Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Sklep ElwronSklep Elwron
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaką kosiarkę w sezonie 2020 polecacie?

19 Kwi 2020 18:28 1341 9
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich. Mój pierwszy post także pozdrawiam wszystkich majstrów, specjalistów, mechaników, fachowców w swojej dziedzinie. I chylę czoła przed Wami, waszą wiedzą i doświadczeniem. Mam nadzieję że mi pomożecie. To że jest to mój pierwszy post wcale nie oznacza, że nie siedzę na elektrodzie. Nawet nie myślałem, że moje konto mam już tutaj 12 rok. Ale do rzeczy. Piszę bo jestem pod ścianą. Muszę kupić kosiarkę ale im więcej czytam, tym w głębszym lesie jestem. Chcę zdać się na Was. Szczególnie zależy mi na opinii osób pracujących w serwisach.

    Działka przydomowa około 2000 - 2500 m. Do częstego koszenia około 1200 m - cześć rekreacyjna, 1200 ogrodu z drzewami koszona rzadziej. działka częściowo pochyła. Pytania moje są takie?
    - Czy warto rozważać kosiarkę elektryczną?
    - Jaka minimalna powinna być szerokość koszenia?
    - Jakie firmy powinienem brać pod uwagę?
    - Czy napęd na koła powinien być w działce pochyłej?
    - Jaki model w dobrej cenie polecacie? Na traktorek na razie nie wydam kilkunastu tysięcy, Może na starość. Powiedzmy że moje max to 2500zł, max mojej żony to 500zł. Tak więc myślę że do 2000zł coś powinno się znaleźć.

    Skąd te rozbieżności między nami. Moja żona wychodzi z założenia, że lepiej kupować coś taniego i wtedy mniej boli jak się zepsuje. Za 2000zł mam 4 kosiarki po 500zł. Założyć można, że jestem w stanie je serwisować.Pozostaje kwestia kosztów części. Zakładając że każda pochodzi 3 lata mam kosiarki na 12 lat za 2000zł i nigdy nie jest ona starsza niż 3 lata. Co o tym sądzicie. Czekam na opinie bo myślę że wiele osób stoi przed podobnym problem. Ja oczywiście wolę jedną kosiarkę na 20 lat. Ale czy takie są w tym przedziale cenowym. Oglądałem trochę makite, stihla, hondę. Nie jestem rasistą, ale chińczyka bym nie chciał.
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Poziom 7  
    Każdą. Z silnikiem 4-suwowym.
    Kosiarka to silnik (w większości Briggs & Stratton) + ostrze tnące. Reszta nie wpływa na jakość koszenia – płaci się za markę. Bez żadnych problemów kosiłem trawę (~2000 m²) przez 15 lat kosiarką MTD za 599 PLN (jeszcze pamiętam, bo to była pierwsza!). W końcu przerdzewiała obudowa. Kupiłem Stigę za ~1300 PLN – kosiła tak samo.

    Znacznie ważniejsze od pytania czym kosić, jest pytanie co chcesz kosić: trawę czy chwasty. Kosząc kosiarką bez kosza, za dwa lata trawa przerośnie chwastami rozsiewanymi przez kosiarkę a także nawiewanymi z okolicy (chyba ze będziesz “lał” herbicydy albo wyrywał chwasty ręcznie – to akurat może robić żona). Kosząc kosiarką z koszem prawie nie ma problemu z chwastami.

    Ponadto: 2000 [m²] trawnika to około 4 godziny “chodzenia” pchając kosiarkę bez kosza, albo 40 minut “jeżdżenia” traktorkiem. Jeżeli firma odbierająca odpady odbiera także odpady “zielone”, to gorąco polecam traktorek z koszem.

    Coroczna wiosenna wymiana oleju w silniku i ostrzenie noża tnącego gwarantuje niezawodną pracę każdej kosiarki.
    Kosiarki i traktorki do trawy to już dopracowane konstrukcje.

    No proszę: namawiam do traktorka, a sam “chodziłem” za kosiarką 20 lat. Ale siedząc całymi dniami przed kompem (przywykłem nawet do tego że połowa trawy to były chwasty - swieżo scięte wyglądają prawie jak trawa) zbytnio nie narzekałem – nawet w upały. Ale 3 lata temu, jak już stuknęło 65 – to już w upale było za ciężko. Musiałem kupić traktorek i jestem mega zadowolony. Koszenie trwa godzinkę i prawie nie mam chwastów.
    Wszystko (kosiarka & traktorek w akcji) do obejrzenia na żywo w kujawsko-pomorskim, oczywiscie po zakończeniu horroru z koronawirusem.
  • Poziom 2  
    Dzięki bardzo za informacje. Pomału zawężam obszar poszukiwań. Kosiarka będzie albo Honda, albo Husqvarna, albo Stihl. Makitę odpuszczam bo kumpel odradza. Generalnie poleca mi traktorek, ale na razie nie mogę sobie na niego pozwolić, poza tym nie miałbym go gdzie trzymać.
    Czy te silniki Briggsa czymś się różnią? Bo nie bardzo wiem na co zwracać uwagę. Moc? A może są konstrukcje których lepiej unikać. Zapraszam serwisantów o pochylenie się nad moimi rozterkami. Nie trzeba dużo pisać. Tylko jaki model konkretnie polecacie. A jakich kosiarek unikać.
  • Poziom 7  
    Witam ponownie. Widzę, że ciągle są wątpliwości co kupić.

    Najlepiej przyrównać sobie koszenie trawy do krojenia kiełbasy. Można ją pokroić nożem za 5 PLN-ów a można nożem za stówke. Podobnie z trawą: można ją kosić kosiarką za 500 PLN-ów a można taką za 5 tysiów. Gwarantuję, że efekt będzie dokładnie taki sam.

    A zawodność kosiarek? Przez 20 lat ani razu nie byłem w żadnym serwisie, więc trudno mi się w tym temacie wypowiadać. Może po prostu miałem szczęście. A może używane przeze mnie najtańsze “śmieci” były tak proste, że nie miało się co zepsuć?

    Jeżeli chodzi o silniki Briggs & Stratton… to jest to chyba prawie monopolista w tej dziedzinie (oczywiście wszystko made in China). Wiem, że Honda robi swoje silniki do kosiarek, ale to inna jakość i inna półka cenowa (taki nóż za stówke). Najlepiej udać się do marketu i spróbować znaleźć kosiarkę z silnikiem innym niż Briggs & Stratton. Nie będzie łatwo. Innymi słowy, prawie wszystkie kosiarki mają ten sam silnik jednocylindrowy (czasem trochę mniejszy a czasem trochę większy, traktorki maja 2-cylindrowe), a różnia się między sobą nieistotnymi drobiazgami. I ceną.

    Przestrzegam też przed kosiarką z koszem. Koszenie 2000 metrów to pewnie jakieś 30 do 50 pełnych koszy. Za każdym razem trzeba zdjąć kosz i zanieść “urobek” gdzieś na jakieś składowisko. Koszenie wydłuża się prawie dwukrotnie. To jest dobry sprzęt do trawnika 200, no może 400 metrów. Pożyczyłem raz taką kosiarkę od sąsiadki. Oddałem po opróżnieniu drugiego kosza.

    Jednym słowem popieram stanowisko małżonki. Na początek kupić najtańszy “smieć” i spróbować jak idzie. Na pewno będzie szło dobrze.

    Najważniejsza sprawa to czy kosiarka ma być z koszem czy z wyrzutem bocznym.

    I koniecznie zmieniać olej. Co roku. Na taki jak w instrukcji. Na pewno będzie dobrze.
  • Poziom 31  
    koliberos napisał:
    działka częściowo pochyła.

    Bez pompy oleju słabo to widzę.
  • Poziom 2  
    A co myślicie o kosiarce Honda HRX 476 C1 VKE lub HRX 476 C1 VYE?
    Nie wiele opinii jest w internecie na ich temat. Co prawda budżet przekraczam, ale co tam. Te kosiarki są teraz w promocji. Macie jakieś inne propozycje do 3000zł, które byłyby lepsze od tych Hond?
  • Poziom 23  
    Na pochyły teren to najlepsza kosiarka z silnikiem dwusuwowym, jak ogarniasz trochę mechanikę to nawet używki starocia se możesz ogarnąć,nowe kosiarki z dwusuwem są drogie,ale pochyły teren im nie straszny.
  • Poziom 16  
    koliberos napisał:
    A co myślicie o kosiarce Honda HRX 476 C1 VKE lub HRX 476 C1 VYE?
    Nie wiele opinii jest w internecie na ich temat. Co prawda budżet przekraczam, ale co tam. Te kosiarki są teraz w promocji. Macie jakieś inne propozycje do 3000zł, które byłyby lepsze od tych Hond?


    Według mnie lepsza będzie Activa np.5400SB,napęd dyferencjał bardzo fajna sprawa bo możesz nim ósemki kręcić,obudowa alu,to stare sprawdzone konstrukcje na kołach aluminiowych,najlepiej było by ci każdą kosiarke zobaczyć,dotknąć,to bardzo ważne z racji użytkowania maszyny ponieważ niektóre są albo zle wyważone albo są jak taki klamot który stoi w garażu 10 lat,często ktoś kupuje kosiarke a póżniej klnie że mu nie pasuje,Husqvarne bym sobie darował jak i Stihla ich kosiarki są drogie a nic nie reprezentują,nie płacisz tam za nic prócz napisu i reklamy w TV
  • Poziom 2  
    Temat do zamknięcia. Wybrałem kosiarkę Honda HRX 476 C1 VKE. Po pierwszym koszeniu jestem zadowolony. Co będzie dalej zobaczymy, czas pokaże.