Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Kosa spalinowa "chińczyk" a dawka oleju.

pendzel_3 02 Apr 2020 10:08 8094 17
  • #1
    pendzel_3
    Level 10  
    Witajcie drodzy,

    Jako, iż stałem się ostatnio działkowiczem zakupiłem "chińską" kosę spalinową JG (GEKO).
    https://gekopolska.pl/pl/p/Podkaszarka-spalinowa-z-dodatkowym-wyposazeniem-GEKO/10755

    Czyli typowy silnik jak w 90% tych kos, ot prosty chińczyk ale wymagania mam też nie za wielkie. ok 500m2 trawy raz na dwa tygodnie w sezonie.
    Posiadam w domu rodzinnym kosę Victusa (chyba na tym samym silniku - przynajmniej wizualnie) ma już chyba z 10 lat, wszystko śmiga a mieszanka jaką się tam robiło zawsze to 1:40 - co było w instrukcji nie pamiętam.



    Wg. instrukcji producenta mieszanka oleju do kosy GEKO to 1:25, taką też zalałem. (olej Husqvarna 2T półsyntetyk - ten niebieski)
    https://www.husqvarna.com/pl/akcesoria/paliwo...we/olej-do-silnikow-dwusuwowych-ls/578037002/

    Odpaliłem chwilę aby się zagrzała i popracowałem nią delikatnie łącznie jakieś 30min aby nie szaleć na dotarciu.
    Wypaliłem niecałe 0,5l a już na końcówce wydechu jest tłusto (dosłownie kapie) i świeca podobnie.
    Na dotarciu rozumiem ale docelowo wydaje mi się, że ta dawka jest zbyt duża, aczkolwiek ekspertem nie jestem więc wolałbym aby wypowiedział się ktoś kto użytkuje tego typu sprzęt od dawna.

    Wiem, że producenta nie powinno się poprawiać ale wydaje mi się że "chińczyk" klepie w specyfikacji 1:25 "na wszelki" , nie jest to kosa wysokich lotów więc 1:50 bym nie zaryzykował, ale 1:25 na dłuższą metę tez wydaje mi się przesadą, czy się mylę? Chętnie posłucham waszego zdania.

    Pozdrawiam
  • #3
    jajacek120
    Level 16  
    Wielki błąd. Na wolnych obrotach brak dostatecznego chłodzenia.Współczesne silniki 2T już są tak spasowane że nie trzeba ich docierać.
  • Helpful post
    #4
    rufus4333
    Level 19  
    Nie do końca błąd.
    Nawet sprzęty z górnej półki jak Stihl mają w zaleceniach instrukcyjnych docieranie na wolnych obrotach. Trzeba to jednak robić z przerwami, np. 5 minut pracy, 10 minut na schłodzenie.

    Co do pytania autora to mam kosę Demon, też chińczyk, zalecenia 1:25 i ten sam problem z zaolejonym tłumikiem i świecą. Teraz zalewam ją 1:40 z olejem Stihla i jest spora poprawa ale nie całkowita. Winą jest regulacja gaźnika w tych chinolach - zbyt bogata mieszanka, ale bezpieczna dla silnika. Stąd też tak duże spalanie tych sprzętów. Ja bym nie ryzykował jednak regulacji w kierunku zubożenia, będą wyższe obroty i temperatura, nie wiadomo co na to silnik.
  • #5
    pendzel_3
    Level 10  
    Pytanie panowie sprowadza się do tego czy taki stan rzeczy - olej na wydechu, to normalna sprawa i zostawić docelowo taką dawkę jak zaleca azjatycki producent, czy zejść po dotarciu do 1:30-1:40?

    Kosa po rozgrzaniu nie dymi prawie wcale bo to niby jakiś olej low smoke.. ale jeśli nie ma takiej potrzeby aby rzygała olejem i gromadziła nadmiernie nagar to wolałbym zejść nieco z tej dawki.
    Cały kompletny silnik do tej kosy to bagatela 160zł, więc niby nie ma co się doktoryzować, ale jak to mówią kto pyta nie błądzi.

    Taki sam motor siedzi w wiekowym Victusie (tutaj tylko moje przypuszczenia - bo jak wspomniałem wizualnie to to samo) i tam 1:40 leję się już wiele lat, a kosa pali od pierwszego i pracuje gładko. (fakt że dobrej jakości olej i paliwo). Dlatego ten olej "noname" dołączony w zestawie posłuży mi co najwyżej do smarowania łańcucha w pile :)

    @up

    rufus4333 wrote:
    Teraz zalewam ją 1:40 z olejem Stihla i jest spora poprawa ale nie całkowita. Winą jest regulacja gaźnika w tych chinolach - zbyt bogata mieszanka, ale bezpieczna dla silnika. Stąd też tak duże spalanie tych sprzętów.

    Zaiste jest tak jak piszesz, a Demon to chyba ten sam silnik one są sprzedawane u nas pod wieloma markami. Długo tak używasz go 1:40? jaki dokładnie olej "zwykły" czerwony Stihl?
  • #6
    rufus4333
    Level 19  
    Zwykły czerwony Stihl, u mnie na Orlenie 7,5 zł za setkę.
    Używałem jej na tej mieszance cały poprzedni sezon, trochę koszenia trawy ale głównie krzaki i badyle w rowach melioracyjnych przy zastosowaniu tej widiowej tarczy. Szacuję, że wypaliłem ok 10 litrów paliwa. Jak na razie nie widzę żadnych skutków ubocznych, pali od strzała, kompresja ok.
  • #7
    pendzel_3
    Level 10  
    Potwierdza to moje przypuszczenia,
    Widocznie tych silnikach jakość i spasowanie elementów to taki "chybił-trafił" jak się trafi dobra seria to chodzi to latami na 1:40 jak w tym Victusie,
    Wypalę kilka zbiorników na 1:25 ale docelowo jeśli sytuacja z wyrzucaniem oleju się nie zmieni zmniejszę chyba nieco dawkę 1:30-1:35 - na dobrą sprawę to u mnie to będzie 20min pracy i działka skoszona.
  • Helpful post
    #8
    BANANvanDYK
    Level 40  
    Chińczyki sami nie wiedzą.
    W instrukcji do mojej kosy (Texas CG260B) w instrukcji obsługi, co inny kraj to inny stosunek oleju w paliwie.
    Prawda jest taka, że te silniki (trymery i pilarki) posiadają poprawnie wykonane wały korbowe, normalny korbowód, główka korbowodu na łożysku igiełkowym, korbowód centrowany na główce korbowodu (w przeciwieństwie do typowego centrowania korbowodu na stopie korbowodu). Tak więc te silniki mogą bez problemu pracować na mieszance 1:50 (2%). Oczywiście silniki te w ramach uproszczenia konstrukcji nie mają dodatkowych kanałów smarujących łożyska wału korbowego.
    Ze względu na cylinder z powłoką chromową i wysoką temperaturą pracy, stosowanie niskiej jakości oleju w stosunku 1:50 może doprowadzić do przytarcia.
    Japoński producent pilarek łańcuchowych, ten na którym wzorowali się chińczyki i obecnie produkuje swoje klony, przedstawił to następująco w instrukcji obsługi:
    Kosa spalinowa "chińczyk" a dawka oleju.
    Natomiast Chińczycy w opisie swoich pilarek podają stosunek 1:40, jednakże przy użyciu dobrej jakości oleju półsyntetycznego w klasyfikacji JASO FC można stosować mieszankę 1:50. Przypomnę że olej typu Mixol czy czerwony półsyntetyk z Orlenu (nie wiem czy jest jeszcze w sprzedaży) leży poza klasyfikacją JASO więc lepiej go lać więcej - moim zdaniem nie mniej niż 1:33 (3%). Zbyt duża ilość oleju skutkuje mostkowaniem się świecy zapłonowej oraz odkładaniem dużej ilości nagaru w kanale wydechowym cylindra (należy go raz do roku wyczyścić szczególnie na górnej krawędzi okna oraz nacięcia dekompresacyjnego).
    A co do kos w większych pojemnościach. Miałem okazję przetestować nową 430-tkę. W stosunku do starej 260-ki bardzo duży minus w kwestii ergonomii, do tego duży i ciężki silnik.
  • #9
    pendzel_3
    Level 10  
    Dzięki za wyczerpujące informacje, wypaliłem w sobotę drugi bak z mieszanką 1:25 wydech jakby nieco suchszy, silnik wyraźnie nabrał mocy także widać jak na dłoni, że dotarcie w tych modelach to sprawa kluczowa. Zostawiam jeszcze przez kilka zbiorków 1:25 i będę obserwował świecę.
    Po całkowitym dotarciu zjeżdżam jednak prawdopodobnie do 1:40 bo perspektywa czyszczenia silnika z nagaru nie napawa mnie optymizmem.
    Olej którego używam - Husqvarna 2T z opinii jakie znalazłem to raczej niezły produkt, czy polecacie coś innego? w moim "zasięgu" jest jeszcze np. Makita ponoć też półsyntetyk z klasą JASO FD, co do tego od Husqvarny nie znalazłem informacji o klasie.
  • #10
    GK
    Level 24  
    Witam
    Zatarłem już dwie kosy z tymi Chińskimi silnikami. Eksploatowałem je na mieszance 1:25, olej z Orlenu.
    Naprawiłem obie i stwierdzam, że ich jakość wykonania nie spełnia chyba żadnych norm jakościowych.
    Na szczęście części zamienne do nich kosztują grosze (tylko szkoda czasu na naprawy).
    Obecnie eksploatuje takiego chińczyka na mieszance 1:25 na oleju Stihla.
  • #11
    BANANvanDYK
    Level 40  
    GK wrote:
    Zatarłem już dwie kosy z tymi Chińskimi silnikami. Eksploatowałem je na mieszance 1:25, olej z Orlenu.

    Ciekawe. Możesz podesłać zdjęcia zatartego tłoka i cylindra?
    Moją kosę Texas z 2005 roku eksploatowałem na tym co miałem pod ręką. Oleje od gównianego mineralnego Agip 2T Flash, poprzez niebieską "wodę" na której skuter Piaggio się zacierał, oleje Orlen, kończąc na dość wysokiej klasy oleju Midland. Różne stosunki oleju, od tego co na butelce-mieszalniku po 1:50 odmierzone ze strzykawki. Była nawet benzyna zmieszana z olejem napędowym. Pewnego roku, kiedy zaczynały się problemy z odpalaniem, z ciekawości zdjąłem cylinder i nic złego nie zauważyłem poza wspomnianym nagarem na oknie wydechowym i nacięciu dekompresacyjnym. Nic nie było w niej wymieniane poza wężykami, smoczkiem i łożyskiem w przekładni kątowej. Aż zadziwiające że po 15 latach wciąż trzymają uszczelniacze i membrana w gaźniku. Jedynie dwa lata temu wymieniłem chińską "pochodnię" na markową świecę zapłonową, po czym problemy z odpalaniem zniknęły.
  • #12
    GK
    Level 24  
    BANANvanDYK wrote:
    Ciekawe. Możesz podesłać zdjęcia zatartego tłoka i cylindra?

    Nie pisałem nigdzie, że zatarł się tłok!
    W obu przypadkach zatarło się łożysko igiełkowe na wale korbowym i korbowodzie. Działo się to zazwyczaj po ok. 50 godzinach eksploatacji. Jeżeli znajdę gdzieś ten korbowód to zdjęcie oczywiście podeślę.
  • #14
    Larry_088
    Level 15  
    Hej, ogólnie temat archiwalny ale może pomóc użytkownikom chińskich kos. Mieszankę robimy 1:25 zaraz powiem dlaczego. Gaźniki tych kos są dość ubogie to znaczy posiadają tylko jedną śrubę regulacji dla całego zakresu obrotów to oznacza że w pewnych partiach obrotów jest bogato ale w innym ubogo. Najczęściej ubogo jest na niskich obrotach dlatego nigdy nie dopuszczamy do pracy kosy na niskich obrotach - ona po prostu wtedy się zaciera.

    Jest jeszcze jeden temat. Kosa powinna palić około 0.65-0.75l/h i bardzo często po kilku godzinach pracy gaźnik się układa i zaczyna spalać mega duże ilości paliwa. Widzimy to przez paliwo w tłumiku i w filtrze powietrza. Wystarczy po okresie dotarcia wkręcić śrubę regulacji aż zacznie palić 0.65-0.75l/h wtedy tłumik i filtr powietrza będzie czysty, kosa będzie wkręcać się jak szalona i nie będzie tak wibrować. Info sprawdzone na kilku nowych sztukach i mojej prywatnej.

    A z tym olejem nie ma co przesadzać. Dobrze się sprawdza olej np. nasz polski Orlen semi za 1/3 ceny stihla.
  • #15
    GK
    Level 24  
    Zatarłem, już dwa takie chińczyki w tym jedną nówkę,
    Ogólnie jest to wielkie "g".
    Dlatego, teraz eksploatuje taką kosę, na oleju Sthila w stosunku 1:25
  • #16
    Larry_088
    Level 15  
    Jak ktoś ma g... a nie pojęcie przez duże "g" to i zwykłą kosę popsuje na kamieniach.

    Dużo moich znajomych ma te kosy i jakoś pracują (niektóre mają kilka lat) ale jak ktoś odkręca "manete" na ful i kosi to się nie ma co dziwić.

    Po drugie olej Stihl to zwykły mineralny olej. Sprzęty markowych producentów najczęściej mają powłokę nikasil czy inną, gładką i twardą powłokę cylindra. Oznacza to, że nie potrzebuje tak mocnego smarowania i producenci mogą zejść dawką oleju bez utraty żywotności sprzętu. Inna sprawa to barwnik w oleju. Przy dawce 1:25 oleju Stihl paliwo robi się aż bordowe - to nie jest bez znaczenia. W chińczykach cylinder jest cały aluminiowy, bez powłoki a jest jedynie honowany. Oznacza to, że łatwo je zatrzeć przy nawet chwilowym zdarciu filmu olejowego - dlatego przygotowanie mieszanki jest aż tak ważne dla tych urządzeń.

    Ostatnia sprawa, to jak ktoś, kto nie ma kultury technicznej chce pouczać kogokolwiek, publicznie, nie mając nic do powiedzenia.
  • #18
    Larry_088
    Level 15  
    Tak, prościej jak kupujesz stige za 1700 a nie NAC za 349,99zl z pudełkiem akcesoriów.

    Wszystko napisałem wcześniej. Wystarczy się do tego stosować i sprzęt za kilka złotych może zrobić robotę.

    Dodatkowo, instrukcja obsługi NAC zawiera szereg błędów a mieszanka po okresie docierania (10h) to już 1:40. To ciekawe bo te silniki, to te same chińskie silniki montowane w wielu tanich urządzeniach typu wiertnice, kosy, motopompy itp. Każdy inny producent zaleca mieszankę 1:25 przez cały okres eksploatacji.