logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Maszyna do cięcia odcinków rurek i rozjazd w długości ciętych elementów

MES Mariusz 13 Kwi 2020 16:54 1041 20
  • #1 18614481
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Witam.

    Jest sobie maszyna składająca się z dwóch bloków. Tym samym (niestety) z dwóch niezależnych silników. Jeden odpowiada za posuw (prowadzenie) rurki, a drugi za cięcie rurki.

    Problem jest taki, że maszyna przestała działać poprawnie. Pocięte fragmenty rurki nie są jednakowej długości. Różnica pociętych elementów rurki rozbiega się losowo w zakresie kilku milimetrów.

    Maszyna do cięcia odcinków rurek i rozjazd w długości ciętych elementów

    Oba silniki sterowane są za pomocą niezależnych falowników, które pozwalają ustawić niezależną prędkość dla obu z tych silników. I, nie będąc automatykiem, a biorąc sprawy na chłopski rozum, tu zaczyna się problem (silniki nie są ze sobą mechanicznie zsynchronizowane). Rozjazd na dowolnym z silników będzie objawiał się różną długością pociętych rurek. Więc pytanie podstawowe - czy taka maszyna ma w ogóle szansę działać poprawnie (ciąć idealnie równe fragmenty rurek).

    Falowniki sterujące pracą silników wyglądają tak:

    Maszyna do cięcia odcinków rurek i rozjazd w długości ciętych elementów

    Maszyna do cięcia odcinków rurek i rozjazd w długości ciętych elementów

    Maszyna do cięcia odcinków rurek i rozjazd w długości ciętych elementów


    Falowniki to:

    Maszyna do cięcia odcinków rurek i rozjazd w długości ciętych elementów


    Czy jest możliwe, że któryś z falowników uległ awarii i nie trzyma równych obrotów silnika? I jak to sprawdzić?
  • #2 18614619
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    A te silniki pracują z zatrzymaniami (przesuń rurkę, zatrzymaj posuw, uruchom nóż, zatrzymaj nóż...) czy oba są ciągle uruchomione? Sa tam jakies fotoelektrzyczne (lub inne) czujniki wykrywające połozenie rurki?
  • #3 18614646
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Nie. Praca ciągła. Pełen analog ;-)
  • #4 18614689
    GBW
    Poziom 31  
    To nie ma prawa działać.
  • #5 18614698
    vodiczka
    Poziom 43  
    jdubowski napisał:
    A te silniki pracują z zatrzymaniami (przesuń rurkę, zatrzymaj posuw, uruchom nóż, zatrzymaj nóż...) czy oba są ciągle uruchomione?
    Sądząc po zdjęciu i wpisie autora tematu, rurki są przecinane w przelocie a nóż tnący działa podobnie jak nóż kosiarki do trawy.
    MES Mariusz napisał:
    Więc pytanie podstawowe - czy taka maszyna ma w ogóle szansę działać poprawnie (ciąć idealnie równe fragmenty rurek).
    Napisałeś, że działała poprawnie. Jak długo to trwało i jaka była/jest dopuszczalna różnica w długości odcinków?
    GBW napisał:
    To nie ma prawa działać.
    Autor pisze, że działała ;)
    MES Mariusz napisał:
    Problem jest taki, że maszyna przestała działać poprawnie.
  • #6 18614772
    Sniezynka
    Poziom 33  
    W takim układzie wystarczy że pasek klinowy się ślizga albo rolki.
  • #7 18614806
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    vodiczka napisał:
    Sądząc po zdjęciu i wpisie autora tematu, rurki są przecinane w przelocie a nóż tnący działa podobnie jak nóż kosiarki do trawy.


    A to nie wyklucza pracy cyklicznej, j dokładność cięcia odcinków będzie mocno ograniczona, to że jest kilka mm to i tak jest cud.
  • #8 18614822
    Sniezynka
    Poziom 33  
    Przy ciągłym przesuwie rurki to ta maszyna tnie rurki o kształcie ciętych pod kątem kiełbasek , no chyba że nóż tnący służy jako opór i podczas cięcia roki ślizgają się po rurce, albo ślizga się pasek napędowy.
  • #9 18615066
    vodiczka
    Poziom 43  
    Sniezynka napisał:
    no chyba że nóż tnący służy jako opór i podczas cięcia roki ślizgają się po rurce, albo ślizga się pasek napędowy.
    Może być też takie rozwiązanie, że nóż ma pewien ograniczony luz poosiowy a po obcięciu rurki cofa się do położenia wyjściowego na osi.
  • #10 18615117
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Ja nie twierdzę niczego. Właścicielka maszyny twierdzi :-). Więc albo kiedyś to rzeczywiście działało, albo klienci właścicielki mieli mniejsze wymagania i z tego powodu nie było reklamacji. Z jakiegoś powodu sytuacja się zmieniła (albo rzeczywiście maszyna zgubiła pierwotną tolerancję albo poprzedni klienci w pełni akceptowali odchyłki).

    Na moje oko trzeba by tu było wpleść trochę elektroniki. Po pierwsze jakieś 2 rolki dociskające rurkę z obu stron i liczące obroty. W rolce otwór i co pełen obrót rolki zliczenie impulsu (led+rezystor a może dioda nadawcza i odbiorcza po IR). Później już tylko zliczenie określonej liczby obrotów i ciach (z zatrzymaniem silnika prowadzącego rurkę lub bez). Ale, że cięcie to również kwestia wykonania płnego obrotu nożem (drugi silnik) to zatrzymanie posuwu rurki wydaje się niezbędne (bo skąd wiadomo w którym momencie obrotu w danej chwili znajduje się nóż?). Tyle, że zatrzymywanie i rozpędzanie analogowych silników to proces który wydaje mi się totalnie poza jakąkolwiek kontrolą, więc w tej ciągłej pracy maszyny mógł kryć się głębszy sens... Precyzyjnie zatrzymywać to i rozpędzać? Czarno to widzę.

    Jakieś pomysły jak to zmodernizować, żeby miało to szansę mieć ręce i nogi?
  • #11 18615225
    GBW
    Poziom 31  
    Jaki to jest rodzaj rurki? Elastyczna czy sztywna ?
  • #12 18615240
    vodiczka
    Poziom 43  
    MES Mariusz napisał:
    Precyzyjnie zatrzymywać to i rozpędzać? Czarno to widzę.
    Dokładnie. Moment bezwładności wirnika uniemożliwi zatrzymanie silnika w miejscu w ułamku sekundy.
    Jeżeli do przesuwu rurki nie potrzeba dużej siły to można zastosować sprzęgłą i hamulce na rolkach.
    MES Mariusz napisał:
    Ja nie twierdzę niczego. Właścicielka maszyny twierdzi . Więc albo kiedyś to rzeczywiście działało, albo klienci właścicielki mieli mniejsze wymagania i z tego powodu nie było reklamacji. Z jakiegoś powodu sytuacja się zmieniła (albo rzeczywiście maszyna zgubiła pierwotną tolerancję albo poprzedni klienci w pełni akceptowali odchyłki).
    To, mówiąc językiem policyjnym, rozpytaj właścicielkę ;)
    Jeżeli zmieniły się wymagania to maszyna działa poprawnie, tylko nie przystaje do nowych wymagań. Dlatego pytałem jaka była dopuszczalna różnica w długości odcinków? Czy obecne przekroczenia tolerancji cięcia to wzrost o 20% czy o 200%
  • #13 18615334
    tos18
    Poziom 42  
    Zaczął bym od przeglądu mechaniki - luzy podajnika, luzy przekładni noża, zużyte (zacinające się ) łożyska i inne elementy powodujące zmiany obciążeń podawania. Być może zwykły brud sprawił że rurka się ślizga. A może ktoś chciał podśpieszyć i przyśpieszył maszynę.
    Jeśli przegląd nic nie da to
    MES Mariusz napisał:
    Na moje oko trzeba by tu było wpleść trochę elektroniki. Po pierwsze jakieś 2 rolki dociskające rurkę z obu stron i liczące obroty

    tak
    MES Mariusz napisał:
    W rolce otwór i co pełen obrót rolki zliczenie impulsu (led+rezystor a może dioda nadawcza i odbiorcza po IR).

    Nie sądzę. za mała dokładność.

    Raczej enkoder z rolką gumową i licznik impulsów - najlepiej podwójny by umożliwić zmianę prędkości na dojazdową przy zbliżeniu do zadanego wymiaru.
  • #14 18615371
    daro31ie
    Specjalista Automatyk
    Wittan
    Kolego modernizacja tego ustrojstwa nie będzie tania. Ktoś może i miał pomysł, ale bardzo ograniczoną wiedzę z zakresu automatyzacji procesu.
    Miom zdaniem należy przerobić całkowicie sterowanie. Aby proces był powtarzalny na pewno musi posiadać enkoder, sterownik plc i do zmiany długości małe hmi.
  • #15 18616051
    tos18
    Poziom 42  
    daro31ie napisał:
    sterownik plc i do zmiany długości małe hmi.

    to wszystko załatwia licznik przemysłowy np https://www.tme.eu/pl/details/a-h8da-12-48v/l...-impulsow/anly-electronics/h8da-12-48v-ac-dc/
  • #16 18616198
    daro31ie
    Specjalista Automatyk
    tos18 napisał:
    daro31ie napisał:
    sterownik plc i do zmiany długości małe hmi.

    to wszystko załatwia licznik przemysłowy np https://www.tme.eu/pl/details/a-h8da-12-48v/l...-impulsow/anly-electronics/h8da-12-48v-ac-dc/

    No tak możemy jeździć fiatem, ale i również VW.
    Kolego albo robić coś co będzie działało w 100%, albo kolejna prowizorka i same problemy przy produkcji.
  • #17 18616200
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #18 18617919
    tos18
    Poziom 42  
    daro31ie napisał:
    lbo kolejna prowizorka i same problemy przy produkcji.

    Dlaczego kolega uważa że aplikacja na liczniku przemysłowym to prowizorka ?
  • #19 18617990
    daro31ie
    Specjalista Automatyk
    tos18 napisał:
    daro31ie napisał:
    lbo kolejna prowizorka i same problemy przy produkcji.

    Dlaczego kolega uważa że aplikacja na liczniku przemysłowym to prowizorka ?

    Tego rodzaju licznik stosuje się najczęściej kiedy musimy jednorazowo wył/zał jakieś urządzenie.
    W sytuacji kiedy sterujemy maszyną poprzez falowniki, styczniki i przekaźniki to naprawdę nie ma sensu. Przypomnę tylko, że w obecnym układzie mamy proces cięcia w ruchu.
    Oczywiście wszystko można zrobić po tzw. kosztach. Sam niejednokrotnie idę na skróty szczególnie po namowach klienta.
  • #20 18618077
    tos18
    Poziom 42  
    daro31ie napisał:
    Tego rodzaju licznik stosuje się najczęściej kiedy musimy jednorazowo wył/zał jakieś urządzenie.

    Nie zgodzę się - opiekuję się różnymi maszynami i sporo z nich ma liczniki przemysłowe do sterowania procesem odcinania na wymiar lub odliczania ilości sztuk na rolce. Bynajmniej nie są to żadne prowizorki ani home-made. Mogę kolegę zapewnić że pracują stabilnie. Osobiście bardzo cenię sobie serię H7cx omrona ale przedstawiane przeze mnie ANLY też nie są złe.
    W porównaniu do PLC+HMI licznik ma jedną zaletę - nie wymaga pisania programów. Wystarczy konfiguracja z klawiatury.
    Jeśli zrobi się to dobrze operator będzie mógł wpisywać długość detalu w mm,cm (czy w czym chce)

    daro31ie napisał:
    Przypomnę tylko, że w obecnym układzie mamy proces cięcia w ruchu.

    Nie jestem tego pewny. Raczej wygląda to tak że nóż podczas odcinania hamuje przesuw rurki.
    Gdyby było to cięcie w ruchu to było by jakieś przeniesienie napędu z podajnika na nóż by zapewnić posuw wzdłużny mechanizmu odcinającego.
    tu proszę by kolega @MES Mariusz wypowiedział się co do działania noża


    daro31ie napisał:
    Oczywiście wszystko można zrobić po tzw. kosztach.

    Co do jednego się zgodzę - zestaw PLC+HMI daje większą wygodę zmiany nastaw co ma sens gdy często te nastawy zmieniamy (częsta zmiana asortymentu) ale jeśli maszyna tłucze przez kilka dni jedno i to samo to pytanie czy jest sens ekonomiczny ?

    Ostatecznie decyduje zleceniodawca.
    Warto przedstawić mu dwie opcje.

    Chociaż z tego co widzę (falowniki na desce) raczej wybierze tańszą.
  • #21 18618200
    GBW
    Poziom 31  
    Koledzy tam są silniki asynchroniczne więc żadna automatyka sprawy nie załatwi. Wystarczy że nóż się przytępi ( większy opór) i silnik zwalnia, po kilkudziesięciu cięciach robi się różnica. Bez zmiany mechaniki nie da się tego zrobić. Można przerobić na jeden silnik z mechanizmem posuwisto-zwrotnym do posuwu rurki, lub do obecnego układu zastosować rolkę dociskową załączaną elektromagnesem wraz z ogranicznikiem wysuwu rury.

Podsumowanie tematu

Maszyna do cięcia rurek, składająca się z dwóch niezależnych silników, przestała działać poprawnie, co skutkuje różnymi długościami ciętych elementów. Użytkownicy wskazują, że brak synchronizacji silników oraz ich ciągła praca mogą być przyczyną problemów. Sugerowane rozwiązania obejmują przegląd mechaniki, w tym luzy w podajniku i łożyskach, oraz modernizację systemu sterowania poprzez zastosowanie enkoderów, PLC i HMI. Wskazano również na możliwość zastosowania liczników impulsów do precyzyjnego sterowania procesem cięcia. Problemy mogą wynikać z mechanicznych uszkodzeń lub zbyt dużych wymagań dotyczących tolerancji cięcia.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA