Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Napięcie w gniazdkach 158V, faza na obu przewodach

25 Mar 2020 15:38 717 20
  • Poziom 7  
    Hej,
    Wczoraj wieczorem straciłem prąd we wszystkich gniazdkach w mieszkaniu.
    Chwilę przed tym lampka nocna LED przygasała tak jak by miała się przypalić. Wróciło do normy.
    10 minut później nie miałem już napięcia w gniazdkach.
    Bezpiecznik typu S301 B16 pozostawał w pozycji ON.
    Ustalenia:
    - instalacja dwużyłowa blok z lat 70tych ubiegłego wieku, część instalacji na aluminium, część na miedzi.
    - do części gniazdek przewody prowadzą "skądś" a do części - od tych wcześniejszych
    - wszystkie odbiorniki odłączone obecnie od gniazdek
    - przy włączonym bezpieczniku pojawia się w napięcie rzędu 158V, na obu przewodach jest "faza" potwierdzona próbnikiem, z tym że na jednym z nich - słabsza
    - przy wyłączonym bezpieczniku oczywiście napięcia brak, sprawdziłem wszystkie kontakty w kierunku zwarcia ("brzeczykiem" w multimetrze) brak zwarcia w każdym z nich, gniazdka rozkręciłem i żadne nie było "upalone".
    - nie były wykonywane żadne prace budowlane/remontowe, nie doszedł też żaden nowy sprzęt elektroniczny.

    W gniazdkach kuchennych lub w łazience (czyli zabezpieczonych innym bezpiecznikiem) - napięcie wynosi 237V i wszystko działa poprawnie.

    Czy popsuł mi się bezpiecznik S301?
    Nie wiem co dalej....
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V

  • Poziom 43  
    aztexa napisał:
    Nie wiem co dalej....

    Szukać elektryka który ogarnie rozgardiasz w instalacji i znajdzie źródło usterki.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 14  
    Upalone zero, sytuacja niebezpieczna dla życia jeśli są podłączone urządzenia w I klasie ochronności tzn. wtyczka z dziurką na kołek ochronny. Sytuacja wymaga wezwania elektryka - dla własnego bezpieczeństwa.
  • Poziom 21  
    Szukaj poluzowanego przewodu zerowego w obwodzie gdzie występuje problem, począwszy od tablicy bezpiecznikowej, i po kolei po puszkach łączeniowych. Sytuacja nieciekawa. Jeżeli masz wiedzę na poziomie podstaw elektryki to może usterkę usuniesz. Obstawiam gdzieś w puszce łączeniowej. Najlepiej włączyć do gniazdka jakąś lampkę w drugiej klasie ochronności, taką nie wymagającą bolca w gniazdku i plastikową rączką wkrętaka poruszać przewody w puszkach. A nóż widelec trafisz na usterkę i lampka zaświeci, mrygnie to będziesz miał rozwiązanie.
  • Poziom 14  
    Jednak zalecam wizytę elektryka. Jednak od czasu do czasu przydało by się aby instalację przejrzał fachowiec. Nie mówię tu o śmiesznych przeglądach pięcioletnich zalecanych przez spółdzielnię.
    Już samo stwierdzenie, że instalacja jest aluminiowo-miedziana i jest zabezpieczona bezpiecznikiem B16 budzi niepokój.
    Kto wie, może upalony przewód to zapowiedź czegoś poważniejszego? Ta instalacja ma już pół wieku gdzie ilość i moce odbiorników były inne.
  • Poziom 21  
    A jeszcze takie pytanko. Tam gdzie napięcie prawidłowe jest to instalacja w miedzi jest wykonana? Mogło na styku miedzi i alu zaśniedzieć.
  • Poziom 7  
    Dziękuję za Wasze odpowiedzi.

    Puszek brak - tzn zapewne gdzieś są ale pod tynkiem. Nie mam pojęcia gdzie są zlokalizowane.

    Nie mam niestety pojęcia jaka instalacja jest w kuchni albo w łazience. Nie chcę ruszać póki działa- w lodówce i zamrażalniku mamy "zapasy".

    Podobno przewody aluminiowe z rozdzielni w mieszkaniu do gniazdka "matki" idą w suficie sąsiada z dołu.

    W pokojach jest instalacja miedziana i kontakty sa podłączone od - do (W każdym kontakcie są dwa przewody - wchodzący i wychodzący).

    Przewody wyłącznie dwu żyłowe.

    Podobno wyżarzył się przewód aluminiowy gdzieś pomiędzy rozdzielnią w mieszkaniu a gniazdkiem "matką"., a jednoczesnie z uwagi na powyższe okoliczności nie ma możliwości znalezienia dokładnie punktu, o którym piszecie.

    Wg elektryka
    Konieczne jest położenie nowego połączenia.

    Edit: na przewodach aluminiowych dziś jest napięcie 10V. Oczywiście po włączeniu przełącznika na chwilę.
  • Poziom 21  
    No to masz remont chłopie. A nawet to w czasie kwarantanny jakieś zajęcie. Dobrze! Że wziąłeś elektryka. Powodzenia.
  • Poziom 14  
    Jak już i tak będziesz miał mniejszy lub większy remont to rozważ chociaż częściową wymianę instalacji. Jak znam życie to w latach 70 nie kładziono przewodów adekwatnych do zabezpieczenia B16. Prawdopodobnie to zabezpieczenie też przyczyniło się do usterki. Czemu tam jest takie zabezpieczenie? Prawdopodobnie dlatego, że słabsze rozłączało. Słabsze nie było bez powodu.
    50 lat to na instalację sporo czasu, zwiększyły się ilości odbiorników oraz ich moce. Dziś tu nie masz prądu za pół roku w innym miejscu nie będziesz miał.
  • Poziom 7  
    Dziękuję za Wasze odpowiedzi.

    Te B16 zainstalowała elektrownia gdy przynosiła liczniki energii z mieszkań na klatkę. Tu nawet nie ma wyłącznika różnicowego. A wyłączników od groma. Same B16.
    RCD jest stosowany w instalacjach odbiorczych w rozdzielnicy mieszkaniowej - to jest w gestii użytkownika lokalu (najemca lub właściciel)).[T.M.]

    Remontu nie będzie jako takiego - tylko 1 otwór w ścianie. Kabel 3 żyłowy zostanie poprowadzony od tablicy rozdzielczej do tego gniazdka "matki" po ścianie wzdłuż listwy za meblami ( odległość 2 metry) z jednoczesnym odłączeniem obecnego przewodu.

    Nie chcieliśmy kucia ścian teraz...
  • Poziom 11  
    U mnie jak kiedyś zero zginęło to pojawiło się napięcie międzyfazowe 400V i poszła z dymem mikrofala, magnetowid i jeszcze kilka drobniejszych sprzętów. A też miałem wcześniej kabel aluminiowy, który podobno "rozpłynął się" na złączu skręcanym pod wpływem czasu. Tak jak Ci już wcześniej doradzali koledzy, im szybciej wymienisz instalację tym później mniej rozczarowań i strat.
  • Poziom 39  
    aztexa napisał:
    Puszek brak - tzn zapewne gdzieś są ale pod tynkiem. Nie mam pojęcia gdzie są zlokalizowane.

    Nie mam niestety pojęcia jaka instalacja jest w kuchni albo w łazience. Nie chcę ruszać póki działa- w lodówce i zamrażalniku mamy "zapasy".

    Podobno przewody aluminiowe z rozdzielni w mieszkaniu do gniazdka "matki" idą w suficie sąsiada z dołu.

    W pokojach jest instalacja miedziana i kontakty sa podłączone od - do (W każdym kontakcie są dwa przewody - wchodzący i wychodzący).

    Przewody wyłącznie dwu żyłowe.

    To prawdopodobnie od licznika do bezpieczników będzie miedź. Pod bezpiecznikami powinna być centralna puszka przyłączowa (tak jest u mnie w mieszkaniu). Puszka ta ma swoją nazwę, ale jej nie pamiętam - może ktoś podpowie.
    Z tej puszki :
    - wychodzi obwód (miedź) do gniazdek w pokojach i kuchni i wraca do puszki (zasilanie okrężne) - obwód ten jest na osobnym bezpieczniku.
    - wychodzą przewody (aluminium) oświetlenia łazienki i ubikacji oraz gniazdka w łazience.
    - wychodzą przewody (aluminiowe) do opraw oświetleniowych w pokojach, przedpokoju i kuchni oraz przewody do wyłączników w tych pomieszczeniach. Obwody te były na wspólnym bezpieczniku. Ja na osobny bezpiecznik dałem łazienkę, ubikację i gniazdko w łazience, a obwody oświetleniowe ubikacji i łazienki gniazdka w łazience połączyłem równolegle (była taka możliwość), żeby dostać większy przekrój zasilania gniazdka w łazience (pralka). Gniazdka w kuchni i łazience mają zerowanie.
    Przez 50 lat nie miałem z instalacją elektryczną żadnych problemów.
    U Kolegi też prawdopodobnie obwód gniazdek będzie miał zasilanie okrężne, więc należałoby zlokalizować tą centralną puszkę przyłączową i sprawdzić stan przyłącza obwodu gniazdek (wyjścia i powrotu - któreś z nich może być w złym stanie) oraz stan przyłączeń przewodów w poszczególnych gniazdkach. Bo przy złym stanie połączeń w którymś z gniazdek oraz złym stanie połączeń w puszce centralnej, może wystąpić sytuacja opisana przez autora tematu.
  • Poziom 32  
    Niektórzy "fachowcy" przybijali gwoździami te kable do ściany ( wbijając je w izolację między przewodami) - więc jak nie znajdziesz żadnych niepewnych połączeń w puszkach to pewnie problem jest przy którymś gwoździu, lub innym mechanicznym uszkodzeniu przewodu. Kabel sam z siebie rzadko kiedy ulega uszkodzeniu, chyba że przeciążysz instalację.

    Jak zatrudnisz elektryka z TDR (reflektometr z podstawą czasu) to nie będzie trzeba kuć całości na danym odcinku - tylko krótki kawałek by naprawić połączenie. A kuć i tak pewnie będziesz musiał - by rozłączyć uszkodzony przewód - ale to oceni elektryk który zaproponował ci dublowanie połączenia zamiast naprawy usterki.
  • Poziom 17  
    aztexa napisał:
    Dziękuję za Wasze odpowiedzi.

    Te B 16 zainstalowała elektrownia gdy przynosiła liczniki energii z mieszkań na klatkę. Tu nawet nie ma wyłącznika różnicowego. A wyłączników od groma. Same B 16.


    Gdyby aparatów B 16 było dużo, to by znaczyło że każdy ma osobny przewód - np. dwużyłowy - zakończony tak, że przewód fazowy na aparacie B 16, a przewód zerowy na jakiejś szynie zerowej w rozdzielnicy.

    Zatem prosimy o doprecyzowanie - bo to się nie zgadza - czy na wszystkich gniazdkach, gdzie nie ma przepływu prądu obecnie, znika faza po wyłączeniu tylko jednego aparatu B16 (tak jak było to ujęte w pierwszej wiadomości w wątku) czy może przepływu prądu nie ma w gniazdkach, które zabezpiecza więcej niż jeden aparat B 16?

    Poza tym to, że w momencie przenoszenia licznika na klatkę schodową, jakaś firma wynajęta przez Zakład Energetyczny zamontowała aparaty B 16, to wcale nie oznacza że one są odpowiednie do przekroju instalacji w mieszkaniu.

    Dodano po 3 [minuty]:

    gimak napisał:
    a obwody oświetleniowe ubikacji i łazienki gniazdka w łazience połączyłem równolegle (była taka możliwość), żeby dostać większy przekrój zasilania gniazdka w łazience (pralka).


    Aha - czyli np. dwa przewody dwużyłowe o przekroju żył - powiedzmy 1.5 mm² - użyłeś tak, że na końcach połączyłeś po dwie żyły i to - Twoim zdaniem - dało sumaryczny przekrój 3.0 mm² i rozwiązanie jest OK?

    Dodano po 10 [minuty]:

    aztexa napisał:
    Remontu nie będzie jako takiego - tylko 1 otwór w ścianie. Kabel 3 żyłowy zostanie poprowadzony od tablicy rozdzielczej do tego gniazdka "matki" po ścianie wzdłuż listwy za meblami ( odległość 2 metry) z jednoczesnym odłączeniem obecnego przewodu.


    Aha - gniazdko-matka. Przewód dwużyłowy, który wychodzi z rozdzielnicy w kierunku gniazdek, kończy się w pewnym miejscu gniazdkiem, od tego gniazdka biegnie kolejny odcinek przewodu, który się kończy kolejnym gniazdkiem. I tak dalej aż do ostatniego gniazdka. W starych instalacjach od ostatniego gniazdka przewody czasem wracały do rozdzielnicy i nazywało się to pierścieniem.

    W omawianym przypadku jest przerwa na przewodzie zerowym w jednej z relacji - albo między dwoma sąsiednimi gniazdami, albo między gniazdem a rozdzielnicą. Skoro autor wątku nie wie gdzie są puszki i jak przebiegają przewody, to jestem ciekaw w jaki sposób odkrył, które to gniazdko jest pierwsze za rozdzielnicą?

    Poza tym warto poprosić o potwierdzenie, że brak przepływu prądu został stwierdzony na wszystkich gniazdkach, na których znika faza po wyłączeniu danego aparatu B 16. Nie wystarczy sprawdzić, że na wszystkich gniazdkach ze stwierdzonym brakiem przepływu prądu znika faza po wyłączeniu tego B 16, ponieważ jest prawdopodobne że wyłączając B 16 odcina się fazę także do któregoś z gniazdek gdzie przepływ prądu jest prawidłowy - i to będzie oznaczać oczywiście przerwę przewodu zerowego między jednym z tych prawidłowych gniazdek a jednym z tych nieprawidłowych.
    Z lewej strony podczas pisania odpowiedzi pojawiają się symbole inżynierskie.
    Wystarczy kliknąć w odpowiedni aby pojawił się w naszej odpowiedzi np:µF :mm² itd{T.M.]
  • Poziom 7  
    Jest jeden bezpiecznik B16 na wszystkie gniazdka w pomieszczeniach mieszkalnych.
    Pozostałe odcinają inne obwody np pralkę, gniazdka kuchenne, lampy górne etc


    Nie trzeba być Szerlokiem żeby znaleźć jedyne gniazdko do którego wchodzą przewody aluminiowe z podłogi i które jako jedyne ma 3 pary przewodów.
    To nie jest obwód pierscieniowy ponieważ są gniazdka końcowe tj takie do których wchodź tylko jedna para przewodów.

    Po rozkręceniu gniazdka matki w pozostałych nie ma prądu, po zwarciu pary przewodów w ostatnim gniazdku multimetr w każdym innym sygnalizuje zwarcie (poza oczywiście odłączoną parą przewodów aluminiowych).

    Dziś na tych przewodach napięcie wynosiło 6V.
  • Poziom 39  
    aztexa napisał:
    żeby znaleźć jedyne gniazdko do którego wchodzą przewody aluminiowe z podłogi i które jako jedyne ma 3 pary przewodów.
    To stare oszczednościowe rozwiązania.
    Zamiast tego gniazdka zamotuj sporą puszkę rozagłęźną.
    Taką z przyzwoitymi zaciskami.
    Z tej puszki wyprowadź przewód na gniazdko zamiast tego które było.
  • Poziom 39  
    takijasiu napisał:
    gimak napisał:
    a obwody oświetleniowe ubikacji i łazienki gniazdka w łazience połączyłem równolegle (była taka możliwość), żeby dostać większy przekrój zasilania gniazdka w łazience (pralka).


    Aha - czyli np. dwa przewody dwużyłowe o przekroju żył - powiedzmy 1.5 mm² - użyłeś tak, że na końcach połączyłeś po dwie żyły i to - Twoim zdaniem - dało sumaryczny przekrój 3.0 mm²

    D
    Dokładnie tak. Gniazdko w łazience zasilane jest sumą dwóch przekrojów żył. Do tego gniazdka podłączone są obwody oświetleniowe łazienki i ubikacji.
    takijasiu napisał:
    i rozwiązanie jest OK?

    Prawie 50 lat temu, jak to robiłem, to się nad tym nie zastanawiałem. Interesowało mnie wtedy to, żeby nie mieć upalonych końcówek w gniazdku i centralnej puszce przyłączowej (po kupnie pralki automatycznej w 72 roku - obwód tego gniazdka nie był przewidziany na takie obciążenie). Rozwiązanie skuteczne, bo wytrzymało 50 lat bez najmniejszych problemów i ma się nadal dobrze, a możliwe było do wykonania bez kucia w żelbecie.
  • Poziom 17  
    aztexa napisał:
    Nie trzeba być Szerlokiem żeby znaleźć jedyne gniazdko do którego wchodzą przewody aluminiowe z podłogi i które jako jedyne ma 3 pary przewodów.
    To nie jest obwód pierscieniowy ponieważ są gniazdka końcowe tj takie do których wchodź tylko jedna para przewodów.

    Po rozkręceniu gniazdka matki w pozostałych nie ma prądu, po zwarciu pary przewodów w ostatnim gniazdku multimetr w każdym innym sygnalizuje zwarcie (poza oczywiście odłączoną parą przewodów aluminiowych).


    OK - jeżeli jest jasne które gniazdo jest pierwsze za rozdzielnicą i że to na nim już nie zamyka się obwód na przewodzie zerowym, to jest oczywiście OK.

    W sumie to jak się z tej jednej puszki rozgałęzia zasilanie na 3 osobne kierunki, to może warto rozważyć doprowadzenie więcej linii z rozdzielnicy do tej puszki? Szczególnie gdyby się okazało, że przekrój przewodów między gniazdkami to nie jest 2.5mm². Dodatkowy przewód to pewnie 5 zł za metr (YDYp wraz z ceną korytka), dodatkowe zabezpieczenie jakieś max 15 zł (mam na myśli kolejny aparat eS).
  • Poziom 42  
    takijasiu napisał:
    K - jeżeli jest jasne które gniazdo jest pierwsze za rozdzielnicą i że to na nim już nie zamyka się obwód na przewodzie zerowym, to jest oczywiście OK.

    Nie jest ok bo:
    aztexa napisał:
    multimetr w

    To nie jest przyrząd do pomiarów instalacji. Miernik IPZ pozwoli szybko i skutecznie zlokalizować usterkę. Dla wprawnego elektryka wystarczy woltomierz z dopiętym równolegle obciążeniem rzędu 1kW.
  • Poziom 7  
    Przewód 3 żyłowy 3x2.5mm łączący skrzynkę rozdzielczą z gniazdem "matką" rozwiązał problem.

    Wycięto przepalone przewody aluminiowe.

    Dodano po 3 [minuty]:

    kortyleski napisał:
    takijasiu napisał:
    K - jeżeli jest jasne które gniazdo jest pierwsze za rozdzielnicą i że to na nim już nie zamyka się obwód na przewodzie zerowym, to jest oczywiście OK.

    Nie jest ok bo:
    aztexa napisał:
    multimetr w

    To nie jest przyrząd do pomiarów instalacji. Miernik IPZ pozwoli szybko i skutecznie zlokalizować usterkę. Dla wprawnego elektryka wystarczy woltomierz z dopiętym równolegle obciążeniem rzędu 1kW.


    Dla osoby więdzacej jak się posługiwać multimetrem i znającej podstawy fizyki jest to wystarczające urządzenie do zastosowań domowych.
  • Poziom 14  
    aztexa napisał:
    Przewód 3 żyłowy 3x2.5mm łączący skrzynkę rozdzielczą z gniazdem "matką" rozwiązał problem.

    Wycięto przepalone przewody aluminiowe.

    To tobie wydaje się, że to rozwiązało problem. Przewód ot tak się nie przepala. Do tego potrzebny jest prąd i to spory, którego ty nie ograniczasz chwaląc się dumnie za masz wszędzie zabezpieczenia B16.
    B16 ani 50 lat temu ani teraz się nie stosuje do oświetlenia. Do cienkich aluminiowych przewodów do gniazdek też się nie stosowało i nie stosuje. Tak jak pisałem problem wystąpi w przepalonym przewodzie za jakiś czas w innym miejscu. Dobrze jak to będzie tylko przepalony przewód a nie mieszkanie.