Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A

spec220 14 Kwi 2020 01:41 2256 30
  • Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A


    Witam wszystkich

    Dzisiejszy temat jest w zasadzie odpowiedzią na falę krytyki jaka pojawiła się w temacie "Bistabilny przycisk tyrystorowy ", wynikającą z małej przydatności rozwiązania ze względu na niewielką obciążalność prądową.
    Poprzedni temat stanowił po większości podkładkę edukacyjną w zakresie tyrystorów, oraz możliwości sterowania tą architekturą.
    Wczoraj po południu narysowałem od ręki oraz wykonałem prostą aplikację bazującą na unipolarnym tranzystorze mocy sterowanym przez tranzystor bipolarny. Jak się okazało podobne rozwiązania istnieją w sieci np. składające się z dwóch tranzystorów unipolarnych, jednakże ja postanowiłem najpierw (tak w ramach treningu ) samemu stworzyć taką konstrukcję (niczym się nie sugerując), a dopiero szukać podobnych rozwiązań w sieci.

    Oto efekt mojej popołudniowej pracy:

    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A

    A tutaj PCB przed montażem. (wykonanie odręczne)

    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A

    Wyjaśnienie działania logiki układu:

    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A


    -Po podłączeniu zasilania układ znajduje się w stanie spoczynku, gdzie kondensator C1 ładuje się poprzez rezystory R2, i R3
    -Po naciśnięciu przycisku SW, kondensator C1 pobudza tranzystor Q2, gdzie ten z kolei załącza tranzystor Q1. W tym samym czasie rezystor R1 jest zwierany przez tranzystor Q1, a więc tym samym podtrzymuje tranzystor Q2. (układ Q1, oraz Q2 jest zatrzaśnięty)
    -Ponowne naciśnięcie przycisku SW powoduje zwarcie bazy tranzystora Q2 przez C1, i tym samym wyłączenie całego układu.

    Schemat użytkowy układu:

    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A

    Możliwy układ połączeń modułu:

    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A


    Prezentacja układu:



    Uwagi.
    -Układ docelowy nieco różni się od schematu wzorcowego (posiada dodatkowe filtry) ze względu na warunki zakłóceniowe jakie mogą występować we wnętrz aplikacji (zjawisko mikro-stykowe), jak również na zakłócenia zewnętrzne typu tel. komórkowe czy też wyładowania atmosferyczne.
    -Sprężynki widoczne od dołu PCB służą do lutowania przewodów, oraz lepszego odprowadzania ciepła dla większych prądów w zależności od zastosowanego tranzystora.

    Podsumowanie:
    Układ powstał w ramach organizacji wolnego czasu, oraz edukacji.

    To chyba tyle. W razie potrzeby służę podpowiedzią. :)

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    spec220
    Poziom 16  
    Offline 
  • #3
    spec220
    Poziom 16  
  • #5
    spec220
    Poziom 16  
    Na bistabilnym przycisku, to ja rozumiem.
    Wrzuć schemat, albo załóż temat, bo też jestem ciekaw jak to działa. (ew. podaj jakiś link do istniejącego rozwiązania) :)
  • #6
    acctr
    Poziom 16  
    To nie bistabilny przełącznik tylko monostabilny, np taki jakie można znaleźć w myszce komp.
    Tyle że z dwoma stykami NC i NO, czyli trzema wyprowadzeniami.

    Jak znajdę chwilę to coś sklecę i wyskrobię.
  • #7
    spec220
    Poziom 16  
    acctr napisał:
    Tyle że z dwoma stykami NC i NO, czyli trzema wyprowadzeniami

    Chyba wiem co kombinujesz... Jeżeli rozchodzi Ci się o układ który mam na myśli, to takie rozwiązanie będzie działać tylko na papierze dla idealnego modułu bez upływności zewnętrznych oraz wewnętrznych... (coś w stylu pamięci elektrycznej dla jednego bita.) Przyciskiem po prostu przenosisz ładunek razem z kondensatorem na bramkę tranzystora, albo go niwelujesz. (dobrze kombinuję?) :)

    Dodano po 1 [godziny] 12 [minuty]:

    P.S.

    Czy może koledze rozchodziło się o taki moduł ?


    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A
  • #9
    krisRaba
    Poziom 30  
    A jak go wyłączyć poza samorozładowaniem i trzymaniem przycisku palcem? ;-)
  • #10
    acctr
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    A jak go wyłączyć poza samorozładowaniem i trzymaniem przycisku palcem?


    Poprzez trzymanie palcem go nie wyłączysz. Tranzystor zmienia stan na przeciwny po każdym puszczeniu przycisku:
    - tranzystor jest zamknięty (kanał nie przewodzi), na bramce jest 0V. Naciśnięcie przycisku spowoduje naładowanie kondensatora do poziomu napięcia na drenie. Puszczenie przycisku spowoduje podanie napięcia na bramkę.
    - tranzystor jest otwarty (kanał przewodzi). Naciśnięcie przycisku powoduje rozładowanie kondensatora poprzez przewodzący kanał. Puszczenie przycisku powoduje rozładowanie pojemności GS i w konsekwencji zamknięcie kanału (przestaje przewodzić).

    Samorozładowanie? Na pewno jest. Jak duże? to zależy od wielu czynników.
    Jeżeli jako obciążenie włączona jest żarówka można to potraktować jako dodatkowy "ficzer" - ściemniacz :lol:
  • #11
    krisRaba
    Poziom 30  
    A faktycznie, zwarcie w głowie, jakoś mi się ubzdurało, że ten NO jest zawsze podłączony do plusa, a przecież jak tranzystor przewodzi, to tam jest masa ;-)
  • #12
    spec220
    Poziom 16  
    acctr napisał:
    Zgadza się, taki układ miałem na myśli.

    Może warto napisać artykuł. A jest o czym, zwłaszcza jak by kolega zaprezentował układ o wystarczająco małej upływności. Np. taki do latarki, gdzie ładunek kondensatora będzie wystarczający na czas pracy z aku. (to ma sens)

    P.S.
    Tak swoją drogą, to dobrze że kolega powiedział o tym przycisku NC/NO, bo ta myśl nie dała by mi spać. Kombinowałem w pamięci na zwykłym przycisku, a tu rozchodziło się o tzw. krańcówkę... :)
  • #13
    krisRaba
    Poziom 30  
    spec220 napisał:
    Tak swoją drogą, to dobrze że kolega powiedział o tym przycisku NC/NO

    W sumie już na wstępie napisał, że chodzi o SPDT
    spec220 napisał:
    o tzw. krańcówkę...

    To niezbyt trafne określenie, bo krańcówki mogą być tylko NO, tylko NC, przełączne NO/NC, niezależne NO i NC.. i pewnie wiele innych kombinacji ;).

    Co do tego rozwiązania, to zastanawiam się nad praktyczną implementacją, np. czy istnieje taki odbiornik, który nie naładuje kondensatora w takim układzie? :) Chyba lepiej, by był to klocek z trzema wyprowadzeniami i ten kondensator żeby miał swój określony rezystor podciągający do zasilania, a dowolny typ obciążenia łączony był między plus zasilania i jakieś OUT. Przy okazji zapewni to określoną, a nie zależną od odbiornika, stałą czasową.
    Pomiędzy bramką a stykiem przełącznika pewnie też przydałoby się dorzucić jakiś filtr RC, żeby odfiltrować drgania styków przy przełączaniu.
    W takim zastosowaniu raczej kondensator foliowy lub ceramiczny, żadne elektrolity czy tantale ;)
  • #14
    spec220
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    To niezbyt trafne określenie, bo krańcówki mogą być tylko NO, tylko NC, przełączne NO/NC, niezależne NO i NC.. i pewnie wiele innych kombinacji

    Tj. SPDT. Szukałem w hurtowni w SPDT i było wszystko począwszy od NO.

    krisRaba napisał:
    Co do tego rozwiązania, to zastanawiam się nad praktyczną implementacją, np. czy istnieje taki odbiornik, który nie naładuje kondensatora w takim układzie? Chyba lepiej, by był to klocek z trzema wyprowadzeniami i ten kondensator żeby miał swój określony rezystor podciągający do zasilania, a dowolny typ obciążenia łączony był między plus zasilania i jakieś OUT. Przy okazji zapewni to określoną, a nie zależną od odbiornika, stałą czasową.
    Pomiędzy bramką a stykiem przełącznika pewnie też przydałoby się dorzucić jakiś filtr RC, żeby odfiltrować drgania styków przy przełączaniu.
    W takim zastosowaniu raczej kondensator foliowy lub ceramiczny, żadne elektrolity czy tantale

    Ale wtedy to rozwiązanie za wiele nie będzie prostsze od pozostałych...

    krisRaba napisał:
    Pomiędzy bramką a stykiem przełącznika pewnie też przydałoby się dorzucić jakiś filtr RC, żeby odfiltrować drgania styków przy przełączaniu.

    ???? W tym układzie drgania styków nie mają większego wpływu na działanie tego układu... O ile bramka ma sporą upływność, to owszem można dać niewielki kondensator, ale nie foliowy ze względu na indukcyjność, i na pewno nie rezystor, ponieważ wprowadzi nam dodatkową upływność z układu.

    Sumując Twoje oczekiwania można przedstawić w taki oto sposób... :)

    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A


    P.S.
    Przed diodą można jeszcze zastosować optymalny rezystor, ale to już zaczyna robienie się sztuki dla sztuki...
  • #15
    krisRaba
    Poziom 30  
    spec220 napisał:
    Tj. SPDT. Szukałem w hurtowni w SPDT i było wszystko począwszy od NO.

    NO i NC to SPST. Widocznie ktoś się nie znał, a robotę musiał zrobić ;-)
    Przełączny będzie SPDT, a osobno wyprowadzone NO i NC w jednym przełączniku to bodajże DPST... W DPST mogą być oczywiście też same NO lub same NC...

    spec220 napisał:
    Ale wtedy to rozwiązanie za wiele nie będzie prostsze od pozostałych...

    No każdy musi wyznaczyć swoją granicę kompromisu i przede wszystkim ocenić czy potrzebuje bardziej rozbudowanej wersji, czy może pewne bolączki wcale go nie gryzą, jak np. nieokreślona stała czasowa, szarpanie obciążeniem wskutek drgania styków itp. Bo np. jak ktoś wymyśli, że jego Robc to 1Mom, a kondensator będzie miał duży, to trochę sobie poczeka na podtrzymanie.. ;-)

    spec220 napisał:
    ???? W tym układzie drgania styków nie mają większego wpływu na działanie tego układu... O ile bramka ma sporą upływność, to owszem można dać niewielki kondensator, ale nie foliowy ze względu na indukcyjność, i na pewno nie rezystor, ponieważ wprowadzi nam dodatkową upływność z układu.

    MOSFET jest bardzo szybki, więc pięknie przenosi drgania przełącznika na wyjście. Jeśli obciążeniem faktycznie jest rezystor lub żarówka, to nie ma to znaczenia. Ale mogą być zastosowania, w których ktoś wolałby mieć czyste przełączenie i tylko jedno zbocze, a nie 30x ON/OFF przez -naście ms jak w niektórych przypadkach przełączników ;-)
    A w jaki sposób szeregowy rezystor filtra RC między kondensatorem przy bramce w wyprowadzeniem NC przełącznika wpływa na upływność? :-D

    spec220 napisał:
    Sumując Twoje oczekiwania można przedstawić w taki oto sposób...

    Coś w ten deseń, tylko jeszcze rezystor filtra RC LP na bramce. C2 sporo większe od C1.
  • #16
    spec220
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    A w jaki sposób szeregowy rezystor filtra RC między kondensatorem przy bramce w wyprowadzeniem NC przełącznika wpływa na upływność?

    Którego kondensatora? C1, czy może C2 ?
    Twój wcześniejszy post na nic nie wskazywał..
    krisRaba napisał:
    Pomiędzy bramką a stykiem przełącznika pewnie też przydałoby się dorzucić jakiś filtr RC, żeby odfiltrować drgania styków przy przełączaniu.


    krisRaba napisał:
    A w jaki sposób szeregowy rezystor filtra RC między kondensatorem przy bramce w wyprowadzeniem NC przełącznika wpływa na upływność?

    Ten zresztą też.

    krisRaba napisał:
    C2 sporo większe od C1.

    Bo ma być większe, co jest oczywiste. (C1 w zasadzie ma podtrzymać ładunek na czas kliknięcia i tyle)

    krisRaba napisał:
    MOSFET jest bardzo szybki, więc pięknie przenosi drgania przełącznika na wyjście.

    Ale ma też i swoją pojemność wewnętrzną, więc co ma szybko przenosić skoro nie jest niczym negowany???? heh...
  • #17
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    acctr napisał:
    Używając chwilowego przycisku SPDT można zbudować przerzutnik bistabilny na jednym tranzystorze MOSFET, jednym kondensatorze i ewentualnym rezystorze.
    Rzeczywiście można, także z modyfikacją jak w #14. Należy jednak pamiętać o ograniczeniach wynikających z samorozładowywania obwodu bramki.
    W efekcie po pewnym czasie zależnym od użytej pojemności tranzystor wejdzie w obszar aktywny, co w pewnych niekorzystnych warunkach obciążenia grozi jego ugotowaniem.

    W rozwiązaniu autora wątku w #1 nie ma takich obaw.
  • #18
    acctr
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    Co do tego rozwiązania, to zastanawiam się nad praktyczną implementacją, np. czy istnieje taki odbiornik, który nie naładuje kondensatora w takim układzie?


    To miałem na myśli pisząc o ewentualnym rezystorze w poście #2.
    Tak jak wspomniałem wcześniej, może coś naskrobię w wolnym czasie i przedstawię szerszą analizę układu. Na razie jednak nie mam kompletnie czasu bo albo praca albo kopanie w ogródku..
  • #19
    spec220
    Poziom 16  
    W.P. napisał:
    Rzeczywiście można, także z modyfikacją jak w #14. Należy jednak pamiętać o ograniczeniach wynikających z samorozładowywania obwodu bramki.

    Dokładnie tak, dlatego wskazałem na jedno z możliwych, oraz praktycznych zastosowań dla tego typu rozwiązania (post #12)
  • #20
    krisRaba
    Poziom 30  
    spec220 napisał:
    Którego kondensatora? C1, czy może C2 ?
    Twój wcześniejszy post na nic nie wskazywał..

    A jak spojrzysz na swój schemat, to gdzie jest bramka tranzystora i wyprowadzenie NC przycisku? Ja widzę jedno takie miejsce, więc wydaje mi się to jednoznaczne. Zaznacz może pozostałe, które widzisz, żebym też zobaczył ;-)

    spec220 napisał:
    Bo ma być większe, co jest oczywiste.

    Być może dla Ciebie, ale nie wpisałeś żadnych wartości, a temat przeglądają różne osoby, to oczywistość też czasem warto zaakcentować.

    spec220 napisał:
    Ale ma też i swoją pojemność wewnętrzną, więc co ma szybko przenosić skoro nie jest niczym negowany???? heh...

    Masz np. rozładowane pojemności pasożytnicze, przyłączasz naładowany kondensator C2 przez drgający styk przełącznika.. Czy tam będzie tylko pstryk, przeładowanie i piękne zbocze? Bo mi się wydaje, że nie. Nie zauważyłem póki co efektu, by chwilowo podane napięcie na bramkę otwierało MOSFETa już na zawsze ;-)

    W.P. napisał:
    W efekcie po pewnym czasie zależnym od użytej pojemności tranzystor wejdzie w obszar aktywny, co w pewnych niekorzystnych warunkach obciążenia grozi jego ugotowaniem.

    I to jest smutne i z wielu zastosowań elimunuje taki wynalazek. Tym bardziej, że elementów nam przybywa, a nadal jest to kulawe z założenia ;-)
  • #21
    spec220
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    Być może dla Ciebie, ale nie wpisałeś żadnych wartości, a temat przeglądają różne osoby, to oczywistość też czasem warto zaakcentować.

    Ponieważ temat pozostawiłem otwarty autorowi tej sugestii. To nie jest mój pomysł, a schemat był pobocznym wątkiem wyjaśniającym. W moim temacie (post #1) takie wartości są podane.

    krisRaba napisał:
    Masz np. rozładowane pojemności pasożytnicze, przyłączasz naładowany kondensator C2 przez drgający styk przełącznika.. Czy tam będzie tylko pstryk, przeładowanie i piękne zbocze? Bo mi się wydaje, że nie. Nie zauważyłem póki co efektu, by chwilowo podane napięcie na bramkę otwierało MOSFETa już na zawsze

    A wiesz kolego jak niewielka jest pojemność braki takiego tranzystora w stosunku do jej stałej czasowej dla rezystancji wewnętrznej kondensatora C2 na styku przełącznika? Skoro uważasz, że częstotliwość zjawiska mikro-stykowego przycisku generuje krótszy czas od stałej czasowej potrzebnej do naładowania bramki takiego tranzystora, to nie pozostaje mi nic innego jak zachęcenie kolegi, aby sam we własnym zakresie przeprowadził taką symulację i zmierzył te czasy. :)

    krisRaba napisał:
    I to jest smutne i z wielu zastosowań elimunuje taki wynalazek. Tym bardziej, że elementów nam przybywa, a nadal jest to kulawe z założenia

    W.P. napisał:
    W rozwiązaniu autora wątku w #1 nie ma takich obaw.


    krisRaba napisał:
    A jak spojrzysz na swój schemat, to gdzie jest bramka tranzystora i wyprowadzenie NC przycisku? Ja widzę jedno takie miejsce, więc wydaje mi się to jednoznaczne. Zaznacz może pozostałe, które widzisz, żebym też zobaczył

    Pytam dla pewności, ponieważ dołożenie rezystora w tym miejscu za mało wnosi do układu. Ja bym dał na C2, ponieważ ograniczam tym samym prąd C1 jak również prąd rozładowania (udarowy) C2

    Bistabilny półprzewodnikowy przycisk 12V 10A
  • #22
    krisRaba
    Poziom 30  
    spec220 napisał:
    Pytam dla pewności, ponieważ dołożenie rezystora w tym miejscu za mało wnosi do układu. Ja bym dał na C2, ponieważ ograniczam tym samym prąd C1 jak również prąd rozładowania (udarowy) C2

    Może być tutaj, nie dość że współpracuje w ramach LPF jak mówiłem, to jeszcze polepsza warunki pracy C2. Nie zmienia to faktu, że mówiłeś o jakimś zwiększaniu upływności przez dodanie rezystora ;)

    spec220 napisał:
    Ponieważ temat pozostawiłem otwarty autorowi tej sugestii.

    A ja tylko akcentuję oczywistość jako autor sugestii dodania takiego C1 :lol:

    spec220 napisał:
    A wiesz kolego jak niewielka jest pojemność braki takiego tranzystora w stosunku do jej stałej czasowej dla rezystancji wewnętrznej kondensatora C2 na styku przełącznika? Skoro uważasz, że częstotliwość zjawiska mikro-stykowego przycisku generuje krótszy czas od stałej czasowej potrzebnej do naładowania bramki takiego tranzystora, to nie pozostaje mi nic innego jak zachęcenie kolegi, aby sam we własnym zakresie przeprowadził taką symulację i zmierzył te czasy.

    Wiem, że pojemność bramki jest bardzo mała, dlatego sugeruję w takim zastosowaniu dołożenie większej :lol: Nie sprawdzałem jak dokładnie się to zachowuje, myślę, że może to być ciekawy obiekt do obserwacji. Ale tak na czuja, oprócz Cgs jest jeszcze Cgd, więc wydaje mi się, że jak wpompujesz impulsem ładunek do Cgs, to Cgd się nie ładuje analogicznie, bo dren wisi jeszcze na zasilaniu. Tranzystor się otwiera z okazji wystarczającego napięcia na bramce, ale już bramka wisi w powietrzu.. Cgd drugie wyprowadzenie ma dołączone teraz do masy (przez otwarty tranzystor), więc wysysa trochę ładunku z Cgs, więc napięcie bramki nieco spadnie, może poniżej progu... Nie wiem, takie tam wyobrażenia :D

    Dodano po 2 [minuty]:

    spec220 napisał:
    (posiada dodatkowe filtry) ze względu na warunki zakłóceniowe jakie mogą występować we wnętrz aplikacji (zjawisko mikro-stykowe), jak również na zakłócenia zewnętrzne typu tel. komórkowe czy też wyładowania atmosferyczne.

    Po swoich bojach najwyraźniej rozumiałeś potrzebę dodatkowej filtracji, więc nie wiem z czym obecnie polemizujesz ;)
  • #23
    spec220
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    Może być tutaj, nie dość że współpracuje w ramach LPF jak mówiłem, to jeszcze polepsza warunki pracy C2. Nie zmienia to faktu, że mówiłeś o jakimś zwiększaniu upływności przez dodanie rezystora

    Bo z twojej pierwszej wypowiedzi nie wynikał sposób połączenia tego rezystora. Przyjąłem równoległy, ze względu na nielogiczność stosowania go w szeregu z C1, a z C2
    krisRaba napisał:
    Pomiędzy bramką a stykiem przełącznika pewnie też przydałoby się dorzucić jakiś filtr RC, żeby odfiltrować drgania styków przy przełączaniu


    krisRaba napisał:
    A ja tylko akcentuję oczywistość jako autor sugestii dodania takiego C1

    W schemacie "teoretycznym" do analizy nie jest wymagane ujawnianie wartości elementów. (rozchodzi się o samą analizę) Nawet w książkach tego się nie robi po za schematem montażowym.

    krisRaba napisał:
    Wiem, że pojemność bramki jest bardzo mała, dlatego sugeruję w takim zastosowaniu dołożenie większej

    Wprowadzenie dodatkowej pojemności zewnętrznej C1 przedłuża nam czas potrzebny na kliknięcie przycisku, a nie drgania styku. Pojemność wewnętrzna bramki takiego tranzystora jest w zupełności wystarczająca do skompensowania zjawiska mikro-stykowego przycisku. (sprawdź, a sam się przekonasz)

    krisRaba napisał:
    Tranzystor się otwiera z okazji wystarczającego napięcia na bramce, ale już bramka wisi w powietrzu.. Cgd drugie wyprowadzenie ma dołączone teraz do masy (przez otwarty tranzystor), więc wysysa trochę ładunku z Cgs, więc napięcie bramki nieco spadnie, może poniżej progu... Nie wiem, takie tam wyobrażenia :D

    Podłącz sobie żarówkę, oscyloskop i wprowadź ładunek na bramkę tranzystora, a sam się przekonasz jak długo będzie wisieć na pojemności samej bramki... Dla jednych tranzystorów ten czas będzie długi, a dla innych nie przekroczy 1s, nie zmienia to jednak faktu, że te czasy są bardzo wystarczające....

    krisRaba napisał:
    Po swoich bojach najwyraźniej rozumiałeś potrzebę dodatkowej filtracji, więc nie wiem z czym obecnie polemizujesz

    Heh w moim przypadku ten filtr jest zastosowany na bazie. (zupełnie inna architektura tranzystora)
    W tym przypadku układ będzie działać bezbłędnie nawet w wersji z postu #7 Wadą jedynie jest ograniczenie czasu pracy takiego układu, związanego z upływnością energii podtrzymującej tranzystor i tyle. :)
  • #24
    krisRaba
    Poziom 30  
    Kiedyś spróbuję.. Pewnie jak dzieci dorosną :lol:
  • #25
    spec220
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    Kiedyś spróbuję.. Pewnie jak dzieci dorosną

    Ja spróbowałem dzisiaj tak przy okazji budowy kolejnego pająka na IRFZ44N.
    Ja wiem? czekałem może a z pół minuty, po wprowadzeniu ładunku na bramkę (na wiszącą w powietrzu nóżkę G), i żarówka H4 świeciła pełną mocą. Dotknąłem palcem nóżek tranzystora, i żarówka zgasła. :)
  • #26
    krisRaba
    Poziom 30  
    Żarówka.. ;-) Dobrze znosi nawet regulację fazową z racji dużej bezwładności ;-) A gdzie oscylogram przebiegu załączenia? ;-)
  • #27
    spec220
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    Żarówka.. Dobrze znosi nawet regulację fazową z racji dużej bezwładności A gdzie oscylogram przebiegu załączenia?

    Ale to był test na udowodnienie odpowiednio długiego czasu utrzymania ładunku bramki tranzystora, który podważa twoją teorię konieczności stosowania kondensatora pomiędzy G i S celem wykluczenia zjawiska mikro-stykowego. :) (mowa o poście #7)

    W rzeczywistości ten czas bywa różny, bo zależy od wielu czynników tj. pojemność bramki, zgromadzony ładunek wyzwalający, napięcie pracy, upływność bramki, wilgotność powietrza itp. Ale fakt jest taki że ten czas nie jest krótszy niż 1s (z wykluczeniem częściowo przegrzanych tranzystorów), co w zupełności wystarcza do skompensowania drgań styków.
  • #28
    krisRaba
    Poziom 30  
    No akurat taki test niczego nie udowadnia w tej kwestii ;-) Bo ładunek podałeś w nieokreślonej, dużej dawce i nie widziałeś, czy coś tam się działo przy załączeniu, a jedynie że potem świeci..
    Z takim testem to żadne przełączniki nie wykazują drgania styków, bo jak podłączę żarówkę i wcisnę przycisk, to świeci ;-)
    Mnie interesuje natomiast sam moment załączenia. Fakt, że nie ma tutaj żadnego rezystora pull-down może w tej sytuacji pomóc, ale ciekawi mnie, czy operowanie na granicy, ładując bramkę szpilkami drgającego styku, gdzie przeładowują się różne pojemności pasożytnicze, np. Cgd, o której pisałem wcześniej, przez odessanie części ładunku nie spowoduje również niepewnego załączenia.
    Tego bez wykonania pełnego testu i zerknięcia na oscylogram nie wiemy.
    W sumie ilość komponentów do testu znikoma, to może odgrzebię jednak jakiś tranzystor MOSFET...

    Dodano po 4 [minuty]:

    Aha, tylko ten SPDT.. Hmm, z tym może być trudniej. Ale może po prostu chwilowe załączenie kondensatora poprzez NO do bramki będzie wystarczającym ekwiwalentem.. W końcu chodzi o sam moment załączenia, a nie podtrzymanie.
  • #29
    spec220
    Poziom 16  
    krisRaba napisał:
    Aha, tylko ten SPDT.. Hmm, z tym może być trudniej. Ale może po prostu chwilowe załączenie kondensatora poprzez NO do bramki będzie wystarczającym ekwiwalentem.. W końcu chodzi o sam moment załączenia, a nie podtrzymanie.

    Wystarczy taki test.
    Osobiście nie mam odpowiedniej aparatury pomiarowej by ten fakt zarejestrować.

    Moim zdaniem ten test jest trochę bez sensu, bo nawet jeżeli uda Ci się coś zarejestrować, to wystarczą dosłownie nanofarady na drenie aby to zniekształcenie odfiltrować, a przecież każda elektronika za wyłącznikiem posiada jakieś filtry. Ale próbuj, bo sam jestem ciekaw :)