Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Przetwornica push pull 12VDC-230VDC - grzeją się kondensatory i spadek napięcia.

27 Kwi 2020 16:49 879 36
  • Poziom 29  
    Witam. Tematów na Elektrodzie o przetwornicach różnego typu jest sporo, ale nie znalazłem odpowiedzi i tematu, który rozwiązuje mój problem lub wskaże mi co robię nie tak, że przetwornica nie działa jak należy - bo przynajmniej tak uważam. Przetwornica ma być używana dorywczo ( do laptopa np) w samochodzie i zasilana 12VDC przetwarzając na wyższe napięcie 230VDC pod, które będzie można podłączyć tv, laptopa czy inne urządzenie nieindukcyjne czyli silniki np i trafa na 50Hz odpadają. Mianowicie zrobiłem taki układ : sterownik z przetwornicy Lechoo na TL494 gdzie jako wtórniki emiterowe zamiast BC327 i BC337 mam zastosowane tranzystory. BD135 i BD136, zamiast C8 10n i R12 4,7Ω - gasik nie połączony z masą mam 2,2Ω + 33n/250V + "masa" + 33n/250V + 2,2Ω połączony centralnie z masą, C4 1n i R4 15kΩ co powoduje, że sterownik pracuje na częstotliwości f ok 50kHz, trafo to ETD44 : 2 x 3 zw na pierwotnym - 2 x 20 drucików emaliowanych o średnicy fi 0,6mm - 3zw od początku do połowy karkasu i 3zw od połowy do końca karkasu. Starałem się nawinąć równo i by druty szły obok siebie - coś ala licą. Oczywiście początek pierwszego idzie na mosfety koniec do początku drugiego i koniec drugiego na mosfety. Uzwojenie wtórne to 30zw równomiernie 4 drutami emaliowanymi o średnicy fi 0,65mm podłączone do pełnego mostka 4 diod FR302 3A/200V i dwóch kondensatorów 330μF/200V połączonych szeregowo. Na każdym z nich jest dołączony rezystor 150kΩ/2W ograniczający napięcia szczytowe p-p. Mosfety teraz są 2 pary IRFZ44N połączone bezpośrednio równolegle, ale była 1 i sprawa tak samo stała. Wszystko dość starannie połączone grubymi przewodami i możliwie krótkimi by nie było strat i siewu oraz jakiś dziwnych zaindukowań i wzbudzeń. Rdzeń ETD44 na taśmę sklejony w całość równo bo zgubiłem gdzieś spinki. Testuje to na zasilaczu od komputera 4,5A 15V. No i włączam . Napięcie bez obciążenia ok 230V i na wejściu 14V, napięcie z obciążeniem żarówką 25W 160V i na wejściu 13V. Wpadłem na taki pomysł ( nie wiem czy mądry czy głupi) by coś pokombinować bo jest słabizna. Wziąłem 3 szt kondensatorów ceramicznych wymontowanych z zasilaczy atx 105k 250V czyli raczej to 1μF/250V i po kolei dopinałem po jednym (na schemacie na czerwono zaznaczone) między początek i koniec obu uzwojeń pierwotnych. Efekt....po dopięciu jednego kondensatora przetwornica nagle zmieniła zachowanie ( nie wiem czy na + czy na - ). Napięcie bez obciążenia 300V i z obciążeniem wspomnianą żarówką 25W 230V na wejściu 13 - 14V .Problem w tym, że wspomniany kondesator 1μF/250V zaczyna się grzać dość mocno więc myślę sobie, że zbyt dużą pojemność ma i za małe napięcie 250V i go prądy udarowe katują. Dołożyłem kolejny i kolejny by wyszło 500nF/500V i później 330nF/750V. Efekt.....napięcie bez obciążenia 300V i z żarówką 25W 230V, kondensatory po 3 min gorące. Co jest źle? Jakie błędy popełniłem. Dlaczego kondensatory dają w miarę dobry efekt (jeśli można to tak nazwać) i dlaczego się tak grzeją. Co można zmienić i poprawić by efekt był dobry. Wrzucam zdjęcia schematu sterownika Lechoo po zmianach wspomnianych przezemnie wcześniej i tego jak to dalej jest połączone. Dziękuję . Pozdrawiam.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 21  
    Nie widzę pętli sprzężenia zwrotnego.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 29  
    Witam. No dobrze pętla sprzężenia zwrotnego do stabilizacji to inna kwestia. Nie są wykorzystane wzmacniacze błędu. Bardziej mnie niepokoi to dlaczego te 3 kondensatory 1μF/250V co daje w szeregu 330n/750V się grzeją jak szalone gdy są wpięte i dają efekt napięciowo przy obciążeniu, a gdy ich nie ma to napięcie spada mocno. Gdyby wywalić te kondensatory 1μF/250V i dowinąć zwojów ( choć okno już pełne, ale najwyżej nawinę wtórne 3 lub dwoma drutami fi 0,65mm, a nie 4 i zastosuje wzmacniacz błędu V1+ i V1 - zasilany z dzielnika napięciowego poprzez transoptor to będzie ok? Jak to najlepiej ogarnąć? Tu fajnie tylko, że na innym układzie to jest zrealizowane. Teraz przekładnia trafa to ok 1 : 10, 3zw : 30zw. 14V : 140V , dziwne albo coś pokręciłem. Pozdrawiam.
  • Specjalista elektronik
    A co to są za kondensatory? W jakiej roli były w zasilaczu ATX? Poszukałeś noty katalogowej?
  • Poziom 29  
    Witam kolejnego heretyka. Fizyka na pewno zrobi dla ciebie wyjątek :)

    Informacja: Przetwornice push-pull wymagają dławika po stronie wtórnej. PRZED kondensatorami. Porównaj swój schemat z jakiś zrobionym przez profesjonalistów. Tylko takich prawdziwych. Nie car-audio z elektrody gdzie radośnie powiela się ten sam błąd.

    W twoim "projekcie" jedyne co ogranicza prąd ładowania kondensatorów to R10, impedancja diod i parametry pasożytnicze transformatora. Więc się grzeją. Paradoksalnie tym bardziej im lepszy transformator. To chyba najpoważniejszy błąd w tej konstrukcji.
  • Poziom 29  
    CosteC napisał:
    Witam kolejnego heretyka. Fizyka na pewno zrobi dla ciebie wyjątek :)

    Informacja: Przetwornice push-pull wymagają dławika po stronie wtórnej. PRZED kondensatorami.
    W twoim "projekcie" jedyne co ogranicza prąd ładowania kondensatorów to R10, impedancja diod i parametry pasożytnicze transformatora. Więc się grzeją. Paradoksalnie tym bardziej im lepszy transformator. To chyba najpoważniejszy błąd w tej konstrukcji.

    Dlaczego nazwaleś mnie heretykiem? Skąd to? Nie liczę na to, że fizyka zrobi dla mnie wyjątek. Rozumiem, że trzeba dowinąć zwoi i dać na wyjściu dławik tylko czy przed czy za kondensatorami? Taki na pierścieniu od atx drutem 1,3 - 1,5 z 50zw wystarczy? Poza tym nie czytasz ze zrozumieniem postów i tematu, wpadasz jak burza zwiesz mnie heretykiem i mic z tego nie ma bo zasugerowałeś się dwoma nie moimi schematami i nie moim projektem z nich. To co ja mam wypocone to to co jedt na dzień dobry tematu Panie kolego. A tamte dwa schematy niżej to tylko przykłady skądś wzięte. U mnie żadne R10 czyli na tamtych schematach bodajże R10 - 0.33Ω nie istnieje. Kolejna sprawa to mowa o innych kondensatorach i to ceramicznych 1μF/250V MKSE bodajże, na trafie przy uzwojeniach można powiedzieć, a nie filtrujących na końcu za mostkiem - tam 2 × 100μF, a u mnie 330μF. Więc Panie heretyku proszę się wpatrzeć, a nie cudować.
  • Specjalista elektronik
    MKSE absolutnie nie nadają się do podawania na nie napięcia szybkozmiennego. Mają za dużą oporność szeregową.
  • Poziom 29  
    Ojoj.
    Nazywam cię Heretykiem bo wstąpiłeś do popularnego na elektrodzie klubu "ludzi którzy robią push-pull'e bez dławika i się dziwią efektom". Ludzie ci fanatycznie zachwalają swoje konstrukcje, jednocześnie walcząc z ich słabym działaniem. Dziękuję za zwrócenie uwagi na moje "wpadanie jak burza" - przejrzałem twój "projekt" jeszcze raz i odkryłem kolejny błąd. I rzeczywiście u ciebie nawet R10 nie ma. Przepraszam. Mea culpa. U ciebie prąd ładowania ograniczają pasożyty układu, impedancja diod i ESR kondensatorów. No może jeszcze zabezpieczenie zwarciowe w zasilaczu od laptopa.

    Proszę przeczytaj mój post. Nawet posunąłem się do odpowiedzi na twoje pytanie wielkimi literami, błędnie sądząc, że poprawi to widoczność :) A jeśli porównasz swój schemat do jakiegoś z literatury to zapewne i drugi błąd się ujawni.
  • Poziom 29  
    CosteC, tu nie chodzi o herezje, nie mam doświadczenia w przetwornicach jak spece. Nie trzeba się obrażać ani spierać na siłę bo po co to. Piszę z problemem by ktoś ogarnięty z tematem tutaj mnie obudził i nastawil na odpowiedni tor. Nie zachwalam się moją konstrukcją bo nie ma czym i jest problem Coś robię źle i tu nie ma bata. Fakt napisałeś dużymi literami - sorki - mój błąd - czyli dławik przed kondensatorami elektrolitycznymi 330μF/200V , a tak naprawdę przed 165μF/400Vza mostkiem bo są szeregowo. Czy na pierścieniu z atxa wystarczy 50zw drutem 1,3 - 1,5mm? Jedno rzecz jasna. A teraz drugi błąd to pewnie sprzężenie zwrotne czy co? Czy nie dawać 4 diod i zrobić na dwoch jednopoówkowo? Czy z odczepem i 2 diody? Tylko dlaczego te kondensatory 3 x 1μF/250Vtak fajnie podbijają sprawę, ale za to się grzeją jak szalone, a brak ich powoduje biedny efekt nawet przy słabej żarówce 25W ? Pozdrawiam.

    Dodano po 10 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    MKSE absolutnie nie nadają się do podawania na nie napięcia szybkozmiennego. Mają za dużą oporność szeregową.


    To taki : https://images.app.goo.gl/morZDwVZNhsE7Rog6 więc raczej moje też MKSE. A jaki typ powinien być. Bo wydaje mi się, że prądy je męczą.
  • Specjalista elektronik
    Może dobrze byłoby zrozumieć, dlaczego podłączenie kondensatora podwyższa napięcie. Rezonans? Na jakiej częstotliwości?
  • Poziom 29  
    Prawdopodobnie tak. A na jakiej częstotliwości to się rezonuje to nie wiem. Trafo kluczowane z TL494 50kHz. Czyli pozostaje wywalić te 3 kondensatory 1μF/250V i dowinąć zwoi na wtórnym? Podejrzewam, że jakich tam nie zamontuje to będą sie grzać. A i zauważyłem, że jak zejdę poniżej pojemności ok 200nF czy nawet 100nF to napięcie spada ale temp nie rośnie. Dlaczego te kondensatory tak się grzeją?
  • Specjalista elektronik
    1uF przy 50kHz ma impedancję około 3 omów, i jest w rezonansie z indukcyjnością 10uH.
  • Poziom 29  
    No tak, ale 3 w szeregu to 330n czyli 033μF. Co powinienem zrobić? Wtedy jeśli 1 ma 3Ω to 3 będą mieć 9Ω? Czy inaczej bo jak wiadomo pojemność spada.
  • Specjalista elektronik
    Tak, jeśli 1 ma 3Ω to 3 będą mieć 9Ω.
  • Poziom 29  
    Co w tym wypadku mam poczynić by było ok i nie stracić efektu? Kiedy to kondensatory dają efekt napięciowy, ale grzeją się jak wściekle, a brak ich psuje efekt napięciowy. Czy dławik zrobiony z pierścienia z zasilacza atx na wyjściu 40zw drutem 1,3mm za mostkiem i przed kondensatorami coś da?
  • Specjalista elektronik
    A skąd ktoś ma wiedzieć, co się dzieje w układzie, który zmontowałeś w nieznany nam sposób?
  • Poziom 29  
    Zmiana podejścia: jaki masz sprzęt pomiarowy? Oscyloskop? Zasilacz z pomiarem prądu?
  • Poziom 29  
    Witam. Na moje to te kondensatory tam nie powinny być, to tylko moje dokładanie i cudowanie było jak wspomniałem, tam tylko gasiki w postaci rezystorów i kondensatorów "zbitych" do masy mają być, a ja tutaj dodatkowo jakieś pojemności wciskam na trafo na dreny mosfetów. Fakt zmieniają dużo na plus, ale się grzeją strasznie niepożądanie. Trzeba wywalić je i szukać innego rozwiązania by to miało ręce i nogi w miarę. Myslę by dowinąć zwoi na wtórnym, dołożyć dławik na pierścieniu z atxa z 40-50zw drutem fi 1,3mm ,a nawet może i trafo na nowo przewinąć całe. Zamiast 2 x 20 drucików 3zw ok fi 0,6mm dać 2 x 20 drucików 3zw fi 1mm. Może dać tylko dwie diody prostownicze i wykonać z odczepem. Oscyloskop to mam zabawkę DSO150 Fnirsi chinczyczka do max 500V p-p z sondą x1 i x10, ale coś tam mierzy ;-) hehe. Zasilacza nie mam laboratoryjnego. Mam mierniki i mierzyłem prąd z tą podłączoną żarówką i było ok 1,6A - 1,7A na wejściu przy 13-14V. Pozdrawiam.
  • Poziom 43  
    Kondensatory w tym miejscu nie robią nic dobrego, przez przeładowywanie tych kondensatorów, płynie duży prąd który idzie na straty. To że w jakiś rezonansowy, a raczej quasi-rezonansowy sposób wpływa na napięcie wyjściowe to nie jest sposób żeby uzyskać poprawną pracę układu. Tak włączone kondensatory spotyka się w układach Mazzielli-ego oraz przetwornicach do CCFL, ale tam w obwodzie zasilania jest dławik, dzięki czemu mamy miękkie przełączanie, a nie jak u ciebie zwieranie kondensatorów do źródła napięcia i ogromne impulsowe przeciążenia prądowe, ograniczone tylko trochę indukcyjnością rozproszenia pomiędzy uzwojeniami pierwotnymi.

    Masz przekładnię 10 więc należy oczekiwać 130V z 13V, to że pojawi się więcej bez obciążenia wynika z przepięć przy przełączaniu, nie mają one dużej energii żeby znacząco wpłynąć na napięcie pod obciążeniem.

    Napięcia "stałe" w tym układzie mogą zawierać sporą składową zmienną, co nie każdy miernik poprawnie zmierzy. Wszystko co napisałem są to rzeczy których bez oscyloskopu się nie zobaczy. W układach impulsowych elektronik bez oscyloskopu jest ślepy i głuchy - nie ma szans zrozumieć co się dzieje w układzie. DSO150 z parametrami 1Msps 200kHz i max 50Vp pozwoli już coś zobaczyć, ale na oglądanie napięcia wyjściowego ma za mały zakres, więc pozostaje ci pierwotne, mógł byś też oglądać przebiegi prądu jeśli wstawił być bocznik. Dobrze było by upolować jakiś używany analogowy oscyloskop bo nawet w kiepskim oscyloskopie - za około stówę, dostaniesz pasmo 10MHz - 50 krotnie lepsze, miał byś szerszy zakres napięć i możliwość podłączenia normalnej sondy 1:10 dla zwiększenia impedancji wejściowej i zakresu napięć (nie wiem jak jest w tym DSO). No ale to później, na razie masz pasmo 200kHz (czas narastania ok 2us) co ci trochę zniekształci szybkie przebiegi, ale kształt napięcia na pierwotnym powinieneś zobaczyć w miarę poprawny, dopiero jakbyś chciał obejrzeć szybkość narastania napięcia na bramkach FETów to twój oscyloskop będzie wolniejszy niż obserwowane zjawisko.
    Moje uwagi dotyczące oscyloskopu, pisałem przy założeniu, że chcesz sie czegoś nauczyć i lepiej zrozumieć, co się dzieje w przetwornicach, jeśli chcesz ukończyć tylko ten jeden projekt, to można się obyć bez, opierając się na pomocy tych którzy się oscylogramów naoglądali :)


    Powinieneś mieć też kilka kondensatorów elektrolitycznych 1000uF lub więcej po stronie pierwotnej, blisko układu. Wyjściowe połączone szeregowo powinny mieć rezystory wyrównawcze.

    Dyskusja na temat gasików, bez oscylogramów, nie ma sensu, po prostu wrzucasz losowe elementy do układu, nie wiedząc czy i jak działają, dobiera się je do indukcyjności rozproszenia, czyli nie da się tego dobrać, na podstawie samej teorii.

    A co do dyskusji na temat dławika po stronie wtórnej, zmniejsza on tętnienia prądu kondensatorów wyjściowych, jeśli układ pracuje z maksymalnym wypełnieniem, bez regulacji napięcia, jego brak nie jest aż tak dokuczliwy, jeśli układ ma mieć regulację napięcia, dławik być musi.
  • Poziom 29  
    Dziękuję za odpowiedzi. Bardzo dużo czasu poświęciliście by mnie oświecić. Będę kombinował. Wiem, że muszę dowinąć trafo raz tyle jeszcze zwoi i wywalić te kondensatory. Pozdrawiam.
  • Poziom 43  
    Malas1984 napisał:
    Wiem, że muszę dowinąć trafo raz tyle jeszcze zwoi i wywalić te kondensatory. Pozdrawiam.
    To co masz nadal jest użyteczne, do testów, możesz pomierzyć przy różnych obciążeniach, po zwiększeniu liczby zwojów wszystko proporcjonalnie się przeskaluje. Zamiast mierzyć wtórne możesz nawinąć kilka zwojów i zmierzyć na nich, będzie to bardziej przypominało wtórne niż pierwotne i pomiar będzie odporny na zakłócenia w obwodzie masy, zobaczysz "szpilki" które zaraz po wyłączeniu tranzystora ładują kondensatory wyjściowe, mógł byś je wyeliminować dobierając gasiki. Nie miał byś wtedy dużego wzrostu napięcia bez obciążenia, jeśli planujesz stabilizację to problemu nie ma regulator zredukuje wypełnienie prawie do zera. Bez stabilizacji gdy zwiększysz ilość zwojów dwukrotnie dostaniesz ponad 400V bez obciążenia, kondensatory mogą nie wytrzymać. Dławik po stronie wtórnej też w pewnym stopniu powinien ograniczyć wzrost napięcia wyjściowego w wyniku krótkich szpilek.
  • Poziom 29  
    Witam. Wtórne jak napisalem mam 30zw 4 drutami fi 0,65mm co przy tej przekładni 1:10 daje ok 130V przy zasilaniu na wejściu 13V. Przy 12V będzie ok 120V. Okno mam już pełne więc nie dowinę drugiej takiej samej ilosci zwoi 4 druty po 0,65mm każdy więc podzielę to na dwa i zmostkuje co da przekładnie 1:20 czyli 13V : 260V, 12V : 240V. Kondensatory są za słabe więc wymienię bo mam 22μF/400V 4 szt nowe lub dołożę kolejne takie same w szereg i będzie to wtedy 88μF/400V równolegle lub szeregowo 3 x 330μF/200V co da 110μF/600V albo całość połączę razem choć powinno wystarczyć. Można pokusić się o dwie diody tylko i odczep centralny wtedy 2 diody nie pasożytują. Fakt prąd uzwojenia wtórnego spadnie/2. Czyli zakładając gęstość prądu 4A/mm" to było 4 druty po fi 0,65mm to 0,33mm x 0,33mm x 3,14 = ok 0,342mm" czyli 1/3 ponad z 4A to ok 1,37A na drut x 4 to było ok 5,6A max. Teraz będzie max połowa tego czyli 2,8A. Kondensatory wspominane grzejące się na bank muszą zrobić wypad. Dławik 45zw drut fi 1.3mm na pierścieniu z atxa zaraz za diodami prostowniczymi do kondensatorów. Teraz pytanie czy lepsze będą IRFZ44N dwie pary czy IRFP240 jedna para. Wiadomo IRFZ44N 80A teoretycznie, ale ok 45V napięcie. IRFP240 20A tylko i 200V. Czy tym śmiesznym DSO150 Fnirsi do 500V max z sondą x10 mogę zmierzyć napięcie w.cz prosto z trafa bez diod i kondensatorów? Pozdrawiam. Dziękuję.
  • Poziom 43  
    Malas1984 napisał:
    Teraz pytanie czy lepsze będą IRFZ44N dwie pary czy IRFP240 jedna para. Wiadomo IRFZ44N 80A teoretycznie, ale ok 45V napięcie. IRFP240 20A tylko i 200V.
    IRFP240 ma 180mΩ IRFZ44 ma 28mΩ, czyli nawet sześć par IRFP240 będzie gorsze od jednej pary IRFZ44, jeśli patrzymy na straty mocy. Aa co do napięcia - trzeba mieć jakiś zapas, układ zasilany z 15V, da na tranzystorach 30V nie licząc przepięcia przy wyłączaniu, 60V to wystarczający zapas. Tranzystory na wyższe napięcie mają większe Rds(on) więc nie ma co przesadzać

    Malas1984 napisał:
    Czy tym śmiesznym DSO150 Fnirsi do 500V max z sondą x10 mogę zmierzyć napięcie w.cz prosto z trafa bez diod i kondensatorów? Pozdrawiam. Dziękuję.
    Ze schematu wynika że ma wejście nadające sie do współpracy z sondą, więc tak, sondy są przystosowane do rezystancji 1MΩ z pojemnością 20-30pF, nie zapomnij skompensować sondy.
  • Poziom 29  
    jarek_lnx napisał:
    Malas1984 napisał:
    Teraz pytanie czy lepsze będą IRFZ44N dwie pary czy IRFP240 jedna para. Wiadomo IRFZ44N 80A teoretycznie, ale ok 45V napięcie. IRFP240 20A tylko i 200V.
    IRFP240 ma 180mΩ IRFZ44 ma 28mΩ, czyli nawet sześć par IRFP240 będzie gorsze od jednej pary IRFZ44, jeśli patrzymy na straty mocy. Aa co do napięcia - trzeba mieć jakiś zapas, układ zasilany z 15V, da na tranzystorach 30V nie licząc przepięcia przy wyłączaniu, 60V to wystarczający zapas. Tranzystory na wyższe napięcie mają większe Rds(on) więc nie ma co przesadzać

    Malas1984 napisał:
    Czy tym śmiesznym DSO150 Fnirsi do 500V max z sondą x10 mogę zmierzyć napięcie w.cz prosto z trafa bez diod i kondensatorów? Pozdrawiam. Dziękuję.
    Ze schematu wynika że ma wejście nadające sie do współpracy z sondą, więc tak, sondy są przystosowane do rezystancji 1MΩ z pojemnością 20-30pF, nie zapomnij skompensować sondy.


    No właśnie i bardzo poważny błąd z mej strony bo o tym nie wspomniałem - ważny parametr RDSon w mΩ - przepraszam za głupotę ajajaj. A do DSO150 Fnirsi mam w komplecie sondę x1 przełączane na x10. Rozumiem, że mam ją skompensować x10 przy 1kHz z jego "próbki" generatora wewnętrznego . Także dziś postaram się : ogarnąć trafo - rozdzielić uzwojenia na pół i połączyć w szereg, dołożyć pojemności na zasilaniu kilka kondensatorów elektrolitów i ceramików, na wyjściu dławik jak wspomniałem, kondensatory inaczej połączyć bo napięcie 400V to mało gdy podwoje teraz z trafa, myślę by dać dwie diody i odczep zamiast bez odczepu i 4 diody. Czy te 400V nie uszkodzi zasilacza laptopa np? Pisałeś, że to szczytowe napięcie nie jest sztywne czy coś w tym rodzaju(jeśli źle zrozumiałem to przepraszam - popraw mnie) no i dławik zrobi jakąś pracę. Na wyjściu chcę dać przy kondensatorach jak teraz jest rezystory równolegle by stępić skoki napięć szczytowych i by kondensatory sie nimi nie ładowały ok 150kΩ/2W oraz na wyjściu jakiś dobrać (nie wiem może 200kΩ/2W...)pozdrawiam.
  • Poziom 29  
    ojoj.
    DSO150 ma pasmo rzędu 200 kHz. Ledwo starczy do obserwacji pracy, szpilki mogą zniknąć. Ale coś będzie widać. Kompensacje trzeba zrobić na ustawieniu x10 tak jak piszesz.

    Transformator potrzebujesz o przekładni 12 V/230V (jeśli napięcie wyjściowe ma wynosić 230V. Można dodać nieco zapasu. Więc np 3 zwoje do 60 zwojów. Gdybyś stosował sprzężenie zwrotne to nie trzeba by kombinować z wzrostami i spadkami napięcia tak jak to lubią heretycy, w myśl zasady: zrezygnujmy z osiągnięć cywilizacji bo lubimy mieć problemy które już rozwiązano.

    Podobnie jest z dławikiem wyjściowym. Ponieważ topologia przetwornicy nie jest dobrze dobrana do aplikacji potrzeba ci około 2 mH, 0.7 A powinno wystarczyć. Założyłem moc około 100 W.

    Tylko, że takich rzeczy się nie robi jak się nie zna nic a nic teorii. Bez niej i wprawy można stworzyć tylko potworki które działają jak chcą i padają z niezrozumiałych przyczyn.
  • Poziom 43  
    Malas1984 napisał:
    Czy te 400V nie uszkodzi zasilacza laptopa np? Pisałeś, że to szczytowe napięcie nie jest sztywne czy coś w tym rodzaju(jeśli źle zrozumiałem to przepraszam - popraw mnie) no i dławik zrobi jakąś pracę. Na wyjściu chcę dać przy kondensatorach jak teraz jest rezystory równolegle by stępić skoki napięć szczytowych i by kondensatory sie nimi nie ładowały ok 150kΩ/2W oraz na wyjściu jakiś dobrać (nie wiem może 200kΩ/2W...)pozdrawiam.



    Na uzwojeniu wtórnym bez obciążenia będzie coś podobnego do:
    Przetwornica push pull 12VDC-230VDC - grzeją się kondensatory i spadek napięcia.
    Już przy niewielkim obciążeniu ta szpilka będzie malała, jak obciążysz bardziej to plateau nie będzie się bardzo zmieniać pod obciążeniem. Kiedy brak obciążenia kondensatory ładują się do napięcia szczytowego, bo nawet mała energia przez tysiące cykli naładuje kondensatory.

    Zasilacz bez PFC ma na kondensatorach do 360V (230V+10%) z PFC jeszcze więcej bo PFC podnosi napięcie - 380V (nie analizowałem czy i jak będzie współpracować PFC z napięciem stałym), półprzewodniki mają pewien zapas, ale 400V bym nie przekraczał, kondensatory na pewno nie są na więcej, zasilanie zasilacza od laptopa z przetwornicy? są prostsze sposoby żeby z 12V zrobić 19V (czy ile wymaga laptop).
  • Poziom 29  
    Czy zamiast V1+, V2+ TL494 zbijać do masy ( jak na schemacie na początku tematu)podałbym na nie wyskalowane napięcie 5V z transoptora i do transoptora doprowadził napiecie z dzielnika z wyjścia wyskalowane temat by się unormował jakoś? Jak to połączyć mądrze i skutecznie? No tak DSO 150 Fnirsi to zabawka, ale oświadczam, że robię to chobbystycznie, jakaś małą wiedzę mam itp, ale lepiej mieć DSO niż nic. Fakt ma tylko 200kHz. Czy jak zakluczuje trafo mosfetami ze sterownika 50kHz czyli / 2 to trafo zapracuje na ok 25kHz i wtedy bez diod i kondensatorów itp do jego wtórnego podłączę DSO z sondą x10 to zmierzę napięcie? jarek inx, tak dokładnie to szpilki lub chyba tzw piki peak. W oscyloskopach są czasem funkcje peak detect - wykrywanie szpilek, pików. Te szpilki chcę trochę stępić rezystorami na kondensatorach i na wyjściu by nie pozwalały sobie na zbyt wiele, że tak ujmę. A zasilanie laptopa będzie mie tylko bo tak jak piszesz można inne sposoby chyba prostsze zastosować. Pozdrawiam.



    Edit : trafo teraz 2 x tyle zwoi niż było, ale przekrój drutu o połowę mniejszy (nie 4 x fi 0,65mm tylko 2 x fi 0,65mm) 60zw. 4 diody normalnie za nimi dławik 45zw na pierścieniu od atxa drut ok fi 1.3mm, gasik z rezystorów jak było tylko zamiast te rezystory 2 x 2,2Ω + 2 x 33n i do masy to 22n i rezystory między dreny - uzwojenia pierwotne, kondensatory 4 x 330μF/200V + do każdego 22μF/400V równolegle by miały 350μF i w szereg co daje baterię 350μF / 4 to 87μF/800V i do tej bateri równolegle rezystor na wyjściu 300kΩ/2W do zbijania szczytów. Efekt taki, że jest na wyjściu 400V teraz na jałowym przy 14V na wejściu. Bez dławika między mostkiem, a kondensatorami na wyjściu jest 425V około, z dławikiem równe 400V. Trafo ciepłe. Zbiłem żarówkę to nie mogę sprawdzić jak to się zachowa z obciążeniem. Kupię jakąś bańkę 100W do testów to sprawdzę. Schemat z rysunku jest teraz tak zmontowany . Obecnie na jałowym jest 0,3A poboru i 14V zasilanie i na wyjściu 414V. Podpiąłem żarówkę (nie wiem bo napis zamazany, ale 60W -100W) i lipa. Pulsuje gasnąć i tak w kółko. Nie świeci tylko miga. Prąd pobierany pulsuje od 0 -8A. Zasilacz ma wydajność 4.5A i może jest nie wydajny .Coś jest nie tak. Mosfety walnęły? Jak narazie stawiam na zbyt słaby zasilacz. Siłą rzeczy żarówka ma 39Ω to raczej ma 100W https://images.app.goo.gl/hb9TdViTtWH5fnub6 , z drugiej strony to żarówka 100W przy 230V pobiera ok 0,5A prądu więc nawet gdyby pobrać 1 A na wyjściu to z zasilacza powinno być pobierane max ok 3 A tak mi się wydaje, a tutaj zasilacz pulsuje tylko dlaczego coś powoduje, że tak się zachowuje? Pozdrawiam.

    Edit : podłączyłem w aucie pod zapalniczkę i działa, żarówka w miarę świeci, ale pojawiły się inne problemy : grzeje się strasznie rezystor 4,7Ω/5W na zasilaniu generatora TL494 na plusie R11 z pierwszego schematu i postu oraz kondensator oscylatora CT C4 1nF, ale tam nie ma nic się grzać ani nie wiadomo jakich napięć. Czy trafo może w pobliżu tak indukować że rezystor drutowy 4,7Ω/5W i ten kondensator oscylatora się grzeją maksymalnie, że parzą max. Czy na to, że na chwilę podłączyłem to bez pojemności na wejściu 12V i prądy indukowane z uzwojenia "walą" w układ? Przyczyna? Nie wiem. Jakieś oscylacje, prądy udarowe, przepięcia, coś uszkodzone...dziwne. Po odpięciu + z trafa wspominane elementy się nie grzeją, mosfety wcześniej zimne napiecie 360V i po podpięciu żarówki spada do 150V. Wygląda na lipnie zrobione trafo chyba. Co sądzicie? A może mosfety nie kluczują jak trzeba albo nie są sterowane należycie? Czas martwy lipa? Jeszcze raz wszystko po kolei do sprawdzenia.

    Edit: odwijam trafo i do poprawy. Było nawinięte 12 x 0,7mm teraz 3 zw teraz dam 4zw i 8 x 1mm lica. Foto z poprzedniego. Lipa.
    Edit: nawinięte 2 x 4zw x 8 x 1mm lica i 85zw bifilarnie 2 x 0,65mm. Przekładnia 1: 20, 12V : 240V.
    Edit : Lipa.
  • Poziom 29  
    Witam . Widzę, że cisza. Po walce i kilku przeróbkach schematu i wprowadzeniu swoich zmian sprawa ruszyła na + i nic się już nie grzeje i działanie wygląda na obiecujące. Oczywiście rezystor na zasilaniu + jest gorący, ale nie smaży się, a kondensator 1n CT od oscylatora zimny. Dam znać co dalej.
  • Poziom 29  
    Ojoj.
    Podziwiam twój upór, ale nie mogę znieść ignorancji. I nie chodzi mi o braki sprzętu tylko podejście. Podejście jak z Afryki.

    Konkrety:
    - Ignorujesz podstawowe zasady projektowania układów impulsowych, ale dokształcić się nie chcesz.
    - Uważasz, że jak robisz coś "hobbystycznie" to zasady można poluzować. Fizyka ma inne zdanie na ten temat.
    - Przewód unieruchomiony w mierniku przy pomocy śrubokręta. Żal.
    - Magiczny montaż przestrzenny, na zdjęciach ledwo co widać.
    - Brak schematu na który można by popatrzyć. Jakieś zapaprane cudze obrazki i szkice.
    - Błędy ortograficzne (spell check nawet w przeglądarce na telefonie jest...)
    - Zdjęcia nie podpisane - nie wiadomo która wersja transformatora jest która.
    - Post długi typu strumień świadomości. Trudno się rozeznać.

    Jak wychodzisz do ludzi z czymś takim nie dziw się, nie mają ochoty tego oglądać.

    1) "sterowniki bramek MOSFETów" masz kiepskie. Powolne, z słabymi poziomami, pożerające 0.4 W.
    2) odległość od sterownika do MOSFETa - karygodnie duża.
    3) Szpilek nie zobaczysz DSO150, one mogą mieć 1 us szerokości, albo mniej nawet.
    4) Pomyśl nad analogowym ale prawdziwym oscyloskopem. Na znanym portalu są nawet poniżej 200 zł.
    5) Przebiegi są dziwne. Np "Dren z trafo" Niby AC a składowa DC wielka. Może to DSO150? Nie wiem.
    6) Trafo masz nawet znośnie nawinięte, jak na ręczne, ale mam wątpliwości co do grubości drutów. Ogólnie projekt jest słaby, ale powinien działać.
    7) Bez sprzężenia zwrotnego musiałbyś mieć bardzo dobry projekt elektroniki i transformatora aby mieć z grubsza stabilne napięcie wyjściowe. No i dławik na wyjściu też musiałbyś mieć. No ale jesteś heretykiem :)