Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

FSO Polonez - Aparat zapłonowy zelmot elektronik - uszkadzanie cewki aparatu

Daniel1300 07 May 2020 19:01 1323 14
  • #1
    Daniel1300
    Level 14  
    Chciałem zapytać, czy istnieją jakieś konkretne powody uszkadzania cewki wewnątrz aparatu zapłonowego w polonezie. Jest to cewka która działa na podobnym zasadzie jak czujnik halla.

    FSO Polonez - Aparat zapłonowy zelmot elektronik - uszkadzanie cewki aparatu



    Znajduje się wewnątrz aparatu zapłonowego, w podstawie magnesu.

    FSO Polonez - Aparat zapłonowy zelmot elektronik - uszkadzanie cewki aparatu

    W ostatnim czasie zakupiłem za grosze kilka używanych aparatów zapłonowych (na zapas, częsci, dla znajomych), i w tylko jednym na 4 aparaty cewka była sprawna (1.4 kohm oporu). Pozostałe miały przerwę. Mi osobiście nigdy ta cewka się nie uszkodziła mimo wielu lat jazdy na takim aparacie, ale dbam o układ zapłonowy. Czy od zaniedbanych kabli zapłonowych i przebicia WN do masy ta cewka ma szansę się uszkodzić poprzez moduł, nagły wzrost napięcia? U kolegi, prawdopodobnie przez uszkodzony moduł, ostatnio pojawiło się na tej cewce 48V. Po podmianie modułu przejechał 3 kilometry, i ta felerna cewka padła. Domyślam się, że może się uszkodzić w ten sposób, ale czy jest jeszcze jakaś inna możliwość? Przewinięcie tej cewki jest podobno niemożliwe, kupno nowej to ok. 90-100zł, zakup używanych jak widać nie daje pewności, że trafimy sprawną. Czemu element, który w teorii nie powinien się uszkadzać, tak często spotykam "ubity"?
  • #2
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Cały ten ukłąd zapłonowy w Polonezie jest z tyłka wyjęty -od aparatu zapłonowego poczynając, poprzez słynny zielony kabelek, do modułu. Cewka impulsatora uszkadza się, bo się zwyczajnie jeden koniec uzwojenia urywa.
  • #3
    carrot
    Moderator of Cars
    Bo taki podzespół powinien być zamontowany nieruchomo, a w tym aparacie cały czas rusza nim podciśnieniowy regulator KWZ, co powoduje notoryczne łamanie się kabli łączących pickup coil z modułem oraz pękanie drutu nawojowego przy wyprowadzeniach (konektorach) cewki.
  • #4
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    carrot wrote:
    Bo taki podzespół powinien być zamontowany nieruchomo,
    Niby tak, ale były też konstrukcje zrobione bezawaryjnie - wszystkie gaźnikowce chociażby, z tzw. elektronicznym (bezstykowym) zapłonem.
  • #5
    Daniel1300
    Level 14  
    Nie urywa się koniec uzwojenia, tylko przerwa następuje w środku. Robokop, wyjmowałeś kiedyś tą cewkę? Mam trzy na stole i żadna nie jest przerwana przy końcach. Przy samych łączeniach i tuż za nimi jest przejście. Więc to kompletnie nie ten kierunek. Mechanicznie się uszkadza po wielu latach zielony kabelek, ale to inny temat. Cewkę coś przepala.
  • #8
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Daniel1300 wrote:
    Chyba muszę temat zakończyć,
    Jestem tego samego zdania.
    Daniel1300 wrote:
    bo jak mamy się licytować,

    Ja się z nikim nie licytuję.
    Daniel1300 wrote:
    zamiast prowadzić merytoryczną dyskusję
    Ale ty nie chcesz merytorycznej dyskusji - tylko chcesz potwierdzenia niedorzecznej teorii, którą sobie wymyśliłeś. NIE MA MOŻLIWOSCI, żeby tą cewkę coś przepalało. Maksymalne napięcie w ukłądzie to 12V, oblicz sobie ile prądu popłynie przy rezystancji cewki 1,4koma i ile ciepła wydzieli - zbyt mało, żeby w wyraźny sposółb podnieść jej temepraturę, a co dopiero przepalić. Zwyczajnie konstrukcja jest spartaczona, od wstrząsów następuje urwanie czy przetarcie drucika w cewce i tyle.
  • #9
    Daniel1300
    Level 14  
    Cewka jest zalana i nie ma prawa tam się nic przerwać. Ani przy wyprowadzeniach, ani w środku. Coś powoduje elektryczne uszkodzenie cewki. Wyobraź sobie, że po uszkodzeniu modułu, które spowodowało wzrost napięcia na jej wyprowadzeniach do 48V, cewka była mocno nagrzana. Miałem przypadek, że dwie cewki, jedna po drugiej się kiedyś uszkodziły w aparacie. Na wolnych obrotach. Od wstrząsów? Nie sądzę.

    Jeśli mógłbym prosić, pozwól się wypowiedzieć innym...
  • #10
    vogelek1
    Level 17  
    Trzeba sprawdzić cały układ cewki, tj. masy napiecia przed modułem i po,
  • #12
    Łukasz.K
    Level 27  
    Trzeba na tej cewce napięcie w czasie pracy silnika obejrzeć oscyloskopem poprzez dzielnik rezystorowy złożony z rezystora około 1kΩ i 6 rezystorów około 4.7kΩ. Znaczy dzielnik 1:30. Może dostaje się na nią wysokie napięcie rzędu 500V w jakiś sposób niszcząc ją po krótkim czasie.
  • #14
    Daniel1300
    Level 14  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Jak kupiles szrot to sie nie dziw. Przy wyciaganiu na siłe cewka sie uszkadza.


    Nie wiem skąd pewność, że ją uszkodziłem przy wyciąganiu. Pomiarów dokonywałem w momencie, jak jeszcze była zamontowana na aparacie. ;) Najprościej...

    Udało mi się znaleźć osobę, która po próbie rozbiórki cewki powiedziała, że sprawa nie będzie prosta, ale uda jej się odwinąć i podliczyć zwoje - podobno po podgrzaniu "zalewa" puściła. Znalazła też miejsce uszkodzenia. Postaram się pojechać i zrobić zdjęcie.
  • #15
    Megawe
    Level 34  
    Cewkę niszczą naprężenia jakie w niej powstają z czasem lub jeżeli jest tam połączenie różnych metali powstaje mikro ogniwo.
    Jeżeli zrobimy otwór w stali i zmierzymy go z dokładnością do jednej setnej milimetra i ten sam otwór zmierzymy po dziesięciu latach to się okaże, że średnica zmniejszyła się o kilka setek.
    Nowe szkło możemy ciąć diamentem bez problemu. Spróbujcie ciąć szkło np zdjęte ze szklarni, które ma kilkadziesiąt lat i przeszło tysiące zmian temperatury i działanie UV.
    Jak jest taka cewka nawijana w fabryce ?
    Emaliowany bardzo cienki drut jest tak nawinięty, że nie ma w cewce pustych przestrzeni i nie jest ona zalewana. Drucik ten można odwijać. W czasie nawijania powstają naprężenia. Newralgiczne punkty to końcowe przyłączenia i wyprowadzenia. Końcówka drutu powinna mieć możliwość kompensacji długości, żeby ograniczyć naprężenia powstające w wyniku skurczu temperaturowego.
    Producent zakłada kilkuletnią trwałość i potem są problemy jak ze wszystkim.
    Problem identyczny jak z założeniem dwudziestoletniego, nie używanego, nowego uszczelniacza . Niby nowy a nie nadaje się do pewnego montażu.