Część.
Potrzebuję drobnej porady.
Mianowicie planuje zabrać się za zaprojektowanie od zera zasilacza w oparciu o technikę impulsową.
Planuję mieć cztery kanały z linią dodatnią oraz dwa z ujemną.
Całość musi się zmieścić w płytkę o rozmiarach z płytki zasilacza ATX.
Jeżeli chodzi o napięcia to było by fajnie mieć powiedzmy 0-35v@0-4A czyli ok 140W na kanał.
Przy czym zasilacz w 99% będzie zasilał niskonapięciowe układy cyfrowe czyli od napięć powiedzmy 1.2v do 5v.
Mam chyba z 20 przeróżnych zasilaczy ATX które mogą posłużyć jako dawcę organów.
Pomysł nr 1:
Przetwornica na tl494 która da 2x40v i takie natężenie aby była możliwość zasilenie pomniejszych przetwornic.
Czyli każda mniejsza przetwornica miała by możliwość osobnej regulacji prądu i napięcia.
Pomysł nr 2:
Polega on na wykorzystaniu tylko części wspólnej strony pierwotnej, czyli układ greca + kondensatory i filtry wejściowe, a każdy kanał by miał swoją przetwornicę.
Pomysł nr 3:
Dołożenie przetwornic step up i możliwość pracy wyjść w trybach normalnym czyli do 35v oraz w trybach anodowych do 350v(_at_)0.5A
Pomysł nr 4:
Dołożenie do wyjść przetwornic stabilizatorów LDO aby uzyskać lepsze parametry stabilizacji i regulacji prądu oraz napięcia np co 1mA/1mV
Jak sądzicie którą drogą podążyć?
Potrzebuję drobnej porady.
Mianowicie planuje zabrać się za zaprojektowanie od zera zasilacza w oparciu o technikę impulsową.
Planuję mieć cztery kanały z linią dodatnią oraz dwa z ujemną.
Całość musi się zmieścić w płytkę o rozmiarach z płytki zasilacza ATX.
Jeżeli chodzi o napięcia to było by fajnie mieć powiedzmy 0-35v@0-4A czyli ok 140W na kanał.
Przy czym zasilacz w 99% będzie zasilał niskonapięciowe układy cyfrowe czyli od napięć powiedzmy 1.2v do 5v.
Mam chyba z 20 przeróżnych zasilaczy ATX które mogą posłużyć jako dawcę organów.
Pomysł nr 1:
Przetwornica na tl494 która da 2x40v i takie natężenie aby była możliwość zasilenie pomniejszych przetwornic.
Czyli każda mniejsza przetwornica miała by możliwość osobnej regulacji prądu i napięcia.
Pomysł nr 2:
Polega on na wykorzystaniu tylko części wspólnej strony pierwotnej, czyli układ greca + kondensatory i filtry wejściowe, a każdy kanał by miał swoją przetwornicę.
Pomysł nr 3:
Dołożenie przetwornic step up i możliwość pracy wyjść w trybach normalnym czyli do 35v oraz w trybach anodowych do 350v(_at_)0.5A
Pomysł nr 4:
Dołożenie do wyjść przetwornic stabilizatorów LDO aby uzyskać lepsze parametry stabilizacji i regulacji prądu oraz napięcia np co 1mA/1mV
Jak sądzicie którą drogą podążyć?