Zabrałem się do car audio mojego Peugeota 508 2011 rok. Radio fabryczne rt6 nie ma wyjścia rca. Podłączyłem dwa konwertory sygnału (przód i tył) marki Hollywood. Nie ma mowy o zimnych lutach. Podłączone i polutawane jak należy do pinów z kostki radia. Do tego podłączyłem dwa kable rca. Lecą prawą stroną w progu do bagażnika do wzmacniacza. Ze względów konstrukcyjnych auta musiałem ze wzmacniacza wrócić sygnałem "za" riadio i wpiąć się w fabryczne wiązki do głośników. (konstrukcja auta - aby pociągnąć kable sygnałowe od wzmacniacza do głośników musiałbym wywalić kostkę która jak się okazało jest w przepuście do drzwi, duża kilknastopinowa, nie chciałem jej rozbierać). Po odpaleniu auta w głośnikach mam wszystkie możliwe zakłócenia, każda instalacja od wspomagania kierownicy, alternator i wszystko, wszystko jest na głośnikach. Świst przy przyspieszaniu też. Wzmacniacz podpięty pod plus w aku, masa w bagażniku, zasilanie z aku razem z rem w lewym progu. Jednak to nie źródło zakłóceń. Po podłączeniu sygnału do wzmacniacza z laptopa zakłócenia znikają. Mimo długich kabli głośnikowych pociągniętych "za" radio i dalej fabryczną wiązką nie ma zakłóceń. Zatem problem tkwi w kablach sygnałowych rca radio - wzmacniacz. To nie brak masy. Po spięciu masy "na krótko" z obudowy radia do rca nic się nie zmienia, podobnie po spięciu masy z wzmacniacza z rca nic się nie zmienia. Kable masa do wzmacniacza i plus z aku są takie same, zresztą według mnie to nie ma znaczenia ale ja nie o tym. Problem ewidentnie leży w kablach sygnałowych rca radio - wzmacniacz. Mają masę ale ja za to nie mam pomysłu jak sobie poradzić z zakłóceniami. Jakieś opcje? Dziękuję i pozdrawiam. Mam nadzieję, że uporam się z tym szybciej niż w dwa lata tak jak niektórzy tu pisali:) A widzę, że to temat rzeka....