Witam
Jestem posiadaczem CLIO II z silnikiem 1.4 75 KM 8 zaworowym.
Przeczytałem i oglądnąłem dużo materiału jednak nie udało się rozwiązać mojego problemu.
Clio 2 gaśnie na zimnym silniku tylko podczas jazdy po wciśnięciu sprzęgła. Objaw ten nie występuje na zimnym silniku podczas postoju. Można wciskać pedał gazu zwiększając obroty i po puszczeniu gazu obroty wracają w okolice 750. Po osiągnięciu temperatury około 70C stopni silnik pracuje idealnie nie okazując żadnych wcześniejszych objawów.
Po 15 sek. od uruchomienia silnika zaczyna się odczuwać drgania, jakby nierówna praca. Auto nie ma takiej mocy jak kiedyś i można zauważyć podwyższone zużycie paliwa o jakieś 20% na 100 km.
Po podłączeniu komputera widoczny jest błąd sondy lambda.
Jako że w pobliżu mam auto złom to mogłem zakupić – sprawdzić – oddać poszczególne części.
- wymiana pierwszej sondy lambda (dwa razy)– wyświetla się ten sam błąd
- wymiana drugiej sondy lambda – ten sam błąd
- wcześniej wymiana przepustnicy wraz z silnikiem krokowym i potencjometrem przepustnicy (wszystko wcześniej wyczyszczone)
- uszczelnienie układu dolotowego gdyż dało się zauważyć nierówne obroty silnika (jest szczelny)
- wymiana tylko dla testu czujnika temperatury w bloku (trzy przewody) gdyż silnik gasł tylko po wciśnięciu sprzęgła na zimnym silniku podczas jazdy do momentu osiągnięcia temperatury 70 stopni
- odłączenie czujnika temperatury powietrza dolotowego nic nie zmienia
- odłączenie czujnika ciśnienia powietrza dolotowego również nic nie zmienia
Teraz najważniejsze
Sondy lambda - cztery przewody
- przewód czarny i szary – zakres na zimnym silniku od 0.4 volt do 0.6 volt. Przy ciepłym silniku widoczny jest większy zakres.
- sprawdziłem oporność grzałki sondy lambda (dwa białe przewody)– 4.2 OHM
- po uruchomieniu zimnego silnika na przewodach grzałki sondy lambda jest około 14 volt lecz po 5-10 sekundach napięcie spada na 6 volt i zaczyna rosnąć w miarę nagrzewania się silnika (czy tu nie powinno być cały czas ok 14 volt). Przy 90 stopniach na przewodach napięcie zbliża się do 12 volt. W tym samym czasie na akumulatorze jest 14,3 volt.
- na pierwszym białym przewodzie wtyczki sondy lambda jest (+) po uruchomieniu silnika i wykonaniu pomiarów multimetrem (jeden przewód do wtyczki sony a drugi do klemy minusowej) napięcie wynosi cały czas ok. 14 volt.
- na drugim białym przewodzie sondy lambda jest (-) biegnący od komputera z pinu trzeciego i właśnie tutaj jest zagadka. Po sprawdzeniu multimetrem (jeden przewód do klemy plusowej akumulatora a drugi do pinu trzeciego komputera gdzie jest wyprowadzony minus do sondy) napięcie wynosi ok. 14 volt a po kilku sekundach taj jak wcześniej pisałem spada do 6 volt i zaczyna wzrastać wraz z rosnącą temperaturą silnika „jak to możliwe skoro + biorę z akumulatora na którym w tym czasie jest ok. 14 volt”
Czy napięcie do sondy lambda tak ma być podawane w zakresie 14 - 6 < 14 volt ??? a mój w/w opisany problem tkwi w czym innym ???
CZY KTOŚ MA JAKIŚ POMYSŁ ??? Czyżby słabe masowanie klemy minusowej z komputerem ???
Jestem posiadaczem CLIO II z silnikiem 1.4 75 KM 8 zaworowym.
Przeczytałem i oglądnąłem dużo materiału jednak nie udało się rozwiązać mojego problemu.
Clio 2 gaśnie na zimnym silniku tylko podczas jazdy po wciśnięciu sprzęgła. Objaw ten nie występuje na zimnym silniku podczas postoju. Można wciskać pedał gazu zwiększając obroty i po puszczeniu gazu obroty wracają w okolice 750. Po osiągnięciu temperatury około 70C stopni silnik pracuje idealnie nie okazując żadnych wcześniejszych objawów.
Po 15 sek. od uruchomienia silnika zaczyna się odczuwać drgania, jakby nierówna praca. Auto nie ma takiej mocy jak kiedyś i można zauważyć podwyższone zużycie paliwa o jakieś 20% na 100 km.
Po podłączeniu komputera widoczny jest błąd sondy lambda.
Jako że w pobliżu mam auto złom to mogłem zakupić – sprawdzić – oddać poszczególne części.
- wymiana pierwszej sondy lambda (dwa razy)– wyświetla się ten sam błąd
- wymiana drugiej sondy lambda – ten sam błąd
- wcześniej wymiana przepustnicy wraz z silnikiem krokowym i potencjometrem przepustnicy (wszystko wcześniej wyczyszczone)
- uszczelnienie układu dolotowego gdyż dało się zauważyć nierówne obroty silnika (jest szczelny)
- wymiana tylko dla testu czujnika temperatury w bloku (trzy przewody) gdyż silnik gasł tylko po wciśnięciu sprzęgła na zimnym silniku podczas jazdy do momentu osiągnięcia temperatury 70 stopni
- odłączenie czujnika temperatury powietrza dolotowego nic nie zmienia
- odłączenie czujnika ciśnienia powietrza dolotowego również nic nie zmienia
Teraz najważniejsze
Sondy lambda - cztery przewody
- przewód czarny i szary – zakres na zimnym silniku od 0.4 volt do 0.6 volt. Przy ciepłym silniku widoczny jest większy zakres.
- sprawdziłem oporność grzałki sondy lambda (dwa białe przewody)– 4.2 OHM
- po uruchomieniu zimnego silnika na przewodach grzałki sondy lambda jest około 14 volt lecz po 5-10 sekundach napięcie spada na 6 volt i zaczyna rosnąć w miarę nagrzewania się silnika (czy tu nie powinno być cały czas ok 14 volt). Przy 90 stopniach na przewodach napięcie zbliża się do 12 volt. W tym samym czasie na akumulatorze jest 14,3 volt.
- na pierwszym białym przewodzie wtyczki sondy lambda jest (+) po uruchomieniu silnika i wykonaniu pomiarów multimetrem (jeden przewód do wtyczki sony a drugi do klemy minusowej) napięcie wynosi cały czas ok. 14 volt.
- na drugim białym przewodzie sondy lambda jest (-) biegnący od komputera z pinu trzeciego i właśnie tutaj jest zagadka. Po sprawdzeniu multimetrem (jeden przewód do klemy plusowej akumulatora a drugi do pinu trzeciego komputera gdzie jest wyprowadzony minus do sondy) napięcie wynosi ok. 14 volt a po kilku sekundach taj jak wcześniej pisałem spada do 6 volt i zaczyna wzrastać wraz z rosnącą temperaturą silnika „jak to możliwe skoro + biorę z akumulatora na którym w tym czasie jest ok. 14 volt”
Czy napięcie do sondy lambda tak ma być podawane w zakresie 14 - 6 < 14 volt ??? a mój w/w opisany problem tkwi w czym innym ???
CZY KTOŚ MA JAKIŚ POMYSŁ ??? Czyżby słabe masowanie klemy minusowej z komputerem ???