Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak sprawdzić diody w latarce LED

zyndramm 05 Kwi 2020 19:40 1635 91
  • #61
    gumisie
    Poziom 41  
    retrofood napisał:

    Rozglądaj się już teraz, w necie.
    W #46, podałem link (ktoś go zedytował).

    Ps.

    Posiadam identyczną "latarkę".
    Pisząc moje porady, wiem o czym "mówię".

    zyndramm napisał:
    Proszę o niezamykanie wątku, jak się amok epidemiologiczny uspokoi, to rozejrzę się za diodami i napiszę dla potomności, co mi się udało lub nie udało osiągnąć.
    Jestem, Za.
    I uważam że dalsze pisanie tzw. "porad", jest bezsensowne.

    Pozdrawiam, zdrowia oraz miłego wieczoru, Życzę.

    R.
  • HelukabelHelukabel
  • #62
    zyndramm
    Poziom 9  
    Tak mnie jeszcze naszło, że nie do końca mam - nomen omen - jasność, co do tych LED. No bo zalecacie mi kupienie takich na 3.0 - 3,2V jednocześnie wskazując, że są one niewystarczająco w latarce zabezpieczone przed istniejącym napięciem 4,4V

    Latarka boczna @gumisie ma zupełnie inne diody, niż latarka główna (mniejsze, liczniejsze i o wiele słabsze) - niech się więc palce nie rwą przedwcześnie do klawiatury ;-)
    Co więcej, jak już pisałem, zasilanie na bocznej jest 3,55V a więc jakaś redukcja napięcia jest chyba skutecznie zastosowana. Nie jest zastosowana, lub nie działa, na latarce głównej, gdzie jest +/- 4,4V czyli tyle, ile bezpośrednio na akumulatorze

    Jeżeli więc włożę diody na 3,0 - 3,2V to je szlag zaraz trafi, bo albo redukcja nie działa, albo muszą to być nominalnie diody na większy prąd.

    Nie wiem, czy to rozumowanie ma sens elektroniczny, ale jest zgodne z normalną logiką.
  • #63
    gumisie
    Poziom 41  
    zyndramm napisał:
    Co więcej, jak już pisałem, zasilanie na bocznej jest 3,55V a więc jakaś redukcja napięcia jest chyba skutecznie zastosowana.
    Nie, nie zastosowano.
    Diody na "bocznej" świecą, więc jest spadek napięcia do 3,55V.
    Zmierz napięcie na akumulatorze.
    Boczny panel: włączony, wyłączony

    EDIT:

    zyndramm napisał:
    Jeżeli więc włożę diody na 3,0 - 3,2V to je szlag zaraz trafi,
    Nie, nie "trafi".
    Po to są te rezystory 15Ω, wpięte szeregowo z diodami LED..
  • #64
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co do tej diody ze zdjęcia - są takie na Allegro, 1zł/szt, brak informacji o kącie świecenia i o dopuszczalnym prądzie.

    Jest na Allegro jakiś zestaw diod - 100 sztuk, różne, w tym o kilku różnych kątach świecenia: 25°, 70°, 120°, 170°; koszt 19zł + wysyłka 6zł (polecony ekonomiczny), można wybierać, jakie będą, z pewnymi ograniczeniami (minimum po 25 sztuk jednakowych, czyli najwyżej 4 rodzaje z wymienionych ponad 30). Są mniejsze, po 10 sztuk (chyba od 3zł), po 50 sztuk... Bywają z jeszcze mniejszym kątem świecenia - 15°. Często nie podaje się dopuszczalnego prądu; jak się podaje, to zwykle 20mA, albo 30mA; zdarzają się 50mA, ale zauważyłem tylko czerwone i żółte.

    Na pewno trzeba dobrać kąt świecenia - czy potrzeba, żeby latarka dawała światło w miarę skupione (25°), czy w miarę rozproszone (70°), czy bardzo rozproszone. Można wybrać, czy ma być biały zimny (zwykle jest nieco jaśniejszy), czy biały ciepły (raczej nieco lepiej oddaje barwy).

    Jeśli ograniczeniem prądu LED-ów są tylko te oporniki 15 omów, to przy napięciu zasilania 4,4V (tyle ma akumulator po naładowaniu i ostygnięciu), a mają one napięcie przewodzenia 3,2V, to przez każdego LED-a popłynie 80mA, i to go przepali. Należy sprawdzić, czy na drodze od akumulatora do płytki jest coś, co by ograniczało prąd - jeśli nie, to albo trzeba znależć LED-y na odpowiedni prąd (80mA, albo więcej), albo zmienić oporniki na znacznie większe, albo dodać jakiś ograniczniki prądu - inaczej nowe LED-y podzielą los oryginalnych.
  • HelukabelHelukabel
  • #65
    gumisie
    Poziom 41  
    _jta_ napisał:
    Należy sprawdzić, czy na drodze od akumulatora do płytki jest coś, co by ograniczało prąd
    Niema.
    To jest prosty układ. Nawet ze zdjęć zamieszczonych przez Autora tematu, można to wywnioskować.
    _jta_ napisał:
    zmienić oporniki na znacznie większe, albo dodać jakiś ograniczniki prądu - inaczej nowe LED-y podzielą los oryginalnych.
    Nie tak "znacznie", 22Ω max.
  • #67
    retrofood
    Moderator
    _jta_ napisał:
    Potrzeba ponad 60Ω, żeby zamiast 80mA przez LED-y popłynęło najwyżej 20mA.

    A dlaczego ma płynąć tylko 20 mA? Owszem, producenci "jadą" niemal na granicznych parametrach, jednak 20 mA to trochę mało. Poza tym poprawianie producenta o 400% kiepsko wygląda.
  • #68
    gumisie
    Poziom 41  
    _jta_ napisał:
    Potrzeba ponad 60Ω, żeby zamiast 80mA przez LED-y popłynęło
    A skąd, Ty posiadasz takie dane?
    Przecież wystarczy skorzystać z jakiegoś kalkulatora a jest ich mnóstwo w necie i przy danych: R=15Ω, U (napięcie akumulatora)=4,2V, podstawiając to do wzoru, w prosty sposób można obliczyć Id LED.
  • #69
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A znajdziesz LED-y, które mają dopuszczalny prąd 80mA i będą pasować wymiarami?

    Nie wiem, jakie jest pochodzenie tej latarki, jaki to producent zrobił i na ile można na jego robocie polegać. Kiedyś kupiłem chyba za coś koło 25zł latarkę "megakandelową" - miała spory reflektor, nieźle ogniskowała, ale wychodziło tylko około 15 000 cd; na żarówce miała napisane 55W, naprawdę żarówka pobierała 15W, co i tak było dużym prądem dla cieniuteńkich kabelków w środku; a akumulator po pierwszym rozładowaniu już nie dał się dobrze naładować, musiałem kupić nowy, którego cena była porównywalna z latarką - ale ten już podziałał długo i bez problemów. Widziałem też latarki LED, w których LEDy bardzo szybko wysiadały, bo producent puszczał przez nie znacznie większy prąd od dopuszczalnego - ładnie świeciły, jak się je kupowało (po to był zwiększony prąd), a zaraz potem przestawały. Widziałem i coś gorszego - latarki "ładowalne" przez potrząsanie, w których była bateria litowa CR2032 (kupiłem dwie takie, i zbadałem) - takie ładowania mogło spowodować wybuch baterii i kogoś pokaleczyć! Może i ta latarka jest od producenta podobnych wyrobów?
  • #70
    gumisie
    Poziom 41  
    _jta_ napisał:
    A znajdziesz LED-y, które mają dopuszczalny prąd 80mA i będą pasować wymiarami?
    Tu niema nic do "znajdowania", wystarczy aby Autor tematu zaopatrzył się w LED_y (chociażby w takie jak ja zaproponowałem) i je podstawił w miejsce tych USZKODZONYCH.
    Moim zdaniem dalsza dyskusja nie ma sensu.

    Po pierwsze, Autor tematu: posiada znikomą wiedzę.
    Po drugie, Autor tematu: nie posiada diod LED (na podmiankę, nawet tych które ja zaproponowałem).
    A to, pozostawię bez komentarza:
    zyndramm napisał:
    Diod nie mam teraz możliwości wylutować, bo nie mam chwilowo dostępu do lutownicy.
  • #71
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Lepiej Vishay VLHW5100 i wymiana oporników na 75 omów - tańsze, i zaświecą ze 4x jaśniej. Albo (też z wymianą oporników) C503D-WAN-CCbDb231 CREE (link) - odrobinę droższe, ale jasność ze 30x lepsza. Z tymi opornikami, które dał producent, LED-y (przynajmniej te, które podaję, dla E1231 nie znalazłem danych) będą się uszkadzać - przynajmniej w taki sposób, że będą tracić jasność. Proszę, nie wprowadzaj pytającego w błąd i nie zachęcaj do kupowania drogiego badziewia - są w sprzedaży lepsze i jednocześnie dużo tańsze.
  • #72
    gumisie
    Poziom 41  
    _jta_ napisał:
    Proszę, nie wprowadzaj pytającego w błąd i nie zachęcaj do kupowania drogiego badziewia
    "Sorki", ja nikogo, do niczego nie zachęcam i nie zmuszam.
    1zł za 5 szt. to drogo? :cry:
  • #73
    Freddy
    Poziom 43  
    gumisie napisał:
    Rezystory 15Ω ?
    Czytaj proszę moje posty ze zrozumieniem.
    gumisie napisał:
    W #46, podałem link (ktoś go zedytował).
    Bo był niedozwolony regulaminem link.
    gumisie napisał:
    U (napięcie akumulatora)=4,2V,
    Znowu nie czytasz całości i wprowadzasz zamęt, w latarce jest akumulator ołowiowy.
  • #74
    gumisie
    Poziom 41  
    Freddy napisał:
    Znowu nie czytasz całości i wprowadzasz zamęt, w latarce jest akumulator ołowiowy.
    "Sorki" Kolego, nie udowadniajmy sobie kto czyta i w jaki sposób.
    Prosty temat: "Jak sprawdzić diody w latarce LED" rozwinął się jak: rolka papiery toaletowego.
    Czy ja pisząc:
    gumisie napisał:
    U (napięcie akumulatora)=4,2V
    Sugerowałem komukolwiek że jest to, np: akumulator litowo jonowy?. :cry:
    Przecież już w #1, Autor tematu zamieścił zdjęcie tego akumulatora (załącznik).

    Freddy napisał:
    Czytaj proszę moje posty ze zrozumieniem.
    Staram się, widocznie posiadam zbyt niski poziom wiedzy, dlatego nie: "KUM(k)AM". :wink:

    Miłego oraz spokojnego dnia, życzę.
  • #75
    zyndramm
    Poziom 9  
    gumisie napisał:


    Po pierwsze, Autor tematu: posiada znikomą wiedzę.
    Po drugie, Autor tematu: nie posiada diod LED (na podmiankę, nawet tych które ja zaproponowałem).
    A to, pozostawię bez komentarza:
    zyndramm napisał:
    Diod nie mam teraz możliwości wylutować, bo nie mam chwilowo dostępu do lutownicy.


    Jak byś się powstrzymał on notorycznego szarpania za nogawki ;-) to Twoje posty zyskały by kilkukrotnie. Mnie to w sumie nie przeszkadza, bo znana mi jest teoria kompensacji psychologicznej, ale utrudnia to odbiór treści, które przekazujesz, a które wydają się sporo wnosić.

    Dzięki bardziej przystępnym merytorycznie wywodom już bym się wzniósł z poziomu wiedzy znikomej, na co najmniej poziom wiedzy nikłej ;-)

    Zrozumiałem, że latarka nie posiada układu sterującego napięciem dostarczanym na diody (a więc nie mógł się on popsuć) a spadek tego napięcia spowodowany jest poborem energii, gdy diody się świecą. Sprawdziłem to (jak zaleciłeś) miernikiem i tak jest, a nawet spoczynkowe napięcie akumulatora po wyłączeniu diod spada do około 4V, by po jakimś czasie powrócić do 4,24V

    - Czy w takim razie należy tę konstrukcję tak rozumieć, że z góry zakłada ona stałe przeciążenie diod, co jednak nie powoduje ich natychmiastowego przepalenia, tylko stopniowe ?
    - Tak więc w ten sposób patrząc, te diody które wskazałeś do zakupu będą jak najbardziej prawidłowe, zakładając po prostu ich wstępnie założoną "nieprawidłowość" ?
    - I czy ostatecznie, bo za dużo padło tu sprzecznych argumentów, wymienić te oporniki przy diodach i na jakie ?
    - Ewentualnie, tak duża siła światła wcale nie jest potrzebna, może lepiej byłoby zastosować diody nieco słabsze - czyli mniej przeciążone (?) - ale za to bardziej długowieczne ?

    _jta_ napisał:

    Nie wiem, jakie jest pochodzenie tej latarki, jaki to producent zrobił i na ile można na jego robocie polegać. Kiedyś kupiłem chyba za coś koło 25zł latarkę "megakandelową"
    (...)
    Widziałem też latarki LED, w których LEDy bardzo szybko wysiadały, bo producent puszczał przez nie znacznie większy prąd od dopuszczalnego - ładnie świeciły, jak się je kupowało (po to był zwiększony prąd), a zaraz potem przestawały.
    (...)
    Może i ta latarka jest od producenta podobnych wyrobów?


    Ta latarka była kupiona około 2011 roku za około 100 zł i był to na Allegro podówczas najbardziej "wzięty" model tego typu latarki. Trudno mi ocenić, na ile ta firma była dobra, a na ile nie, bo już najwyraźniej nie istnieje. Fakt jednak faktem, że działała przez te wszystkie lata jako latarka "działkowa", choć na pewno nie była nadmiernie eksploatowana, bo ileż się po działce łazi po nocy ? Może być więc tak, że obiektywnie rzecz ujmując padała ona bardzo szybko, tyle że będąc mało używaną, trwało to dłużej... ;-)
  • #76
    wojtek 9007
    Poziom 38  
    Witam - czy ten akumulator był wymieniany czy też jest w komplecie z latarką od 2011 roku ?
  • #77
    retrofood
    Moderator
    zyndramm napisał:

    - Czy w takim razie należy tę konstrukcję tak rozumieć, że z góry zakłada ona stałe przeciążenie diod, co jednak nie powoduje ich natychmiastowego przepalenia, tylko stopniowe ?
    - Tak więc w ten sposób patrząc, te diody które wskazałeś do zakupu będą jak najbardziej prawidłowe, zakładając po prostu ich wstępnie założoną "nieprawidłowość" ?
    - I czy ostatecznie, bo za dużo padło tu sprzecznych argumentów, wymienić te oporniki przy diodach i na jakie ?
    - Ewentualnie, tak duża siła światła wcale nie jest potrzebna, może lepiej byłoby zastosować diody nieco słabsze - czyli mniej przeciążone (?) - ale za to bardziej długowieczne ?

    1. Diody pracują na granicy swoich możliwości, producenci tak teraz robią. Dlatego jakieś niewielkie przeciążenie powoduje ich uszkodzenie, najczęściej wzrost napięcia albo zablokowanie możliwości odprowadzania ciepła. Bo to przekroczenie dopuszczalnej temperatury złącza (tak nieco w uproszczeniu) niszczy diodę.
    2. To są tak niewielkie koszty, że możesz dokonywać prób i błędów.
    3. Jeśli wymienisz oporniki, to stracisz na jasności latarki. Ale zyskasz na trwałości diod. Nic za darmo.
    4. Jak wyżej. Daj rezystory 22Ω , wystarczy.
  • #78
    Freddy
    Poziom 43  
    gumisie napisał:
    Staram się, widocznie posiadam zbyt niski poziom wiedzy, dlatego nie: "KUM(k)AM".
    Nie o to chodzi, nie kwestionuję Twojej wiedzy.
    Chodzi o to, że o rezystorze 15Ω o pisałem już trochę wcześniej, a tu napisałem
    Freddy napisał:
    nie ma żadnego innego ograniczenia prądu dla LED

    O soczewkach pisałem, bo ze zdjęcia LED wygląda na płaskie i dopiero dokładna obserwacja wielu zdjęć może pokazać bardzo lekką wypukłość. Przepraszam, faktycznie na początku nie zauważyłem.
    LED bez soczewek są i są stosowane.

    retrofood napisał:
    Jeśli wymienisz oporniki, to stracisz na jasności latarki. Ale zyskasz na trwałości diod. Nic za darmo.
    Najlepiej byłoby zbudować proste źródło prądowe.
  • #79
    zyndramm
    Poziom 9  
    wojtek 9007 napisał:
    Witam - czy ten akumulator był wymieniany czy też jest w komplecie z latarką od 2011 roku ?


    Wszystkie istotne okoliczności zostały już ujawnione :-) Akumulator jak i cała reszta jest oryginalna i nic nie było wymieniane, ani modyfikowane w jakikolwiek sposób.

    retrofood napisał:

    1. Diody pracują na granicy swoich możliwości, producenci tak teraz robią. Dlatego jakieś niewielkie przeciążenie powoduje ich uszkodzenie, najczęściej wzrost napięcia albo zablokowanie możliwości odprowadzania ciepła. Bo to przekroczenie dopuszczalnej temperatury złącza (tak nieco w uproszczeniu) niszczy diodę.
    2. To są tak niewielkie koszty, że możesz dokonywać prób i błędów.
    3. Jeśli wymienisz oporniki, to stracisz na jasności latarki. Ale zyskasz na trwałości diod. Nic za darmo.
    4. Jak wyżej. Daj rezystory 22Ω , wystarczy.


    Ok, dziękuję, wszystko się konkretyzuje. Lubię mieć choćby uproszczone pojęcie o tym co robię, a nie działać wyłącznie jako małpa ;-)

    Czyli wymienić wszystkie rezystory w panelu diodowym na 22Ω i pozostać przy wskazanych w #61 diodach ?


    Freddy napisał:
    retrofood napisał:
    Jeśli wymienisz oporniki, to stracisz na jasności latarki. Ale zyskasz na trwałości diod. Nic za darmo.
    Najlepiej byłoby zbudować proste źródło prądowe.


    Jak rozumiem, chodzi o taki system, który zabezpieczał by stały poziom napięcia dla diod ? Ale to już chyba wymaga rękodzieła ;-) na wyższym poziomie, stworzenia jakiejś płytki itp ?
  • #80
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Niewykluczone, że tam jakieś źródło prądowe było (i może jest), a oporniki służyły tylko do wyrównania prądów między LED-ami - byłoby to całkiem rozsądne rozwiązanie.

    Wypadałoby to sprawdzić - do tego trzeba obejrzeć połączenia, przez które prąd z akumulatora płynął do LED-ów - czy tam są tylko druty, czy jeszcze jakaś elektronika.

    A jeśli elektronika, to czy ona jeszcze jest sprawna - jeśli LED-y zostały uszkodzone impulsem prądu przy włączaniu ładowania, to i ta elektronika mogła polecieć - a może nawet poleciała pierwsza, przestała ograniczać prąd, przez LED-y popłynęło po 80mA zamiast po 20mA, i przez to padły - to by było wyjaśnienie, dlaczego wszystkie LED-y są uszkodzone.

    Jeśli by przyszło do budowania źródła prądowego: prosty układ na 2 tranzystorach (2 PNP na plusie, albo 2 NPN na minusie; zobacz link, tam podałem kilka linków do układów stabilizatorów i ten jest nazwany 2T,2R) ma minimalny spadek napięcia nieco poniżej 1V (napięcie baza-emiter + minimalne napięcie kolektor-emiter), i to raczej będzie za dużo; ale jak będzie to potrzebne, to wykombinuję coś lepszego - dawno temu (ponad 25 lat) zrobiłem sobie latarkę LED z układem ograniczającym prąd na 2 tranzystorach, zasilaną z 2 akumulatorków Ni-Cd (LED był czerwony, napięcie może 1,8V).
  • #81
    gumisie
    Poziom 41  
    zyndramm napisał:
    Ale to już chyba wymaga rękodzieła ;-) na wyższym poziomie, stworzenia jakiejś płytki itp ?
    Nie jest to tak aż skomplikowane.
    Ja przerabiałem tego typu "szperacze", ale jak na razie odpuśćmy, sobie szczegóły.

    W pierwszej kolejności powinieneś wymienić te uszkodzone diody.
  • #82
    _jta_
    Specjalista elektronik
    I wstawić opornik, który ograniczy prąd, żeby te 80mA nie przepaliło od razu nowych diod. Jak się okaże, że prąd jest dużo mniejszy od dopuszczalnego (20mA), będzie można go zmniejszyć.

    Pewna rzecz w układzie tej latarki mi się nie podoba: brak opornika szeregowego z kondensatorem 2,2uF - to powoduje, że przy podłączaniu do sieci ładuje się on przez może mikrosekundę, prądem kilkaset amper. A pewnie wystarczyłby opornik drutowy z 10 omów...
  • #83
    Freddy
    Poziom 43  
    zyndramm napisał:
    Jak rozumiem, chodzi o taki system, który zabezpieczał by stały poziom napięcia dla diod ?
    Nie napięcie, lecz stały prąd, bo tak się zasila LED.
    _jta_ napisał:
    Jeśli by przyszło do budowania źródła prądowego: prosty układ na 2 tranzystorach
    Da się nawet prościej - stabilizator LDO + 1 rezystor, a do tego płytki nie potrzeba :)
  • #84
    zyndramm
    Poziom 9  
    _jta_ napisał:
    Niewykluczone, że tam jakieś źródło prądowe było (i może jest), a oporniki służyły tylko do wyrównania prądów między LED-ami - byłoby to całkiem rozsądne rozwiązanie.

    Wypadałoby to sprawdzić - do tego trzeba obejrzeć połączenia, przez które prąd z akumulatora płynął do LED-ów - czy tam są tylko druty, czy jeszcze jakaś elektronika.

    A jeśli elektronika, to czy ona jeszcze jest sprawna - jeśli LED-y zostały uszkodzone impulsem prądu przy włączaniu ładowania, to i ta elektronika mogła polecieć - a może nawet poleciała pierwsza, przestała ograniczać prąd, przez LED-y popłynęło po 80mA zamiast po 20mA, i przez to padły - to by było wyjaśnienie, dlaczego wszystkie LED-y są uszkodzone.


    Jak wygląda wnętrze latarki i połączenia, to widać na zdjęciach w postach #36 i #38. Jest tam rzeczywiście centralna płytka, ta z czerwoną diodą i dużym kondensatorem, w której zbiegają się połączenia do wszystkich źródeł światła (główne, boczne i tylne). Było takie moje założenie poddane pod ocenę, że płytka ta robi coś z napięciem, natomiast ostatecznie @gumisie stwierdził, że żadnej tego typu regulacji w tej latarce nie ma i nikt tej konkluzji nie zaprzeczył. Nie mam więc pojęcia, co ta płytka "robi", choć zakładam, że zapewne bierze udział w przetworzeniu napięciu 230V na takie, którym ładuje się akumulator.

    I jeżeli możemy potwierdzić, że płytka nie ma żadnej regulacji, która działa w procesie świecenia, to krok kolejny :

    _jta_ napisał:
    I wstawić opornik, który ograniczy prąd, żeby te 80mA nie przepaliło od razu nowych diod. Jak się okaże, że prąd jest dużo mniejszy od dopuszczalnego (20mA), będzie można go zmniejszyć.

    Pewna rzecz w układzie tej latarki mi się nie podoba: brak opornika szeregowego z kondensatorem 2,2uF - to powoduje, że przy podłączaniu do sieci ładuje się on przez może mikrosekundę, prądem kilkaset amper. A pewnie wystarczyłby opornik drutowy z 10 omów...


    Ten grubas ;-) cbb22 225j400v na wspomnianej płytce to najwyraźniej właśnie 2,2uF (?) Czy go nie zauważyłeś, czy spodziewasz się jeszcze kolejnego takiego samego ?

    Jak już zacznę lutować, to dobrze by było, abym wszystko co jest do wlutowania zrobił za jednym zamachem, ale w tym celu muszę wiedzieć co i dokładnie gdzie, np :

    _jta_ napisał:
    Jeśli by przyszło do budowania źródła prądowego: prosty układ na 2 tranzystorach
    Da się nawet prościej - stabilizator LDO + 1 rezystor, a do tego płytki nie potrzeba :)[/quote]
  • #85
    gumisie
    Poziom 41  
    zyndramm napisał:
    Nie mam więc pojęcia, co ta płytka "robi", choć zakładam, że zapewne bierze udział w przetworzeniu napięciu 230V na takie, którym ładuje się akumulator.
    Dobrze "zakładasz". Warto byłoby poczytać o zasilaczach beztransformatorowych (wspominałem w którymś z postów, tego tematu).
  • #86
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Freddy napisał:
    Da się nawet prościej - stabilizator LDO + 1 rezystor, a do tego płytki nie potrzeba

    A jaki to ma minimalny spadek napięcia?

    gumisie napisał:
    A ten 160kΩ (ten odrobinę przegrzany, zdjęcie).

    On jest równoległy, a nIe szeregowy...

    zyndramm napisał:
    zakładam, że zapewne bierze udział w przetworzeniu napięciu 230V na takie, którym ładuje się akumulator.

    _jta_ napisał:
    Czy ta latarka była ładowana z sieci, miała kabelek z wtyczką do kontaktu? Na ostatnim zdjęciu widzę taki spory brązowy element, to kondensator 2,2uF / 400V, 4 diody prostownicze, czerwonego LED-a i 2 oporniki (1k0 koło LED-a i coś jakby równolegle do kondensatora - 180k? żle widzę kolory pasków, 180k 10% powinien mieć brąz-szary-żółty-odstęp-srebrny).

    Na odwrocie tej płytki w dwóch miejscach jest falka (jedna metalizowana koło nogi dużego kondensatora, druga to dziura w metalizacji tworzącej kąt prosty, trochę je widać i od strony elementów, dwa ostatnie zdjęcia w #36) - to są miejsca, gdzie powinny być podłączone przewody od wtyczki sieciowej. Kondensator 2,2uF ogranicza prąd wyprostowany do około 140mA. Czerwone przewody są podłączone do wysepki z '+', a czarne pewnie do '-' (tego '-' nie widzę). To typowa konstrukcja zasilacza beztransformatorowego. Ma oczywiście mostek z diod prostowniczych, i dodatkowo czerwonego LED-a do pokazywania, że ma zasilanie (ten LED nie zaświeci od napięcia na akumulatorze). Do niego powinno być podłączone obciążenie, np. akumulator, inaczej da napięcie ponad 200V.
  • #87
    gumisie
    Poziom 41  
    _jta_ napisał:
    On jest równoległy, a nIe szeregowy...
    Fakt.
    Moja wina, przepraszam. :please:
    Już usuwam ten wpis.
  • #88
    Freddy
    Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    A jaki to ma minimalny spadek napięcia?
    Około 300mV - 1V.
  • #89
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Stabilizator LDO w trybie stabilizacji napięcia, czy cały układ stabilizacji prądu? Bo jak masz stabilizator napięcia 1,24V działający na podobnej zasadzie, jak LM317 (on stabilizuje 1,24V, ale to jest mnożone przez układ dzięki odpowiednio podłączonemu dzielnikowi z 2 oporników), tylko zamiast IN-OUT około 3V (jak by było dla LM317) jemu wystarcza 0,3V, to stabilizator prądu zrobiony na czymś takim ma spadek napięcia 1,54V - dużo więcej (prawie 2x), niż układ 2T2R.
  • #90
    Freddy
    Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Stabilizator LDO w trybie stabilizacji napięcia, czy cały układ stabilizacji prądu?
    Przecież od początku piszę że źródło prądowe.
    Jak sprawdzić diody w latarce LED