Witam,
Mam problem z Opel Corsa 1.0 44kW 2004r. W ostatnich paru miesiącach samochód zgasł bez ewidentnej przyczyny - po czym ciężko odpalał. Ostatnio zgasł i nie odpalił, kolega przyholował do domu. Samochód postał dobrą godzinę i odpalił. Zostawiłęm na by pochodził na wolnych obrotach, zgasł po paru minutach i znów nie odpalił. Postał - znów odpalił, pojechałem do mechanika na diagnostykę i wróciłem - zero problemów.
Mechanik zrobił diagnostykę i była cała masa błedów, między innymi - czujnik położenia wału, wtryskiwaczy 1, 2 i 3, i coś tam jeszcze. Powiedział, że pewnie sterownik ECU.
W związku z tym, wyjąłem sterownik i wysłałem do Elektro-Bip. Dziś oddzwonili - że nie znaleźli żadnego problemu (brak przerw, zwarć itp) - chyba, że problem z samym procesorem, czego nie są w stanie sprawdzić.
No i nie wiem co teraz z tym robić. Jakbym wiedział, że na 100% wina sterownika, to ok - kupuję na allegro, prowadzę auto do przeprogramowania sterownika i git. Ale jest to wydatek ponad 500zł - a jak to nie wina sterownika i 500zł+ w bagno?
Dodam tylko - że od długiego czasu był błąd sondy 2 (za katalizatorem) - mechanik powiedział, że katalizator do do wymiany - ale na tyle to można jeździć i nie zawracać sobie głowy (bo ten błąd nie wpływa na pracę silnika). Czy błąd tej sondy mógłby powodować błędy innych czujników (jak w.w.)?
Albo czy np. szwankujący czujnik położenia wału może powodować błędy wtrysku paliwa?
Tak więc - co teraz najlepiej robić / testować, aby obejść się bez wyrzucania pieniędzy w błoto strzelając w ciemno na sterownik? To znaczy jak wykluczyć inne czujniki i tym podobne - aby mieć gwarancję - że to na 100% wina sterownika ECU?
Mam problem z Opel Corsa 1.0 44kW 2004r. W ostatnich paru miesiącach samochód zgasł bez ewidentnej przyczyny - po czym ciężko odpalał. Ostatnio zgasł i nie odpalił, kolega przyholował do domu. Samochód postał dobrą godzinę i odpalił. Zostawiłęm na by pochodził na wolnych obrotach, zgasł po paru minutach i znów nie odpalił. Postał - znów odpalił, pojechałem do mechanika na diagnostykę i wróciłem - zero problemów.
Mechanik zrobił diagnostykę i była cała masa błedów, między innymi - czujnik położenia wału, wtryskiwaczy 1, 2 i 3, i coś tam jeszcze. Powiedział, że pewnie sterownik ECU.
W związku z tym, wyjąłem sterownik i wysłałem do Elektro-Bip. Dziś oddzwonili - że nie znaleźli żadnego problemu (brak przerw, zwarć itp) - chyba, że problem z samym procesorem, czego nie są w stanie sprawdzić.
No i nie wiem co teraz z tym robić. Jakbym wiedział, że na 100% wina sterownika, to ok - kupuję na allegro, prowadzę auto do przeprogramowania sterownika i git. Ale jest to wydatek ponad 500zł - a jak to nie wina sterownika i 500zł+ w bagno?
Dodam tylko - że od długiego czasu był błąd sondy 2 (za katalizatorem) - mechanik powiedział, że katalizator do do wymiany - ale na tyle to można jeździć i nie zawracać sobie głowy (bo ten błąd nie wpływa na pracę silnika). Czy błąd tej sondy mógłby powodować błędy innych czujników (jak w.w.)?
Albo czy np. szwankujący czujnik położenia wału może powodować błędy wtrysku paliwa?
Tak więc - co teraz najlepiej robić / testować, aby obejść się bez wyrzucania pieniędzy w błoto strzelając w ciemno na sterownik? To znaczy jak wykluczyć inne czujniki i tym podobne - aby mieć gwarancję - że to na 100% wina sterownika ECU?