logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Siła internetu w czasach izolacji

TechEkspert 21 Kwi 2020 19:38 1995 20
REKLAMA
  • Siła internetu w czasach izolacji
    W obecnym trudnym czasie internet pokazał swoją siłę, pracujemy z domu, nasze dzieci uczestniczą w zajęciach szkolnych, komunikujemy się z rodziną i znajomymi, zapewniamy sobie rozrywkę gdy przymusowo pozostajemy w czterech ścianach.

    Od dawna wiele firm opierało swoje działanie o dostępność łącza do internetu, jednak za odpowiednią jakość usług odpowiadały działy IT. Z domowego łącza równolegle korzysta obecnie często cała rodzina, natomiast domowe łącza są dostarczane w nieco innej technologii niż firmowe. Kiedyś zastanawialiśmy się jakie łącze internetowe jest potrzebne w domu bardzo możliwe, że obecna sytuacja spowoduje decyzje o zwiększeniu przepustowości łącza. Sprzedawcy od dawna "wciskają" przepustowości domowego internetu 300Mb/s 900Mb/s a nawet 1000Mb/s. W wielu przypadkach było to zbędne i wybierając podstawowy pakiet 30-50Mb/s można było zaoszczędzić pieniądze.

    Na czym mogą zarobić sprzedawcy internetu w obecnej trudnej sytuacji?

    Wprawdzie wiele dostawców mobilnych oferuje obecnie dodatkowe bezpłatne GB, jednak zobaczymy jakie będą efekty długofalowe.
    Być może popularniejsze staną się domowe łącza symetryczne, lub pojawią się propozycje dopłaty za szybszy upload.
    Może pojawi się SLA dla domowych usług dostępu do internetu i np. w wersji podstawowej usterka zostanie usunięta po 7 dniach,
    w wersji nieco lepszej po 24 godzinach, a wersji premium po 4 godzinach?
    Kolejną możliwością pozyskania środków od odbiorców są np. wszelkiego rodzaju pakiety bezpieczeństwa, które mają nas chronić przed mniej lub bardziej realnymi zagrożeniami.

    Radio/TV/prasa

    W temacie "Jaka będzie przyszłość wykorzystania fal długich i średnich?" rozmawialiśmy czy w Polsce jest sens utrzymywać nadajniki długo i średnio falowe. W obecnej sytuacji gdy rachunki, zakupy, umowy, zależą od dostępu internetu, zaczynam mieć wrażenie że nie przetrwają także stacje nadawcze UKF. Może to tylko chwilowe wrażenie i "przejdzie mi" po wygaszeniu obecnej epidemii. Jednak w obecnej chwili mam takie wrażenie, że przy włożeniu w rozwój internetu środków które przeznaczamy na utrzymanie rozgłośni radiowych, zyskamy więcej. Internetowa transmisja radia i TV + VOD to sensowny kierunek. Transmisja pakietowa rządzi! OK poniosło mnie trochę :)
    Prasa drukowana również jest od dawna silnie zagrożona przez media internetowe.

    Co myślicie w tym momencie o transmisji FM/DAB+/DVB-T kontra internet?

    Nawet się zaczynam zastanawiać jak przetrwaliśmy kiedyś bez internetu :)

    Czasem podczas ospy/grypy lub innych jednorazowych przymusowych pobytów w domu, jakoś musieliśmy sobie organizować czas. Takie przymusowe pozostanie w domu miało ściśle określone ramy czasowe, pewnie pozwalało łatwiej to przetrwać. Natomiast czas wolny uprzyjemniała książka, radio, TV. Kiedyś popularna była miejska komunikacja przez CB, krótkofalowcy mieli nieco większe zasięgi.

    Zdobywanie informacji było nieco bardziej offline pamiętacie takie zestawy typu młody elektronik?
    Było 8 różnych zestawów z tego co pamiętam miałem zestaw 3 :)
    Siła internetu w czasach izolacjiSiła internetu w czasach izolacji

    Była instrukcja, schemat i kombinowało się, po konsultacji z kolegami nawet udawało się coś uruchomić, na elektrodzie nie dało się zapytać, gdyż elektrody nie było... Moi starsi koledzy nie mogli liczyć nawet na gotowe zestawy, części zdobywali sami np. w bomisach lub zurtach. Co ciekawe o elektronice można było się coś dowiedzieć z kalendarzy nazywanych terminarzami majsterkowicza.
    Zachowało mi się nawet kilka zdjęć takich zabytkowych zbiorów informacji offline.
    Siła internetu w czasach izolacji Siła internetu w czasach izolacji Siła internetu w czasach izolacji Siła internetu w czasach izolacji Siła internetu w czasach izolacji Siła internetu w czasach izolacji

    Później przyszły inne formy rozrywki w czterech ścianach: komputery Atari, Comodore, Amiga dostępne w różnych werjach u różnych kolegów, aż wreszcie PCty i początki internetu o beznadziejnej prędkości, najczęściej Dial-up.

    Jednak brak dostępności internetu w Polsce powodował, że większość czasu spędzało się poza domem, natomiast po powrocie w cztery ściany człowiek i tak potrafił sobie zorganizować czas...

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    TechEkspert
    Redaktor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Specjalizuje się w: mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert napisał 5819 postów o ocenie 4623, pomógł 15 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • REKLAMA
  • #2 18637454
    szeryf3
    Poziom 28  
    Kiedyś z żoną zastanawialiśmy się jak w latach 80-tych podróżowaliśmy samochodem nad morze korzystając tylko z mapy, ale w formie papierowej i jak nam się udawało dotrzeć do celu.
    Teraz spróbuj dojechać gdzieś korzystając tylko z mapy papierowej.
  • #3 18637801
    Janusz_kk
    Poziom 38  
    Ja nadal nie mam z tym problemu i mapę wożę.
  • #4 18637822
    vodiczka
    Poziom 43  
    szeryf3 napisał:
    Teraz spróbuj dojechać gdzieś korzystając tylko z mapy papierowej.
    Nadal tak jeżdżę po kraju i to korzystając z map sprzed 2000 r czyli mocno nieaktualnych.
    Nawigacja satelitarna jest bardzo pomocna w dużych miastach.

    Trzy lata temu jechałem na wesele do Białegostoku, dom weselny był po drugiej stronie miasta niż wjazd od strony Warszawy. Nie mając nawigacji, otworzyłem Google Earth i w ciągu pół godziny, ręcznie wyrysowałem trasę przejazdu przez miasto.
  • #5 18637825
    Padrettini
    Poziom 25  
    szeryf3 napisał:
    Teraz spróbuj dojechać gdzieś korzystając tylko z mapy papierowej.


    Nie mam również problemu korzystać z mapy papierowej. Wiadomo, że trzeba się zatrzymać aby sprawdzić trasę i jest to mniej funkcjonalne niż GPS, ale mimo wszystko jednak wolę i ufam mapie.

    Poza tym jak wybieram się na górskie szlaki to tylko i wyłącznie mapa papierowa :) Są miejsca gdzie można nie być więźniem technologii, zasięgu, ładowarki itp :) Czasami potrzebny jest odpoczynek od całej tej elektroniki :)
  • #6 18637853
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #7 18638009
    Padrettini
    Poziom 25  
    Do map, w spadku po dziadku, mam jeszcze krzywomierz. To jest dopiero uczucie jak w górach ktoś mnie mija i patrzy co ja robię z "kółeczkiem" na mapie :D

    Zdjęcie nie jest mojego krzywomierza, ale dokładnie taki sam tylko tarcza jest jednolitego białego koloru (chociaż już jest żółty ze starości) :)
    Siła internetu w czasach izolacji
  • #8 18638058
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #9 18638378
    pawelr98
    Poziom 39  
    Erbit napisał:

    Korzystam z nawigacji ale jedno zdarzenie zmusiło mnie do wożenia mapy. Otóż jadąc "na GPS" wjechałem do "niewiadomojakiej", nie dużej miejscowości. Gdzieś w okolicach centrum przyszło oberwanie chmury, sygnał GPS zniknął a ja dojechałem do skrzyżowania, jakieś kierunki, nic nie znaczące numery dróg... na chodniku pusto (bo lało) i cóż było począć? Stanąłem jak "dupa" na chodniku, 10 minut później po powrocie sygnału GPS pojechałem dalej. Od tego czasu wożę mapę i umiem się nią posłużyć.


    A ja korzystam z map google tak jak korzystać czasem z map papierowych.
    Głównie w innych krajach, gdzie nie ma internetu i/lub jest problem z sygnałem GPS.

    Mapa zapisana offline i po prostu identyfikowanie pozycji na podstawie nazw ulic. Głównie przy pieszej nawigacji w mieście. Tam najczęściej spotykałem się z problemem braku sygnału GPS lub dużą niedokładnością przy namierzaniu pozycji.

    Raz że mapa jest w miarę aktualna, dwa że jest kompaktowa, trzy, że można sobie przybliżać albo oddalać spory obszar. Papierowa gdzieś tam siedzi w schowku w aucie ale nigdy nie używana.

    A jak jest sygnał GPS to fajnie bo odchodzi problem odnajdywania pozycji.
    Z tym, że tras pieszych Google maps w trybie offline nie wyznacza, więc trzeba samemu określić trasę.

    Z papierową to jechać można w miarę nieźle jeśli mamy pasażera, który może robić za nawigatora. A GPS + nawigator to już pełen wypas bo osoba może korygować ewentualne błędy GPS i mówić kierowcy jak dokładnie wygląda droga przed nim.

    szeryf3 napisał:
    Kiedyś z żoną zastanawialiśmy się jak w latach 80-tych podróżowaliśmy samochodem nad morze korzystając tylko z mapy, ale w formie papierowej i jak nam się udawało dotrzeć do celu.
    Teraz spróbuj dojechać gdzieś korzystając tylko z mapy papierowej.


    A ile mieliśmy dróg w latach 80-tych ?
  • #10 18640087
    szeryf3
    Poziom 28  
    @Padrettini w górkach też się poruszam tylko z wykorzystanie mapy papierowej, a że mam do nich bardzo blisko bo godzinkę jazdy samochodem to staram się je często zwiedzać.
    Nawigacja w telefonie i góry to nie dla mnie.
  • REKLAMA
  • #11 18642248
    Pan.Kropa
    Poziom 33  
    Padrettini napisał:
    Do map, w spadku po dziadku, mam jeszcze krzywomierz.
    Już trochę lat żyje ale pierwszy raz słyszę i widzę takie coś. :cry:
  • #12 18642326
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #13 18642433
    Pan.Kropa
    Poziom 33  
    Erbit napisał:
    Poważnie?
    Poważnie.
    Erbit napisał:
    Policja po dziś dzień używa takich przyrządów do pomiarów przy wypadkach - kojarzysz taką rączkę ze sporym kółkiem?
    Kojarze takie coś ale to dla mnie zwykły licznik którym można mierzyć odległość. No cóż, człowiek się cały życie uczy czegoś nowego.
  • REKLAMA
  • #14 18642909
    Janusz_kk
    Poziom 38  
    No bo mierzy odległość tylko nie zawsze w linii prostej:) tu jest jego przewaga na zwykłą miarką.
  • #15 18642944
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #16 18644326
    elektronik2018
    Poziom 10  
    szeryf3 napisał:
    Kiedyś z żoną zastanawialiśmy się jak w latach 80-tych podróżowaliśmy samochodem nad morze korzystając tylko z mapy, ale w formie papierowej i jak nam się udawało dotrzeć do celu.
    Teraz spróbuj dojechać gdzieś korzystając tylko z mapy papierowej.


    Ja mapę wożę i jest to fajna alternatywa do przemieszczania się z miasta do miasta. Aczkolwiek do podróżowania PO MIEŚCIE to tylko Google Maps.
  • #17 18645515
    omin172
    Poziom 15  
    [quote="pawelr98"]
    Erbit napisał:

    A ja korzystam z map google tak jak korzystać czasem z map papierowych.
    Głównie w innych krajach, gdzie nie ma internetu i/lub jest problem z sygnałem GPS.

    Mapa zapisana offline


    Google nie ma map offline.
  • #18 18646327
    pawelr98
    Poziom 39  
    omin172 napisał:


    Google nie ma map offline.


    Otóż ma.


    Siła internetu w czasach izolacji

    Kliknąć w mapy offline i można wybrać obszar do zapisania w pamięci telefonu.

    Bardzo przydatne i wygodne do poruszania się po obszarach bez internetu lub gdy jest on dostępny jedynie w formie roamingu.
  • #19 18646549
    omin172
    Poziom 15  
    pawelr98 napisał:
    omin172 napisał:


    Google nie ma map offline.


    Otóż ma.


    Otóż nie ma kolego. To, co pokazujesz, to wersja na kilka dni, po których Google radośnie twierdzi, że się mapy zdezaktualizowały i idź do Internetu, i sobie ściągaj nowe. Można z przykrością powiedzieć, że to taka zabawa i pokazywanie kto jest panem, a kto niewolnikiem usług Googla.
  • #20 18646994
    pawelr98
    Poziom 39  
    omin172 napisał:
    pawelr98 napisał:
    omin172 napisał:


    Google nie ma map offline.


    Otóż ma.


    Otóż nie ma kolego. To, co pokazujesz, to wersja na kilka dni, po których Google radośnie twierdzi, że się mapy zdezaktualizowały i idź do Internetu, i sobie ściągaj nowe. Można z przykrością powiedzieć, że to taka zabawa i pokazywanie kto jest panem, a kto niewolnikiem usług Googla.


    Są na 30dni o ile pamiętam.

    Rzadko raczej mamy sytuację, gdzie przez miesiąc nie mamy żadnego dostępu do internetu.

    Wydaje mi się jednak, że odcięcie sygnału komórkowego (brak aktualizacji godziny) i cofnięcie daty może tu coś zdziałać.
    Ale ręki uciąć za to nie dam.
  • #21 18648479
    omin172
    Poziom 15  
    Może i na 30 dni, ale to nie ma znaczenia. To zwyczajnie nie jest poważne i może prowadzić do wielu problemów i kłopotów (co do dostępności internetu - o prawach Murphy'ego kolega na pewno słyszał, zresztą to miało być narzędzie offline przecież). Takie działanie narzędzia to dyskwalifikacja i w mojej opinie nie powinno być proponowane.

    Mapy Google są dobre, ale jako online. Do offline są inne.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono znaczenie internetu w czasach izolacji, kiedy wiele osób pracuje zdalnie, a dzieci uczęszczają na zajęcia online. Uczestnicy zauważają, że domowe łącza internetowe różnią się od tych używanych w firmach, co może prowadzić do potrzeby zwiększenia przepustowości. Wiele osób zastanawia się nad odpowiednim pakietem internetowym, wskazując, że w przeszłości wystarczały niższe prędkości, a obecnie sprzedawcy oferują znacznie wyższe przepustowości, które mogą być zbędne. W kontekście nawigacji, niektórzy uczestnicy dyskusji preferują korzystanie z map papierowych, zwłaszcza w górach, jako alternatywy dla technologii GPS, podkreślając, że czasami warto odpocząć od elektroniki.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA