Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przystawka do multiszlifierek proxxon

rsave 28 Kwi 2020 18:43 2481 14
  • Witam serdecznie.
    W swoich projektach chętnie sięgam po tanie/chińskie łożyska liniowe LM10UU, które niestety posiadają sporo luzu. Na ramieniu o długości 20cm można majtać wałkiem ponad 1mm góra – dół.

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Jednym ze sposobów regulacji luzu na łożyskach liniowych jest możliwość ich ściśnięcia, są to tzw. łożyska otwarte. (które są odpowiednio droższym rozwiązaniem). I jak to często bywa z potrzeby, pojawił się pomysł na przecięcie obudowy łożyska zamkniętego. Poniżej przedstawiam swój projekt który znacząco ułatwia taki zabieg.
    Zapraszam na krótki filmik obrazujący projekt:


    Link



    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Jest to „przystawka” do multiszlifierek proxxon, wykonana w technologii druku 3D z filamentu PETG. Model posiada doklejony kątownik aluminiowy 30x30x1,5mm który służy za szynę do prowadzenia ciętego łożyska.

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Samo łożysko umieszczamy w bloku, dzięki temu cięcie jest proste i w miejscu w którym sobie tego życzymy.

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Miejsce cięcia jest bardzo istotnym szczegółem. Ze względu na budowę wewnętrzną łożyska nie możemy go wykonać gdziekolwiek. Na zdjęciu poniżej widać iż kulki poruszają się w „rynienkach” o eliptycznym kształcie. Nasze cięcie musi być wykonane pomiędzy tymi ścieżkami (linia niebieska), w innym wypadku uszkodzimy łożysko i nie będzie ono już płynnie pracowało na wałku. Lokalizacja miejsca jest dość prosta – starczy dokładnie oglądnąć nasze łożysko w otworze na wałek.

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Podczas samego cięcia ważny jest też jego kierunek, tu musimy poruszać się w przeciwnym kierunku do obrotu tarczy. Przy próbie cięcia w odwrotnym kierunku tarcza starcza na jedno łożysko. (znika w oczach). Na oczy oczywiście konieczna ochrona 😉.

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Po takim zabiegu, w naszych przyszłych projektach musimy uwzględnić możliwość ściskania łożysk w ich gniazdach. Ja stosuje zabieg skręcania i ściskania za pomocą śrub. (fot. poniżej).

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Dzięki takiemu zabiegowi udało się zmniejszyć luzy z 1mm do 0,1mm.

    Przystawka do multiszlifierek proxxon

    Pliki projektu do pobrania pod filmem na YouTube.


    Link

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    rsave
    Poziom 4  
    Offline 
    rsave napisał 16 postów o ocenie 41, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2020 roku.
  • #3
    rsave
    Poziom 4  
    quinty napisał:
    Witam,
    czy taka operacja wpływa jakoś na żywotność łożysk?
    Czy jest szansa, że ta wewnętrzna czarna część obróci się podczas pracy i kuleczki wpadną w rowek? Nigdy nie miałem takiego łożyska w rękach.


    Słuszna uwaga bo z racji że łożysko jest delikatnie ściśnięte, to możliwe że zużyje się szybciej. Nie wiem czy to będzie drastyczny spadek czasu jego żywotności. Jak na razie działają bez zarzutu.

    Ta wewnętrzna czarna cześć nie ma możliwości obrotu, gdyż ona nie jest idealnym walcem tylko "sześcianem" z zaokrąglonymi krawędziami, i gniazdo w obudowie również.

    Polecam porozcinać w formie eksperymentu i zabawy jakieś zużyte łożyska. Koszt nowego to ok 4zł, Ja zawsze lubię zobaczyć " co kryje wnętrze";).

    pozdrawiam
  • #4
    Fimek
    Poziom 13  
    Autorze, mam małe wątpliwości, bo zastanowiłem się nad pytaniem quinty, a to zrodziło kolejne pytania.

    1) Zakładam, że zewnętrzna obudowa łożyska jest w przekroju obręczą, bez żadnych fikuśnych kształtów.
    2) kulki które "wracają", muszą mieć przestrzen, żeby nie stykać się z wałkiem, czyli dystans między wałkiem a metalową obudową łożyska musi pomieści i kulki, i jeszcze trochę miejsca.
    3) w związku z tym, kulki, które stykają się z wałkiem, po przeciwnej stronie nie mają metalowej obudowy, tylko plastik
    4) zatem, faktycznie, czy kasowanie luzu w modyfikowanej obudowie nie musi odbywać się z wyjątkową uwagą? i skasowanie luzu na zbyt ciasno nie spowoduje, że plastik szybko się uklepie?

    Wnioski:
    1) jeśli obudowa ma jednak fikuśny kształt i kulki stykające się z wałkiem mają po drugiej stronie metal - to wnioski są złe :) i nie ma problemu - po jednej stronie wałek, po drugiej stronie metal.
    2) Jeśli nie skasuje się luzu "do zera" to w sumie zużycie łożyska nie powinno być większe niż przy dużym luzie
    3) jeśli plastik sam się uklepuje przy za silnym skasowaniu luzu, to być może nie ma problemu - raz się uklepie i potem jest już stabilnie.

    Prosze o komentarz :) może się czepiam, ale po prostu chciałbym wiedzieć i pomysł jest dla mnie potencjalnie bardzo przydatny.

    Pozdrawiam,
    fimek
  • #5
    rsave
    Poziom 4  
    Ooooo kolego Fimek super pytania :)

    Zaznaczam tylko na wstępie że ja jestem tylko hobbystą - amatorem przeróżnego majstrowania. A ten malutki projekcik to tylko taki patent z serii DIY ;). Wstawiłem to w formie ciekawostki która może komuś tak jak i mi się przyda.

    Co do Twoich pytań:

    1. Zewnętrzna część łożyska w przekroju jest obręczą - walec z dwoma pryzmami tuż przy krawędziach. Natomiast od wewnątrz nie jest to już walec, tylko bardziej kształt idzie w "kwadrat" z zaokrąglonymi krawędziami, tak by koszyk się tam nie obracał.
    2. Kulki wracające są zupełnie oddzielone od wałka, rynienka w której podróżują jest tylko w jednym kierunku otwarta na wałek.
    3. Oczywiście że musi się to odbywać z wielką uwagą, zbyt mocne skasowanie wręcz unieruchamia łożysko w miejscu.

    Wnioski:
    1. Tak , kulki stykające się z wałkiem po przeciwnej stronie stykają się bezpośrednio z obudową.
    2. Przy skasowaniu luzu "do zera" łożysko raczej staje, tu bardziej chodzi o zmniejszenie tego luzu. To nie ta klasa łożysk ;)
    3. Przy zbyt silnym skasowaniu luzu - j.w. - łożysko staje w miejscu.

    " może się czepiam, ale po prostu chciałbym wiedzieć" - jestem tylko hobbystą w dziedzinie majstrowania ;) a jak coś wymyśle pożytecznego dla siebie to się tym dziele - może komuś też się przyda ;)

    Polecam doświadczalne rozwalenie takiego łożyska ;)
  • #6
    Fimek
    Poziom 13  
    Dziekuję za odpowiedź, rozwiałeś moje wątpliwości. W takim razie pozostaje mi napisać, że miałeś świetny pomysł, który wykorzystam w którym z kolejnych projektów :) Pozdrawiam!
  • #7
    rsave
    Poziom 4  
    Fimek napisał:
    Dziekuję za odpowiedź, rozwiałeś moje wątpliwości. W takim razie pozostaje mi napisać, że miałeś świetny pomysł, który wykorzystam w którym z kolejnych projektów :) Pozdrawiam!


    Proszę bardzo ;)
    Przed cięciem zatkaj otwór na wałek tak by nie naleciało syfu do środka.
    Zwróć szczególną uwagę na miejsce cięcia - najlepiej rozwalić jedno łożysko by zobaczyć co i jak wygląda w środku.

    Powodzenia w przyszłych projektach! ;)
    pozdrawiam!
  • #8
    tomybb
    Poziom 26  
    Mam podobne łożyska tyle że wersja z obudową na wałek 30mm. Na luzach akurat aż tak mi nie zależy ale mam inne pytanie. Do takiego łożyska potrzebuje zastosować wałek, na koncu którego będzie przesuwał się ciężar ok 2-3kg. Wałek powinien wysuwać się od 0cm do najlepiej 50-100cm.
    1.czy zastosować wałek typowy do takiego łożyska, pełny w środku, czy może rurę jakąś dopasowywać? Wałek pełny na pewno zwiększy ciężar.
    2.czy jest w ogóle możliwośc sprawnego działania takiego ciężaru na taką odleglość wysuwu? Łożysko przytwierdzone byłoby do podstawy, ciężar nigdzie nie podparty.
  • #10
    CMS
    Administator HydePark
    100cm przy średnicy 30mm. To będzie cholernie ciężki wałek, a do tego jeszcze dodatkowe Twoje 2-3kg. Słabo to widzę.
  • #11
    tomybb
    Poziom 26  
    CMS napisał:
    100cm przy średnicy 30mm. To będzie cholernie ciężki wałek, a do tego jeszcze dodatkowe Twoje 2-3kg. Słabo to widzę.


    No właśnie też tak mi się wydaje niestety. Dlatego zastanawiałem się czy nie lepiej zastosować rurę zamiast wałka, tylko nie wiem czy taką dopasuje żeby idealnie zgrała się z łożyskiem liniowym...
  • #12
    homo_sapiens
    Poziom 12  
    Wchodzisz na znany portal aukcyjny i wpisujesz: rura stalowa precyzyjna 30mm i wybierasz grubość ścianki. Oczywiście chodzi o średnicę zewnętrzną rury.
  • #13
    CMS
    Administator HydePark
    Jak na moje oko, to rura może się odginać pod ciężarem własnym plus 2-3kg.
    Poza tym rury są z miękkiej stali a kulki łożyska z twardej. Bardzo szybko na rurze powstaną wygniecione rowki i powstaną luzy.
  • #14
    rsave
    Poziom 4  
    CMS napisał:
    Poza tym rury są z miękkiej stali a kulki łożyska z twardej. Bardzo szybko na rurze powstaną wygniecione rowki i powstaną luzy.

    Dokładnie - wałki do prowadnic są jednak utwardzone powierzchniowo.

    Może wytłumacz dokładniej o co chodzi z Twoim projektem - co i po co chcesz przesuwać to ktoś doradzi konkretniej.
  • #15
    tomybb
    Poziom 26  
    Na razie to tylko projekt w głowie: szukam, zbieram informację. Rozważam różne rozwiązania.

    CMS napisał:
    Jak na moje oko, to rura może się odginać pod ciężarem własnym plus 2-3kg.
    Poza tym rury są z miękkiej stali a kulki łożyska z twardej. Bardzo szybko na rurze powstaną wygniecione rowki i powstaną luzy.


    Rysowanie jej powierzchni przez łożysko jak najbardziej widziałem już gdzieś na yt. Ludzie zmieniali rury na nierdzewkę, wtedy podobno było lepiej. Te rury precyzyjne z tego co widzę są wykonane ze zwykłej stali.

    Najbardziej jednak interesuje mnie jak zachowa się łożysko liniowe, takie jak w tym projekcie, gdy będzie obciążone ok 3kg na znacznej odległości, obawiam się o to, że ciężar spowoduje przeginanie, posuw nie będzie płynny. Może ktoś wykorzystywał podobne łożyska do tego typu celów?