Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Rozładowany akumulator - Czy będzie działał bez ładowania prostownikiem

Zombiii 03 May 2020 16:26 3774 49
Altium Designer Computer Controls
  • #1
    Zombiii
    Level 9  
    Witam,
    Ostatnio zrobiłem coś bardzo głupiego, wróciłem z zakupów i zostawiłem kluczyki w stacyjce, od ponad miesiąca pracuję zdalnie, więc nie potrzebowałem samochodu przez 5 dni, a kluczyki tkwiły cały czas w stacyjce. Akumulator rozładował się prawdopodobnie do cna, gdyż po przekręceniu kluczyków, nic nawet nie drgnęło.

    Udało mi się odpalić samochód po podłączeniu go kablami do drugiego samochodu, zostawiłem uruchomiony silnik około 20 minut i bez wyłączania silnika, następnie zrobiłem około 70 km w około 50 minut (trochę po mieście, więcej na trasie). Po powrocie silnik jeszcze chodził z 10-15 minut. Po kilku minutach od zgaszenia silnika, w celu sprawdzenia, samochód odpalił od razu bez problemu tak jak zawsze wcześniej.

    Moje pytanie: czy jest szansa, że akumulator będzie działał jeszcze "normalnie" po całkowitym rozładowaniu i tylko tym ładowaniu alternatorem w czasie jazdy czy raczej jutro już może nie odpalić? (Akumulator jest prawie nowy, ma około 3 miesiące).

    Samochód to Mitsubishi Lancer 2008, akumulator Maxis 60AH 540A - chociaż to pewnie bez większego znaczenia, chodzi mi bardziej o ogólne zasady czy jest szansa na to, że nie będę musiał kupować nowego. (Mam na pewno zamiar jutro kupić kable i prostownik).
  • Altium Designer Computer Controls
  • Helpful post
    #2
    stanislaw1954
    Level 43  
    Nie powinno nic się stać, ale warto doładować akumulator w najbliższym czasie, choć po takiej trasie powinien być naładowany.
  • #3
    Zombiii
    Level 9  
    Dzięki za odpowiedź. Kupię prostownik i dołąduję na pewno w tym tygodniu.
  • Altium Designer Computer Controls
  • Helpful post
    #4
    kierbedz4
    Level 36  
    Jak sporadycznie używasz auta to kup sobie takiego malucha o symbolu AL800, w garażu podłącz go pod zaciski akumulatora, włącz do sieci i zapomnij. To urządzenie utrzyma akumulator w pełnej gotowości. Charakteryzuje się niewielkim ładowaniem rzędu 800 mA i prąd spada do wartości konserwacyjnej. Cena w/w ładowarki nie przekracza 50 zł i może być na dowolny okres podpięta pod akumulator. Nawet choć byś wyjął kluczyki ze stacyjki samochodu to przez taki okres akumulator by się rozładował. Nic nie ma za darmo system alarmowy pobiera swoje a i radio również na podtrzymaniu programu itd.
  • #5
    wodzu_1
    Level 25  
    Doładuj prostownikiem.
    Zombiii wrote:
    od ponad miesiąca pracuję zdalnie

    Akumulator kwasowy powinien być doładowany w zależności od jego stanu (wieku) przynajmniej raz w miesiącu.
    Nie należy tego bagatelizować, bo ulegnie szybkiemu zasiarczeniu płyt.
  • #6
    kkknc
    Level 43  
    Nie będzie działać normalnie. Krzywdę już mu zrobiłeś i to nieodwracalną. Teraz powinieneś go doładować prostownikiem i to bez automatyki. To jeszcze trochę pochodzi. Ale nie licz na długi termin. Pojemność i prąd rozruchowy ma znacznie mniejszy.
  • #7
    gimak
    Level 40  
    stanislaw1954 wrote:
    Nie powinno nic się stać, ale warto doładować akumulator w najbliższym czasie, choć po takiej trasie powinien być naładowany.

    Wszystko zależy od tego jakie napięcie utrzymuje alternator w czasie jazdy i na ciepłym silniku. Jak 13.8-13.9 V, to po takiej trasie akumulator nie będzie w pełni naładowany. Też mi się to zdarzyło rozładować akumulator, może nie do zera, ale nie chciał zakręcić. Więc tylko trochę podładowałem, tak, aby odpalił i pojechałem w trasę (tam i z powrotem ok.100 km). Po powrocie podłączyłem akumulator pod prostownik i dopiero po 5-6 godz. automatyka prostownika zasygnalizowała pełne naładowanie.
  • #8
    Zombiii
    Level 9  
    Dzięki za odpowiedzi. Na prawdę zrobiłem głupotę, ale już wyciągnąłem wnioski i podjąłem kroki naprawcze aby więcej nie zrobić tego błędu. Obawiałem się, że po takim nieludzkim zachowaniu akumulator będzie do wymiany. Podtrzymaliście mnie na duchu, że jeszcze jakiś czas podziała, niech to będzie nawet pół roku.

    Quote:
    Po powrocie podłączyłem akumulator pod prostownik i dopiero po 5-6 godz. automatyka prostownika zasygnalizowała pełne naładowanie.


    Ja jutro rano spróbuję kupić prostownik lub zamówię z allegro i wtedy w środę lub czwartek już powinienem go mieć.

    Dodano po 5 [minuty]:

    kkknc wrote:
    Nie będzie działać normalnie. Krzywdę już mu zrobiłeś i to nieodwracalną. Teraz powinieneś go doładować prostownikiem i to bez automatyki. To jeszcze trochę pochodzi. Ale nie licz na długi termin. Pojemność i prąd rozruchowy ma znacznie mniejszy.


    Hej KKKNC, ile wg. Ciebie raz tak potraktowany akumulator może jeszcze działać? tak szacunkowo, czy będzie to raczej w miesiącach czy np. rok, dwa? (ostatni akumulator działał mi około 6 lat, ale bez żadnej takiej wpadki).
  • #9
    kkknc
    Level 43  
    Nie wiem jaki masz. Czyli firma i technologia wykonania. I do tego ile czasu go eksploatuje. A 6 lat no to nowy nie jest. Więc sam w sobie jest już zużyty. W miarę wstają te z dodatkiem srebra.
    Ale licz raczej między tygodniami a miesiącami.
  • #10
    Zombiii
    Level 9  
    Akumulator to Maxis 60AH 540A, cena okolo 260zł z tego co pamiętam, ten jest dość nowy, niecałe 3 miesiące.
  • Helpful post
    #12
    gimak
    Level 40  
    Panowie, nie przesadzajcie z tymi padami akumulatorów po całkowitym rozładowaniu. Mnie to w ciągu prawie 45 lat parę razy się zdarzyło, czasem na prawie nowym akumulatorze, a czasem na kilku letnim. Po ponownym naładowaniu do pełna, akumulatory jeszcze długo służyły, z reguły ponad 6 lat. Jak samochód nie jest intensywnie używany, to żeby akumulator tak długo służył, to trzeba go okresowo doładować. Ja jak miałem garaż ze światłem, to robiłem to raz w miesiącu, a teraz jak nie mam światła, to wykorzystuję do tego panele PV - akumulator jest cały czas pełny.
  • #13
    Zombiii
    Level 9  
    Dzięki Gimak. To daje trochę nadziei :) Jak trzeba będzie to oczywiście kupię nowy akumulator, ale nie chciałbym kupować drugiego w tym samym roku.
  • #15
    stanislaw1954
    Level 43  
    kkknc wrote:
    Zima jak będzie zimowa to może cię zmusić.
    Zombiii wrote:
    Akumulator jest prawie nowy, ma około 3 miesiące).
    Bzdura, po jednym rozładowaniu, nie ma obawy.
  • #16
    kkknc
    Level 43  
    To weź akumulator podłącz tester, uwal do 0 naładuj i sprawdź czy masz to samo. Bo ja ci gwarantuję że będzie min 30% mniej. A przeciętnie to 40-50% mniej.
  • #17
    stanislaw1954
    Level 43  
    Zombiii wrote:
    Akumulator rozładował się prawdopodobnie do cna, gdyż po przekręceniu kluczyków, nic nawet nie drgnęło.
    NIe wiem, co to oznacza, czy nie słychać rozrusznika, czy nie świeciły kontrolki. Brak pomiaru, autor tematu nie zrobił tego, nie oznacza, że w akumulator miał 0 V.
  • #18
    kkknc
    Level 43  
    Zaczynasz przeczyć sam sobie. Najpierw że bzdura, a teraz że nie wiesz co to oznacza.
    Napisał że nic nie drgnęło. Czyli żadna kontrolka, czy wskazówka nie ruszyła.
  • #19
    ewoo
    Level 29  
    Padł mi akumulator w fordzie connect coś ok 75Ah, nie wiem ile miał bo kupiłem auto z nim. Wymieniłem a stary wrzuciłem pod wiatę. Kupiłem widlaka z silnikiem c 330 i potrzebowałem coś założyć i odpalić przy pomocy prostownika rozruchowego. Wziąłem ten stary po półtora roku leżakowania, dolałem wody podłączyłem prostownik (nieautomatyczny) i zapomniałem na trzy dni. Po trzech dniach odłączyłem i od trzech lat jeździ w wózku. Nie ma szału jeśli o pojemność chodzi ale w wózku mam alternator i prostownik bardzo rzadko jest potrzebny. Takie cuda z akumulatorem.
  • #20
    wodzu_1
    Level 25  
    Największy wpływ na dalsze "życie" akumulatora ma stopień rozładowania (autor postu nie określił), oraz czas, który upłynął do właściwego naładowania akumulatora.
    Sprawność akumulatora zdecydowanie spadła.
  • #21
    gimak
    Level 40  
    Nikt tego nie neguje, że głębokie rozładowanie akumulatora, a szczególnie pozostawienie go na dłuższy czas obniża jego pojemność, ale nie skraca tak radykalnie długości życia jak to przedstawiacie. O długości życia akumulatora decyduje w zasadzie to czy potrafi odpalić odpalić silnik. A z tego co czytałem na jednym forum, przy sprawnym silniku, potrafi zrobić akumulator 20 Ah, podczas gdy oryginalny akumulator wstawiany przez producenta ma ok. 55 Ah. Bardziej szkodliwe dla akumulatora, od takiego sporadycznego głębokiego rozładowania, jest jego permanentne niedoładowanie, które będzie występowało, przy mało intensywnym (niecodziennym) użytkowaniu samochodu, bez okresowego doładowywania go prostownikiem do pełna.
  • #23
    Zombiii
    Level 9  
    Ja niestety nie miałem żadnego sprzętu aby sprawdzić czy był rozładowany do zera, ale na takiego wyglądał. Po przekręceniu kluczyka nic nawet nie drgnęło. Dzisiaj zamówiłem już prostownik z allegro. Dzisiaj też jeździłem tylko na tym wczorajszym ładowaniu alternatorem, na razie na szczęście działa. Za 2-3 dni już go doładuję do pełna.
  • #24
    stanislaw1954
    Level 43  
    Zombiii wrote:
    Ja niestety nie miałem żadnego sprzętu aby sprawdzić czy był rozładowany do zera, ale na takiego wyglądał]Po przekręceniu kluczyka nic nawet nie drgnęło
    Jak wyglądał? ładnie, brzydko ? Co to znaczy rozładowany do zera Twoim zdaniem. To, że nie dało się uruchomić rozrusznika, nie znaczy jeszcze, że akumulator był całkowicie "do zera" wyładowany. A co miało drgać?
  • #25
    Tommy82
    Level 41  
    Ja zrobiłem ostatnio lepszy numer zapomniałem zdjąć klemy i w aucie którym nie jeżdżę, chciałem doładować akumulator co standardowe 3 miesiące wyjmuje go z auta a tu napięcie szalone 1,2 volta i to pewnie od miesiąca.
    W zasadzie tylko zakląłem głośno, jak już widziałem że klemy nie zdjąłem to już była sprawa jak by była jasna ale nadzieja umiera ostatnia. Myślałem że miernik będzie miał jakieś pozytywniejsze informacja.
    Biorę aerometr elektrolit czysty tylko się pływak zepsuł bo się nie podnosi.
    Zacząłem go lądować małym prądem po 3 dniach byłem u progu zielonej gęstości. Najpierw ładowałem z rosnącym napięciem potem ze stałym.
    Ale ponieważ to był aku CaCa to postanowiłem go podgotować do 16.2V. Natomiast jak doszedł do 16.15 już mu dałem spokój bo mi chlapał.
    Na dzień dzisiejszy po 48 godzinach od zaprzestania ładowania mam 12.73 a elektrolit za połową zielonej gęstością w niektórych celach na dole ale to pewnie efekt gotowania dużym napięciem. Elektrolit przejrzysty.
    Aku roczny. Nawet jak trochę stracił z pojemności to problemu nie ma bo i tak był kupiony z lekkim zapasem.
    Natomiast będę obserwować.
    Pomiary w temperaturze 15 stopni około może więcej więc gęstość będzie troszkę niższa w 25.
  • #26
    User removed account
    Level 1  
  • #27
    Pan.Kropa
    Level 30  
    A po co się w ogóle tym wszystkim przejmować? Akumulatory nie są jakoś drogie i trudno dostępne.
  • #28
    gimak
    Level 40  
    Tommy82 wrote:
    Natomiast jak doszedł do 16.15 już mu dałem spokój bo mi chlapał.

    A to jakim prądem go pasłeś? Mnie to się nigdy nie zdarzyło, aby chlapał. Owszem gazował, jak prostownik automat ustawiłem na 110 Ah, a był podłączony akumulator 55 Ah, to pod koniec (przy ok. 16 V) występowało gazowanie, ale nigdy "gotowanie".
    Natomiast przy ładowaniu prostownikami własnej roboty (bez automatyki), przy napięciu 15.8-16.0 V pod koniec ładowania występowało śladowe gazowanie.
  • #29
    andrzej20001
    Level 43  
    Pełny spokój zalecam wszystkim. Do zimy starczy mu zycia jak juz działa,a zima go zweryfikuje. Nie takie cuda były...
  • #30
    Tommy82
    Level 41  
    @gimak
    Nie wiem jaki był prąd według amperomierza 15A natomiast jak ten amperomierz wskazywał na prostowniku 7 to miernik wskazywał dwa z hakiem. Myślę ze ten prostownik nie był by w stanie z siebie dać więcej jak 4A,
    Ja go miałem z całkowicie wyjętymi korkami więc mi trochę w koło korków narobił w małych kroplach.

    @Awyrdonyt
    Akumulator to Banner Starting Bull, spływu masy nie stwierdzono tylko że kupiony jak na pewno Banner. Nie wiem czy ktoś nie podrabia.
    Z instrukcji Bbannera:
    Jeśli jednak wykorzystywana ładowarka dysponuje napięciem w automatycznym
    trybie pracy > 15,9 V, bezwzględnie konieczne jest odłączenie akumulatora od
    pokładowego układu elektronicznego lub wymontowanie go z pojazdu. Pokładowe
    urządzenia sterujące mogą w najgorszym przypadku zostać uszkodzone poprzez
    przepięcia, co w efekcie może prowadzić do znaczących strat!

    @andrzej20001
    Wcześniej sprawdzę go opornicą.