Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki silnik 12 V do traktora dla dziecka

03 Maj 2020 11:56 480 21
  • Poziom 9  
    Witam.
    Planuje zrobić dla synka traktor na akumulator 12 V, ma być odwzorcowany na zetorze bądź ursusie ale mniejsza o to.. traktorek będzie miał około 120cm długości i 60cm szerokości, dzieciak +15 kg i traktor na oko jakieś +50 kg, tylne koło wstępnie dojazdówka z auta 15" przód od taczki, problem mam tylko z doborem silnika do niego, chciał bym aby traktorek miał jakąś tam moc (moja siostra ma dla swojego synka bmw na akumulator sterowany z pilota cena kosmos ale po zatrzymaniu na nierówności, trawie piachu to ma problem ruszyć, bardzo wolno ale rusza na drodze jedzie w miarę przyzwoicie) ale jako że to traktor to chciał bym aby to jeździło po piachu ziemi, nierównoważeniach itp
    Sterowanie ma wyglądać tak że po prawej stronie pedał jazdy przód a po lewej pedał jazdy w tył i jak to w traktorze gaz ręczny czyli tam był umieścił regulator napięcia czyli tzn gaz żeby szybciej, wolniej jeździł.

    Mógł by mi ktoś zaproponować jakiś ślinik na 12 V?

    Dodam że to co jest w tym bmw siostry to wygląda jak silniczek od wycieraczek i czegoś takiego bym nie chciał, waga tego bmw to tez około 10-15 kg.
  • Poziom 35  
    A czemu nie zastosować wyższego napięcia? Na przykład z dwóch lub trzech akumulatorów? To rozwiązanie pozwoli na zmniejszenie prądu i zaoferuje zacznie większy wybór dostępnych napędów o bardziej dopasowanej dla tego rozwiązania mocy.

    Sądzę, że w tej roli doskonale sprawdzi się każdy silnik od roweru. Są łatwo dostępne, relatywnie, tanie, wystarczająco mocne i przede wszystkim - przystosowane są do pracy ciągłej. Szczególnie polecam popularne silniki 36V bezszczotkowe. Co ważne, to rozwiązanie pozwoli także wykorzystać gotowy moduł sterowania od roweru. Można się jeszcze bawić w przeróbkę jakieś rozrusznika, ale tu pojawi się problem zbyt dużego dużego prądu. No "gotowce" od roweru to chyba znacznie mniej kombinacji.
  • Poziom 9  
    Napisałem o 12v bo wydawało mi się ze jest to najbardziej uniwersalne napięcie do tego typu zabawek, acz kol wiek nie musi to być 12v
    W takim razie silnik zaproponowany przez Wojtka będzie ok czy szukać na 36v ?
  • Poziom 9  
    Przeszukałem trochę ogłoszeń i znalazłem np coś takiego Zestaw
    Cenowo jest ok tylko pytanie moje czy można to przerobić żeby silnik miał bieg wsteczny ?

    Albo 2 opcja Sterownik
    I silnik do niego Silnik

    Która z opcji była by lepsza ?
  • Poziom 43  
    Jak chcesz mieć moc to przekładnią wchodzi w grę. I silnik raczej szczotkowy. Bo ma większy moment obrotowy.
    Poszukaj tu na elektrodzie ktoś sprzedawał koła od hulajnogi z silnikami. To masz już napęd.
  • Poziom 9  
    Wtakim razie te druga opcja co podałem będzie ok bo silnik jest od hulajnogi. Koła na tył chce założyć dojazdowe od auta 14-15”
    250w wystarczy czy szukać 350w? I wówczas 24/36v jak wyżej mi zaproponowano.
    Cos takiego chce zrobić ale nie będzie ciagane żadne brony czy pług, ewentualnie przyczepkę w przyszłości zrobie.
  • Poziom 19  
    kkknc napisał:
    I silnik raczej szczotkowy. Bo ma większy moment obrotowy.


    Silnik szczotkowy ma większy moment niż BLDC np Modelarski lotniczy na takie samo napięcie ?

    Herezje

    Dodano po 3 [minuty]:

    Najprościej 2 regulatory dwukierunkowe modelarskie takie na 60A i dwa silniki bezszczotkowe lotnicze 600W , które wyeliminują dyfer choć w takiej zabawce i tak nie musi być i do tego przekładnia pasowa która jest tania i prosta do wykonania bo pasek plus odpowiednie koła pasowe to koszt 50 zł .
    Wszystko w temacie panowie:D :D :D :D
  • Poziom 43  
    Nie silnik BLDC ma płaska charakterystykę momentu, i zależna od sposobu połączenia uzwojeń. Tu szczotkowy silnik szeregowy wygrywa.
  • Poziom 43  
    down napisał:
    Wszystko w temacie panowie:D
    Nie kolego, nic w temacie. Lotnicze silniki modelarskie niestety wymagają intensywnego chłodzenia, które zapewnia im śmigło. Bez bzdur tu proszę!
    @iroonhide Dwa silniki wymienione przez Ciebie w linku są najlepszym rozwiązaniem, gdyż połączone szeregowo eliminują mechanizm różnicowy. Sterownik do tych dwóch silników jest odpowiedni, ma wsteczny bieg, tylko zasilanie musiałoby wynieść 48V, czyli cztery akumulatory żelowe po 8 Ah np. A przekładnie łatwo zrealizować choćby na paskach zębatych.
  • Poziom 43  
    #Aliexpress 729,20 zł 40%OFF | 24V 180W250W tylna oś silnika oś napędowa stary trójkołowy skuter wózek na kurz tylna oś C przekładnia różnicowa
    https://a.aliexpress.com/_B1g0IK
  • Poziom 9  
    Kkknc ta propozycja dobra ale za droga.
    Wtakim razie będą dwa silniki 250w na 24v info tego sterownik i 4 akumulatory po 12v min 8ah.
    Przekładnia to nie problem od fiata cziklaczento mam, ale zrobienie tez nie stanowi problemu.
    Pytanie mam jeszcze jedno jak będą dwa silniki to przekładnię tez dać czy bezpośrednio silnik połączyć w ośką?
  • Poziom 43  
    Dwa silniki, to każdy napędza jedno koło. Na sztywno nie dasz. Jak BLDC to dwa sterowniki. Jak szczotkowe to jeden.
    To co podałem to przykład, trzeba szukać. Cena nie jest zła. Wysyłka trochę droga że względu na masę.
  • Warunkowo odblokowany
    kkknc napisał:
    #Aliexpress 729,20 zł 40%OFF | 24V 180W250W tylna oś silnika oś napędowa stary trójkołowy skuter wózek na kurz tylna oś C przekładnia różnicowa
    https://a.aliexpress.com/_B1g0IK

    Drogie to ale fajne co na tym linku. A czy nie mozesz kupić gotowych napędów gaucho perego?
    My mamy takiego gaucho w domu dwuosobowy . zapiernicza to na akumulatorze 45Ah cały dzien. A na piechotę tego nie dogonisz.
  • Poziom 9  
    Właśnie dla mnie cena jest dość wysoka, wolał bym coś tańszego kupić a więcej przy tym popracować.
    Koszta są dla mnie ważne, w zasadzie materiał mam na budowę tylko rozchodzi się o kwestie napędu.
    Silnik 250w 24v to koło 50zl takie same silniki z przekładnia (~115 obrotów) są w cenie 100zl, prawdopodobnie od bram elektrycznych.
    Znalazłem tez ale już drożej 440zl dwa koła z silnikami od Wozka inwalidzkiego elektrycznego ale cena trochę dla mnie wysoka porównując w/w silniki (oraz w tej cenie mam cały zestaw do konwersji roweru, używany to coś koło 300zl) i dochodzi jeszcze kwestia sterownia tych koł od wózka inwalidzkiego, nie chciał bym żeby drugie tyle kosztował sterownik, bo nie wiem jakie tam jest sterownie.
  • Poziom 19  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Nie kolego, nic w temacie. Lotnicze silniki modelarskie niestety wymagają intensywnego chłodzenia, które zapewnia im śmigło. Bez bzdur tu proszę!


    Dla jasności bardzo Cię szanuje bo Cię pamiętam i nieraz już mi pomogłeś , ale teraz jesteś w blędzie z tymi silnikami a jak ktoś ma wątpliwości to jest o tym odpowiedni wątek w moim projekcie https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3561990&highlight=

    Te silniki odpowiednio użyte działają w całkowicie zamkniętej przestrzeni i się nie gotują koniec kropka.
    Taki silnik napędza moją fortunkę do szlifowania wałków na tokarce i nie me żadnego chłodzenia , a działał nieraz po 45 minut a nawet dłużej jednym ciągiem .
    Był on ciepły owszem , ale się nie zagotował ani nie parzył a zagotować da się silnik jaki kolwiek z najlepszym chłodzeniem jak będzie przeciążony.

    Inna sprawa z modelami latającymi , szczególnie z piankowcami typu easy glider itp. gdzie bardzo często widziałem jak ludzie olepiają wszystko taśmą a sam silnik siedzi w kadłubie obudowany pianką a otwory chłodzące zasłania wielki kołpak i wtedy chłodzenie jest po ch...... fest.

    Także jak widać nie zawsze te chłodzenie jest zapewnione , a silniki działają o ile nie są mocno przeciążone i dla tego jak używać w projekcie autora tego tematu to trzeba by dobrac tak przekładnie , zeby się nie gotowały silniki , a wszystko będzie git .
    W tej sprawie wiem co mówię bo od lat stosuje te silniki lotnicze wszędzie gdzie nie powinny być i wiem z doświadczenia że można.
  • Poziom 43  
    down napisał:
    Taki silnik napędza moją fortunkę do szlifowania wałków na tokarce i nie me żadnego chłodzenia , a działał nieraz po 45 minut a nawet dłużej jednym ciągiem .
    Tylko jaką charakterystykę obciążenia ma samochodzik ruszający od zera, jadący po górkę, a szlifierka ? Jak duże musiało by być przełożenie pomiędzy wirnikiem takiego silnika, a kołami?
  • Poziom 19  
    Nom oczywiście , że musiałoby być odpowiednie .

    a poza tym odnośnie chłodzenia to jaki problem jest takowe w ostateczności zrobić montujac na drugiej stronie wirnika jakiś wentylator.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Odnośnie ruszania to ja w swoim projekcie z samochodem zastosowałem jeszcze po drodze sprzęgło mechaniczne odśrodkowe , lecz jeśli autor nie ma maszyn takich jak tokarka czy jakaś frezara to raczej ciężko poprawnie wykonać .
  • Poziom 9  
    down napisał:
    Nom oczywiście , że musiałoby być odpowiednie .

    a poza tym odnośnie chłodzenia to jaki problem jest takowe w ostateczności zrobić montujac na drugiej stronie wirnika jakiś wentylator.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Odnośnie ruszania to ja w swoim projekcie z samochodem zastosowałem jeszcze po drodze sprzęgło mechaniczne odśrodkowe , lecz jeśli autor nie ma maszyn takich jak tokarka czy jakaś frezara to raczej ciężko poprawnie wykonać .


    Tokarka by się znalazła tylko po co mi sprzęgło w takim projekcie ? Pytam z ciekawości bo żadne samochodziki, deskorolki itp tego nie maja.
    Rozumiem jeśli chodzi o silnik spalinowy jak mam np w pile spalinowej.
  • Poziom 19  
    Potrzebne ze względy na moment przy ruszaniu który jest duży , a regulator lotniczy jakiego użyłem ma zabezpieczenie prądowe , że jak jest za duży opór na silniku to się wyłącza i jak ruszałem z miejsca na pełnym gazie to był obrót może 2 kołami w miejscu i szlusss wyłączał się regulator.
    Dlatego zastosowałem sprzęgło i teraz działa jak trzeba bo silnik ma czas na rozpędzenie się a ewentualny duży moment chwilowy jest rozpraszany na poślizgu sprzęgła.

    Ten problem znika po zastosowaniu regulatorów przeznaczonych do samochodów , a te maja tez możliwość dwukierunkowej pracy ale są bardzo drogie.

    Tak apropos to powiem jeszcze , że przyjemniej się jeździ jak to sprzęgło jest bo napęd działa płynniej i precyzyjniej niż twardy start ze stałej przekładni .

    Inna zaletą tego rozwiązania jest bardzo długi czas pracy baterii ponieważ w modelach dostępnych w sprzedaży hamowanie odbywa się silnikiem więc czy jedziemy czy hamujemy to duży prąd z baterii pobieramy a tytaj nie bo jest hamulec mechaniczny tarczowy , a servo które nim steruje pobiera znikomy prąd w porównaniu do hamowania silnikiem.