W obecnym trudnym czasie internet pokazał swoją siłę, pracujemy z domu, nasze dzieci uczestniczą w zajęciach szkolnych, komunikujemy się z rodziną i znajomymi, zapewniamy sobie rozrywkę gdy przymusowo pozostajemy w czterech ścianach.
Od dawna wiele firm opierało swoje działanie o dostępność łącza do internetu, jednak za odpowiednią jakość usług odpowiadały działy IT. Z domowego łącza równolegle korzysta obecnie często cała rodzina, natomiast domowe łącza są dostarczane w nieco innej technologii niż firmowe. Kiedyś zastanawialiśmy się jakie łącze internetowe jest potrzebne w domu bardzo możliwe, że obecna sytuacja spowoduje decyzje o zwiększeniu przepustowości łącza. Sprzedawcy od dawna "wciskają" przepustowości domowego internetu 300Mb/s 900Mb/s a nawet 1000Mb/s. W wielu przypadkach było to zbędne i wybierając podstawowy pakiet 30-50Mb/s można było zaoszczędzić pieniądze.
Na czym mogą zarobić sprzedawcy internetu w obecnej trudnej sytuacji?
Wprawdzie wiele dostawców mobilnych oferuje obecnie dodatkowe bezpłatne GB, jednak zobaczymy jakie będą efekty długofalowe.
Być może popularniejsze staną się domowe łącza symetryczne, lub pojawią się propozycje dopłaty za szybszy upload.
Może pojawi się SLA dla domowych usług dostępu do internetu i np. w wersji podstawowej usterka zostanie usunięta po 7 dniach,
w wersji nieco lepszej po 24 godzinach, a wersji premium po 4 godzinach?
Kolejną możliwością pozyskania środków od odbiorców są np. wszelkiego rodzaju pakiety bezpieczeństwa, które mają nas chronić przed mniej lub bardziej realnymi zagrożeniami.
Radio/TV/prasa
W temacie "Jaka będzie przyszłość wykorzystania fal długich i średnich?" rozmawialiśmy czy w Polsce jest sens utrzymywać nadajniki długo i średnio falowe. W obecnej sytuacji gdy rachunki, zakupy, umowy, zależą od dostępu internetu, zaczynam mieć wrażenie że nie przetrwają także stacje nadawcze UKF. Może to tylko chwilowe wrażenie i "przejdzie mi" po wygaszeniu obecnej epidemii. Jednak w obecnej chwili mam takie wrażenie, że przy włożeniu w rozwój internetu środków które przeznaczamy na utrzymanie rozgłośni radiowych, zyskamy więcej. Internetowa transmisja radia i TV + VOD to sensowny kierunek. Transmisja pakietowa rządzi! OK poniosło mnie trochę
Prasa drukowana również jest od dawna silnie zagrożona przez media internetowe.
Co myślicie w tym momencie o transmisji FM/DAB+/DVB-T kontra internet?
Nawet się zaczynam zastanawiać jak przetrwaliśmy kiedyś bez internetu
Czasem podczas ospy/grypy lub innych jednorazowych przymusowych pobytów w domu, jakoś musieliśmy sobie organizować czas. Takie przymusowe pozostanie w domu miało ściśle określone ramy czasowe, pewnie pozwalało łatwiej to przetrwać. Natomiast czas wolny uprzyjemniała książka, radio, TV. Kiedyś popularna była miejska komunikacja przez CB, krótkofalowcy mieli nieco większe zasięgi.
Zdobywanie informacji było nieco bardziej offline pamiętacie takie zestawy typu młody elektronik?
Było 8 różnych zestawów z tego co pamiętam miałem zestaw 3

Była instrukcja, schemat i kombinowało się, po konsultacji z kolegami nawet udawało się coś uruchomić, na elektrodzie nie dało się zapytać, gdyż elektrody nie było... Moi starsi koledzy nie mogli liczyć nawet na gotowe zestawy, części zdobywali sami np. w bomisach lub zurtach. Co ciekawe o elektronice można było się coś dowiedzieć z kalendarzy nazywanych terminarzami majsterkowicza.
Zachowało mi się nawet kilka zdjęć takich zabytkowych zbiorów informacji offline.
Później przyszły inne formy rozrywki w czterech ścianach: komputery Atari, Comodore, Amiga dostępne w różnych werjach u różnych kolegów, aż wreszcie PCty i początki internetu o beznadziejnej prędkości, najczęściej Dial-up.
Jednak brak dostępności internetu w Polsce powodował, że większość czasu spędzało się poza domem, natomiast po powrocie w cztery ściany człowiek i tak potrafił sobie zorganizować czas...
Od dawna wiele firm opierało swoje działanie o dostępność łącza do internetu, jednak za odpowiednią jakość usług odpowiadały działy IT. Z domowego łącza równolegle korzysta obecnie często cała rodzina, natomiast domowe łącza są dostarczane w nieco innej technologii niż firmowe. Kiedyś zastanawialiśmy się jakie łącze internetowe jest potrzebne w domu bardzo możliwe, że obecna sytuacja spowoduje decyzje o zwiększeniu przepustowości łącza. Sprzedawcy od dawna "wciskają" przepustowości domowego internetu 300Mb/s 900Mb/s a nawet 1000Mb/s. W wielu przypadkach było to zbędne i wybierając podstawowy pakiet 30-50Mb/s można było zaoszczędzić pieniądze.
Na czym mogą zarobić sprzedawcy internetu w obecnej trudnej sytuacji?
Wprawdzie wiele dostawców mobilnych oferuje obecnie dodatkowe bezpłatne GB, jednak zobaczymy jakie będą efekty długofalowe.
Być może popularniejsze staną się domowe łącza symetryczne, lub pojawią się propozycje dopłaty za szybszy upload.
Może pojawi się SLA dla domowych usług dostępu do internetu i np. w wersji podstawowej usterka zostanie usunięta po 7 dniach,
w wersji nieco lepszej po 24 godzinach, a wersji premium po 4 godzinach?
Kolejną możliwością pozyskania środków od odbiorców są np. wszelkiego rodzaju pakiety bezpieczeństwa, które mają nas chronić przed mniej lub bardziej realnymi zagrożeniami.
Radio/TV/prasa
W temacie "Jaka będzie przyszłość wykorzystania fal długich i średnich?" rozmawialiśmy czy w Polsce jest sens utrzymywać nadajniki długo i średnio falowe. W obecnej sytuacji gdy rachunki, zakupy, umowy, zależą od dostępu internetu, zaczynam mieć wrażenie że nie przetrwają także stacje nadawcze UKF. Może to tylko chwilowe wrażenie i "przejdzie mi" po wygaszeniu obecnej epidemii. Jednak w obecnej chwili mam takie wrażenie, że przy włożeniu w rozwój internetu środków które przeznaczamy na utrzymanie rozgłośni radiowych, zyskamy więcej. Internetowa transmisja radia i TV + VOD to sensowny kierunek. Transmisja pakietowa rządzi! OK poniosło mnie trochę
Prasa drukowana również jest od dawna silnie zagrożona przez media internetowe.
Co myślicie w tym momencie o transmisji FM/DAB+/DVB-T kontra internet?
Nawet się zaczynam zastanawiać jak przetrwaliśmy kiedyś bez internetu
Czasem podczas ospy/grypy lub innych jednorazowych przymusowych pobytów w domu, jakoś musieliśmy sobie organizować czas. Takie przymusowe pozostanie w domu miało ściśle określone ramy czasowe, pewnie pozwalało łatwiej to przetrwać. Natomiast czas wolny uprzyjemniała książka, radio, TV. Kiedyś popularna była miejska komunikacja przez CB, krótkofalowcy mieli nieco większe zasięgi.
Zdobywanie informacji było nieco bardziej offline pamiętacie takie zestawy typu młody elektronik?
Było 8 różnych zestawów z tego co pamiętam miałem zestaw 3
Była instrukcja, schemat i kombinowało się, po konsultacji z kolegami nawet udawało się coś uruchomić, na elektrodzie nie dało się zapytać, gdyż elektrody nie było... Moi starsi koledzy nie mogli liczyć nawet na gotowe zestawy, części zdobywali sami np. w bomisach lub zurtach. Co ciekawe o elektronice można było się coś dowiedzieć z kalendarzy nazywanych terminarzami majsterkowicza.
Zachowało mi się nawet kilka zdjęć takich zabytkowych zbiorów informacji offline.
Później przyszły inne formy rozrywki w czterech ścianach: komputery Atari, Comodore, Amiga dostępne w różnych werjach u różnych kolegów, aż wreszcie PCty i początki internetu o beznadziejnej prędkości, najczęściej Dial-up.
Jednak brak dostępności internetu w Polsce powodował, że większość czasu spędzało się poza domem, natomiast po powrocie w cztery ściany człowiek i tak potrafił sobie zorganizować czas...
Fajne? Ranking DIY