Nikt ci nie odpowie jeśli sam nie poniesiesz odpowiedzialności za to, co się stanie z konsolą, a to nie są tanie rzeczy... W zasadzie jest szansa, że się uruchomi. Akumulator jednak ma tę brzydką cechę, że ma mały opór wewnętrzny i może oddać znacznie więcej prądu niż 10A. Jeśli jakimś zrządzeniem losu konstruktor konsoli polega na ograniczeniu prądowym zasilacza, to podłączenie akumulatora może uszkodzić konsolę. Zaryzykowałbym podłączenie konsoli przez rezystor 1Ω/10W (minimum 10W, jeszcze lepiej 20W jeśliby to miało działać dłużej). Później można byłoby dołożyć drugi równolegle. A może najprościej obejrzeć wnętrze konsoli i zobaczyć co jest zasilane wprost z zasilacza?