Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prywatne Drukarki 3D w masowej służbie całemu człowieczeństwu!

bestler 13 Apr 2020 23:06 2022 19
Computer Controls
  • Prywatne Drukarki 3D w masowej służbie całemu człowieczeństwu!
    Drukarki 3D stały się w w ciągu ostatnich 2,3 lat bardzo popularnym urządzeniem, które zakupują nie tylko duże firmy, branżowi specjaliści, których na to stać. Jakość wydruku w najldokładniejszych modelach pozwala na utworzenie np. modelu sztucznego serca, czy części mechanizmów zegarków na rękę. W ostatnim czasie ceny drukarek przestrzennych spadły tak "nisko", że pozwolić na taki sprzęt może sobie dziś właściwie każdy z nas. Dziś w czasach pandemii jest to o tyle istotne, że w walce żywiołem mogą pomóc nie tylko lekarze, naukowcy, czy wojsko, ale pomóc może wręcz każdy z nas wykorzystując drukarkę 3d do produkcji elementów przydatnych dla służby zdrowia czy innych potrzebujących branż. Przykładem dziś może być akcja Maska Dla Medyka, gdzie posiadacze drukarek produkują przejściówki potrzebne do połączenia bardzo popularnej i taniej maski z marketu budowlanego z równie popularnym filtrem wykorzystywanym w szpitalach - w rezultacie otrzymujemy maskę, która chroni medyków przed wirusem.

    Czy Wy dziś wykorzystujecie społecznie swoje drukarki 3d? Ew w jaki sposób?

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    bestler
    Admin of DIY, Automation
    Offline 
    Serwis elektroniki przemysłowej - zapraszam: www.bestler.pl
    Has specialization in: elektronika przemysłowa
    bestler wrote 5166 posts with rating 672, helped 254 times. Live in city Siedlce. Been with us since 2002 year.
  • Computer Controls
  • #2
    kowal011
    Level 21  
    Żadna z moich drukarek nie drukuje społecznie masek ani innych rzeczy. Niech sprzedawcy/producenci masek zrobią pierwszy krok. Sąsiadka pediatra widząc moje zaplecze nie wpadła na propozycje wsparcia jej oddziału. Uznałem, że szkoda filamentu.
  • #3
    bestler
    Admin of DIY, Automation
    Tzn jaki krok? Przecież do oddolna inicjatywa, to ludzie ludziom pomagają, oczywiście ci, ktorzy chcą ...
  • Computer Controls
  • #4
    kowal011
    Level 21  
    Nie spotkałem się z propozycją obdarowania rodziny czy znajomych czymkolwiek więc też tak podchodzę do tematu. Byłeś kiedyś w sytuacji, że nie miałeś gdzie spać? Ja byłem, mijało mnie wielu, nie pomógł nikt. Polak Polakowi Polakiem.
  • #5
    bestler
    Admin of DIY, Automation
    Ale kto miałby Cie czymś obdarować? To zwykli ludzie pomagaja swoim bliźnim, w tym przypafku lekarzom wykorzystujac to co mają akurat tutaj możliwość wydrukowania na prywatnej drukarce przedmiotu, ktory pośrednio pomoże np. Tobie. Wyobraz sobie sutuacja, ze masz wypadek samochodowy, lub rozlał Ci sie wyrostek, wzywasz pogotowie, ktore nie przyjeżdża bo wszyscy medycy sie pozarażali i zwyczajnie nie ma nas kto leczyć. Dziś pomagając im, możesz jutro pomóc sobie.
  • #6
    kowal011
    Level 21  
    Na przykład maską zamiast sprzedawać w 10-krotnie zawyżonej cenie. W czym oni są lepsi ode mnie? Masz drukarkę? Jeśli nie to kup i drukuj maski. Nie daj rodzinie jedzenia, a za te pieniądze kup filament i pomagaj! Możesz również kupić materiał i je szyć. Dla mnie uchwyty do półek mają teraz wyższy priorytet. Co do opieki zdrowotnej to spaliśmy z żoną na szpitalnych podłogach tygodniami. Nawet koca nie pozwolili wnieść żeby położyć pod głową. Za bycie przy dziecku w nocy trzeba było płacić. Co za różnica czy w szpitalu są 3 pielęgniarki czy 433 z czego 430 siedzi w kanciapach i wali kawkę? Róbmy swoje, jakoś pójdzie. Naprawiałem sprzęt medyczny non profit. Po powrocie córki ze szpitala przestałem. Nie wyleczyli jej tak BTW.
  • #7
    bestler
    Admin of DIY, Automation
    Również spałem kilka tygodni na szpitalnej podłodze pod kaloryferem, ale nie uważam, żeby była to wina któregokolwiek z lekarzy tam pracujących. Mojej córki też nie wyleczyli... i co z tego? Teraz mam się wypinać na wszystko i wszystkich? Mam inne podejście, pomogę bo mogę i cieszę się, że nie jestem w tym sam.
  • #8
    Gizmoń
    Level 28  
    Ciekawe, że nie ma takiego boomu w przypadku frezarek CNC. Też wielu ludzi ma takie maszyny w domach i też mogliby na nich robić np. części przyłbic. To przecież w zasadzie dwa paski elastycznego tworzywa z otworami montażowymi. Wydruk jednego egzemplarza zajmuje kilka godzin, a frezowanie zajęłoby kilka minut lub nawet kilkadziesiąt sekund. Widocznie ta technika wytwarzania po prostu nie jest już w modzie.

    Tak trochę zbaczając z tematu, to z tym drukiem 3D w ogóle jest jakieś szaleństwo. Wystarczy popatrzeć na różne grupy dyskusyjne:
    - połamało mi się takie kółeczko zębate, jak to naprawić?
    - wydrukuj nowe
    - gdzie dostanę 100 sztuk takich tulejek?
    - wydrukuj sobie w 3D
    - połamała mi się zatyczka do profilu 30x30, gdzie to kupię?
    - druk 3D
    - zgubiłem korek od wina i bąbelki uciekają
    - drukuj nowy
    - obroty silnika w aucie mi falują i coś stuka
    - nie wiem, ale jak coś, to wydrukuj w 3D
  • #9
    TvWidget
    Level 35  
    Gizmoń wrote:
    Wydruk jednego egzemplarza zajmuje kilka godzin, a frezowanie zajęłoby kilka minut lub nawet kilkadziesiąt sekund.

    Można również skierować wysiłek w wykonanie formy wtryskowej i przy jej pomocy produkować tysiące elementów dziennie. Z technicznego i ekonomicznego punktu widzenia jest to rozwiązanie najbardziej efektywne.
  • #12
    ZaQ_1
    Level 9  
    Gizmoń wrote:
    Ciekawe, że nie ma takiego boomu w przypadku frezarek CNC. Też wielu ludzi ma takie maszyny w domach i też mogliby na nich robić np. części przyłbic. To przecież w zasadzie dwa paski elastycznego tworzywa z otworami montażowymi. Wydruk jednego egzemplarza zajmuje kilka godzin, a frezowanie zajęłoby kilka minut lub nawet kilkadziesiąt sekund. Widocznie ta technika wytwarzania po prostu nie jest już w modzie.

    Tak trochę zbaczając z tematu, to z tym drukiem 3D w ogóle jest jakieś szaleństwo. Wystarczy popatrzeć na różne grupy dyskusyjne:
    - połamało mi się takie kółeczko zębate, jak to naprawić?
    - wydrukuj nowe
    (...)

    Z frezarki masz dużo odpadu. Same frezarki są droższe od drukarek, ma je mniej osób. Drukarki są tak tanie, że część użytkowników kupiła je sobie z kaprysu. Do tego pomysł wyszedł od użytkowników drukarek 3d, więc oczywiste, że jest kierowany do tego samego środowiska.
    W przypadku frezarek cnc większy sens miałoby wykonanie formy do wtryskarki. Chociaż nie wiem co na to firmy dysponujące wtryskarkami. Taka jelenia plast, mimo gigantycznego zaplecza zleciła wydrukowanie przyłbic jakiejś małej firemce zajmującej się robienie trofeów itp. Walnęli swoje logo na projekcie Prusy i w lokalnej telewizji chwalili się przekazaniem szpitalowi kilkuset sztuk przyłbic własnego! projektu.

    Co do reszty to jak masz w ręku młotek to wszystko wygląda jak gwóźdź. Druk3d jest na fali, wiele ludzi nie widzi limitacji tej technologii. Do tego pewnie przesiadują na forach drukarzy, więc mają zakrzywiony obraz i myślą, że drukarki 3d są powszechniejsze niż w rzeczywistości. Szczególnie zabawne jest jak drukują sobie kątowniki do usztywnienia konstrukcji drukarki, mimo że w budowlanym można kupić stalowe tłoczone kątowniki po 2-3zł.
  • #13
    Gizmoń
    Level 28  
    Z tego sztancowania pokazanego na filmiku w #11 też jest spory odpad, jednak nie sądzę, by ktoś się nim teraz przejmował. Ważne, by był zminimalizowany. A domowych frezarek jest raczej sporo, wystarczy choćby popatrzeć ile ich było prezentowanych tu, na Elektrodzie. Na większości z nich nie zrobi się formy wtryskowej (za twardy materiał do obróbki, nie ta sztywność, nie te gabaryty itp.) ale całkiem sprawnie można produkować serie gotowych detali. Nie chcę się tu jakoś wykłócać o wyższość jednej techniki wytwarzania nad inną. Po prostu zobaczyłem filmik z drukowania płaskiego paska tworzywa z otworkami, opatrzony komentarzem w stylu "nowoczesna technologia druku 3D skutecznie walczy z koronawirusem", no i wydało mi się to bardzo na siłę robione, tak jak te kątowniczki :D
  • #14
    kowal011
    Level 21  
    Info z ostatniej chwili. W szpitalu im. Jurasza w Bydgoszczy zakazano personelowi noszenia ochrony DIY (wydruki i szyte maski).
  • #15
    bestler
    Admin of DIY, Automation
    To by trzeba cały kontekst poznać. Być może mają odpowiednią ilość profesjonalnego sprzętu niektórzy nosili przyłbice wykonaną ze skoroszytu i maseczki z miseczki od stanika? ;-)
  • #16
    zbyszekkr
    Level 16  
    ZaQ_1 wrote:

    Co do reszty to jak masz w ręku młotek to wszystko wygląda jak gwóźdź. Druk3d jest na fali, wiele ludzi nie widzi limitacji tej technologii. Do tego pewnie przesiadują na forach drukarzy, więc mają zakrzywiony obraz i myślą, że drukarki 3d są powszechniejsze niż w rzeczywistości. Szczególnie zabawne jest jak drukują sobie kątowniki do usztywnienia konstrukcji drukarki, mimo że w budowlanym można kupić stalowe tłoczone kątowniki po 2-3zł.
    Generalnie dziwi mnie, a nawet często śmieszy, że na elektrodzie w większości dyskusji zabierają głos ludzie, którzy pojęcia nie mają o czym piszą i często mają zakrzywione obrazy, bo całe życie używali młotka. Nie masz drukarki, frezarki, wtryskarki to po kiego grzyba zabierasz głos? Martyca do wtryskarki kosztuje kilka tysięcy. Wtryskarka - kilkadziesiąt. Za drukarkę 3D zapłaciłem pięć lat temu 600zł. I mimo to moja rodzina nie przymiera głodem. Za kilogram filamentu PET-G zapłaciłem 70zł, poniższy kątownik (tu uchwyt do silnika), nad którym tak łzy wylewacie waży 14G.
    Prywatne Drukarki 3D w masowej służbie całemu człowieczeństwu!katown..jpg Download (162.91 kB)
    Nie musiałem jechać do marketu (25km x2) żeby kupić kątownik za 2zł, nie musiałem używać wiertarki, itp. Przy okazji liznąłem projektowania 3D.

    Najlepiej beczeć, krytykować innych a samemu nic nie robić.
  • #17
    szeryf3
    Level 23  
    W moim miasteczku powstał ,,ruch'' osób, które szyją maseczki i drukują przyłbice, a później je rozdają w sklepach kasjerkom. Pomagają osobom na kwarantannie itd.
    To jest bezinteresowność i pomoc innym bez oglądania się za siebie.
    A tutaj coś, co bardzo mi się spodobało.
    https://youtu.be/S-mue6syNAs
  • #18
    luxior33
    Level 11  
    Wszystko zależy od ludzi...
    Pani sołtys w mojej gminie dostała materiał oraz gumkę do "produkcji" maseczek.
    Nitkę kupiła za własne, maszyna własna, "prąd" własny oraz czas jakby nie patrzeć własny (bo chciała pomóc). Pieniądze które są na daną miejscowość nie mogą być na to wydane bo ludzie z "wioski" są bardzo problematyczni.
    Wiecie ile czasu zajmuje uszycie jednej maseczki dla osoby która nie zajmuje się krawiectwem na co dzień?
    Jeszcze 4/5 osób pomaga z "wioski" (w tym moja mama) poprzez poświęcenie własnego czasu i/lub pieniędzy (nici/użyczenie maszyny).
    A reszta mieszkańców uważa że ona i Ci którzy pomagają obławiają się na tym bo wszystko "gmina dała".
    Przychodzą pod dom o 22 lub dzwonią i mówią że maseczki chcą bo im się należą (ale nie przyjdą pomóc szyć).
    Mają po 6-11 dzieci i nie chodzą do pracy, a jak już to matka tych dzieci mówi o mężu który chodzi do pracy "ma własne pieniądze może przepić".
    Jak zgłosisz takich to nie licz że będziesz miał jakieś życie i pozostaje sprzedanie wszystkiego oraz przeprowadza jak najszybciej.

    Wracając do tematu maseczek to teraz zawiezione do gminy i niech gmina rozdaje, a osoby które to szyją nie mogą pokazać się w nich na ulicy bo zaraz wszyscy wytykają palcami i szukają sposobu jak dokuczyć (1 rodzaj materiału i wiadomo co to za maseczka przez co uważają że każda z tych osób ma przynajmniej 100 takich maseczek tzw. przywłaszczyli sobie).
    Nie licz że ktoś Ci pomoże kto uważa że sam zrobisz i mu dasz.
    Morał jest taki: "Ludzie są chytrymi istotami i jak poczują że coś mogą zabrać aby mieć lepiej to zabiorą robiąc krzywdę drugim."
    Nie mówię o wszystkich tylko o dosyć znacznej grupie osób w naszym społeczeństwie, a społeczeństwo nie jest podzielone równomiernie (% tzw miłych/chamskich/samolubnych itd).
    Ktoś mi zarzuci że jestem zgorzkniałym człowiekiem itp to niech se mówi ale mając takich ludzi woków siebie to aż odechciewa się pomagać komukolwiek.
    Ciekawostka... Ci ludzie nie płacą nawet za śmieci i opłaty są podnoszone przez takich ludzi (na 90 rodzin ~46 nie płaci za śmieci, a jeździ samochodem za ~20tys oraz tv 50"+). Aż chce mi się powiedzieć na głos "żal mi takich biednych ludzi co nie stać na rachunek za śmieci". Wiem wiem sarkazm
    bestler wrote:
    Tzn jaki krok? Przecież do oddolna inicjatywa, to ludzie ludziom pomagają, oczywiście ci, ktorzy chcą ...

    Nie ciśnij po innych że ktoś nie chce zbytnio pomagać nie ma co się dziwić jak się dostaje w 4 litery za pomoc. Jak ktoś ma uraz to lepiej być wyrozumiałym i samemu pomagać zamiast insynuować że ktoś jest złym człowiekiem "oczywiście ci, ktorzy chcą ...". Jakby nie patrzeć insynuowanie że ktoś jest samolubną oraz nieuczynną osobą.

    zbyszekkr wrote:
    I mimo to moja rodzina nie przymiera głodem. Za kilogram filamentu PET-G zapłaciłem 70zł, poniższy kątownik (tu uchwyt do silnika), nad którym tak łzy wylewacie waży 14G.

    To dla eksperymentu czy będziesz z tego zadowolony drukuj rzeczy które są bardzo przydatne (np adaptery do masek) i rozdawaj je osobom w swojej okolicy i niech ci kilka z nich powie że musisz mu dać bo tak on chce (niech się okaże że jest to bardzo "uczynna" osoba która uprzykrza życie bo czegoś nie dostała). Biorąc pod uwagę że filament miałbyś za darmo. Przepraszam jeśli uraziłem ale nie miałem takiego zamiaru tylko jako przykład podałem twój wpis.

    To tak jak w sklepie rękawiczki "rząd powiedział że sklep ma zapewnić rękawiczki" tak więc przychodzi i biorą całymi garściami, a ty płacisz za te przedrożone foliówki bo mając 50-100 klientów (dziennie) idzie 400-500 foliówek. Zwrócenie uwagi (że za dużo bierze rękawiczek) spowodowało naloty policji na sklep. Tutaj znaczna część klientów jest normalna tylko kilka "ewenementów". Normalnie szczęśliwy człowiek.
  • #19
    Norfnet
    Level 13  
    Do kowal011:
    Czyli w/g Ciebie ,lekarze i pielęgniarki powinni odejść od łóżek chorych i powinni szukać darczyńców co im pomogą.....ciekawe.
  • #20
    kowal011
    Level 21  
    @Norfnet W żadnym wypadku. Od tego są odpowiedni ludzie w szpitalu/NFZ więc skoro płacimy za ich pracę to
    kowal011 wrote:
    Róbmy swoje, jakoś pójdzie
    .
    Życia nie znasz skoro pytasz czy powinni odejść od łóżek. Właśnie przy nich powinni być!

    Dodano po 8 [minuty]:

    Jak się boją to zmiana branży. Niektórzy płaczą bo się boją iść do pracy pomagać chorym. Górnicy płaczą, że mają brudne ręce?

    A Ty sprzątasz miejsce pracy czy "mam sprzątaczkę, niech robi"?