Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Poszukiwany impregnat do zawieszeń.

_eddie_ 01 Apr 2020 20:46 2793 45
  • #1
    _eddie_
    Level 33  
    Tak jak w temacie - potrzeba zakupu dobrego środka do impregnowania zawieszeń tekstylnych w głośnikach. W sieci ciężko coś znaleźć (albo źle szukam?), serwisy nie chcą poradzić bo to ich tajemnice ;) . Za porady typu - butapren z góry dziękuję.
  • Helpful post
    #2
    Mierzejewski46
    Level 35  
    Wosku w płynie używają.
  • Helpful post
    #3
    DjMapet
    Level 43  
    @_eddie_ będziesz miał wielki problem ze zdobyciem impregnatu. Parę lat temu tez szukałem i jeden kolega z forum mi dał (transakcja wymienna) coś podobnego do impregnatu, ale było to coś o bardzo rzadkiej konsystencji. Posmarowałem tym kilka razy zawieszenie GD 30/150 i za każdym razem wsiąkało całkowicie w zawieszenie i wg. mnie je bardziej usztywniło jak uplastyczniło. W każdym razie, na pewno nie było to to samo co kiedyś (na początku lat -80-tych) dostałem a raczej kupiłem od pracownika Tonsila.

    Mierzejewski46 wrote:
    Wosku w płynie używają.

    To ciekawe. Kto używa i gdzie to można zdobyć? Wiesz coś więcej na ten temat?

    pozdrawiam.
  • #4
    Mierzejewski46
    Level 35  
    https://www.audiostereo.pl/topic/17838-malowanie-membrany/
    Dawno ale ciekawy temat. Z braku dostępności impregnowałem woskiem rozpuszczonym w spirytusie. Spiryt odparował, wosk wsiąkł. Głośniki wiszą pod altaną i jeden przed, cały rok. Bez maskownic. W dotyku cały czas wyczuwalny lekki śliski nalot.
  • Helpful post
    #5
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Może plotę bzdury, ale według mnie impregnat to jednak co innego niż plastyfikator. A tego ostatniego używa się w wypadku zawieszenia celulozowego (z pofałdowaniami) dla zabezpieczenia tegoż przed efektem "zmęczeniowym" - czyli powinien on wiązać włókna celulozy, żeby się nie strzępiły, jednocześnie nie wprowadzając zbytniego usztywnienia zawieszenia...
    _eddie_ wrote:
    Za porady typu - butapren z góry dziękuję.
    Wyłamię się - osobiście w ten sposób zabezpieczyłem głośnik gitarowy w piecyku Marshalla - po tym zabiegu głośnik odzyskał sprawność na kolejnych kilka lat (a był już mocno "sfatygowany" - bo ktoś mądry do pieca gitarowego podłączał gitarę, ale basową... :)
    "Wzorowałem się" (jeśli tak można powiedzieć) na głośnikach GD 30/50 na przykład,
    gdzie górny resor jest nasączony czymś o podobnych do Butaprenu właściwościach (taka czarna miękka powłoka).
  • #6
    _eddie_
    Level 33  
    398216 Usunięty wrote:
    Może plotę bzdury, ale według mnie impregnat to jednak co innego niż plastyfikator. A tego ostatniego używa się w wypadku zawieszenia celulozowego (z pofałdowaniami) dla zabezpieczenia tegoż przed efektem "zmęczeniowym" - czyli powinien on wiązać włókna celulozy, żeby się nie strzępiły, jednocześnie nie wprowadzając zbytniego usztywnienia zawieszenia...
    _eddie_ wrote:
    Za porady typu - butapren z góry dziękuję.
    Wyłamię się - osobiście w ten sposób zabezpieczyłem głośnik gitarowy w piecyku Marshalla - po tym zabiegu głośnik odzyskał sprawność na kolejnych kilka lat (a był już mocno "sfatygowany" - bo ktoś mądry do pieca gitarowego podłączał gitarę, ale basową... :)
    "Wzorowałem się" (jeśli tak można powiedzieć) na głośnikach GD 30/50 na przykład,
    gdzie górny resor jest nasączony czymś o podobnych do Butaprenu właściwościach (taka czarna miękka powłoka).



    Rzecz w tym, że dostałem starszy głośnik b&c 18" i poprzedni właściciel wymienił górne zawieszenie (zrobił to dobrze bo dopadł coś co wygląda na oryginał lub nawet nim jest) ale zostawił to bez impregnacji bo nie miał czym. Ja sam wcześniej kiedyś odświeżałem jakieś evmy czy beymy butapranem - (rozcieńczonym oczywiście) i raczej nie zdawało to egzaminu. Resor szybko się rozciągał, pękał itp. Butapren szybko się "wypracował" i twardł. Ta czarna miękka powłoka potrafi być lepka przez kilka ładnych lat a co z tym pewnie idzie - neutralna mechanicznie i elastyczna.
  • Helpful post
    #7
    DjMapet
    Level 43  
    Zależy też jaki Butapren. W dawnych latach zawieszenia GDS 30/30 powlekałem klejem OBT-3 (butapren w kolorze kawy z mlekiem) i zachowywał elastyczność latami. Jak zabrakło w handlu OBT-3 (głównie był a Składnicy Harcerskiej) to próbowałem innym, brązowym butaprenem i ten się nie sprawdzał, bo właśnie po jakimś czasie robił się twardy/sztywny. Nieco później załatwiłem sobie troszeczkę oryginalnego impregnatu z Tonsila a raczej - jak pisze @398216 Usunięty czarnego plastyfikatora. Jak tego mi zabrakło, to praktycznie (z małymi wyjątkami) zaprzestałem zabawy z głośnikami, zwłaszcza takimi ze zintegrowanym z membraną zawieszeniem, bo już nie udało się go załatwić, ani niczym konkretnym zastąpić.
    Przyznam, że później zmęczone zawieszenia tekstylne w kilku głośnikach estradowych (np. Celestion, Beyma) "malowałem" Butaprenem Pattex Moment a jakieś dwa- trzy lata temu, naprawiałem synowi pogryzione (przez myszy?) zawieszenie w B&C 18 PS76, to uszkodzone fragmenty zawieszenia wklejałem i powlokłem butaprenem Pattex Moment i jak na razie wszystko się jakoś kupy trzyma.
    Przed i po naprawie a raczej sztukowaniu:
    Poszukiwany impregnat do zawieszeń. Poszukiwany impregnat do zawieszeń.
    Pattex Moment mi się już dawno skończył a już go nie ma w sprzedaży. Niby jest jego zamiennik Pattex Classic, ale na pewno nie jest to taki sam klej jakim był Moment.

    Pozdrawiam.
  • #8
    _eddie_
    Level 33  
    DjMapet wrote:
    Zależy też jaki Butapren. W dawnych latach zawieszenia GDS 30/30 powlekałem klejem OBT-3 (butapren w kolorze kawy z mlekiem) i zachowywał elastyczność latami. Jak zabrakło w handlu OBT-3 (głównie był a Składnicy Harcerskiej) to próbowałem innym, brązowym butaprenem i ten się nie sprawdzał, bo właśnie po jakimś czasie robił się twardy/sztywny. Nieco później załatwiłem sobie troszeczkę oryginalnego impregnatu z Tonsila a raczej - jak pisze @398216 Usunięty czarnego plastyfikatora. Jak tego mi zabrakło, to praktycznie (z małymi wyjątkami) zaprzestałem zabawy z głośnikami, zwłaszcza takimi ze zintegrowanym z membraną zawieszeniem, bo już nie udało się go załatwić, ani niczym konkretnym zastąpić.
    Przyznam, że później zmęczone zawieszenia tekstylne w kilku głośnikach estradowych (np. Celestion, Beyma) "malowałem" Butaprenem Pattex Moment a jakieś dwa- trzy lata temu, naprawiałem synowi pogryzione (przez myszy?) zawieszenie w B&C 18 PS76, to uszkodzone fragmenty zawieszenia wklejałem i powlokłem butaprenem Pattex Moment i jak na razie wszystko się jakoś kupy trzyma.
    Przed i po naprawie a raczej sztukowaniu:
    Poszukiwany impregnat do zawieszeń. Poszukiwany impregnat do zawieszeń.
    Pattex Moment mi się już dawno skończył a już go nie ma w sprzedaży. Niby jest jego zamiennik Pattex Classic, ale na pewno nie jest to taki sam klej jakim był Moment.

    Pozdrawiam.


    Stosowałeś rozcieńczalniki (jeżeli tak to jakie)?
  • Helpful post
    #9
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Moja wina - w swojej błogiej nieświadomości uznałem najwidoczniej że pisząc "butapren" każdy uzna, że piszę o BUTAPRENIE, a nie o jakimś produkcie go przypominającym z wyglądu czy nazwy. W wielu postach już o tym pisałem, ale napiszę raz jeszcze:
    Na rynku można spotkać wiele klei noszących nazwę Butapren, a nim nie są - w rzeczywistości tylko udają go w bardziej lub mniej przybliżony sposób. OBT - 3 i Pattex Moment (dawniej jeszcze Butapren UHU) są według mnie najbardziej odpowiednie do tego celu - jak ktoś dopisuje do nazwy "super silny", "szewski" albo inne hasła - należy uważać. Zresztą jak ktoś ma zmysł węchu i wie jak powinien taki prawdziwy" butapren pachnieć (nie jestem żadnym narkomanem!) - na pewno go od razu rozpozna (nawet jeśli w składzie nie ma xylenu) - wszelkie "podróbki" często wręcz śmierdzą i nawet niewielka ilość tego smrodu powoduje ból głowy. Butapren Pattex'a daje się ładnie rozprowadzić na resorze nawet bez rozcieńczania (ma odpowiednią konsystencję) - trzeba tylko robić to szybko dość sztywnym pędzelkiem. Czasem można było dostać Butapren "gel" - ten nie nadaje się z racji na dużo większą gęstość (nie próbowałem go rozcieńczać w obawie, żeby nie stracił właściwości).
  • Helpful post
    #10
    DjMapet
    Level 43  
    Nie rozcieńczałem butaprenu a resztę już napisał kolega wyżej, bo robiłem to prawie identycznie. Z tubki wyciskałem kilku cm ścieżkę kleju i szybko go rozprowadzałem małym pędzelkiem z twardym włosiem.
    Tego współczesnego OBT-3 nie stosowałem do zawieszeń, ale możesz kupić tubkę Pattexa i tubkę OBT-3, posmarować jakiś kawałek tkaniny i po kilku-kilkunastu dniach sprawdzić który będzie się lepiej nadawał.

    Pozdrawiam.
  • Helpful post
    #11
    Preskaler
    Level 39  
    Tak sobie teoretycznie myślę = a jak by tak spróbować silikonem? Poza zbyt gęstą konsystencja (możliwą jednak do rozprowadzenia twardym pędzelkiem) wydaje się, po utwardzeniu, bardzo elastyczny. Nie wiem jak wygląda jego wytrzymałość mechaniczna ale te piankowe w cale nie mają dużej wytrzymałości. Do takich małych ubytków (jak po myszach wyżej) wydaje się całkiem niezły.
  • #12
    _eddie_
    Level 33  
    Preskaler wrote:
    Tak sobie teoretycznie myślę = a jak by tak spróbować silikonem? Poza zbyt gęstą konsystencja (możliwą jednak do rozprowadzenia twardym pędzelkiem) wydaje się, po utwardzeniu, bardzo elastyczny. Nie wiem jak wygląda jego wytrzymałość mechaniczna ale te piankowe w cale nie mają dużej wytrzymałości. Do takich małych ubytków (jak po myszach wyżej) wydaje się całkiem niezły.


    Silikon nie wchłonie się w wypracowane miejsca a co najwyżej zostanie na materiale. Chyba odpada. Na razie prym wiedzie pomysł z butaprenem aczkolwiek się zastanawiam nad poprawieniem jego wnikania w materiał. Typowy impregnat przesiąka.
  • #13
    DjMapet
    Level 43  
    Wg. moich obserwacji z różnych głośników, to impregnat penetruje do wnętrza zawieszenia tekstylnego, ale przez niego nie przesiąka na wylot a nawet nie wsiąka na jakąś dużą głębokość. Zresztą widać nawet na powyższych fotkach, że od zewnętrznej strony jest dość gruba warstwa impregnatu (aż się błyszczy) a od wewnętrznej strony zawieszenia praktycznie go nie widać, więc nie był tak rzadki by przez tkaninę przesiąknąć na wylot a wygląda na to, że nawet jej nie spenetrował tak głęboko, by był widoczny po wewnętrznej stronie.

    Wg. mnie Butapren nawet bez rozcieńczania, spenetruje zawieszenie na podobnym poziomie.

    Jeszcze taka uwaga co do butaprenu (oczywiście mowa o Butaprenach a nie wyrobach butapreno-podobnych). Z moich wieloletnich obserwacji i zmagań z różnymi głośnikami z zawieszeniem tekstylnym, to oryginalne zawieszenia, które są fabrycznie powleczone impregnatem są zawsze mniej lub bardziej sztywniejsze, od zawieszeń które "impregnowałem" Butaprenem. Pamiętam jak lata temu powlekałem Butaprenem nowe, niby kupione jako oryginalne zawieszenie do 15" Beymy, to nawet po nałożeniu na nie czterech warstw Butaprenu Pattex Moment, było ono sporo mniej sztywne, jak zawieszenie w drugim, takim samym głośniku z oryginalnym zawieszeniem. Głośnik grał dobrze, ale przy podaniu dużej mocy, dało się zauważyć nieco większe i bardziej energiczne wychylenie układu drgającego, co z kolei powodowało problemy z bardzo wiotką (cieniutki i bardzo rzadki materiał tekstylny) w tych głośnikach kopułką przeciw-pyłową, bo przy mocniejszym uderzeniu basu, ta po prostu się uginała, więc najpierw ją próbowałem usztywniać lakierem bezbarwnym a w końcu wymieniłem na celulozową. :-)

    Dodam, iż plastyfikator który miałem, był sporo gęściejszy od np. OBT-3. Miał taką jakby smolistą konsystencję, ale nie śmierdział jak smoła:-) Tyle, że służył do powlekania zawieszeń celulozowych, czyli zintegrowanych z membraną.
    Ciekawe, czym Tonsil powlekał zawieszenia tekstylne swoich głośników, bo wg. mnie, substancja jaką je powlekał, różniło się od plastyfikatora do zawieszeń celulozowych. Chyba że to był ten sam specyfik a po prostu zawieszenia tekstylne były nim powlekane dużo delikatniej?

    Co do silikonu, to zgadzam się z:
    _eddie_ wrote:
    Silikon nie wchłonie się w wypracowane miejsca a co najwyżej zostanie na materiale

    Silikon dobrze łapie do gładkiej powierzchni. Niekiedy tak, że trudno go zdrapać. W porowate materiały - nawet rzadkie tekstylia - nie wniknie i łatwo go z nich po prostu zerwać.

    Pozdrawiam.
  • #15
    _eddie_
    Level 33  
    398216 Usunięty wrote:
    A może ktoś sprawdzał jak się zachowa takie cudo:
    Poszukiwany impregnat do zawieszeń. ???


    Takie środki po czasie chyba twardnieją co równa się śmierci głośnika.
  • #16
    398216 Usunięty
    Level 43  
    W opisie napisano, że utrzymują elastyczność. Nie wiem jak dokładnie, ale dawno dawno temu używałem podobnej substancji do pokrycia wnętrza kolumny (ze względu na tłumienie - skuteczne!- rezonansów) i po wyschnięciu co prawda było bardziej "twarde", ale nie tak jak w wypadku co niektórych "butaprenopodobnych", które można kruszyć po zaschnięciu.
    W dotyku było to (przypominam - to był środek o innej nazwie kupowany jakieś 40 lat temu) podobne do twardej gąbki gumowej (tyle, ze bez "bąbelków").
    Nie próbowałem wykorzystywać tego (ai poprzedniego) środka jako plastyfikatora, stąd moje pytanie we wcześniejszym poście.
  • Helpful post
    #17
    boguslaw robak
    Level 21  
    Witam a może by się nadał klej do szyb samochodowych sika,robi się z niego guma a w materiał wsiąka,jego sztywność jest zależna od grubości pozdrawiam.
  • Helpful post
    #18
    aaanteka
    Level 41  
    W zamierzchłych czasach do usztywniania nawet całych membran stosowano rozcieńczony Bitex, czyli ni mniej ni więcej środek bitumiczny. Jednak jak każdy taki środek ma on tendencję do wysychania.
    Przemysłowo stosuje się konserwanty na bazie kauczuku naturalnego z żywicami oraz akrylowe. Co potwierdza słuszność stosowania klejów chlorokauczukowych (wykorzystujących jako podstawę kauczuk chloroprenowy) wcześniej wymienianych (poza niskiej jakości produktami Dragon z brakiem powtarzalności produkcyjnej). Problem stanowią składniki uszlachetniające, których zawartość wraz z rozcieńczaniem kleju drastycznie spada i substancja traci wiele wcześniejszych właściwości. Przykładowo kalafonii mającej wpływ na odpowiednią sztywność. Stąd różne wyniki kolegów. Ponoć dobre wymieszanie przed rozcieńczeniem i po daje efekty.

    Z produktów ogólnie dostępnych ciekawą opcją jest "TUFFNER SPRAY","PRE TAPE" -czyli klej wzmacniający pod tak dziś popularne plastry Kinesio do kinesiology tapingu (to takie elastyczne różnokolorowe plastry bawełniane stosowane na uszkodzone tkanki mięśniowe celem wzmocnienia- często widujemy je u sportowców, na ciele utrzymują się kilka dni, a klej elastyczny potrafi na skórze utrzymywać się jeszcze przez kilka tygodni w przypadku nie zastosowania środka do zdejmowania-Tape Remover- czyli dedykowanego rozcieńczalnika :)- ).

    Dobrą więc alternatywą jest też w dość znacznym rozcieńczeniu wodny zwykły akryl budowlany. Minus to jego biała barwa, chociaż jak się stosuje w dużym rozcieńczeniu i z nałożeniem etapowym nie widać zbytnio.

    Jeszcze inną, znany od lat i stosowany właśnie do tego i wszystkiego innego przeze mnie prócz głównego przeznaczenia, akrylowy preparat Akutol Spray czyli elastyczny opatrunek ochronny. Jedyny z nim problem to dość szybkie schnięcie wymagające precyzji przy nakładaniu i brak możliwości rozcieńczenia w podstawowym aplikatorze (choć nie do końca - w niektórych mieszalniach lakierów samochodowych mają urządzenia do aplikacji komponentów do spray'ów). Preparat jest na bazie alkoholu.
  • #19
    _eddie_
    Level 33  



    W tym filmie gość ma specyfik, który podobny jest do wikolu. Widać gdzieś przy 2/3 filmu jak impregnuje.
  • #20
    aaanteka
    Level 41  
    _eddie_ wrote:
    podobny jest do wikolu
    Pdobieństwo z wyglądu i nic więcej. Wikol nawet najbardziej rozcieńczony po wyschnięciu jest twardą substancją. I taką ma być przy łączeniu drewna, czy papieru.
  • #21
    Mierzejewski46
    Level 35  
    No nie wiem o czym mowa w tym wątku w dalszym ciągu. Czy chodzi o impregnację zdrowego zawiedzenia, czy poklejenie uszkodzonych amortyzatorów.
    Jeśli chodzi o uszkodzone zawieszenia i ich naprawę to klej fixall sudala z tuby mocno rozgrzany np. do 60°C pod pędzelek zdaje egzamin. Nie do rozdarcia. Jesli chodzi o impregnację przed wilgocią to tylko wosk. Może być podgrzany, ale najlepiej rozcieńczony. Nadmiar się wykruszy. Metody z garażu, ale nic lepszego nie wymyślono.
  • #22
    aaanteka
    Level 41  
    Mierzejewski46 wrote:
    klej fixall sudala z tuby mocno rozgrzany np. do 60°C

    Świetna recepta na deformację zawieszenia.
    Mierzejewski46 wrote:
    Metody z garażu, ale nic lepszego nie wymyślono.

    Oj, obawiam się, że wymyślono i stosowane to jest od lat 60-tych XX wieku na skalę przemysłową.
    Wosk z racji tego że zawiera jako płyn posiada zlepek wszelkich terpentyn nadających mu plastyczność, po czasie twardnieje znacznie i jego stosowanie jest mocno problematyczne w takim zastosowaniu. Do konserwacji drewna jak znalazł:).
  • Helpful post
    #23
    Mierzejewski46
    Level 35  
    Rozgrzany fixall sudal, jak i zimny jego objętość i wymiary pozostają takie same. Nie zdeformuje zawieszenia. Nie wiem co zawiera, ale receptura "doskonała". Rozciągliwy i wyjątkowo elestyczny, polecam. Klejenie do wszystkiego. Polecam wypróbować. Wosk jest dobry do impregnacji. Lekki i rozcieńczony ładnie się rozpływa, nie powoduje zmian ciężaru, bezwładności membran.
  • #24
    _eddie_
    Level 33  
    Impregnacja nowego po wymianie, konserwacja już istniejącego i lekkie naprawy. Wosk chyba nie - szczelność też musi być duża. Jak na razie butapren wygrywa ale jak go rozcieńczyć by był "malowalny"?
  • Helpful post
    #26
    aaanteka
    Level 41  
    Mierzejewski46 wrote:
    Rozgrzany fixall sudal, jak i zimny jego objętość i wymiary pozostają takie same.

    Jakaś nowa fizyka? Wręcz nie możliwe. To zwykły polimer i co więcej dla niego taka temperatura nie jest wskazana- zmienia dość szybko parametry -nie bez powodu producent podaje temperaturę aplikacji 5-30C. Tak możemy jedynie pogorszyć jakość połączenia, ale może jest w tym jakiś sens.
    Do tego podnosi się znacznie szkodliwość zdrowotna oparów -są lepiej wchłaniane przez skórę. Według mnie zły pomysł.
  • #27
    Mierzejewski46
    Level 35  
    Podgrzanie tuby w gorącej wodzie żeby uzyskać lepszą rozpływność kleju zdażało mi się nie raz. Zalecenia producenta słuszne bo poniżej 5°C ciężko wyciskać, a powyżej 30°C za bardzo płynie i spływa razem z klejonym materiałem. Nie ma to nic wspólnego ze zmianą parametrów. Chodziło mi o to, że ma mały, albo zerowy skurcz od masy aplikowanej do wyschnięcia i nie deformuje materiału. Kleję na ten klej czasem lustra wielkoformatowe i nigdy nie zauważyłem deformacji, a przy tej wielkości rozpływność jest bardzo pożądana. Kleje poliretanowe u mnie poszły w odstawkę. Myśle, że taki czarny fixall byłby idealny do renowacji membrany głośnika.
  • #28
    DjMapet
    Level 43  
    Środków typu bitumicznego nigdy nie brałem pod uwagę. Głównie takie z zawartością kauczuku.
    _eddie_ wrote:
    Jak na razie butapren wygrywa ale jak go rozcieńczyć by był "malowalny"?

    Jak @398216 Usunięty i ja pisałem wcześniej, nie trzeba go rozcieńczać. Rozcieńczony, może przeniknąć do spoiny łączącej zawieszenie z membraną i spowodować ich rozklejenie.

    Pozdrawiam.
  • #29
    aaanteka
    Level 41  
    Mierzejewski46 wrote:
    Zalecenia producenta słuszne bo poniżej 5°C ciężko wyciskać, a powyżej 30°C za bardzo płynie i spływa razem z klejonym materiałem. Nie ma to nic wspólnego ze zmianą parametrów. Chodziło mi o to, że ma mały, albo zerowy skurcz od masy aplikowanej do wyschnięcia i nie deformuje materiału.

    Oj kolego a czym jest zmiana konsystencji w zależności od temperatury? Ktoś chyba nie uważał na lekcjach fizyki w szkole :) .
    Proponuję zalać do pełna czajnik zimną wodą i w takim zacząć ja gotować. Woda ma o wiele mniejszą gęstość od poliuretanów, a efekt jest widoczny w nadmiarze.
  • #30
    _eddie_
    Level 33  
    Butapren zawiódł, ale nie teraz o tym. Nie poddaję się i mam pierwszego kandydata:

    Gasket Sealant FLEX SEAL (płynny).

    Czymś takim za oceanem ratuje się głośniki. Czy to profesionalne? Nie wiem - dochodzenie trwa. Przewertowałem już wiele zakamarków internetu i brnę w to dalej. Szkoda, że nie wypowiedzą się zawodowi naprawiacze głośników ale to chyba zrozumiałe - boją się o chleb.