Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pompa nie zasysa wody ze studni wąskorurowej

27 Kwi 2020 01:38 1236 37
  • Poziom 3  
    Dzień dobry.
    Mam prośbę o pomoc/poradę co robię źle w temacie nie zasysania wody ze studni wąskorurowej.
    Na działce (rodzinne ogródki działkowe w Warszawie) znalazłem wkopaną w ziemię rurę o średnicy wewnętrznej około 4 cm. Starsi działkowcy pamiętają, że kiedyś była tam ręczna pompa abisynka. Amatorsko sprawdziłem poziom wody - sznurek z obciążnikiem swobodnie spada do 10 metrów, przy czym mokry jest już od 3 metrów poniżej poziomu gruntu i opadając wyraźnie "chlupocze". Podłączyłem do tej rury pompę, próbuję zassać wodę, niestety bez efektu.
    Szczegóły, czyli jak to podłączyłem: ponieważ rura jest obcięta i bez gwintu, zastosowałem złącze Gebo 1+1/2 cala - docisnąłem maksymalnie mocno, do złącza jest przymocowany półprzeźroczysty wąż ssący, za nim zawór zwrotny, następnie filtr dyskowy. Za filtrem dałem trójnik do zalewania pompy. Za trójnikiem jest pompa JWI200. Na trójniku do zalewania przymocowałem kolejny trójnik z którego wychodzę na zawór kulowy, przez który mogę zalać pompę oraz złączkę węża, dzięki której mogę do zalania wykorzystać wodę np. z wiaderka.
    Co na wyjściu: do pompy jest przymocowany automatyczny wyłącznik pc-10p, za którym jest zawór i złączka węża (kieruję wodę do wiaderka - tego samego, z którego zasysam wodę do zalania pompy).
    Mam nadzieję, że całość w miarę dobrze widać na załączonym zdjęciu.
    Zalewam pompę, otwieram wszystkie zawory (zarówno na wejściu/zalaniu, jak i na wyjściu), uruchamiam pompę, pompa pracuje normalnie i prawidłowo. Woda z wiaderka jest pobierana do pompy, przechodzi przez pompę jest pompowana do wiaderka. Stopniowo zamykam zawór podający wodę z wiaderka. Pompa pracuje jeszcze chwilę po czym wyłącza się (co jest normalne, gdyż automat zabezpiecza przez pracą na sucho). Wyobrażam sobie jednak, że chwilę przed wyłączeniem pompa wytwarza podciśnienie, które otwiera zawór zwrotny i pobiera trochę powietrza ze studni (a przez to podnosi poziom wody). Niestety po kilku godzinach takiej zabawy nie widać efektów.
    Co robię źle? Co powinienem zmienić, żeby zassać wodę ze studni?
    Z góry dziękuję
    J.
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 6  
    Jeśli studnia długo była nieużywana to filtr mógł się zamulić lub osadził się kamień na tyle aby możliwa była praca.
    Sam dopiero jestem na etapie wbijania takiego filtra ale jeśli ja bym miał taką możliwość spróbowałbym nabić kompresorem trochę ciśnienia i sprawdził czy ucieka czy nie i wtedy byłoby wiadomo czy filtr jest drożny czy nie.
  • Poziom 3  
    luqs91 napisał:
    filtr mógł się zamulić lub osadził się kamień

    Rozumiem, że chodzi o filtr, który jest na dole tej rury wbitej w ziemię?
    Nie bardzo rozumiem, gdzie i jak miałbym nabić to ciśnienie. Będę wdzięczny za wyjaśnienie :)
  • Poziom 39  
    Jarrett0011 napisał:
    sznurek z obciążnikiem swobodnie spada do 10 metrów, przy czym mokry jest już od 3 metrów poniżej poziomu gruntu

    A więc należy zajrzeć do charakterystyki pompy. Ale jaka by nie była to nie ma szans na osiągnięcie 10 m zasysania. A ewentualnie występujące tutaj 7 m jest granicą nie do przekroczenia w praktyce. Oczywiście stan filtra ma znaczenie a po kilku latach zastoju jest bardziej korkiem.
  • Poziom 3  
    mczapski napisał:
    A ewentualnie występujące tutaj 7 m jest granicą nie do przekroczenia w praktyce

    Ale jeśli wyciągam sznurek mokry od 3 do 10 metra, to czy to nie oznacza, że woda zaczyna się już od 3 metra, i do wyciągnięcia jest tylko około 3 metrów, a nie 7 czy 10?
  • Poziom 33  
    Jak masz podłączoną tą rurę ssącą? Bezpośrednio do rury która wystaję na powierzchnię i woda w niej zaczyna się od 3 metra poniżej gruntu? Jeżeli tak to nie ma prawa zassać, przecież tam w tej rurze jest trzy metry wolnej przestrzeni, powietrza i pompa tak nie pociągnie. Musisz wpuścić bezpośrednio do tej rury z wodą rurę ssącą tak długą by sięgała prawie do dna tej rury z wodą,to wtedy na pewno zassie...
  • Poziom 3  
    wojtek1234321 napisał:
    Jak masz podłączoną tą rurę ssącą?

    Tak, cała instalacja jest podłączona bezpośrednio do rury. Rura jest wąska, ma około 4 cm średnicy wewnętrznej, nie jestem pewien, czy znajdę coś, co mogę do niej wpuścić, i co by miało zawór zwrotny na dole. Kwestia tych 3 metrów powietrza - właśnie dlatego zalewam pompę i opróżniam, żeby stopniowo wyssać to powietrze - przynajmniej w teorii. Ale nie działa - dlatego właśnie pytam, co zmienić ;)
  • Poziom 33  
    Jarrett0011 napisał:
    właśnie dlatego zalewam pompę i opróżniam,
    Ale tak "zalewać" to jest bez sensu, Przecież ta woda którą tam wlewasz z tej rury może gdzieś uciekać i cały czas jest tam "pustka" z powietrzem. Konieczna jest rura ssawna z zaworem zwrotnym na końcu, zanurzona na odpowiednią głębokość. To tak nie działa, prawa fizyki nie tak łatwo "złamać". Jedyna przyczyna, że nie "zaciąga" to zła instalacja pompy.
  • Poziom 3  
    wojtek1234321 napisał:
    Przecież ta woda którą tam wlewasz z tej rury może gdzieś uciekać i cały czas jest tam "pustka" z powietrzem.

    Ale ja nie zalewam tej rury. Pomiędzy rurą i pompą jest zawór zwrotny. Zalewam pompę tylko do tego zaworu. Następnie włączam pompę, pompa tłoczy tę zalaną wodę i kiedy zaczyna jej brakować, wytwarza podciśnienie, które otwiera zawór zwrotny i zaciąga powietrze. Po chwili takiej pracy pompa się wyłącza (zabezpieczenie przed pracą na sucho), więc zalewam ponownie... i znowu, i znowu... to rozwiązanie wydaje się logiczne, tyle że nie działa :) Chyba że właśnie w tym rozumowaniu jest błąd?
  • Poziom 23  
    Jarrett0011 napisał:
    omiędzy rurą i pompą jest zawór zwrotny
    Dalej między zaworem a filtrem w ziemi masz powietrze. Skombinuj od kogoś abisynkę zamontuj na trójniku przed pompą elektryczną zalej wodą i heja.
  • Poziom 33  
    Właśnie to rozumowanie jest nielogiczne. Ale widzę że chyba sam doszedłeś do tego wniosku. Jak napisał przedmówca to poniżej tego zaworu zwrotnego nadal jest pustka.
    Pompa wody przecież nie pociągnie powietrza choćby wytworzyło się podciśnienie w rurach to ono musiało by być niesamowicie duże, ale i tak raczej nie podniosło by wody na 3 metry... Jak pisałem, praw fizyki nie oszukasz... Dlatego rura ssąca od pompy musi być zanurzona w wodzie, dlatego na końcu tej rury (też zanurzony w wodzie) musi być zawór zwrotny i w rurze ssącej musi być woda (no chyba że pompa samozasysająca. Wtedy zadziała jak zalejesz i będzie działać dopóty dopóki nie wyssie wody z tej "rurki studziennej". Zależy od wydajności pompy, ale niewiele dłużej od wyssania wody z wiaderka, te czasy mogą być porównywalne, no chyba że wydajność tej studzienki jest wystarczająca i napływ "nadąży podawać" wodę tak, aby końcówka rury ssącej nie zassała powietrza...
    Rura ssąca zanurzona końcówką w wodzie działa "jak syfon", pompa robi w niej podciśnienie, ciśnienie atmosferyczne poza rurką ssąca "naciska na powierzchnię wody i wypycha ją do góry rurą ssącą inaczej to nie ma prawa działać...
  • Poziom 17  
    wojtek1234321 napisał:
    .... no chyba że wydajność tej studzienki jest wystarczająca i napływ "nadąży podawać" wodę tak, aby końcówka rury ssącej nie zassała powietrza....
    U autora wątku nie ma nawet skąd zassać powietrza.
    Jak widać na zdjęciu rura jest uszczelniona ziemią i wydajność "rurki udającej studnię" będzie taka jak w zdaniu Wojtka powyżej.
  • Poziom 3  
    No dobrze. To rozumiem, że mam w sumie dwie możliwości:
    1. ręczna pompa na trójniku przed zaworem zwrotnym, za pomocą której ręcznie podciągnę wodę do góry, i kiedy wypełnię przestrzeń wodą, mogę załączać pompę elektryczną - ryzyko jest takie, że woda w rurze się skończy, bo źródło nie poda jej wystarczająco dużo, inne ryzyko jest też takie, że w przypadku nieszczelności starej rury ta podciągnięta woda będzie mi opadać i będę musiał tak pompować ręcznie za każdym razem
    2. rura ssąca zakończona zaworem zwrotnym wewnątrz tej rury metalowej, opuszczona najniżej, jak się da i zalana wodą - to rozwiązanie bardzo mi się podoba, pytanie tylko, czy jestem w stanie znaleźć taki zawór zwrotny, który zmieści się do tej rury metalowej (około 4 cm średnicy wewnętrznej) - do tego mocowania do rury ssącej itp. Ktoś zna takie rozwiązania?
  • Poziom 33  
    Jarrett0011 napisał:
    1. ręczna pompa na trójniku przed zaworem zwrotnym, za pomocą której ręcznie podciągnę wodę do góry
    Nie ma takiej możliwości, abyś jakąkolwiek pompą zamontowaną na tej rurze u góry zassał wodę która jest trzy metry niżej. Obowiązkowo w tej rurze MUSI być rura ssąca zanurzona w wodzie aby mogła ją zassać, innej możliwości nie ma...
    Ręczną pompą tak zamontowaną jak piszesz to możesz "wajchować" do końca życia i nie zobaczysz nawet kropli wody...
    Jedynie druga możliwość da jakieś efekty, o ile wydajność tej ruro-studni będzie wystarczająca...
    Popatrz jak powinna być podłączona instalacja do studni abisynki i może dojdziesz co i jak.

    https://www.google.pl/search?q=studnia+abisyn...6LWltZw&sclient=img&ei=zMSmXu6eDMXRqwGt6bS4Cw

    Popatrz jak to powinno być zrobione, niezależnie jaki rodzaj studni, czy to abisynka, czy normalna studnia zasada jest ta sama, no chyba że to studnia artezyjska z ktorej woda sama wypływa pod ciśnieniem...

    http://www.instsani.pl/665/instalacje-zasilane-woda-ze-studni
  • Poziom 17  
    Pompa próżniowa bez problemu podniesie wodę z 3 m głębokości.

    Kto mi tu dopisał jakieś bzdety ?
  • Poziom 33  
    FrankAB napisał:
    Pompa próżniowa bez problemu podniesie wodę z 3 m głębokości.
    Tylko jaki jest koszt takiej studni i efektywność takiego działania, wystarczy mała nieszczelność w"obudowie" tej ruro-studni i pompa może sobie pompować...
  • Poziom 23  
    Jeżeli ten zawór zwrotny jest pweny w 100%, to woda między nim a filtrem nie ucieknie do ziemi. Pierwsze tylko to zassać ręcznie. Abisynka da radę. Wiem na własnym przykładzie.
  • Poziom 39  
    Jarrett0011 napisał:
    do wyciągnięcia jest tylko około 3 metrów, a nie 7 czy 10?

    Faktycznie źle odczytałem informację. Albo nie rozumiem wywodu albo robisz to trochę niezrozumiale. Kombinuję że znalazłeś sposób przyłączenia rury osłonowej do pompy przy pośrednictwie zaworu zwrotnego? Wymagało to raczej trochę zachodu a efekt właśnie odbierasz. Mnie wydawałoby się naturalne zastosowanie do ssania oddzielnej rury np 1 " lub mniej. Dla tej odległości to niewielki problem. Oczywiście poniżej 7 m nie warto sięgać. Prawdopodobnie dowiesz się, że wydajność studni symboliczna choćby z racji przytkanego filtra. A jeśli nie ma wody nie ma co pompować. W obecnej sytuacji podpowiem abyś spróbował napić się wody z butelki stojącej pionowo (bez słomki).
  • Poziom 33  
    mczapski napisał:
    W obecnej sytuacji podpowiem abyś spróbował napić się wody z butelki stojącej pionowo (bez słomki).
    mczapski dobrze to ująłeś.
    To taki "wtręt" w stosunku do tego.
    FrankAB napisał:
    Pompa próżniowa bez problemu podniesie wodę z 3 m głębokości.

    I tego.
    Krzys55 napisał:
    eżeli ten zawór zwrotny jest pweny w 100%, to woda między nim a filtrem nie ucieknie do ziemi. Pierwsze tylko to zassać ręcznie. Abisynka da radę. Wiem na własnym przykładzie.

    Prędzej by się ta rura osłonowa tej ruro-studni "zamknęła", złożyła od podciśnienia niż sama woda by poszła do góry. Po "złożeniu" rury to i owszem woda może by i poleciała.
  • Poziom 23  
    wojtek1234321 napisał:
    Prędzej by się ta rura osłonowa tej ruro-studni "zamknęła", złożyła od podciśnienia niż sama woda by poszła do góry.
    Nie bardzo rozumiem o czym mówisz. U mnie woda jest 4m do pociągnięcia w górę, gość który to robił zalał kilka razy abisynkę i trochę się musiał sprężać ale w końcu poszło. O rurze osłonowej u autora tematu nic nie było. Jakie musiało by być podciśnienie aby ją spłaszczyć?
  • Poziom 33  
    Krzys55 napisał:
    U mnie woda jest 4m do pociągnięcia w górę, gość który to robił zalał kilka razy abisynkę i trochę się musiał sprężać ale w końcu poszło.
    Już wyjaśniam. Ale na pewno masz zanurzoną w wodzie rurę ssąca od pompy, a autor tematu podłączył pompę do tej rury "osłonowej" od góry i chciał aby zassało wodę która jest trzy metry niżej w tej rurze, czyli jest tylko powietrze. Dobrze to ujął kol. mczapski "W obecnej sytuacji podpowiem abyś spróbował napić się wody z butelki stojącej pionowo (bez słomki).". Taka sytuacja z podłączeniem pompy do tej "studni" jest właśnie u autora tematu.

    Pompa nie zasysa wody ze studni wąskorurowej


    Myślałem że czytałeś temat dokładnie i wiesz wszystko. Gdybyś do tego "przyłącza podłączył, tak jak pisałeś pompę próżniową to najwyżej ta rura by się "zamknęła od podciśnienia a dopiero woda by poszła do góry. O to mi chodziło przy tym twoim wpisie o pompie próżniowej, jak widzisz, myślałem że wszystko czytałeś dokładnie, a jednak się myliłem.
  • Poziom 36  
    wojtek1234321 napisał:
    dlatego na końcu tej rury (też zanurzony w wodzie) musi być zawór zwrotny


    Nie prawda, kolego, mylisz się. Zawór zwrotny być musi, ale nie musi być w wodzie - może być przy hydroforze...

    wojtek1234321 napisał:
    Ręczną pompą tak zamontowaną jak piszesz to możesz "wajchować" do końca życia i nie zobaczysz nawet kropli wody...


    Jeśli będzie tą pompę zalewał na odcinku między zaworem zwrotnym a ssaniem pompy - zassie bez problemu. Tylko musi ją cały czas zalewać, woda w tym odcinku musi działać jak tłok. To też autor próbował zrobić z pompą elektryczną.


    Niemniej, pompą próżniową łatwo jest zassać wodę ze studni. To nie musi być droga pompa próżniowa. Z powodzeniem przetestowałem dwie metody:

    - pompa hamulcowa Audi A4 B6 2.0 FSI 8E0927317 - na 12V - zaciągnęła wodę z Ziemi w kilka sekund; niestety, jedna kropla wody w tej pompce niszczy momentalnie łopatki wirnika (grafitowe, czy z czegoś takiego).

    - sprężarka klimatyzacji SD6C12, napędzania wiertarką - też szybko zaciągnęła wodę.

    Wodę mam na 4,2m, filtr wkopany jest na 11 metrów.

    Aby podnieść wodę z 3 metrów, musisz wytworzyć podciśnienie -0,3 atm. Nie próbowałem jeszcze odkurzaczem, ale nie polecam takich doświadczeń. :-)
  • Poziom 33  
    Ture11 napisał:
    wojtek1234321 napisał:
    dlatego na końcu tej rury (też zanurzony w wodzie) musi być zawór zwrotny


    Nie prawda, kolego, mylisz się. Zawór zwrotny być musi, ale nie musi być w wodzie - może być przy hydroforze...

    wojtek1234321 napisał:
    Ręczną pompą tak zamontowaną jak piszesz to możesz "wajchować" do końca życia i nie zobaczysz nawet kropli wody...


    Jeśli będzie tą pompę zalewał na odcinku między zaworem zwrotnym a ssaniem pompy - zassie bez problemu. Tylko musi ją cały czas zalewać, woda w tym odcinku musi działać jak tłok. To też autor próbował zrobić z pompą elektryczną.
    Skoro tak twierdzisz to nie będę się spierał, ale z twojego opisu to coś słabo widzę działanie takiej instalacji.
  • Poziom 36  
    wojtek1234321 napisał:

    Skoro tak twierdzisz to nie będę się spirał, ale z twojego opisu to coś słabo widzę działanie takiej instalacji.


    Musisz uwierzyć, że rok mi już działa :D Podciśnienie trzyma słup wody w rurze, od zaworu zwrotnego do ziemi.
    Wsadź do pełnego zlewu szklankę, zalej ją w całości, po czym wyciągaj ją denkiem do góry. Woda będzie wypełniała całą szklankę, dopóki szkło będzie w wodzie (dopóki nie dostanie się powietrze).
  • Poziom 33  
    Dobrze twierdzisz, ale to jest takie trochę "niestabilne". Wystarczy mała nieszczelność tego zaworu, minimalne "upuszczanie" i instalacja "leży", jednak zawór zwrotny w koszu ssawny, wydaje mi się bardziej "stabilny", pewny co do działania instalacji ssawnej.
  • Poziom 36  
    Zawór zwrotny na pewno w dobrą stronę? Trochę czasu zajmie Ci pompowanie wody Twoją metodą, ale powinno się dać. Lepiej robić to jednak pompą skrzydełkową...
    Pytanie, czy nie masz jakiejś nieszczelności - wtedy cała robota ucieka w kilka sekund...

    Dodano po 2 [minuty]:

    wojtek1234321 napisał:
    Wystarczy mała nieszczelność tego zaworu, minimalne "upuszczanie" i instalacja "leży"
    Prawda, ale zawory zwrotne przeważnie działają, choć pierwsze pompowanie musiałem powtarzać (dostał się paproch z cięcia rury PE i właśnie zrobił nieszczelność w zaworze zwrotnym. Ale wtedy nie miałem nawet podłączonej pompy, instalacja kończyła się na zaworze zwrotnym.

    Niemniej, z takiej instalacji łatwiej jest spuścić wodę na zimę(!).
  • Poziom 33  
    Ture11 napisał:
    Niemniej, z takiej instalacji łatwiej jest spuścić wodę na zimę(!).
    Ale z zaworem w koszu ssawnym na końcu rury za to łatwiej jest "zassać" wodę ze studni. Po prostu odkręcam korek przy pompie zalewam całą rurę "do pełna", zakręcam korek, włączam pompę i woda leci. Nie muszę kombinować z "wytwarzaniem podciśnienia", a im dłuższa rura ssawna tym bardziej trudniej to osiągnąć...
  • Poziom 36  
    wojtek1234321 napisał:
    Ture11 napisał:
    Niemniej, z takiej instalacji łatwiej jest spuścić wodę na zimę(!).
    Ale z zaworem w koszu ssawnym na końcu rury za to łatwiej jest "zassać" wodę ze studni. Po prostu odkręcam korek przy pompie zalewam całą rurę "do pełna", zakręcam korek, włączam pompę i woda leci. Nie muszę kombinować z "wytwarzaniem podciśnienia", a im dłuższa rura ssawna tym bardziej trudniej to osiągnąć...


    Też prawda. Do tematu - autor na pewno nie ma zaworu zwrotnego na najniższym końcu rury ssawnej. Pozostaje mu wytworzenie podciśnienia celem usunięcia powietrza z rury. Może to zrobić pompą próżniową lub pompą ręczną/elektryczną, sukcesywnie dolewając do wejścia tej pompy wody (co by poruszająca się woda pracowała jako tłok ssący). Tymczasem autor próbował to zrobić, bez sukcesu.

    Może być jeszcze tak, że pompa hydroforowa jest zbyt mocna dla tej studni na obecnym etapie. Rura 4 cm to na oko średnica 1,25" lub 1,5" - czyli jest tam wkręcony filtr studzienny "szpilka". Proponowałbym zdobyć pompę ręczną i powoli rozruszać studnię - elektryczna na tym etapie może zrywać słup wody...

    Dodano po 22 [minuty]:

    Jarrett0011 napisał:
    Stopniowo zamykam zawór podający wodę z wiaderka
    Nie wiem, czy nie lepsze byłoby nagłe, natychmiastowe zamknięcie zaworu. No, tylko to może zaszkodzić pompie...
  • Poziom 34  
    Tu w ogóle nie potrzeba pompy, tylko sprężarkę i kawałek rurki cieńszej od tej 4cm.Wstaw do tej rury rurkę no. o średnicy 2cm i długości tak z 8m. Uszczelnij dobrze rurę 4cm , tę o średnicy 2cm wystaw ponad uszczelnienie i wtłocz sprężarką powietrze do tej rury 4cm. Poduszka powietrzna pchnie od góry wodę i z tej cienkiej ci tryśnie strumień jak z kranu. Na co ci pompa, zawory zwrotne itp. Po co zasysać wodę jak można ją pchać w górę. :)
  • Poziom 32  
    Taką pompą:
    Pompa nie zasysa wody ze studni wąskorurowej
    zawsze pociągniesz wodę.
    Jeśli jest montowana pierwszy raz na rurze, to wystarczy ją zalać od góry szklanką wody, aby napęczniały skórzane uszczelki na tłokach (takie są oryginalnie) i zaworach zwrotnych. Pompa wytwarza wystarczające podciśnienie, aby bez kłopotu zassać wodę z czterech metrów.
    Sprawna pompa nie "puszcza" wody, po tygodniu można podejść i pierwsze kiwnięcie daje wodę.

    Taka pompa (sprawna) zintegrowana z silnikiem:
    Pompa nie zasysa wody ze studni wąskorurowej
    też "zaciąga" wodę; wystarczy, że do wylotu wleje się trochę wody, aby "pióra" pompy były mokre.
    W instalacji z taką pompą wystarcza zawór zwrotny za pompą, przez co instalacja wodna jest prosta, jak cep: zwykła rura z wywierconymi otworami przy końcu, zakończona szpicem i wbita w ziemię, czyli jak każda studnia na terenach, gdzie poziom wody jest na 3-4 metrach (starorzecza).

    Oczywiście warunkiem powodzenia jest uszczelka miedzy kołnierzami na pompie i rurze, bo bez szczelności - to nawet "argentyński" nie da rady i wydaje mi się, że to jest Twój problem.