Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)

slaw0 25 Kwi 2020 19:42 2103 17
  • Witam,
    przedstawię modyfikację zasilania dobrze znanego DSO 150.
    Założeniem była jego lepsza mobilność, z jednoczesną możliwością zasilania go tak, jak w oryginale oraz nie dziurawienie zbytnio obudowy.
    Obecnie wygląda tak: Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Przetwornica to step up z Allegro, z usuniętym potencjometrem i wstawionym dzielnikiem rezystorów, ustawionym na 8,1 V. Na wyjściu dołożona jest mocna dioda Zener-a na 10 V jako zabezpieczenie, w przypadku skoku napięcia.
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Przetwornica przylutowana jest na dwóch szpilkach Goldpin do masy i podklejona taśmą dwustronną. Niestety, nie mam zdjęcia od dołu.
    Bateria jest z jakiegoś telefonu LG. Montaż to również taśma, podobnie jak ładowarka. LED wyprowadzona na zewnątrz za pomocą kawałka światłowodu.
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Na płytce głównej przecięte zostały dwie ścieżki w celu wykorzystania wyłącznika do odcinania baterii tak, żeby przetwornica nie pracowała cały czas. Oba zasilania są przez diodę, żeby jedno z drugim nie kolidowało. W przypadku zasilania ze złącza DC Jack wyłącznik jest pominięty.
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Wskaźnik słabej baterii wykonany został na nieprzeznaczonym do tego celu KA75330, zaświeca on czerwoną LED, gdy napięcie spada poniżej 3,3 V. Od momentu zaświecenia LED baterii wystarcza na około 40 minut pracy. W obudowie nawiercony jest otwór od wewnątrz na 2/3 grubości ścianki, dzięki czemu diodę widać tylko gdy świeci, a z zewnątrz nie ma otworu.
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Na koniec wykonana została szybka ochronna z pleksi, wklejona taśmą dwustronną na fazowanych krawędziach, oraz sonda 1:1 / 1:10:
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Pomiar 1:1:
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Pomiar 1:10:
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
    Koszt całej przebudowy to 5 zł, za przetwornicę. Resztę miałem, ale jakby trzeba było wszystko kupić, to bateria będzie najdroższa.
    Myślę, że założenie zostało spełnione. Urządzenie działa dobrze na tym zasilaniu i przede wszystkim jest mobilne.
    Zapraszam do konstruktywnej krytyki. :)

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    slaw0
    Poziom 13  
    Offline 
    slaw0 napisał 100 postów o ocenie 50, pomógł 5 razy. Jest z nami od 2013 roku.
  • #2
    krisRaba
    Poziom 30  
    Pomysłowa i fajna modyfikacja :)

    slaw0 napisał:
    Oba zasilania puszczone zostały przez diodę, żeby jedno z drugim nie kolidowało.

    W sumie wystarczy jedna dioda Schottky na zasilaniu z baterii, jeśli np. napięcie z przetwornicy step-up jest 8,1V, a z zasilacza 9V, to obwód baterii i tak się przytka. W sumie szkoda, że akurat w obwodzie baterii, bo tam interesowałyby nas mniejsze straty..
    Alternatywą może być użycie jakiegoś gniazda, które mechanicznie po włożeniu wtyku rozwierają obwód. Na pewno są takie wtyki jack, natomiast nie wiem, czy w tym jest "dc barrel jack" czyli np. 5.5/2.1 czy jakie..
  • #3
    slaw0
    Poziom 13  
    krisRaba napisał:
    Pomysłowa i fajna modyfikacja :)

    slaw0 napisał:
    Oba zasilania puszczone zostały przez diodę, żeby jedno z drugim nie kolidowało.

    W sumie wystarczy jedna dioda Schottky na zasilaniu z baterii, jeśli np. napięcie z przetwornicy step-up jest 8,1V, a z zasilacza 9V, to obwód baterii i tak się przytka. W sumie szkoda, że akurat w obwodzie baterii, bo tam interesowałyby nas mniejsze straty..
    Alternatywą może być użycie jakiegoś gniazda, które mechanicznie po włożeniu wtyku rozwierają obwód. Na pewno są takie wtyki jack, natomiast nie wiem, czy w tym jest "dc barrel jack" czyli np. 5.5/2.1 czy jakie..

    Dziękuję.
    A jak pod dc jack podłączę zasilacz co daje 5V albo ma odwrotną polaryzację to bez tej diody uwalę układ. Z resztą w oryginale ona też tam jest tyle że przed wyłącznikiem.

    Dodano po 6 [minuty]:

    prosiak_wej napisał:
    slaw0 napisał:
    oraz sąda 1:1 / 1:10


    Błagam, popraw to!

    Pisałem z telefonu i nie zauważyłem, że mi podmienił słowo uznając, że wie lepiej. Jak mod odblokuje mi edycję postu to poprawię.
  • #4
    krisRaba
    Poziom 30  
    prosiak_wej napisał:
    Błagam, popraw to!

    Już mu poprawiłem tę i kilka innych rzeczy, tylko mod musi klepnąć ;)

    slaw0 napisał:
    A jak pod dc jack podłączę zasilacz co daje 5V albo ma odwrotną polaryzację to bez tej diody uwalę układ. Z resztą w oryginale ona też tam jest tyle że przed wyłącznikiem.

    Jak podłączysz zasilacz 200VDC to też może być problem ;) Zwykle na urządzeniu są podane parametry zasilania ;)

    Dodano po 2 [minuty]:

    A ten step-up się nie wyłączy, jak stwierdzi, że coś nie halo? ;) Czy to z rodzaju tych, co lubią wybuchać? ;)
  • #5
    slaw0
    Poziom 13  
    krisRaba napisał:

    Jak podłączysz zasilacz 200VDC to też może być problem ;) Zwykle na urządzeniu są podane parametry zasilania ;)


    Racja. Z drugiej strony kto by się martwił o straty na diodzie przy zasilaniu z zasilacza.

    krisRaba napisał:
    A ten step-up się nie wyłączy, jak stwierdzi, że coś nie halo? ;) Czy to z rodzaju tych, co lubią wybuchać? ;)


    To chyba ten co wybucha :) To jest sx1308. Podobno ma zabezpieczenia, ale jeszcze żaden mi nie przeżył zwarcia.
  • #6
    krisRaba
    Poziom 30  
    No właśnie tutaj korzyść z tego wyeliminowania diody jest niewielka. Lepiej gdyby dało się ją łatwo wyeliminować przy baterii.. ;-)
    Z drugiej strony to typowe step-up'y mają już w swojej topologii diodę. Od wyższego napięcia zasilacza nie powinno się nic stać. Natomiast zwarcia może nie przeżyć z racji niewielkiej wydajności prądowej.
  • #7
    slaw0
    Poziom 13  
    krisRaba napisał:
    No właśnie tutaj korzyść z tego wyeliminowania diody jest niewielka. Lepiej gdyby dało się ją łatwo wyeliminować przy baterii.. ;-)
    Z drugiej strony to typowe step-up'y mają już w swojej topologii diodę. Od wyższego napięcia zasilacza nie powinno się nic stać. Natomiast zwarcia może nie przeżyć z racji niewielkiej wydajności prądowej.

    Musiałbym wtedy obniżyć napięcie przetwornicy, bo za nią są stabilizatory liniowe 3V3, 5V i - 5V przez icl'a, więc i tak nadmiar idzie w ciepło. Nie będę już tego zmieniał. Co do zwarcia na wyjściu przetwornicy, to nie przewiduję, chociaż jej producent twierdzi, że :
    Cytat:
    • Integrated 80mOhm Power MOSFET
    • 2V to 24V Input Voltage
    • 1.2MHz Fixed Switching Frequency
    • Internal 4A Switch Current Limit
    • Adjustable Output Voltage
    • Internal Compensation
    • Up to 28V Output Voltage
    • Automatic Pulse Frequency Modulation Mode at Light Loads
    • up to 96% Efficiency
    • Available in a 6-Pin SOT23-6 Package

    Jej schemat :
    Modyfikacja zasilania DSO 150 (klon)
  • #8
    krisRaba
    Poziom 30  
    Ale to jest na Internal switch, czyli na wbudowanym tranzystorze, który cyklicznie zwiera punkt podłączony do SW do masy.
    Topologia boost charakteryzuje się tym, że nawet jak scalak jest wyłączony, to masz przejście od wejścia, przez cewkę i diodę na wyjście, więc jak zrobisz zwarcie, to scalak nie ma jak zablokować tego przepływu...
    Masz więc w takim przypadku baterię zwartą przez diodę do masy (cewka w DC działa jak normalny kawałek drutu). Stąd dioda traci życie ;-)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Możesz sprawdzić zmieniając stan na EN. Będzie albo napięcie zasilania pomniejszone o spadek na diodzie, albo ustawione zasilanie w stanie załączonym..
  • #9
    slaw0
    Poziom 13  
    krisRaba napisał:
    Ale to jest na Internal switch, czyli na wbudowanym tranzystorze, który cyklicznie zwiera punkt podłączony do SW do masy.
    Topologia boost charakteryzuje się tym, że nawet jak scalak jest wyłączony, to masz przejście od wejścia, przez cewkę i diodę na wyjście, więc jak zrobisz zwarcie, to scalak nie ma jak zablokować tego przepływu...
    Masz więc w takim przypadku baterię zwartą przez diodę do masy (cewka w DC działa jak normalny kawałek drutu). Stąd dioda traci życie ;-)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Możesz sprawdzić zmieniając stan na EN. Będzie albo napięcie zasilania pomniejszone o spadek na diodzie, albo ustawione zasilanie w stanie załączonym..

    Ja to wszystko wiem. Dziwne jest to, że właśnie dioda nie pada tylko ten scalak. Tak jakby mimo zwarcia dalej pompował. W tym układzie jest szansa, że w razie zwarcia PCM w baterii uratuje przetwornicę. Jak chciałem korzystać z EN to stosowałam topologię SEPIC.
  • #10
    krisRaba
    Poziom 30  
    Według opisu scalak ma ograniczenie prądowe na wypadek zbyt małej indukcyjności albo zbyt długiego przewodzenia, gdzie cewka znów coraz bardziej staje się drutem z racji braku wymuszonych zmian prądu...
    Gdy mamy sytuację zwarcia, czyli wyjście, katodę diody i wyjściowy kondensator podłączone do masy.. Cewka przeżywa na starcie sytuację podobną do normalnego załączenia SW, gromadzi energię, ale z racji zwarcia nie następuje druga część cyklu. SW może sobie klepać, pewnie z racji niskiego FB robi duże wypełnienie. Cewka jest jakby w stanie DC, bo jej napięcie zmienia się w zakresie VIN-Rdson*Isw a VIN-Vf_diody podczas kluczowania SW. Ok, czyli w praktyce mamy drut, a nie impedancję cewki i raz prąd zwarciowy płynie przez SW, a raz przez diodę do zwarcia na wyjściu.
    Po tej krótkiej rozkmince faktycznie przyda się ograniczenie prądowe wewnętrznego klucza. Jeśli nie zadziała, a faktycznie dioda i cewka żyją, to siwy dym ;-)

    Ale jakoś na czuja, jeśli to ograniczenie działa, to paść powinna cewka lub dioda.
  • #11
    nici
    Poziom 36  
    Fajny projekt. Dziwię się, że chińczycy od razu nie zrobili tego mobilnego. Przecież to aż się prosi :/ . Bardziej praktycznie byłoby chociażby zasilanie tego z USB ( micro mini czy C obojętnie ) jak już postanowili pominąć miejsce na baterie.

    Generalnie u mnie ten oscyloskop wyleżał się w domu, teraz wala się po schowku w samochodzie. W zestawie wożę kabelek z baterią 9v i dc jack. Jest to tak nie praktyczne, że pewnie doczeka czasów aż mój syn się zacznie bawić tego typu rzeczami.
  • #12
    slaw0
    Poziom 13  
    nici napisał:
    Fajny projekt. Dziwię się, że chińczycy od razu nie zrobili tego mobilnego. Przecież to aż się prosi :/ . Bardziej praktycznie byłoby chociażby zasilanie tego z USB ( micro mini czy C obojętnie ) jak już postanowili pominąć miejsce na baterie.

    No ja sobie nie wyobrażam używać tego na jakimś kablu. Nie lubię plączących się kabli. Nawet lutownicę i zasilacz mam akumulatorowe.
    Tak nawiasem mówiąc, jak to jest z maksymalnym napięciem jakie można podać przez sondę 10:1? Przebadałem oryginalne sondy oscyloskopowe z tłumieniem 10x i tam jest tylko rezystor 9MOhm w szeregu i równolegle do niego kondensator jakieś 10p. Ten DSO 150 ma wejście 50V pk i teraz przy sprzężeniu ustawionym na AC jeśli podam przez tą sondę np 300V DC w celu zmierzenia tętnień, to na tym małym kondensatorze 100n który jest wewnątrz DSO włączony w szereg odłoży się te 300V, a on może 50V wytrzyma.
  • #13
    pikarel
    Poziom 32  
    slaw0 napisał:
    (...) jeśli podam przez tą sondę np 300V DC w celu zmierzenia tętnień, to na tym małym kondensatorze 100n który jest wewnątrz DSO włączony w szereg odłoży się te 300V, a on może 50V wytrzyma.

    Jak Ty to wyliczyłeś?
    Narysuj na kartce, jak to wygląda, biorąc pod uwagę wszystkie elementy obwodu, impedancję wewnętrzną przyrządu też.
  • #15
    pikarel
    Poziom 32  
    Sondę DC ze schematu należy dołączać tylko do wejścia DC, bo tylko z rezystorem wejściowym oscyloskopu utworzy właściwy dzielnik napięcia.
    Jeśli przez tę sondę dołączysz 300 V napięcia stałego do wejścia ustawionego na pomiar AC, to kondensator 100nF naładuje się do 300 V i jeśli nie "wytrzymie" - uszkodzi oscyloskop.

    To nie jest właściwa sonda dla pomiaru poziomu tętnień 300 V.
    Należy użyć zwykłego tłumika (dzielnik na rezystorach) 10:1, wyjście dzielnika dołączyć do wejścia AC i dokonać pomiaru tętnień.

    Jeśli się uprzesz - to możesz sobie wlutować 100 nF na napięcie pracy 630 V, podłączać DC 300V do wejścia AC i ryzykować uszkodzenie.
    Dlaczego? Dlatego, że po pomiarze i po odłączeniu 300 V i dołączeniu teraz wejścia AC do masy - na rezystorze 1MΩ pojawi się napięcie ujemne 300 V.
    Kondensator przezyje, oscyloskop - nie.

    Poczytaj o pomiarach oscyloskopem (na zasadzie: kupno skalpela nie uczyni z Ciebie chirurga).
  • #16
    slaw0
    Poziom 13  
    Czyli wniosek taki, że zwykła sonda 10:1 nie zwiększa maksymalnego napięcia wejsciowego. Swoją zrobiłem tak, że dałem dzielnik 4,7MOhm do 1MOhm, ale teraz bez podziału mam opór wejściowy 500k(1M z sondy i 1M z oscyloskopu) a z podziałem wychodzi 5,2M.
  • #17
    pikarel
    Poziom 32  
    Nie wiem, na czym polega zwykłość lub niezwykłość sond.
    Każda sonda ma swoją konstrukcję i przeznaczenie; dowolnej sondy w.cz też będziesz używał do pomiaru w.cz. we wspomnianych 300 V, bez zapoznaniem się z opisem zastosowania tej sondy?
    Każdy pomiar ma swoją własną metodykę pomiaru i odpowiednie do tego narzędzia.