Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)

endykey 29 Mar 2020 23:53 2808 19
  • Przedstawiam mój trzeci wzmacniacz i drugi skończony. Lampowy leży na razie w pudełku i czeka na fundusze na lampy. Wracając do tego, który chcę przedstawić. Pomysł podsunął mi znajomy, który również go zakończył. Miałem więc pewne rozeznanie, jak gra i czy mi się brzmienie podoba. I czy w ogóle działa. Bo można w ciemno coś z netu ogarnąć, a potem dumać czy ja coś źle zrobiłem czy może projekt jest do bani. Ogólny projekt i zamysł jest na tej stronie:
    Link
    Jest to dwu kanałowy wzmacniacz audio z oddzielnym zasilaniem na każdy kanał. Posiada więc dwa transformatory, dwa zasilacze. Trafa kupione ze strony Link Każde trafo to 200VA, 2x25V. Pod obciążeniem za mostkiem prostowniczym jeden kanał napięcie jest 36,2V, drugi kanał 34V. Niby wszystko jest takie samo, a jednak. Płytka do zasilacza kupiona ze strony; Link
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)

    Mostek prostowniczy zrobiłem z diod prostowniczych. Konkretnego mostka nie miałem, a zapas diod owszem, poszło więc na takie rozwiązanie.
    Płytki kanałów rozrysował do drukowania mój znajomy. Praca polegała na zmianie kolorów z zielonego na czarne i sunięcie napisów. Wszystko ze strony, którą wstawiłem na początku. Większość rezystorów to niskoszumne metalizowane; BEYSCHLAG, DRALORIC, OCC. Link Chyba, że jakiś pojedynczy nie był w ofercie tych firm, wybierałem z innego źródła.
    Kondensatory elektrolityczne wszystkie są firmy Elna. Dawałem zawsze o większym napięciu niż to co przewidywał projekt. Nawet rozmiarami powiększyłem płytki. Dla tego na zdjęciach rezystory są tak nóżkami rozciągnięte, a większość ma 0,6 W.
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)

    Lutowanie elementów wykonywałem za pomocą stacji lutowniczej i lutowia o trzech grubości. Pamiętam, że te najcieńsze miało 0,6 mm. I to było najlepsze. Tranzystory mocy dałem cztery na kanał dwa zmostkowane MJ21194 i dwa zmostkowane MJ21193.
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)

    Wszystko razem umieszczone na wielkim radiatorze, który spełnia również funkcję bocznej ścianki całego wzmacniacza. Połączenie tranzystorów mocy z płytką, zrobiłem sztywnymi kablami z lamp neonowych. To dość dobre posrebrzane kable.
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)


    Wzmacniacz również wyposażyłem w miękki start i system zabezpieczenia głośników. Całość wygląda następująco, na marginesie dodam, że będą wymienione kable sygnałowe. Prowizorycznie dałem takie, by sprawdzić czy zagra.

    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)


    Co do pytań na temat ekranu na trafa. To dziury nawierciłem, bo myślałem, że będą się grzały i chciałem zrobić wentylację. Ale jednak się nie grzeją. Są umieszczone jedno nad drugim, ale z pewnym odstępem od siebie, ok 1,5 - 2 cm.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    endykey
    Poziom 3  
    Offline 
    Specjalizuje się w: sprzęt audio
    endykey napisał 142 postów o ocenie 50, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2018 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    Piotrek608
    Poziom 13  
    Witam. Bardzo fajny wzmacniacz a w zasadzie końcówka mocy. Docelowo będziesz na serio musiał nieco ogarnąć kabelki niepotrzebnie długie skrócić, pospinać opaskami etc. No i osobno kabelki ze zmiennym AC a osobno ze stałym DC i sygnałowe bo po co masz mieć jakieś problemy z przydźwiękami i wzajemnym podkłócaniem. Możesz ewentualnie włożyć je w koszulki termokurczliwe tylko ich nie ogrzewać ot takie jak rurki zwykłe. Ten wzmacniacz to udana konstrukcja ale ze względu na stopień złożoności może się podbudzić etc.
    pokrywkę nad transformatorami zwyczajnie zdemontuj i pomaluj ponownie czarnym sprayem wtedy będzie wyglądać "disajnersko" Otworki nie zaszkodzą zawsze trzeba pamiętać o tym, że w czerwcu będzie fala afrykańskich upałów i wtedy urządzenia elektroniczne mają nieco pod górkę... wtedy otworki mogą być zbawienne.
  • #3
    LiutenetMaria
    Poziom 28  
    W załączonym linku widzimy same wyniku symulacji z Multism. Ciekawe jak wyglądają pomiary rzeczywistego układu, bo w takim nic nie jest idealne. Nie symetria zasilania, wpływ jednych przewodów na drugie, współczynniki temperaturowe itd..
  • #4
    PiotrPitucha
    Poziom 33  
    Witam
    Nie bardzo rozumiem konstrukcję z pierwszego rysunku ( Fig. 1 ), ale skoro autor miał coś na myśli :) to przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza.
    Skoro już taki układ zastosował to przyczepię się do D1 i Q2, wiadomo że zenerki są doskonałymi źródłami szumu, a ten idzie na bazę Q2. Czemu zenerka nie jest zablokowana żadnym kondensatorem?
    Kolejna uwaga do płytki, jest wiele metod projektowania, niektóre płytki są tak charakterystyczne że nawet można określić z jakiego kraju pochodzi projektant, ta płytka jest jak projektowana pod wolną cyfrówkę :)
    Nie będę się czepiał że prąd na zakrętach nie wyrobi, ale ścieżki są bardzo anemiczne, popatrz na zasilanie, te ścieżki mogą odparować!
    Oczywiście uwagi nie są do Ciebie tylko dla Ciebie, rozumiem że to klon istniejącego rozwiązania.
    Duży plus za staranne wykonanie.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #5
    Piotrek608
    Poziom 13  
    Projekt z lat 90, podobne charakterystyczne mozaiki widziałem w Audiolabie czy nawet naszej Fonice PW9010. Dziś serwis tych urządzeń jest okropny bo wieczysty i wypracowany druk odchodzi nawet przy lutownicy ustawionej na 180stC.
    Zaleta - dość łatwo to dziś sklonować na obecnych programach do projektu druku.
  • #7
    spec220
    Poziom 20  
    Fajna sprawa. Też kiedyś bawiłem się w audio (jak kręciło mnie jeszcze słuchanie muzy)
    Szczerze mówiąc moje pierwsze wzmaki też dysponowały symetrycznym napięciem zasilającym do 30V, ale szybko od tego odszedłem ponieważ nie ma z tego porządnego kopa.
    Środki, oraz góry chodzą rozsądnie, ale jak przyciśniesz więcej dołu, to brakuje powera w stosunku do góry...

    Teraz gdyby przyszło mi wykonać porządnego wzmaka, to nie bawiłbym się w jego anatomię, tylko stosuję TL081 + kompatybilny stopień mocy, jakieś dedykowane zabezpieczenia, chłodzenie itp.
    Szkoda na to czasu, zwłaszcza że moje ucho jakoś nie dostrzega różnicy w jakości tych tysięcznych procentów. :)
  • #8
    endykey
    Poziom 3  
    Dziękuję za miłe słowa. Wzmacniacz nawet na obecne ułożenie kabli i słabszej jakości sygnałowych. Nie ma żadnych brumów, szumów i wzbudzań się. Przy całkowitym wyciszeniu na potencjometrze jest idealna cisza. Tu na przodzie jest niebieski potencjometr na różnicówkę. Podłączasz miernik na wyjście wzmacniacza, a wejście sygnału mostkujesz do masy. I kręcisz tak by wartość na wyjściu była jak najbliższa zeru. To tu mam na pograniczu 0,1 - 0,4. Czyli praktycznie idealna cisza.
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)


    Prąd spoczynkowy ustawiłem na ok 150 mA. A kabelki poprawię, co do sygnałowych to miałem lepsze, ale gdzieś mi się zapodziały i jak przyszło do składania. To nie chciałem czekać na nowe i tak wyszło jak jest.
  • #9
    pikarel
    Poziom 33  
    Jeśli tranzystory mocy są odległe od płyty, to zasilanie powinieneś przylutować wprost do elektrod tranzystorów mocy, nie do płyty:
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)
    Takie połączenia, jak Twoje często powodują, że wzmacniacza nie da się słuchać przy małej mocy, z powodu tworzących się pętli zasilania.
    Druga sprawa; jeśli wzmacniacz całkowicie milczy - to źle, bo sygnał szumu zawsze jest obecny na wyjściu, brak oznacza niewłaściwe wysterowanie wzmacniacza końcowego.
  • #11
    nyquist
    Poziom 25  
    pikarel napisał:
    jeśli wzmacniacz całkowicie milczy - to źle, bo sygnał szumu zawsze jest obecny na wyjściu, brak oznacza niewłaściwe wysterowanie wzmacniacza końcowego

    Niekoniecznie. To, że szum nie jest słyszalny, wcale nie oznacza, że go tam nie ma. A jeżeli poziom szumów jest tak niski, że znajduje się poza zakresem słyszalności, to pozostaje tylko pogratulować wykonania ;) Pozdrawiam.
  • #12
    pikarel
    Poziom 33  
    endykey napisał:
    Trochę nie rozumiem, mam bezpośrednio zasilanie wlutować do emitera, pomijając rezystor R26 i R36?
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)

    Opiszę połaczenie zgodnie ze schematem z posta #10:
    rezystor R 26 przylutuj do emitera Q 14, zasilacz dołacz do drugiego wyprowadzenie rezystora, a stąd do płyty wzmacniacza, do "plusa" C 13.
    Połączenie emitera Q 14 i R 26 dołącz do R 21 i C 9, zgodnie ze schematem.
    Gałąź ujemną należy zrobić podobnie, zmienia się jedynie numeracja elementów.

    W tym wzmacniaczu zastosowano układ o zwiększonym napięciu wyjściowym (ok 1,2 V pp) w porównaniu z klasycznym układem Darlington-a.
    Układ klasyczny - z kolektorami w zasilaniu - nie wymaga wyżej opisanej kombinacji.

    Sądzę, że to, co napisałem jest zrozumiałe.

    nyquist napisał:
    (...) To, że szum nie jest słyszalny, wcale nie oznacza, że go tam nie ma. A jeżeli poziom szumów jest tak niski, że znajduje się poza zakresem słyszalności, to pozostaje tylko pogratulować wykonania ;) Pozdrawiam.

    Dziwi mnie, ze napisał to ktoś, kto zawodowo (stopka) zajmuje się audio...

    Nie ma wzmacniacza 100 W bez szumu, jeśli ktoś nie słyszy szumu, ma:
    -uszkodzony słuch
    -uszkodzony wzmacniacz - duże zniekształcenia skrośne
    -uszkodzony głośnik odsłuchowy - nieruchoma (zatarta) cewka przy małych mocach.
  • #13
    endykey
    Poziom 3  
    Dziękuję za instrukcję, myślę że wiem o co w tym chodzi. Na tą chwilę, chcę się nacieszyć tym co dokonałem. Trochę posłuchać, odpocząć. Jak by mi coś nie pasowało, to w notesie zapisałem sobie, co i jak pozmieniać. Co do szumów, to może nie każdy ma wiedźmiński słuch. Ja przy wyciszonym całkowicie nic nie słyszałem. Chodź już wspomniałem, że podczas ustawiania nastawnego (niebieski), to jakieś minimalne sygnały były. Nie dało się zjechać całkowicie do zera. Ustawienie tranzystorów, zrobiłem tak, by jak najlepiej upakować to w małej przestrzeni. I tak bałem się, że te powiększone płytki będą mi zawadzać. Miałem też dylemat, czy kabelki puścić od dolnej strony płytki. Czy może tak jak jest górą. Mój znajomy puścił dołem, ja wybrałem górę. Mówię tu o Q13 i Q16. Musicie też zrozumieć, że nie jestem zawodowym elektronikiem. Te wszystkie działania, co z czym, układy. To dla mnie nowość. Jak wpadłem na pomysł zbudowania czegoś takiego nie znałem podstaw elektroniki. Prąd spoczynkowy, tranzystory sterujące na tym samym radiatorze, a po co? Itd. Z czasem wszystko poznawałem i uczyłem się. Moim jedynym atutem, było zdolności manualne. Zawsze miałem tak, że jak dostałem dobrze zrobiony (opracowany) plan, to potrafiłem go wykonać. Teraz moim planem jest skończenie wzmacniacza lampowego, ale tu trzeba funduszy. A z całą tą sytuacją w kraju i przyszłością, na razie trzeba nimi dobrze operować.
  • #14
    2konrafal1993
    Poziom 31  
    Nie znam tego wzmacniacza ale gdy zobaczyłem płytkę chodzi o jej wzór to mocno się zdziwiłem a moje podstawowe pytanie brzmi czemu nie można zrobić tej płytki mniejszej? Moim zdaniem można ją zoptymalizowac tylko czemu autor tej płytki tego nie zrobił.
  • #15
    nyquist
    Poziom 25  
    W drodze małego sprostowania:
    pikarel napisał:
    Dziwi mnie
    Co prawda nic dziwnego w w mojej wypowiedzi nie ma, ale szanuję Kolegi prawo ;)
    pikarel napisał:
    ze napisał to ktoś, kto zawodowo (stopka) zajmuje się audio...
    Akurat audio to moje hobby :)
    pikarel napisał:
    Nie ma wzmacniacza 100 W bez szumu
    Nigdzie tak nie napisałem i nie twierdzę.
    Natomiast, co do wypowiedzi Kolegi, że:
    pikarel napisał:
    jeśli ktoś nie słyszy szumu, ma:
    -uszkodzony słuch
    -uszkodzony wzmacniacz - duże zniekształcenia skrośne
    -uszkodzony głośnik odsłuchowy - nieruchoma (zatarta) cewka przy małych mocach

    niestety ośmielę się z Kolegą nie zgodzić. Dobrze zaprojektowany i wykonany wzmacniacz, na odpowiednich komponentach, może mieć na tyle niski poziom szumów własnych, że w połączeniu z przetwornikiem o stosunkowo niskiej skuteczności, pozwoli delektować się brakiem słyszalnego szumu. Przyznam, że z przedmiotową konstrukcją nie miałem osobiście do czynienia, ale parametry przedstawione w dokumentacji prezentują się pod tym względem bardzo obiecująco.
  • #16
    pikarel
    Poziom 33  
    nyquist napisał:
    (...) Akurat audio to moje hobby :) (...).

    Jeśli tak - to masz prawo tak pisać, bo w końcu to tylko Twoje hobby, a nie Twój zawód.
    Rada na przyszłość dotyczącą szumów:
    oprócz pomiarów elektrycznych wykonaj subiektywną ocenę szumów;
    głośnik, którym odsłuchujesz wzmacniacz postaw najbliżej uszu, jak możesz.
    Jeśli nie możesz - podejdź do głośnika i przyłóż ucho.
    Wtedy już będziesz wiedział, że nie ma wzmacniacza "nieszumiącego" (nawet niewielkiej mocy).
    Po szumie (a także po jakości przenoszeniu małych sygnałów) doświadczony akustyk-elektronik (ze słuchem "muzycznym") jest w stanie określić, czy to dobry wzmacniacz, czy "sypacz". Tu słychać, jak wielkie znaczenie na szumy wyjściowe ma jakość elementów na wejściu wzmacniacza, szczególnie ich parametry szumowe, czyli:
    -tranzystory wejściowych stopni różnicowych
    -rezystory o wartościach powyżej 100 kΩ
    -wzmacniacze operacyjne
    -diody Zener-a w źródłach prądowych stopni wejściowych
  • #17
    2konrafal1993
    Poziom 31  
    pikarel napisał:
    Tu słychać, jak wielkie znaczenie na szumy wyjściowe ma jakość elementów na wejściu wzmacniacza.

    Z tą jakością elementów to tylko częściowo prawda. Słyszałem wzmacniacze na dobrych elementach a szumialy mocno inne wzmacniacze nawet na elementach dość niskiej jakości prawie w ogóle nie szumialy dlatego bardzo ważna jest ogólna konstrukcja wzmacniacza ale nie warto wierzyć że dobre elementy dają super efekt. Nie cierpie szumów i nie raz walczyłem z tym zjawiskiem czasem po prostu trzeba było przebudować wszystko żeby zmniejszyć szum do akceptowalnych poziomów.
  • #18
    spec220
    Poziom 20  
    pikarel napisał:
    Po szumie (a także po jakości przenoszeniu małych sygnałów) doświadczony akustyk-elektronik (ze słuchem "muzycznym") jest w stanie określić, czy to dobry wzmacniacz, czy "sypacz".

    Powiem więcej. Jest nawet w stanie stwierdzić (w wielu przypadkach), czy jest prawidłowo ustawiony prąd spoczynkowy znając przybliżone jego wartości, oraz pojemności na zasilaniu (pod warunkiem że nie są wyschnięte)

    2konrafal1993 napisał:
    Z tą jakością elementów to tylko częściowo prawda

    Nie do końca. Różnicę zauważysz np. przy regeneracji starych wzmacniaczy. wymiana wszystkich kluczowych tranzystorów.
  • #19
    nyquist
    Poziom 25  
    pikarel napisał:
    głośnik, którym odsłuchujesz wzmacniacz postaw najbliżej uszu, jak możesz. Jeśli nie możesz - podejdź do głośnika i przyłóż ucho.

    Jak zawsze na Elektrodzie można liczyć na specjalistyczne porady, dziękuję - sam bym na to nie wpadł, cóż audio to tylko moje hobby... ;)
    Co do szumów:
    pikarel napisał:
    Po szumie (a także po jakości przenoszeniu małych sygnałów) doświadczony akustyk-elektronik (ze słuchem "muzycznym") jest w stanie określić, czy to dobry wzmacniacz, czy "sypacz"
    Tutaj się zgodzę. Dźwięk szumu oraz brzmienie podczas przenoszenia sygnałów o stosunkowo niewielkiej amplitudzie potrafi bardzo dużo powiedzieć o jakości wzmacniacza. O ile oczywiście szum jest słyszalny, bo nie zawsze tak musi być ;)
    pikarel napisał:
    wielkie znaczenie na szumy wyjściowe ma jakość elementów na wejściu wzmacniacza
    Tu również się zgodzę, zastosowanie komponentów o lepszych parametrach szumowych (w znakomitej większości przypadków) daje szansę na polepszenie parametrów szumowych układu. Chociaż zdarzają się także pod tym względem pewne "anomalie", dlatego, jak słusznie zauważył kolega @2konrafal1993
    2konrafal1993 napisał:
    bardzo ważna jest ogólna konstrukcja wzmacniacza

    Pozdrawiam
  • #20
    endykey
    Poziom 3  
    Odnośnie powiększania płytki, na zdjęciu dwa elektrolity o tej samej pojemności i tym samym napięciu.
    Wzmacniacz audio VK-5 Power Amplifier ponoć audiofilski :)


    Po dłuższym słuchaniu muzyki, To mam taki lekki dyskomfort w formie lekkiego trzasku podczas kręcenia potencjometrem.