Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Rozładowany akumulator - Czy będzie działał bez ładowania prostownikiem

Zombiii 05 May 2020 11:16 3312 49
Optex
  • #31
    gimak
    Level 40  
    Jak będzie okresowo doładowywany, to nie jedną zimę przetrzyma.
  • Optex
  • #32
    stanislaw1954
    Level 43  
    Tommy82 wrote:
    Nie wiem jaki był prąd według amperomierza 15A natomiast jak ten amperomierz wskazywał na prostowniku 7 to miernik wskazywał dwa z hakiem. Myślę ze ten prostownik nie był by w stanie z siebie dać więcej jak 4A,
    Stąd wniosek, że oba amperomierze, są bardzo dokładne, nadają się do wyrzucenia.
  • #33
    Tommy82
    Level 41  
    @stanislaw1954
    Dwa z hakiem było na dwóch multimetrach, bo sprawdzałem dwoma natomiast wbudowany w prostownik wskazywał wtedy 7.
    Tam nawet diody nie powinny wytrzymać więcej jak 4A.
  • Optex
  • #34
    User removed account
    Level 1  
  • #35
    pikarel
    Level 34  
    Zombiii wrote:
    (...)zostawiłem kluczyki w stacyjce, od ponad miesiąca pracuję zdalnie, więc nie potrzebowałem samochodu przez 5 dni, a kluczyki tkwiły cały czas w stacyjce. Akumulator rozładował się prawdopodobnie do cna, gdyż po przekręceniu kluczyków, nic nawet nie drgnęło.

    Moduł sterujący wyłącza wszystkie układu poniżej określonego napięcia (najczęściej miedzy 9 V a 10 V), więc akumulator nie był z zerowym napięciem, a tylko z zerową reakcją na kluczyk.
    Zombiii wrote:
    Udało mi się odpalić samochód po podłączeniu go kablami do drugiego samochodu (...)

    Jeśli po minucie ładowania z instalacji innego samochodu rozrusznik działa, a akumulator był stanie 9-10 V dopiero kilka godzin - to z dużym prawdopodobieństwem Twój akumulator jest w pełni sprawny.

    Dobre dla akumulatora jest (już inni koledzy pisali wyżej) podłączenie do odpowiedniej ładowarki na kilkadziesiąt godzin.
    Warunkiem bezwzględnym jest to, aby przy podłączonej ładowarce i przekroczeniu napięcia 14,4 V na zaciskach akumulatora - prąd ładowania nie przekroczył 1 A.
    Napięcie akumulatora w takich warunkach może osiągnąć nawet 16,5 V, i jedynie takie ładowanie daje naładowanie go do 100% obecnej pojemności akumulatora.

    Ładowarką najbardziej nadająca się do tego to prostownik z mechaniczną regulacją prądu wyjściowego z jego pomiarem, konstrukcja na tej zasadzie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2773929.html
    W takim prostowniku wystarczy przewody zasilające - zamiast "krokodyli" - zakończyć wtyczką do zapalniczki samochodowej; wtedy nawet nie trzeba szukać, gdzie jest akumulator, bo w większości aut gniazdo zapalniczki jest podłączone na stałe do akumulatora (zawsze jest połaczone przez bezpiecznik).
    Szczególnie odradzam chińskie marketowce (nieprzewidywalne w czasie uszkodzenia, zawieszanie się procesorów sterujących).
    Nie nadają się też ładowarki z triakiem, włączonym jako fazowe sterowanie transformatora; jego zwarcie (lub załączenie na stałe) to maksymalny prąd ładowania i ...

    Można pokusić się o podłączenie przetestowanego, dobrej jakości zasilacza warsztatowego, z prądem ograniczonym do 1 A i napięciem maksymalnym ustawionym na 16,2 - 16,5 V.
  • #36
    kkknc
    Level 43  
    pikarel wrote:

    Moduł sterujący wyłącza wszystkie układu poniżej określonego napięcia (najczęściej miedzy 9 V a 10 V), więc akumulator nie był z zerowym napięciem, a tylko z zerową reakcją na kluczyk.

    A który to moduł w Miśku autora?

    pikarel wrote:

    Warunkiem bezwzględnym jest to, aby przy podłączonej ładowarce i przekroczeniu napięcia 14,4 V na zaciskach akumulatora - prąd ładowania nie przekroczył 1 A.


    Przedziwne, zaprawdę......
    pikarel wrote:

    Napięcie akumulatora w takich warunkach może osiągnąć nawet 16,5 V, i jedynie takie ładowanie daje naładowanie go do 100% obecnej pojemności akumulatora.

    W takim prostowniku wystarczy przewody zasilające - zamiast "krokodyli" - zakończyć wtyczką do zapalniczki samochodowej; wtedy nawet nie trzeba szukać, gdzie jest akumulator, bo w większości aut gniazdo zapalniczki jest podłączone na stałe do akumulatora (zawsze jest połaczone przez bezpiecznik).


    Całkiem dobry sposób na uwalenie elektroniki w samochodzie. Zwłaszcza przy 16,5V. To już normalna próba zamachu.


    pikarel wrote:

    Można pokusić się o podłączenie przetestowanego, dobrej jakości zasilacza warsztatowego, z prądem ograniczonym do 1 A i napięciem maksymalnym ustawionym na 16,2 - 16,5 V.


    Jak będzie niesprawny to nic ci nie da nie wzrośnie napięcie przy tak niskim prądzie.
  • #37
    pikarel
    Level 34  
    Współcześnie elektronika samochodowa projektowana jest na napięcie pracy wyższe, niż 14,4 V
    (max. 18 V, w dokumentacji do modułu Mercedesa Vito, nie mam linka do tego, bo trzymałem papier tylko w rękach).
    Są samochody, w których oprogramowanie uwzględnia mrozy i przy temperaturze ujemnej alternator podnosi napięcie ładowania do 14,8 V. Jakie to samochody? - wyguglaj sobie, kolego @kkknc.

    Bezpośrednio z napięcia akumulatora najczęściej zasilane są tylko tranzystory wykonawcze,
    cała reszta elektroniki ma stabilizatory i układy przetwornic obniżające napięcie zasilania (nawet do 1,2 V dla RAM w nowszych modułach z wyświetlaczami graficznymi).

    Już dwa razy miałem rozładowany akumulator w aucie (córka zostawiła załączone światła).
    Oczywiście akumulator "martwy". Za każdym razem ładowałem prostownikiem dołączonym do gniazda zapalniczki. Urządzenie ma dwa tryby: 6 A max i 2 A max (przełącznik na uzwojeniu pierwotnym).
    Po ponad dobie ładowania w trybie 6 A napięcie wynosiło 14,9 V, a prąd zmierzony (po wyjęciu bezpiecznika) miał 0,65 A.
    Przy drugim ładowaniu (kiedy córka już wyjechała) po dwóch dniach było 15,9 V.
    Samochód ma 12 lat i ma moduł elektroniczny, który wciąż jest sprawny, bo wiem, że przy takim napięciu nie muszę obawiać się o jego uszkodzenie.

    Przypomniałem sobie, że stare radia (Safari5, stare Blaupunkt-y) miały kondensator w zasilaniu na 16 V,
    wiec mógłby się zagrzać; radia współczesna mają kondensator w linii +B na 25 V.
  • #38
    User removed account
    Level 1  
  • #39
    pikarel
    Level 34  
    Awyrdonyt wrote:
    A jaki akumulator?

    Chyba 46 Ah (w papierach silnik 75 kW)
    Raz go oglądałem, kiedy syn pokazywał mi, co jest pod maską, więc mogłem pomylić.

    Mało jeżdżę, więc co kilkanaście dni doładowuję (ostatnio od soboty do poniedziałku). Dzisiaj byłem na przeglądzie technicznym, który trwał pięć minut :)
    Spokój na kolejny rok.
  • #40
    kkknc
    Level 43  
    pikarel wrote:
    Współcześnie elektronika samochodowa projektowana jest na napięcie pracy wyższe, niż 14,4 V

    Rewelacja tylko ty podałeś 16,2V.

    pikarel wrote:

    Są samochody, w których oprogramowanie uwzględnia mrozy i przy temperaturze ujemnej alternator podnosi napięcie ładowania do 14,8 V. Jakie to samochody? - wyguglaj sobie, kolego @kkknc.


    Wiesz samochody rosyjskie Kraz, Kamaz, bez elektroniki miału możliwość zwiększenia napięcia do 14,8V. A jak to robiły to już trochę będziesz musiał wyguglować. Bo łatwo nie znajdziesz.

    pikarel wrote:

    Bezpośrednio z napięcia akumulatora najczęściej zasilane są tylko tranzystory wykonawcze,
    cała reszta elektroniki ma stabilizatory i układy przetwornic obniżające napięcie zasilania (nawet do 1,2 V dla RAM w nowszych modułach z wyświetlaczami graficznymi).

    A to wszyst na wejściu ma kondensatory najczęściej właśnie na 16V. W nowszych czasem trochę wyżej bo na 18V. Czasem na 25V. Tak na wszelki wypadek ze względu na normę Euro 6. Ciekawego jak łatwo to powiązanie wyguglasz. I pokaż mi ma schemacie te stabilizatory pamięci które ma autor w swoim samochodzie.

    Dodano po 5 [minuty]:


    pikarel wrote:

    Już dwa razy miałem rozładowany akumulator w aucie (córka zostawiła załączone światła).
    Oczywiście akumulator "martwy". Za każdym razem ładowałem prostownikiem dołączonym do gniazda zapalniczki. Urządzenie ma dwa tryby: 6 A max i 2 A max (przełącznik na uzwojeniu pierwotnym).
    Po ponad dobie ładowania w trybie 6 A napięcie wynosiło 14,9 V, a prąd zmierzony (po wyjęciu bezpiecznika) miał 0,65 A.
    Przy drugim ładowaniu (kiedy córka już wyjechała) po dwóch dniach było 15,9 V.
    Samochód ma 12 lat i ma moduł elektroniczny, który wciąż jest sprawny, bo wiem, że przy takim napięciu nie muszę obawiać się o jego uszkodzenie.

    15.9V to nie 16,2V ale polecam podłączyć pod takie napięcie np. E32 czy E36. Może być ciekawie.
  • #41
    pikarel
    Level 34  
    kkknc wrote:

    A to wszyst na wejściu ma kondensatory najczęściej właśnie na 16V. W nowszych czasem trochę wyżej bo na 18V. (...)

    Tak, na 18 V.
    Skoro zmyślasz na temat napięcia pracy produkowanych kondensatorów
    - to ja wypisuję się, bo niedługo będzie "świstak zawijał w sreberka"...
  • #42
    Zombiii
    Level 9  
    Odebrałem w końcu prostownik Ctek mx5 i chciałem to podłączyć, ale w instrukcji wyczytałem że podłączam czerwony plus do plusa a minus do karoserii. Jak to do karoserii? Gdzie dokładnie? A czy stanie się coś złego jak podłączę normalnie do akumulatora? Nie chciałbym wyjmować akumulatora z samochodu.
    Nigdy nie podłączałem prostownika wcześniej i czuje się najzwyczajniej głupi. Obejrzałem kilka filmików na yt i nikt nie podłączał do karoserii minusa. Proszę o poradę jak podlaczyc by nie zepsuć akumulatora jeszcze bardziej.
  • Helpful post
    #43
    kkknc
    Level 43  
    Przecież minus jest ma karoserii. Więc gdziekolwiek. To tylko na wszelki wypadek ze względu bezpieczeństwa masz taki zapis.
  • Helpful post
    #44
    anchilos
    Level 35  
    Nie chodzi o zepsucie aku., lecz o bezpieczeństwo.
    Dlatego (-) podłącza się do karoserii lub silnika , aby uniknąć iskrzenia przy aku. i wybuchu.

    Najpierw (+)do aku., następnie (-) na nie malowaną część silnika.

    Tak samo powinno łączyć się przewody rozruchowe.

    Szczególnie rozruchowe - gdy aku. są nabuzowane wodorem.

    Odłączanie - najpierw (-)

    Oczywiście mowa o pojazdach z (-) na masie.
  • #45
    Zombiii
    Level 9  
    Dzięki za odpowiedź. Idę podłączyć.
  • #46
    wojtek1234321
    Level 35  
    Ile dałeś za tego Ctek-a?
  • #47
    Zombiii
    Level 9  
    299 zł razem z gumą ochronną. Myślałem nad innymi tańszymi, ale jednak szarpnąłem się na to.
    Akumulator naładował mi się w ciągu dwóch godzin, może nie będzie tak źle. Tak jak ktoś wcześniej napisał - zima zweryfikuje, ale kupiłem też kable w razie czego. Będę przygotowany na zimę :)
  • #48
    anchilos
    Level 35  
    Zombiii wrote:
    Akumulator naładował mi się w ciągu dwóch godzin,

    Źle, zbyt krótko.
    Dostał maksymalnie 10Ah.
    Moim, nic nie znaczącym zdaniem, "automaty" są do d---(odpowiednie wstawić w.g własnego uznania).
  • #49
    Zombiii
    Level 9  
    W sumie to był na 7 programie. Ostatni jest 8 chociaż w instrukcji jest że już na siódmym jest naładowany.

    Podłączę jeszcze jutro na dzień.
  • #50
    wojtek1234321
    Level 35  
    Zombiii wrote:
    W sumie to był na 7 programie. Ostatni jest 8 chociaż w instrukcji jest że już na siódmym jest naładowany.
    Siódemka znaczy "ładowanie skończone". Nawet kontrolka świeci na zielono i jest prostokątna, w kształcie akumulatora. Ósemka to jest podtrzymanie akumulatora. W razie długiego postoju auta podpina się ładowarkę i cały czas jest podłączona. W przypadku gdy akumulator straci trochę prądu, do napięcia przewidzianego w automatyce ładowarki, ładowarka automatycznie go doładowuje. W takim wypadku zawsze auto nam odpali, nawet gdyby stało rok nieużywane, tylko ładowarka musi być cały czas podłączona. Ósmy program może się dopiero włączyć gdyby akumulator stał z podłączoną ładowarką co najmniej z tydzień, wszystko zależy też od kondycji akumulatora, w jakim tempie traci prąd.