Pacjent:
Ford Ranger XLT 2017 2.2L
VIN: 6FPGXXMJ2GHJ40522
Historia:
Samochód zakupiony w lutym, miał spotkanie z koparką na postoju więc nie wystrzeliły poduszki i uszkodzenia były tylko powierzchowne, dość długo stał nieużywany.
Silnik odpalił bez problemów, jazda próbna na miejscu bez problemów, o własnych siłach wjechał na lawetę i po przywiezieniu auta nie chciał się już uruchomić.
Zepchnięty z lawety stał przed garażem gdzie dokonywane były naprawy nadwozia.
Po naprawie, przy próbie uruchomienia, pojawił się komunikat na wyświetlaczu:
Nie można było uruchomić silnika - nie kręcił rozrusznik.
Samochód uruchomiliśmy "na pycha" bez problemów.
Wszytko pracowało jak należy, system START STOP też działa, wyłącza i włącza silnik, rozrusznik normalnie kręci.
Sugerując się informacjami z internetu, oraz informacjami od kolegów z tego działu wykonaliśmy:
Uzupełniony płyn AdBlue (brakowało około 2 litry do pełnego zbiornika).
Diagnoza komputerowa programami WOW! i Delphi (zero błędów).
Zakup urządzenia diagnostycznego STN1170 ELM327 v3 oraz licencji na program FORScan - skanowanie nie wykazało błędów, dokonane zostały wszystkie możliwe kasowania i procedury adaptacyjne w/w programem.
Następnie odesłaliśmy PCM do kolegi z działu, celem usunięcia AdBlue ze sterownika.
Z dzisiaj:
Sprawdziłem okablowanie począwszy od bezpiecznika zasilającego stacyjkę po sam rozrusznik - wszytko sprawne, zgodne ze schematem z załącznika.
https://cardiagn.com/2015-2016-ford-ranger-px-mk2-workshop-manual/
Definitywnie PCM nie wypuszcza sygnału (zasilania) na przekaźnik rozrusznika (ani plus, ani minus).
Diagnostyka komputerowa nie wykazuje anomalii, na wyświetlaczu samochodu brak niepokojących komunikatów.
Aby móc korzystać z pojazdu, dzisiaj zastosowałem małą modyfikację i dołożyłem dodatkowy przekaźnik uruchamiający rozrusznik - jednak to jest obejście usterki, a nie jej naprawa.
Tu moje pomysły się kończą, wiec proszę kolegów o wsparcie.
Ford Ranger XLT 2017 2.2L
VIN: 6FPGXXMJ2GHJ40522
Historia:
Samochód zakupiony w lutym, miał spotkanie z koparką na postoju więc nie wystrzeliły poduszki i uszkodzenia były tylko powierzchowne, dość długo stał nieużywany.
Silnik odpalił bez problemów, jazda próbna na miejscu bez problemów, o własnych siłach wjechał na lawetę i po przywiezieniu auta nie chciał się już uruchomić.
Zepchnięty z lawety stał przed garażem gdzie dokonywane były naprawy nadwozia.
Po naprawie, przy próbie uruchomienia, pojawił się komunikat na wyświetlaczu:
Nie można było uruchomić silnika - nie kręcił rozrusznik.
Samochód uruchomiliśmy "na pycha" bez problemów.
Wszytko pracowało jak należy, system START STOP też działa, wyłącza i włącza silnik, rozrusznik normalnie kręci.
Sugerując się informacjami z internetu, oraz informacjami od kolegów z tego działu wykonaliśmy:
Uzupełniony płyn AdBlue (brakowało około 2 litry do pełnego zbiornika).
Diagnoza komputerowa programami WOW! i Delphi (zero błędów).
Zakup urządzenia diagnostycznego STN1170 ELM327 v3 oraz licencji na program FORScan - skanowanie nie wykazało błędów, dokonane zostały wszystkie możliwe kasowania i procedury adaptacyjne w/w programem.
Następnie odesłaliśmy PCM do kolegi z działu, celem usunięcia AdBlue ze sterownika.
Z dzisiaj:
Sprawdziłem okablowanie począwszy od bezpiecznika zasilającego stacyjkę po sam rozrusznik - wszytko sprawne, zgodne ze schematem z załącznika.
https://cardiagn.com/2015-2016-ford-ranger-px-mk2-workshop-manual/
Definitywnie PCM nie wypuszcza sygnału (zasilania) na przekaźnik rozrusznika (ani plus, ani minus).
Diagnostyka komputerowa nie wykazuje anomalii, na wyświetlaczu samochodu brak niepokojących komunikatów.
Aby móc korzystać z pojazdu, dzisiaj zastosowałem małą modyfikację i dołożyłem dodatkowy przekaźnik uruchamiający rozrusznik - jednak to jest obejście usterki, a nie jej naprawa.
Tu moje pomysły się kończą, wiec proszę kolegów o wsparcie.