Witam wszystkich
Mam na imie Pawel i zajmuje sie samochodami. O ile z mechanika nie mam problemow to problemy ze sterowaniem elektronicznym pracy silnika czasami mnie dobijaja...jak teraz zreszta =]
troche danych o tworcy problemu
Samochod Pontiac Trans AM, silnik V8. wtrysk wielopunktowy sterowany oczywiscie przez ECM. Aparat zaplonowy magneto-indukcyjny z cewka zewnetrzna.
Silnik pracuje rowno, reaguje na dodanie gazu dobrze, dynamika jest w zasadzie tez bez zarzutu. Silniki sie nie przegrzewa ani przy dluzszej jezdzie nie pojawiaja sie oznaki spalania stukowego. chociaz z tego co czuje na dupo-czujniku to podczas ostrego przyspieszania szczegolnie w wyzszych partiach obrotow silnik nie ciagnie tak jak powinien.
Kiedy podlaczam lampe stroboskopowa , odbywa sie istna dyskoteka na znaczniku zaplonu. Lampa swieci po znakach z rozrzutem poczynajac od kilka stopni przed GMP do kilka po GMP. Nie ma reguly raz jest tak a raz tak. Krecac aparatem nie da sie tego zupelnie wyregulowac, tzn czasami sie przesunie ten glowny punkt na ktory najczesciej swieci lampa ale i tak caly czas lata zaplon jak chce.
Co juz zrobilem ->
-pomierzylem cewke, modul zaplonowy, ceweczke pod magnesem
-nowa kopulka, palec, swiece (jedynie kable maja pol roku :/)
aparat nie ma luzow na walku
komputer tez nie wywala zadnych kodow bledow.
W tej chwili przychodza mi do glowy jeszcze dwie sprawy
-nowe kable
-walnieta lampa stroboskopowa a dokladnie ta sonda, ktora naklada sie na kabel.
moze ktos moze mi pomoc, mial podobny objaw w jakims samochodzie?
pozdrawiam i dziekuje za pomoc
troche danych o tworcy problemu
Samochod Pontiac Trans AM, silnik V8. wtrysk wielopunktowy sterowany oczywiscie przez ECM. Aparat zaplonowy magneto-indukcyjny z cewka zewnetrzna.
Silnik pracuje rowno, reaguje na dodanie gazu dobrze, dynamika jest w zasadzie tez bez zarzutu. Silniki sie nie przegrzewa ani przy dluzszej jezdzie nie pojawiaja sie oznaki spalania stukowego. chociaz z tego co czuje na dupo-czujniku to podczas ostrego przyspieszania szczegolnie w wyzszych partiach obrotow silnik nie ciagnie tak jak powinien.
Kiedy podlaczam lampe stroboskopowa , odbywa sie istna dyskoteka na znaczniku zaplonu. Lampa swieci po znakach z rozrzutem poczynajac od kilka stopni przed GMP do kilka po GMP. Nie ma reguly raz jest tak a raz tak. Krecac aparatem nie da sie tego zupelnie wyregulowac, tzn czasami sie przesunie ten glowny punkt na ktory najczesciej swieci lampa ale i tak caly czas lata zaplon jak chce.
Co juz zrobilem ->
-pomierzylem cewke, modul zaplonowy, ceweczke pod magnesem
-nowa kopulka, palec, swiece (jedynie kable maja pol roku :/)
aparat nie ma luzow na walku
komputer tez nie wywala zadnych kodow bledow.
W tej chwili przychodza mi do glowy jeszcze dwie sprawy
-nowe kable
-walnieta lampa stroboskopowa a dokladnie ta sonda, ktora naklada sie na kabel.
moze ktos moze mi pomoc, mial podobny objaw w jakims samochodzie?
pozdrawiam i dziekuje za pomoc