Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test

speedy9 30 Mar 2020 13:00 2328 11
  • Często zdarza się, że potrzebujemy coś zlutować "na szybko". Mi się też to często zdarzało, wiec kupiłem lata temu lutownicę gazową Aries, z której jestem bardzo zadowolony. Niestety lutownica gazowa ma jedną, dość istotna wadę - wydmuch bardzo gorącego powietrza przez otwór z boku. Można się nieprzyjemnie poparzyć lub coś stopić jeśli lutujemy w trudniej dostępnym miejscu. Niedawno zacząłem wiec rozglądać się za lutownicą akumulatorową. Trochę tego jest, produkuje takową Weller (5 lub 8W, zasilana 4xAA) czy Milwaukee (90W, cena ponad 500zł). O ile lutownice pokroju Wellera to raczej w mojej ocenie zabawki niewarte uwagi, to Milwuakee to już konkretny sprzęt. Niestety za droga. Zacząłem więc szukać na Aliexpress i trafiłem na tą ofertę: https://www.aliexpress.com/item/4000310616933.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.ee024c4dfGqdIG Lutownice są dostępne w dwóch mocach: 30W i 50W. Ja zakupiłem 30W, bo uznałem, że taka mi wystarczy.
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test

    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test

    Lutownicę otrzymałem około połowy lutego. Opakowanie to zwykły blister z opisem w języku chińskim. Ale najważniejsze parametry lutownicy to:
    Moc: 30W lub 50W
    Zasilanie: akumulator Li-Ion 3.7V 2400mAh
    Temperatura maksymalna: 600℃
    Czas ładowania: 3 godziny (YPS-30W)/3.5 godziny (YPS-50W) (zwykła ładowarka micro USB)
    Czas użytkowania: 40 minut (YPS-30W) / 35 minut (YPS-50W)
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test

    Jakość wykonania samej lutownicy nie budzi zastrzeżeń. Plastik jest przyzwoitej jakości i dobrze spasowany. Lutownica dobrze leży w dłoni. Wyposażona jest również w plastikową osłonę na grot. Jest ona zaprojektowana w taki sposób, by wyłączać zasilanie w momencie jej założenia. Włącznik umieszczony jest dość ergonomicznie, pod palcem wskazującym. Aby włączyć lutownicę należy przesunąć go w kierunku grota. By pracować lutownicą należy trzymać przycisk znajdujący się na włączniku. O włączonym nagrzewaniu informuje również biały LED umieszczony u nasady grota, który jednocześnie pełni funkcje oświetlenia pola roboczego. Użyteczność tego oświetlenia jest dyskusyjna, bo umieszczenie LEDa sprawia, że grot robi cień i pole w którym lutujemy jest nieoświetlone.
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test
    Groty są wymienne, wystarczy przekręcić plastikowy pierścień na końcu lutownicy by wyjąć grot. Są one niestety dedykowane. Na tą chwilę sprzedawca nie oferuje zamiennych. Co ciekawe, szukając ich trafiłem na ofertę lutownic gazowych marki Meiride i jedna z nich wygląda identycznie jak moja gazowa Aries. Taka ciekawostka. Miałem problem na początku z pocynowaniem grota, ale zmiana cyny z 0,6mm na 1,5mm pomogła.
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test
    We wnętrzu lutownicy nie ma zbyt wielu elementów.
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test
    Akumulator ma pojemność 2400mAh, a nie 2500mAh jak sugeruje oferta i opakowanie, ale to drobiazg. Ogniwo jest marki Shenzhen Bofuneng Battery Co. i nie dotarłem do szczegółowych jego parametrów. Jednak do czasu pracy lutownicy nie mam zastrzeżeń.
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test
    Wewnątrz znajduje się jeszcze płytka z BMS i układem ładowania. Widać na niej trzy podwójne MOSFETY AO8810 (7A) oraz układ AP5056 odpowiedzialny za ładowanie akumulatora. Przewody między BMSem, akumulatorem i złączem grota sprawiają dobre wrażenie, są dość grube, w miękkiej, silikonowej izolacji.
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test

    A teraz kilka słów o pracy lutownicą. Stwierdziłem, że najlepiej będzie przetestować lutownicę przy rozlutowywaniu, bo to często sprawia więcej problemów. Po pierwsze jestem bardzo zadowolony z czasu pracy, którego jednak nie zmierzyłem. Jest to zresztą trochę trudne. Jak wspomniałem potrzebowałem lutownicy przenośnej do "polutowania czegoś na szybko". I to zadanie spełnia ona z nawiązką. Oceniam, że czas pracy podany powyżej jest całkiem realny.
    Na warsztat wziąłem płytkę ze starego zasilacza ATX. Nie odczekując zbyt wiele po przenośnej akumulatorowej lutownicy wylutowałem kilka drobnych elementów, potem większych kondensatorów. Bez użycia odsysacza.
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test
    Następnie wziąłem się za nieco"grubsze" elementy:
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test
    Wylutowałem powyższe bez najmniejszych problemów bez użycia odsysacza. I w zasadzie jak na cel, któremu ma ta lutownica służyć byłoby dosyć, ale poszedłem dalej, z odsysaczem (najzwyklejszy za kilka(naście) zł):
    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test

    Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test Lutownica akumulatorowa 30W z Aliexpress - krótki test

    Po bezproblemowym wylutowaniu tego największego radiatora zakończyłem testy. Byłem pozytywnie zaskoczony, zwłaszcza wylutowaniem tego ostatniego radiatora!

    Jeśli chodzi o lutowanie, to nie mam zdjęć, bo nic ciekawego mi się nie trafiło. Trochę przewodów, włączników, drobnych elementów przewlekanych. Lutuje się szybko i bez problemów. Lutownica rozgrzewa się około 20s. Nie mam jak zmierzyć temperatury maksymalnej grota. Jednak widać, że potrafi ona wzrosnąć dość wysoko. Lutownica nie ma regulacji temperatury i trzeba trochę uważać, bo można przegrzać spoiwo lutując, gdy zbyt długo trzyma się przycisk. Łatwo się jednak przyzwyczaić i lutowanie nie sprawia problemów.

    Podsumowanie:
    + wysoka moc
    + szybko się nagrzewa
    + wystarczający czas pracy na jednym ładowaniu
    + solidne wykonanie
    + dość lekka
    + dobrze leży w dłoni

    - brak regulacji temperatury
    - dedykowane groty (brak dostępności)

    Jak dla mnie lutownica jest świetna i mogę ją polecić. Szukałem właśnie czegoś takiego.

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Offline 
    Specjalizuje się w: systemy serwerowe, wirtualizacja, elektronik hobbysta
    speedy9 napisał 8873 postów o ocenie 1182, pomógł 664 razy. Mieszka w mieście Poznań. Jest z nami od 2003 roku.
  • TermopastyTermopasty
  • TermopastyTermopasty
  • #3
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    Wszystko fajnie, tyle że wady które opisałeś w zasadzie dyskwalifikują sprzęt do zastosowań bardziej profesjonalnych. Ale do sporadycznego, domowego użytku jak najbardziej ok. Już można by przeboleć brak grotów, w zamian za regulację temperatury. Co do lutownicy Milwaukee to za 500zł otrzymujemy samą lutownicę. A z akumulatorem i ładowarką robi się z tego prawie 900zł.
  • #4
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Ja właśnie potrzebowałem takier do sporadycznego użytku. Żeby w aucie coś polutować czy szybko kilka przewodów. Tam, gdzie nie ma sensu wyciągać stacji. Niestety nie mam warsztatu, gdzie wszystko mam pod ręką.
    Co do wspomnianej powyżej, to nie wiem czy wygodnie będzie ją trzymać. Z komentarzy wynika, że nie ma ona więcej jak kilka W i że bateria jest taka sobie.
  • #5
    Kajox
    Poziom 15  
    Ta moc musi być dużo zawyżona. 40 minut wytrzymuje Bateria 18V 1,5Ah Makity zasilająca kit Hakko T12. Pewnie na płycie kilkuwarstwowej wylut mogły nie być taki prosty. Do użytku w samochodzie faktycznie dobra sprawa.
  • #6
    Karaczan
    Poziom 40  
    Miałem praktycznie identyczną lutownicę ParkSide z Lidla.
    Sprzęt daje radę.
    Grzeje całkiem dobrze i jest poręczny.
    Obudowa się nie nagrzewała.
    Lidlowa miała baterię całkiem OK.
    Takiego ATX'a przelutowała by całego.

    Problemem jest grzałka.
    W mojej po roku padła, a nie znalazłem zamiennika. Grzałka zintegrowana z grotem i złączem jakby na stare żarówki latarkowe...
    Choć u Chińczyków nie szukałem, nie wiedziałem że produkują takie same lutownice ;)
    Może mają, musze popatrzeć.
  • #7
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Lutownica z LIDLa ma 8W. Nie wiem czy zakupiona przeze mnie ma te 30W, ale lutuje się wcale nie gorzej niż moją 45W ze stacji lutowniczej. Zresztą wylut tego dużego radiatora wymaga dość sporej mocy, spójrzcie jak szerokie "nóżki" on ma, więc sporo ciepła idzie "w blachę". Musiałbym zmierzyć płynący prąd. Zresztą jeśli by nie miała tych powiedzmy 30W, to po co by w środku instalowali trzy MOSFETy po 7A?

    A kit Hakko ma moc maksymalną 75W, więc 2,5 raza wyższą. Akumulator 18V 1,5Ah to 27Wh. Akumulator w mojej to nominalnie niecałe 9Wh, więc wszystko się zgadza moim zdaniem.
  • #8
    E8600
    Poziom 38  
    speedy9 napisał:
    Musiałbym zmierzyć płynący prąd.

    Tego zabrakło w teście; dla 30 W grzałka musiała by mieć bardzo niską rezystancję przy napięciu ogniwa li-ion.
    Zaletą jest grzałka w grocie, która minimalizuje straty ciepła, dzięki temu dużo mniejsza moc daje radę.
  • #9
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Zmierzyłem grzałkę i ma około 0,5ohma. Moc rośnie z kwadratem napięcia, więc przy nominalnym napięciu ogniwa 3,7V wychodzi mi ponad 27W, więc w porządku. Nie wiem na ile ten mój omomierz jest dokładny w takim zakresie ;)
  • #10
    daro07x
    Poziom 11  
    O 1/3 taniej można kupić lutownicę gazową od Dremela, ma jakąś tam regulację mocy i są dostępne do niej groty 10zł/szt.
    Do sporadycznego garażowego użytkowania lepiej się nada bo nie trzeba się martwić o akumulator i ma jakieś tam inne funkcje.
    Podobno działa 90min, zbiornik 17ml, więc wychodzi jakieś 50gr za godzinę pracy przy cenie gazu 5zł/300ml.
  • #12
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    daro07x napisał:
    Podobno działa 90min, zbiornik 17ml,
    Chyba nigdy nie widziałeś takiej lutownicy z bliska. Czas pracy to raczej 20-30 minut. No i jak nie ma czym zatankować to robota stoi, a elektryczną wystarczy doładować i działa dalej. Pomijam już wadę lutownicy gazowej, o której pisał kolega @speedy9 w pierwszym poście.