Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tablica z licznikiem - identyfikacja, co mogę sam poprawić.

22 Kwi 2020 12:11 441 9
  • Poziom 14  
    Odnawiam połączenia w puszkach i ciągle biegam do tablicy i wyłączam wszystkie bezpieczniki, ale może wystarczy tylko jeden z nich. Nie wiem tylko czy te 4 po lewej to obwody czy fazy (???). Te po prawej to chyba główne albo stare nieaktywne. 2 miesiące temu wykręcałem wszystkie i czyściłem styki na dole każdego bezpiecznika ale czy mogę wyczyścić lub dokręcić gniazdka? 2 z tych 4 wydają się być luźno osadzone mimo dokręcenia. Jest jeszcze jedno pudełko pewnie z bezpiecznikami ale zaplombowane na strychu przy wejściu przewodów do budynku od środka. Długość pudełka ok 16-18 cm.

    Tablica z licznikiem - identyfikacja, co mogę sam poprawić.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 39  
    Wezwij elektryka niech zrobi oględziny bo mogą jakieś niespodzianki być w instalacji oprócz tych bezpieczników. Kolejna sprawa to bezpieczeństwo użytkowników, domowników.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 16  
    puchan napisał:
    Odnawiam połączenia w puszkach i ciągle biegam do tablicy i wyłączam wszystkie bezpieczniki, ale może wystarczy tylko jeden z nich. Nie wiem tylko czy te 4 po lewej to obwody czy fazy (???). Te po prawej to chyba główne albo stare nieaktywne. 2 miesiące temu wykręcałem wszystkie i czyściłem styki na dole każdego korka ale czy mogę wyczyścić lub dokręcić gniazdka? 2 z tych 4 wydają się być luźno osadzone mimo dokręcenia.

    Zabierasz się za "odnowienie" a nie potrafisz sprawdzić braku obecności napięcia po wykreceniu bezpiecznika. Grzebiesz tam gdzie nie powinieneś i oczywiście sam sprawdzisz swoją pracę mimo braku elementarnej wiedzy. Już bezpieczniki L16 przy instalacji aluminiowej budzą pewny niepokój. We wcześniejszych postach pisałeś o przekroju przewodu nawet 1 mm². Usunięcie starych kostek i zastąpienie ich przez Wago to tak naprawdę tylko pudrowanie. Za niedługi czas znowu przegrzeją się tobie połączenia i znowu będziesz ucinać końcówki przewodów i odświeżać połączenia. Tylko czy będzie jeszcze co ucinać albo czy mieszkanie się nie spali wcześniej tego nikt nie wie. Przy gniazdkach bezpiecznika nie grzeb, po wykreceniu bezpiecznika jest tam niebezpieczne napięcie. Nikt nie wie za co u ciebie dany bezpiecznik odpowiada więc nikt nie powie tobie, że wystarczy jeden wykręcić. A co będzie jak do jednej puszki dochodzą 2 lub 3 fazy?
  • Poziom 14  
    kindlar napisał:
    Wezwij elektryka niech zrobi oględziny bo mogą jakieś niespodzianki być w instalacji oprócz tych bezpieczników. Kolejna sprawa to bezpieczeństwo użytkowników, domowników.


    Na elektryka czekałem 2 miesiące (w sumie na 2) a potem przyszła zaraza i teraz nie wiadomo kiedy się skończy. Puszki czekały też na elektryka ale powoli sam je wymieniam tzn. połączenia i po kilkunastu już wiem co jak idzie ogólnie tak, że nawet jak w 2 przypadkach nie zapisałem oryginalnych połączeń na tych czarnych kostkach to sam doszedłem, który przewód za co odpowiada. Przy jednej udało się przywrócić normalne połączenie schodowe i kinkiet, który od lat nie działał. W 3 przypadkach były kolory pomylone ale konsekwentnie bez zwarć. Więc jak elektryk przyjdzie to nie będzie musiał tego robić co najwyżej pomierzy i poprawi jak uzna, że trzeba będzie. Na pewno trzeba będzie tą tablicę odświeżyć.
  • Poziom 27  
    Taka instalacja nie potrzebuje "odświeżania". Nadaje się do generalnego remontu! Bez odpowiedniej wiedzy wprowadzisz tylko zagrożenie!
  • Poziom 14  
    Ktoś_tam napisał:
    puchan napisał:
    Odnawiam połączenia w puszkach i ciągle biegam do tablicy i wyłączam wszystkie bezpieczniki, ale może wystarczy tylko jeden z nich. Nie wiem tylko czy te 4 po lewej to obwody czy fazy (???). Te po prawej to chyba główne albo stare nieaktywne. 2 miesiące temu wykręcałem wszystkie i czyściłem styki na dole każdego korka ale czy mogę wyczyścić lub dokręcić gniazdka? 2 z tych 4 wydają się być luźno osadzone mimo dokręcenia.

    Zabierasz się za "odnowienie" a nie potrafisz sprawdzić braku obecności napięcia po wykreceniu bezpiecznika. Grzebierz tam gdzie nie powinieneś i oczywiście sam sprawdzisz swoją pracę mimo braku elementarnej wiedzy. Już bezpieczniki L16 przy instalacji aluminiowej budzą pewny niepokój. We wcześniejszych postach pisałeś o przekroju przewodu nawet 1 mm. Usunięcie starych kostek i zastąpienie ich przez Wago to tak naprawdę tylko pudrowanie. Za niedługi czas znowu przegrzeją się tobie połączenia i znowu będziesz ucinać końcówki przewodów i odświerzać połączenia. Tylko czy będzie jeszcze co ucinać albo czy mieszkanie się nie spali wcześniej tego nikt nie wie. Przy gniazdkach bezpiecznika nie grzeb, po wykreceniu "korka" jest tam niebezpieczne napięcie. Nikt nie wie za co u ciebie dany bezpiecznik odpowiada więc nikt nie powie tobie, że wystarczy jeden wykręcić. A co będzie jak do jednej puszki dochodzą 2 lub 3 fazy?


    Nie to, że nie potrafię ale bardziej chodziło mi o identyfikację tych korków w sensie obwody-fazy-stare-nowe-główne itp. Zaraz mam do wymiany gniazdko podwójne to przy okazji sprawdzę te korki, co który zabezpiecza. Instalacja jest aluminiowo-miedziana i w kuchni jest jakieś 80% przewodów miedzianych, podobnie w łazience. Dlatego łączyłem Wago z pastą bo widziałem wcześniej na tych dużych kostkach reakcje chemiczne miedzi z aluminium na stykach. Przekroje mam dla miedzi, 1.3 mm średnicy i dla aluminium 1,8 mm. Po obcięciu niektórych końcówek pod izolacją aluminium i miedź z połyskiem. Rozumiem, że same korki mogę przetrzeć papierem? Gdy się umówię konkretnie z elektrykiem to mam zadzwonić do ZE, że będzie grzebana skrzynka czy on sam to załatwi? Czy kupić samemu te 4-6 bezpieczników czy elektrycy wożą takie ze sobą?
    Moderowany przez Topolski Mirosław:

    Kol. nie "korki" tylko bezpieczniki mimo że kol. pisze w dziale "elektryka dla każdego" to używanie prawidłowej terminologii obowiązuje zwłaszcza że w odpowiedziach jest prawidłowa nazwa.[T.M.]

  • Poziom 16  
    puchan napisał:
    Instalacja jest aluminiowo-miedziana i w kuchni jest jakieś 80% przewodów miedzianych, podobnie w łazience.
    ...
    Przekroje mam dla miedzi, 1.3 mm średnicy i dla aluminium 1,8 mm. Rozumiem, że same korki mogę przetrzeć papierem? Czy kupić samemu te 4-6 bezpieczników czy elektrycy wożą takie ze sobą?

    Czyli sytuacja z potopionymi łączeniami się powtórzy. Masz małe przekroje, spore zabezpieczenia i odbiorniki (conajmniej bojler) oraz mało obwodów. Tu nie ma co "odswieżać". To trzeba wymienić według obowiązujących norm.
    Sam nic nie kupuj, to ktoś mądrzejszy od ciebie musi kupić bo on wie co kupić, ty jedynie kupisz to co masz tylko nowsze, a więc źle kupisz.
  • Poziom 14  
    Czyli tak, wyłączałem po kolei bezpieczniki od lewej na górze jak na zdjęciu. Prąd był w całym mieszkaniu aż do trzeciego wyłączonego włącznie. Nie wiem jak tam sprawy tzw. siły i skrzyneczki do niej wraz z gniazdem w piwnicy. Nie tykam tego od poprzedniego wieku. Dopiero czwarty bezpiecznik po wyłączeniu spowodował brak prądu w całym mieszkaniu. Przy włączonych 4 bezpiecznikach po lewej wyłączyłem ten czarny po prawej i nie miałem prądu w połowie mieszkania, piwnica kuchnia i dwa pokoje. I podobnie z tym białym po prawej na odwrót. Czyli dwa obwody.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Ktoś_tam napisał:
    puchan napisał:
    Instalacja jest aluminiowo-miedziana i w kuchni jest jakieś 80% przewodów miedzianych, podobnie w łazience.
    ...
    Przekroje mam dla miedzi, 1.3 mm średnicy i dla aluminium 1,8 mm. Rozumiem, że same bezpieczniki mogę przetrzeć papierem? Czy kupić samemu te 4-6 bezpieczników czy elektrycy wożą takie ze sobą?

    Czyli sytuacja z potopionymi łączeniami się powtórzy. Masz małe przekroje, spore zabezpieczenia i odbiorniki (co najmniej bojler) oraz mało obwodów. Tu nie ma co "odświeżać". To trzeba wymienić według obowiązujących norm.
    Sam nic nie kupuj, to ktoś mądrzejszy od ciebie musi kupić bo on wie co kupić, ty jedynie kupisz to co masz tylko nowsze, a więc źle kupisz.


    Trochę nakłamałem z tym, że siły nie tykałem. Niedawno sąsiad brał do tynkowania. Impulsy leciały 4/1s i kilka godzin to chodziło. Dopiero na drugi dzień zbyt duży pobór mocy przez urządzenie do tynkowania ścian, uruchomione prawdopodobnie jako dodatkowe do tego, które już pracowało dzień wcześniej i nie powodowało wyłączenia bezpieczników automatycznych wkręcanych sprawił, że bezpiecznik automatyczny wkręcany wyłączył się i to z rana kiedy w domu nic nie pracowało. 4 impulsy na sekundę to wg. moich obliczeń jakieś 8 kW. Więc nie jest tak źle.

    Dodano po 5 [godziny] 27 [minuty]:

    Na wyświetlaczu tam gdzie powinny być oznaczenia L1, L2 i L3 migają wszystkie cyferki i pali się na stałe tylko jedna "L" przy 3. Pozostałych "L" nie ma. W instrukcji nie ma opisanego takiego przypadku (braku "L"). Oznacza to brak zasilania na 2 fazach? Czy jak włączę włącznik przy gnieździe 3-fazowym to te L-ki się pojawią?
  • Poziom 14  
    Włączyłem włącznik w skrzynce od 3-fazowego gniazdka i na liczniku pojawiło się L przy jedynce. Przy dwójce nadal pusto. Sprawdziłem dokładnie bezpieczniki na strychu przy wejściu przewodów z zewnątrz budynku i w jednym (środkowym) widać przez judasza lekko odchylony kapturek bezpiecznika a z tego co czytałem to tak niby wygląda wybity "korek". To zakład energ. wymienia czy elektryk może? Na skrzynce jest plomba.
  • Poziom 14  
    Wracając do tematu skrzynki ale już nie do poprawiania tylko do identyfikacji bezpieczników. Na schemacie licznika (na liczniku) widać 4 gniazda i 3 bezpieczniki. Czy ten 4 po prawej na górze jest potrzebny? Wyczytałem gdzieś, że jak to by było gniazdo do neutralnego to nie powinno być zabezpieczone tylko zmostkowane. Chyba, że to nie te bezpieczniki bo są jeszcze na strychu przy wejściu przewodów z linii. I tam są już tylko 3.