bo tzw stromy, przebieg epidemii na świecie.
  • #18
    bobycob
    Poziom 18  
    jack63 napisał:
    Panowie. Te fajne projekty są niby "na czasie" względem obecnej mody, ale mocno do tyłu z czasem względem potrzeb obecnej sytuacji.
    Nawet głupek Trump zarządził produkcję respiratorów(300k, jeśli dobrze pamiętam) przez GM. Ma takie prawo, tylko te respiratory jak już będą gotowe, podobnie jak opisywane tu projekty, to będzie musztarda po obiedzie....
    Przez debila, którego amerykanie sobie wybrali, mają najgorszy, bo tzw stromy, przebieg epidemii na świecie.

    Głupek czy nie, jest to działanie które może odnieść efekt.
    Od strony technicznej może być ciekawe. W jakim czasie GM będzie w stanie ruszyć z realną produkcją. I co będzie produktem, prawdziwy respirator, czy prymitywny elektromechaniczny ugniatacz worka. Pozwalający tylko ustawić na sztywno objętość podawanego powietrza. Coś w rodzaju projektów z youtube.
    W przeciwieństwie do nas w USA tego typu sprzęt jest produkowany.
    Tym stromym przebiegiem bym się tak nie podniecał. Wysokość słupków jest zależna od wydolności laboratoriów. Nie tak dawno można było przeczytać, że w RFN czas oczekiwania na wynik to 8 godzin. U nas słyszy się, że ludzie czekają nawet 5dni. Aby wykazać 10tys nowych zachorowań musisz zrobić 40tys testów zakładając 25proc wyników pozytywnych. Teraz porównaj do Polski gdzie testów na dzień dzisiejszy:
    Respirator open-source z wykorzystaniem druku 3D

    Czyli w USA w ciągu doby bada się więcej próbek niż my zbadaliśmy od początku?

    Mówiąc inaczej widząc na mapie 200 zachorowań, zastanawiam się czy realnie to jest 2000 czy 20000.
  • #19
    jack63
    Poziom 42  
    bobycob napisał:
    Głupek czy nie, jest to działanie które może odnieść efekt.

    O jakim efekcie piszesz?
    Przecież:
    bobycob napisał:
    W jakim czasie GM będzie w stanie ruszyć z realną produkcją. I co będzie produktem, prawdziwy respirator, czy prymitywny elektromechaniczny ugniatacz worka. Pozwalający tylko ustawić na sztywno objętość podawanego powietrza.

    Ten tekst wygląda jak zbiór pytań, ale pytajników brak... Podobnie jak odpowiedzi.
    bobycob napisał:
    Tym stromym przebiegiem bym się tak nie podniecał. Wysokość słupków jest zależna od wydolności laboratoriów. Nie tak dawno można było przeczytać, że w RFN czas oczekiwania na wynik to 8 godzin. U nas słyszy się, że ludzie czekają nawet 5dni.

    Masz jakieś potwierdzone informacje?
    Żona czekała właśnie ok 8 godzin na testy podejrzanego pacjenta. Na szczęście dla nas (rodziny) test wyszedł negatywny.
    A na temat stromości możemy pogadać za kilka dni. Zobaczymy, kto lepiej przewidział przyszłość?
    bobycob napisał:
    Czyli w USA w ciągu doby bada się więcej próbek niż my zbadaliśmy od początku?

    Tylko, że USA mają prawie 10 razy więcej ludności..., a te działania są i tak spóźnione, choć mieli więcej czasu niż np. My.
    bobycob napisał:
    Mówiąc inaczej widząc na mapie 200 zachorowań, zastanawiam się czy realnie to jest 2000 czy 20000.

    Nie siej defetyzmu! Nie chodzi o całkowitą liczbę zachorowań, tylko o ich przyrost w czasie. Ten czas jest potrzebny na to aby nie "zakorkować" szpitali ciężkimi przypadkami. Wtedy te wszystkie wynalazki przestaną być potrzebne, choć może przydadzą się na przyszłość.
  • #20
    bobycob
    Poziom 18  
    Po pierwsze z takimi przepychankami to na onet.pl. Wybacz nie będę tłumaczył się z każdego akapitu z którym się nie zgadzasz, nie rozumiesz, lub zwyczajnie chcesz wypunktować.

    Tylko odnośnie czasu oczekiwania:
    Link
    Link

    I tak są też lepsze sytuacje, gdzie ten czas wynosi np 8 godzin.
    Dlaczego uważasz, że USA miało więcej czasu? To jest jakaś inna planeta?
  • #21
    jack63
    Poziom 42  
    bobycob napisał:
    Dlaczego uważasz, że USA miało więcej czasu? To jest jakaś inna planeta?

    Właśnie dlatego, że ta sama a chińczykom nie udało się lub nie chcieli tego robić, ukrycie epidemii. Wszyscy mieli dzięki temu więcej czasu, ale dzięki Trumpowi, który jeszcze dwa tygodnie temu lekceważąco "uspokajał", USA straciła choć by te dwa tygodnie nie reagując.
    bobycob napisał:
    Po pierwsze z takimi przepychankami to na onet.pl.

    Najpierw mnie wyganiasz na onet, jakim prawem z resztą(?), a potem zadajesz pytanie...
    Poza tym to nie są przepychanki tylko ukrócanie fake newsów.
    Taka epidemia nie dotyczy tylko chorych, personelu medycznego itd, ale przede wszystkim polityków. To wtedy, jak w pokerze, sytuacja woła: SPRAWDZAM...
  • #22
    bobycob
    Poziom 18  
    Więc sprawdzam ponownie gdzie: USA miało więcej czasu, na razie wykazałeś, że czas marnowali.
    A odnośnie jakości dyskusji proszę:

    Cytat:
    Ten tekst wygląda jak zbiór pytań, ale pytajników brak... Podobnie jak odpowiedzi.

    W odniesieniu do GM - nie wiem czego nie rozumiesz, ale z tego co wiem GM produkcją samochodów się zajmowało, a nie sprzętu medycznego. Więc pytania i ciekawość według mnie jest uzasadniona. Przecież to tak jakby nagle mieli produkować samoloty. Zasoby mają, ale doświadczenia i przygotowania raczej brak.
    Sam do wypowiedzi się bezpośrednio nie odnosisz tylko ją dezawuujesz.
    Jeśli moja interpunkcja Ci nie odpowiada przykro mi - zgłoś do moderatora.
  • #25
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    bobycob napisał:
    To nic nie zmienia, nadal czasu na przygotowanie USA miały tyle samo - kwestią sporną może być najwyżej, jak go wykorzystały.

    1,5 miesiąca cyt. "nic nie zmienia"?
    Zmienia wszystko, przy takiej zjadliwości wirusa to bardzo duży okres czasu by odpowiednio zareagować.
  • #26
    bobycob
    Poziom 18  
    dondu napisał:

    1,5 miesiąca cyt. "nic nie zmienia"?
    Zmienia wszystko, przy takiej zjadliwości wirusa to bardzo duży okres czasu by odpowiednio zareagować.


    Informacje o tym co się dzieje Chinach mieli może z pierwszej ręki, co nie zmienia faktu, że w styczniu mieli te same informacje co Polska - chyba, że według informacji przeze mnie nie posiadanych w październiku wiedzieli co się świeci i nic nie robili.
    Stąd moje twierdzenie, że czasu mieli tyle samo, a jak go wykorzystali to inna sprawa.
  • #27
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    bobycob napisał:
    Stąd moje twierdzenie, że czasu mieli tyle samo, a jak go wykorzystali to inna sprawa.

    Jest ono błędne, ponieważ trudno jest podejmować decyzje, które wiążą się ze skutkami prawno-społeczno-finansowymi jeśli epidemia jest daleko od Twoich granic. Wiele epidemii już było np. ebola i zatrzymały się daleko poza granicami.

    Nie można bowiem na bazie lokalnej epidemii wydawać środków publicznych na nadmiarowy zakup i przetrzymywanie jakichś środków i sprzętu, który w przypadku zbyt pochopnych decyzji będzie zmarnowany. Należało to jednak zrobić, gdy w Chinach epidemia wymknęła się spod kontroli. I tutaj wszystkie kraje nieco zaspały, a Trump i Johnson zrobili to świadomie - teraz mają konsekwencje swych decyzji.

    Nie zazdroszczę rządzącym ich sytuacji.

    Moderowany przez dondu:

    @bobycob
    Na tym etapie kończymy dyskusję ponieważ kolegi posty są raportowane.
    Jeśli kolega chce dyskutować w tej sprawie, to proszę założyć temat w dziale Hyde Park.