logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ładowanie i testowanie ogniw NiMH z Priusa II - metody chałupnicze

UscLuk 10 Kwi 2020 17:22 5700 12
  • #1 18605936
    UscLuk
    Poziom 7  
    Posty: 17
    Ocena: 7
    Cześć.
    Pytanie niekonwencjonalne, ale jakoś muszę sobie prowadzić, a że nie znam się na prądzie to pytam :)
    Pyt. 1
    Czy ogniwa jn. mogę połączyć w pakiet po 2szt. (Szeregowo) i naładować zwykłym prostownikiem kontrolując napięcie pakietu miernikiem?
    Jeśli tak, to którym bezpieczniej do tych ogniw (mam dwa rodzaje):
    A) "Mały zwyklak" Semi 6A
    B) "Kombajn z Lidla" ULG15B4 15A

    Pyt. 2
    Aby sprawdzić, jak poszczególne ogniwa "trzymają prąd" pod obciążeniem, mogę podłączyć pod każde, np. żarówkę 12V i zmierzyć jak szybko napięcie spadnie do min.?

    Pyt. 3 jakieś inne propozycje na sprawdzenie ogniw metodą chałupniczą? :D

    Ogniwa, o które chodzi to ogniwa z Priusa II x28 szt:
    akumulator NiMH o napięciu 201,6V składający się z 28 modułów, przy czym każdy moduł składa się z sześciu pojedynczych ogniw pryzmatycznych NiMH o napięciu 1,2V i pojemności 6,5 Ah.
    Każdy z modułów o napięciu 7,2 V zawiera kontroler ładowania i przekaźnik.
    28 modułów jest połączonych szeregowo, aby uzyskać całkowitą pojemność magazynowania energii wynoszącą 1.310kWh (przy 201,6 V x 6,5 Ah).

    Niestety ładowarki modelarskiej nie mam, iMax'y B6 się podobno nie sprawdzają, potwierdzone nadające się Turnigy Reaktor / Charsoon Antimatter są niedostępne, a odnośnie dostępnych HOTA Thunder nie znalazłem jeszcze potwierdzenia, więc wyrzucenie +250 pln średnio mnie kręci.
    Stąd pomysł na "ratowanie się" prostownikiem...

    Dzięki z góry za radę.

    Ładowanie i testowanie ogniw NiMH z Priusa II - metody chałupnicze

    Ładowanie i testowanie ogniw NiMH z Priusa II - metody chałupnicze
  • #2 18606485
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23771
    Pomógł: 1916
    Ocena: 6712
    Powinno się udać. Oczywiście ciężko powiedzieć do jakiego napięcie te prostowniki będą dążyć. Ale jeżeli zrobisz to pod kontrolą zewnętrznego miernika kontrolując napięcie. To będzie w miarę bezpiecznie.
  • #3 18607338
    UscLuk
    Poziom 7  
    Posty: 17
    Ocena: 7
    kkknc napisał:
    Oczywiście ciężko powiedzieć do jakiego napięcie te prostowniki będą dążyć.

    Lidlowy kończy przy ok. 14,5V
    Mały ładuje do bólu obniżając A

    kkknc napisał:
    Ale jeżeli zrobisz to pod kontrolą zewnętrznego miernika kontrolując napięcie. To będzie w miarę bezpiecznie.

    Taki mam zamiar, muszą mieć niemalże identyczne napięcie, aby reanimacja się powiodła :)

    Pojemność szacunkową, mogę mierzyć "na czas" żarówką 12V?

    I jeśli możecie podpowiedzieć, w jaki sposób zmierzyć miernikiem opór wewnętrzny poszczególnych ogniw?
    wybierając na mierniku Ω ten nie za bardzo chce współpracować :/
    np. przy 2000Ω wyświetla raz 1, innym razem 600 (identycznie dla dobrych i teoretycznie uszkodzonych ogniw więc pomiar nic nie wnosi, a w teorii uszkodzone powinny dać inne wartości niż dobre?), użyłem złych ustawień?
  • Pomocny post
    #4 18607340
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23771
    Pomógł: 1916
    Ocena: 6712
    Opór wewnętrzny nie zmierzysz omomierzem. Mierzysz spadek napięcia na rezystorze i wyliczasz wartość oporu.
  • #5 18630068
    UscLuk
    Poziom 7  
    Posty: 17
    Ocena: 7
    Jestem już nieco mądrzejszy, więc drobna aktualizacja zestawu pytań :)

    1. Jaki rezystor powinienem kupić / dobrać, aby zmierzyć rezystancję wewnętrzną pakietu 7,2V 6,5Ah?
    Może być obojętnie jaki, jego parametry nie mają znaczenia?

    2. Mierząc natężenie prądu miernikiem ustawionym na 10A i podłączonym szeregowo między baterią, a żarówką/kami, co mierzę?
    Ilość Amp, które pobiera aktualnie odbiornik (żarówka), czy maks. ilość (A) "mocy" jaką jest w stanie oddać bateria?

    3. Chcąc sprawdzić baterię pod kątem zdolności "utrzymania mocy", nie posiadając dedykowanego urządzenia rozładowawczego (stałoprądowego), mogę w jakiś sposób wykonać w miarę obkietywny / miarodajny test dla wszystkich pakietów (28szt)?
    Np. rozgrzewając wcześniej żarówki do temperatury roboczej?
    lub np. wykorzystując zasilacz PC, ewentualnie laptopa jako obciążenie (bateria podłączona pod wyjście zasilacza, oczywiście bez 220V), taki zasilacz da mi jakieś obciążenie?
    (trochę za mały Amp, PC mocniejszy)

    Ps. Pozdrawiam gorąco wszystkie internety, które doradzają mierzenie stanu czegokolwiek jedynie żarówką... warto wspomnieć, że parametry takiej żarówki nie są liniowe (stałe)! ;)

    Ps. 2 Nie odważyłem się jeszcze podłączyć pakietów pod prostownik 12V... uznałem, że wstrzymam się tym i skorzystam z tego w ostateczności lub do czasu, kiedy zdarzy się, że "ubiję" niechcący któreś dwa pakiety i wtedy bez bólu będzie można przetestować, jak zadziała na nie prostownik :)
  • Pomocny post
    #6 18630147
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23771
    Pomógł: 1916
    Ocena: 6712
    1. Odnośnie RW tu.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Op%C3%B3r_wewn%C4%99trzny_ogniwa
    2. To co wynika z pomiaru czyli pobór prądu odbiornika. W tym wypadku żarówki.
    3. Podłączasz żarówkę i mierzysz prąd i napięcie. To nie apteka różnica paru mAh na nic nie wpływa. Nawet jak przyjmujesz uśredniony prąd.
    Pakiet 2s nie ale 3s da się już prostownikiem naładować. Ale trzeba kontrolować.
  • #7 18631881
    UscLuk
    Poziom 7  
    Posty: 17
    Ocena: 7
    kkknc napisał:
    Pakiet 2s nie ale 3s da się już prostownikiem naładować. Ale trzeba kontrolować.
    kkknc napisał:
    Pakiet 2s nie ale 3s da się już prostownikiem naładować. Ale trzeba kontrolować.


    3 w szeregu (21,6V 6,5Ah), czy 3 po 2pakiety (14,4V 13Ah)?

    Dodano po 4 [minuty]:

    kkknc napisał:

    [Pomiaru oporu wewnętrznego nie należy dokonywać bezpośrednio omomierzem (co doprowadziłoby do zwarcia ogniwa)]

    I teraz ta nadciągająca niepewność... "ubiłem wszystkie ogniwa, czy może się tym razem poszczęściło" :D
  • Pomocny post
    #8 18632006
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23771
    Pomógł: 1916
    Ocena: 6712
    S series czyli szeregowo.
    P parallel czyli równolegle.
    Więc pakiet 3s to 3 połączone szeregowo ogniwa
    W wypadku litowych masz 3,6 lub 3,7 razy 3
    Ty masz NI-MH więc prostownikiem podładujesz 9-10 w szeregu. Bo napięcie końcowe ładowania to 1,6V na ogniwo do tego kontrola temperatury max 40°C . Bo prostowniki dla PB nie uwzględniają ∆p. Dlatego bezpieczniej przy takim ładowaniu dać 1,5 max 1,55V na ogniwo
  • #9 18632155
    UscLuk
    Poziom 7  
    Posty: 17
    Ocena: 7
    ok rozumiem.
    w tym przypadku ogniwa są jako całość po 6 szt. (7,2V moduł).

    czyli 2S wychodzi w teorii idealnie, jedyne czego się obawiam to jakiś "skoków" na prostowników, w końcu to są archaiczne urządzenia względem ładowarek typu icharger, itp.
    Spróbuję na dwóch najgorszych modułach i zobaczymy co wyjdzie :)

    O temperaturę się raczej nie martwię, gorzej niż w metalowej puszce w bagażniku raczej mieć nie będą, a w razie czego dodam dmuchawę do zestawu :D

    Natomiast nie rozumiem właśnie jeszcze w pełni optymalnego dla nich napięcia, ponieważ w normalnych warunkach ECU auta podnosi pakiety do 8 - 8,4V, czyli 1,4V ogniowo. Ale co ciekawe, zawsze są ładowane tylko do ok. 80%, czyli w teorii chcąc uzyskać pełne formatowanie powinienem się starać podbić je do 1,75V ogniwo / 10,5V pakiet... coś za dużo się zdaje?
    W tym zakresie muszę się doszkolić - zapewne tutaj, również okaże się, że mAh vs V nie przekładają się liniowo :)
    brak porządnej ładowarki się znowu kłania :/ ale cóż, trzeba sobie radzić :)

    Z ciekawostek to, prostownik "kombajn" (lidlowy) w opcji Aku 6V standard nie wykrywa w ogóle pakietu, zarówno pojedynczego, jak i 2p... o tyle dziwne, że oba są obecnie na ok. 7,5V, a równolegle mają ok. 13Ah, więc niby coś tam powinien wyłapać.
    Sprawdzę jeszcze na innych, może to akurat wina tych pakietów, chociaż wątpię, że dwa się trafiły uszkodzone wew.
    Załączniki:
    • Ładowanie i testowanie ogniw NiMH z Priusa II - metody chałupnicze IMG_20200409_202534.jpg (591.65 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #10 18643851
    UscLuk
    Poziom 7  
    Posty: 17
    Ocena: 7
    W jaki sposób najlepiej zabezpieczyć połączenia przed ponowną korozją i nie pogorszyć parametrów przewodnictwa i rezystancji?
    Smar miedziany, czy jest coś skuteczniejszego?
    Ocynk w spray'u nadaje się w ogóle do takich rzeczy jak blaszki łączące ogniwa, wpływa jakoś na parametry?

    Chciałbym uniknąć powtórki lub przynajmniej zminimalizować zjawisko jn. :)
    Załączniki:
    • Ładowanie i testowanie ogniw NiMH z Priusa II - metody chałupnicze IMG_20200409_220505.jpg (2.59 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #11 18644095
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23771
    Pomógł: 1916
    Ocena: 6712
    Blaszki do octu a potem na szybę i drobnym papierem ściernym. A wystarczy że posmarujesz wazelina czy smarem silikonowym przed skręceniem i będą ładne. Zwróć też uwagę że jak odkręcisz to pod nakrętkami w miejscu styku korozji nie będzie.
  • #12 18645940
    UscLuk
    Poziom 7  
    Posty: 17
    Ocena: 7
    Skorodowane blaszaki i nakrętki potraktowałem octem z solą, do polerowania użyłem pilnika do paznokci, ale fakt drobny papier lepszy, można też podobno użyć sody.

    Do zabezpieczenia smar i tak muszę kupić nowy, więc miedziany zdaje się będzie lepszy?
  • #13 18646185
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23771
    Pomógł: 1916
    Ocena: 6712
    Nie będzie, te co proponuję są w miarę transparętne.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy ładowania i testowania ogniw NiMH z akumulatora Priusa II. Użytkownik pyta o możliwość łączenia ogniw w pakiety 2szt. szeregowo oraz o bezpieczne metody ładowania przy użyciu prostowników. Uczestnicy rozmowy sugerują, że ładowanie pod kontrolą miernika jest możliwe, ale należy uważać na napięcie końcowe. Wskazano, że opór wewnętrzny ogniw najlepiej mierzyć poprzez spadek napięcia na rezystorze, a nie bezpośrednio omomierzem. Użytkownik zadaje pytania dotyczące pomiaru pojemności ogniw oraz metod testowania ich wydajności. Wskazówki obejmują użycie żarówek jako obciążenia oraz pomiar prądu i napięcia. Poruszono również kwestie zabezpieczania połączeń przed korozją, sugerując użycie smaru miedzianego lub wazeliny.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA