Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
SterControlSterControl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

O kineskopie i "Reskopie"

AlekZ 08 Cze 2020 11:22 6762 87
  • #61
    Krzys55
    Poziom 24  
    ArturAVS napisał:
    Kilkaset kineskopów tak zutylizowałem.
    Stłuczenie bańki, to nie utylizacja. Co zrobiłeś z resztą?
  • SterControlSterControl
  • #62
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    Zapytam, może wiecie.

    W latach 70., może jeszcze w 80., poza czasem emisji programu emitowano napis "nie zapomnij wyłączyć odbiornika". W Wikipedii jest podane uzasadnienie "dawne telewizory nie mogły emitować nieruchomego obrazu przez kilkadziesiąt minut i często się przegrzewały". Czy jest w tym trochę prawdy? Czy chodzi o sam kineskop, czy o coś innego? Czy chodziło o nierówne zużycie luminoforu podczas nadawania obrazu kontrolnego, zegara itp. (jednak w czasach popularności telewizorów plazmowych było to dużo większym problemem)?

    Dla układów innych niż kineskop (czy to dawniej, czy dziś) chyba nie ma żadnej różnicy, czy przez nie przechodzi wciąż powtarzający się sygnał, czy zmienny sygnał.
  • SterControlSterControl
  • #63
    Jacekser
    Poziom 20  
    To bardziej chodziło o pracę odbiornika bez sygnału TV.Generatory chodziły bez synchronizacji i słyszałem o przypadkach zapłonu takich odbiorników bez sygnału.Prawdopodobnie chodziło o wzrost poboru rozsynchronizowanych układów(głównie lampowych).


    Taka ciekawostka(sorry za OT):
    O kineskopie i
    (z https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1031049.html )
    Ten obraz testowy (tylko że z czarnym bez pasków kolorowych tłem-nie mogę znaleźć takiego) był główny testem radiodyfuzyjnym sieci od wdrożenia TV kolorowej OIRT SECAM do jej końca(przejścia na PAL).Gdy jako młody uczeń w 1980 roku wizytowaliśmy z klasą nadajnik PKiN to gość z obsługi powiedział że tylko przez te czarne tło zapewnioną pracę ma jedna kopalnia !
  • #65
    Olkus
    Poziom 11  
    A co teraz zrobić ze szkłem od kineskopu? Potraktować jako odpady szklane?
  • #66
    ArturAVS
    Moderator HydePark/Samochody
    Olkus napisał:
    Potraktować jako odpady szklane?

    Dwa lata temu tak zrobiłem. "zdeaktywowałem" próżnię, resztę potraktowałem młotkiem i wsypałem do kontenera na szkło. Nie jest poprawne działanie, bo luminofor zawiera związki fosforu. Z drugiej strony, PSZOK nie chce przyjąć niekompletnego sprzętu i chyba tylko takie działanie pozostaje.
  • #68
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    Jacekser napisał:
    https://warszawa19115.pl/-/pszok-mpszok-punkty-selektywnej-zbiorki-odpadow-komunalny-1
    O kineskopie i
    W mojej okolicy przyjmują choć gdy pozbywałem się telewizora to przyjechali i cały zabrali jako elektrośmieci.
    Podobnie gdy likwidowałem warsztat to brali kineskopy jak leci -tyle że to ok 10 lat temu(poszło 5 pełnosprawnych kolorów -ech!)

    Jakby nie było, kineskop jest lampą fluorescencyjną, co nie zmienia faktu, że świetlówka to inna nazwa lampy fluorescencyjnej i pod tym punktem autor miał na myśli wyroby zawierające rtęć.
  • #69
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    ArturAVS napisał:
    [...] Nie jest poprawne działanie, bo luminofor zawiera związki fosforu.


    Nie fosforu, a kadmu (niektóre luminofory białe), itru (czerwony) i cynku (niebieski, zielony, biały).
  • #70
    Olkus
    Poziom 11  
    Właśnie spuściłem powietrze z kineskopu. Wszystko poszło dobrze.
  • #73
    Olkus
    Poziom 11  
    Przepraszam mój błąd. A jak by ktoś chciał wyrzutnię to mogę ją odstąpić.
  • #74
    szmaragd i krokodyl
    Poziom 9  
    Wrócę do początku wątku. Gratuluję Panu Alkowi niesamowitego przedsięwzięcia. Udana próba z reanimacją kineskopu to dzisiaj wyczyn na skalę światową. To górnolotne słowa, ale prawdziwe. Ten temat interesuje mnie już od pewnego czasu ponieważ kolekcjonuję stare telewizory. Wg mojej wiedzy ostatnie działające manufaktury zajmujące się regeneracją kineskopów zarówno w Europie / Francja/ jak i w US zostały zamknięte przed około 10 laty. Dzisiaj znam tylko jednego człowieka, który coś takiego wykonuje. Niestety mieszka i działa poza UE. Wysłałem kiedyś do niego kineskop z TV Tesla 4001. Otrzymałem po roku !!!! sprawny baniak. Po okresie euforii przyszły przemyślenia i zderzenie z realiami. Pojawiły się dwa pytania: co w sumie regenerować i jak regenerować? Jeżeli chodzi polskie odbiorniki telewizyjne to nie widzę uzasadnienia dla złożonych działań, które miałyby na celu ożywienie padniętych kineskopów. Wciąż wszystkie modele kineskopów są osiągalne. Ktoś zapyta a co z Wiślanym 31ŁK2B? No cóż, co druga Wisła ma działający kineskop. Jej cena i osiągalność /wciąż/ nie uzasadnia wdrażania procedur regeneracyjnych. Większy problem jest z innymi radzieckimi kineskopami typu 35ŁK2B oraz 43ŁK2B. Występowały one w wielu modelach pochodzących od naszego wschodniego sąsiada / np. TV Rekord, Rubin 102/. Zwykle były zastępowane wersjami polskimi. Przy odrobinie szczęścia można jednak znaleźć telewizor w oryginale. Które kineskopy wobec tego regenerować? Zdecydowanie te bardzo rzadko występujące. Zaliczę do nich kineskop z TV KWN, Leningrad T2, Temp 2 - unikatowy kineskop metalowy 40ŁK1B, proste konstrukcje z 1 siatką z lat 40-tych i przedwojenne. No i teraz gwóźdź do trumny czyli jak regenerować ?. Znana nam tradycyjna metoda odpada. Przyczyną jest brak nowych dział elektronowych z rurką do odciągu powietrza. Jeżeli nawet gdzieś przetrwały nowe wyrzutnie to są one zbyt "modernistyczne" by montować je w starych kineskopach. Wiązałoby się to z dużymi przeróbkami elektrycznymi w TV a tego raczej nie chcemy. Drugi kłopot to niestandardowe uszkodzenia kineskopów np dość powszechna korozja gniazd anodowych w kineskopach sprzed wojny lub ich wyrwanie. Uważam więc, że należy poszukiwać innej metody regeneracji kineskopów, która pozwoli chociażby wykorzystać działa elektronowe z działających kineskopów np radarowych. Sam podejmuję pewne działania w tym kierunku. Jeżeli pojawią się konkrety to chętnie podzielę się informacjami.
  • #75
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Koszt TV Wisła, nawet w złym stanie to obecnie przynajmniej 700- 800 zł. Stoją obecnie u mnie 3 takie z niesprawnym kineskopem lub w ogóle bez kineskopu, bowiem właśnie z ich braku dalsze uruchamianie nie bardzo miało sens.
    31ŁK2B zdecydowanie więc warto regenerować. 35ŁK2B można łatwo zastąpić AW36-80, w ostateczności AW36-801 lub nawet AW36-802. Z naszych krajowych, prawie mistyczny jest 35MK1 i 35MK2. Ale nawet wspomniane kineskopy serii AW nie są wcale dostępne "od ręki" i też uznaję je za godne regenerowania. Jedynym źródłem za rozsądne pieniądze jest kupno telewizora- rzęcha i łut szczęścia, że akurat trafi się sprawny.

    Dlatego nie zaprzestanę jednak prób regeneracji z wymianą wyrzutni. Kolejnym krokiem będzie budowa odpowiednich wyrzutni elektronowych.
    Technologię talerzyka szklanego z przepustami mam w zasadzie opanowaną. To samo tyczy się też nakładania luminoforu na ekran.

    Wykorzystanie dział z lamp radaroskopowych niestety nie jest takie proste. Prowadziłem swego czasu próby z katodami lamp zapowietrzonych. A tak by było właśnie z takimi wyrzutniami - odcięte musiałyby zostać zapowietrzone. W najlepszym razie będzie można prawdopodobnie uzyskać 30-60% emisji i to pod warunkiem, że da się dolutować do rurki pompowej nową rurkę, w celu kolejnego pompowania.
  • #76
    Olkus
    Poziom 11  
    Mam jedną wyrzutnię od telewizora monochromatycznego.
  • #77
    szmaragd i krokodyl
    Poziom 9  
    Kineskop AW36-80 występował w rzadko spotykanych modelach Pegaz i Fala oraz znacznie popularniejszym Neptunie D. Mógłby być do akceptacji. Elektrycznie pasuje. Trudno jednak z punktu widzenia kolekcjonerskiego zaakceptować brak 7 cm długości w porównaniu z 35ŁK2B. Kineskopy Turkusa czy małego Belwedera miały magnes trwały czyli inne ogniskowanie niż radziecki oryginał. Co się tyczy kineskopu "Wiślanego" to tu mam pewne sugestie. Otóż jeden taki "malczik" zza wschodniej granicy udzielił mi cennej rady by rozbroić popularny radziecki metalowy cokół. Okazało się, że dwa kineskopy z Wisły skazane przeze mnie na straty miały skorodowane wyprowadzenia pod cokołem. Po ich przedłużeniu i przylutowaniu de novo kineskopy ożyły.
    Jeżeli nowy kineskop radarowy zapowietrzymy i straci 50-60% emisji to wciąż będzie dobrze. Zaletą kineskopów radarowych jest ich jeszcze duża dostępność oraz zróżnicowanie wyrzutni pod względem budowy. Niektóre mają nawet tak proste działo jak kineskop Wisły czy KWN. To zwiększa szanse optymalnego dopasowania wyrzutni pod konkretny model kineskopu. Jeżeli posiada Pan zapasy podstawek to pozostaje problem przeniesienia do nich wyrzutni. Czy te podstawki mają jeden wzór otworów czy może różne typy? Czy można "szczelnie" wtopić działo w taką podstawkę grzejąc ją zwyczajnie palnikiem? Jeżeli ten manewr się uda to jest materiał do tradycyjnej regeneracji kineskopu.
    Są jeszcze inne pytania jak np. czas zapowietrzenia katody wpływa na jej stan. Czy minuta to taki sam uszczerbek emisji jak godzina, tydzień czy rok? Może się okazać, że szybkie przełączenie wyrzutni z kineskopu radarowego do regenerowanego wcale albo minimalnie pogarsza emisję. Inne pytanie dotyczy próżni. Czy zwiększenie poziomu próżni o rząd lub dwa w porównaniu z wartościami nominalnymi może zwolnić z konieczności wygrzewania kineskopu i/lub stosowania gettera?
  • #78
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    szmaragd i krokodyl napisał:
    Kineskop AW36-80 występował w rzadko spotykanych modelach Pegaz i Fala oraz znacznie popularniejszym Neptunie D. Mógłby być do akceptacji. Elektrycznie pasuje. Trudno jednak z punktu widzenia kolekcjonerskiego zaakceptować brak 7 cm długości w porównaniu z 35ŁK2B.


    Jeśli jako alternatywa pozostaje mieć niedziałający telewizor, to jednak wolę włożyć nieoryginalny kineskop.

    szmaragd i krokodyl napisał:
    Co się tyczy kineskopu "Wiślanego" to tu mam pewne sugestie. Otóż jeden taki "malczik" zza wschodniej granicy udzielił mi cennej rady by rozbroić popularny radziecki metalowy cokół. Okazało się, że dwa kineskopy z Wisły skazane przeze mnie na straty miały skorodowane wyprowadzenia pod cokołem. Po ich przedłużeniu i przylutowaniu de novo kineskopy ożyły.

    Niestety, posiadane przeze mnie egzemplarze nie miały takiej usterki. Ewidentnie nastąpiła u mnie utrata emisji katody, w zasadzie zupełna.


    szmaragd i krokodyl napisał:

    Jeżeli nowy kineskop radarowy zapowietrzymy i straci 50-60% emisji to wciąż będzie dobrze. Zaletą kineskopów radarowych jest ich jeszcze duża dostępność oraz zróżnicowanie wyrzutni pod względem budowy. Niektóre mają nawet tak proste działo jak kineskop Wisły czy KWN. To zwiększa szanse optymalnego dopasowania wyrzutni pod konkretny model kineskopu. Jeżeli posiada Pan zapasy podstawek to pozostaje problem przeniesienia do nich wyrzutni. Czy te podstawki mają jeden wzór otworów czy może różne typy? Czy można "szczelnie" wtopić działo w taką podstawkę grzejąc ją zwyczajnie palnikiem? Jeżeli ten manewr się uda to jest materiał do tradycyjnej regeneracji kineskopu.


    Te 50-60% to wartość optymistyczna, oparta o pewne próby z lampami zapowietrzonymi, jakie swego czasu prowadziłem. Bywało, że w ogóle nie udawało się to.
    Nie rozumiem, co jest uważane za podstawkę. Działo jest przecież stapiane z szyjką, a nie z cokołem.

    szmaragd i krokodyl napisał:

    Są jeszcze inne pytania jak np. czas zapowietrzenia katody wpływa na jej stan. Czy minuta to taki sam uszczerbek emisji jak godzina, tydzień czy rok? Może się okazać, że szybkie przełączenie wyrzutni z kineskopu radarowego do regenerowanego wcale albo minimalnie pogarsza emisję.

    Nie ma czegoś takiego jak szybkie przełożenie wyrzutni. Ze względów czysto praktycznych czas, jaki może upłynąć od odcięcia w jednej lampie do pompowania w drugiej będzie przynajmniej rzędu godziny. Powstająca przy wtapianiu para wodna z palnika działa bardzo trująco na emisję katody już uformowanej, a więc odzyskiwanej z innej gotowej lampy. W zasadzie utrata emisji jest natychmiastowa, rzędu sekund. Potem pozostaje długotrwałe odtruwanie na pompie, zaś wynik jest jak gra w ruletkę.

    szmaragd i krokodyl napisał:

    Inne pytanie dotyczy próżni. Czy zwiększenie poziomu próżni o rząd lub dwa w porównaniu z wartościami nominalnymi może zwolnić z konieczności wygrzewania kineskopu i/lub stosowania gettera?


    W żadnym razie nie zwalnia to z tych zabiegów. Dobra próżnia nieodgazowanego kineskopu w chwili odcięcia od pompy nie jest gwarantem jej utrzymania po odcięciu od pompy. Nawet jeśli próżniomierz wskaże podczas pompowania takiego nieodgazowanego kineskopu dobrą próżnię, to po odcięciu od pompy ciśnienie w kineskopie będzie wzrastać wskutek desorpcji z ekranu, ścianek i detali lampy.
    Pozornie mogłoby się wydawać, że lepsze odpompowanie w chwili odcięcia daje
    "zapas próżni". Nic z tego.
    Przypuśćmy, że maksymalnym akceptowalnym ciśnieniem byłoby 10^-5 Tr w kineskopie. Istniejący "zapas" próżni, związany z tym, że w chwili odcięcia próżnia będzie np. 1x10^-8 Tr zamiast 1x10^-6 Tr będzie bardzo iluzoryczny.
    Pokaże to poniższy przykład. Niech objętość kineskopu będzie 5 l. Desorpcja gazu w ilości 9x1x10^-6 Tr x 5 l=4,5x10^-5 Trl popsuje próżnię do 1x10^-5 Tr.
    Jeśli ten sam kineskop odpompujemy do 10^-8 Tr, wystarczy, że zdesorbuje 9x1x10^-8 Tr*5 l +9x1x10^-7Tr*5l+9x1x10^-6Tr*5l = 4,5*10^-7 +4,5*10^-6+4,5*10^-5 =4,995x10^-5 Trl. Poprawa próżni de facto 100 razy dałaby więc "zapas" zaledwie 10% ilości gazu, która po wydzieleniu się popsuje próżnię do 10^-5 Tr.
    Czy 4,5x10^-5 Trl to dużo, czy mało? Odpowiada to masie około 3,3x10^-7 g wody... A istniejący "zapas" wynikający z bardzo dobrej próżni w chwili odcięcia mniej więcej 10% tej masy.

    Istnieją więc dwie sensowne ścieżki postępowania:
    a) Budowa pompowego stanowiska wygrzewalnego, pompowanie i wygrzewanie kineskopu do ok. 400 stopni, odcięcie, getterowanie.
    b)Wyposażenie kineskopu w małą pompę jonową, długotrwałe pompowanie ze słabym wygrzewaniem (nadmuch ciepłego powietrza), odcięcie od stanowiska pompowego, długotrwałe pompowanie pompą jonową, połączone z wyświecaniem i lekkim wygrzewaniem, odcięcie, getterowanie. Tak właśnie postąpiłem podczas mojej próby, ale i tak nie jest to optymalny sposób postępowania.
  • #79
    szmaragd i krokodyl
    Poziom 9  
    Wspominał Pan, że posiada duże ilości podstawek z rurką szklaną. Są to jak sądzę jedynie szklane krążki z umocowaną rurką do odciągu, które posiadają przeloty. Przez te przeloty przechodzą docelowo przewody wyrzutni. Czy tak? Chyba, że mówiąc o podstawkach miał Pan na myśli całe nowe działo ufiksowane do szklanej podstawki.

    Wygrzewanie kineskopu do 400 oC to niebezpieczny moment całej operacji regeneracji. Osoby, które się tym zajmowały profesjonalnie wyraźnie to podkreślały. Kineskop w cieplarce był gorący, zyskiwał niebezpieczną próżnię i był niejako bez kontroli manualnej i w zasadzie wzrokowej. Stąd moje przekonanie, że tego etapu należałoby raczej unikać. Pomijam już kłopot budowy takiego stanowiska. Jeżeli pompa jonowa może być ekwiwalentem to chyba warto iść w tym kierunku. Czy istnieje dla niej limit pracy ciągłej? Jeżeli nie to wystarczy chyba uzbroić się w cierpliwość.

    Para wodna jest jak widać natrętnym balastem dla wszystkich składowych kineskopu a głównie katody. Rodzi się pytanie czy nie formować wstępnie kineskopu przygotowanego już do pompowania, jeszcze otwartego w komorze osuszającej. Dzisiaj istnieją metody takich procesów chemiczne i mechaniczne. Po takim przygotowaniu można niemal natychmiast rozpocząć pompowanie.
  • #80
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    szmaragd i krokodyl napisał:
    Wspominał Pan, że posiada duże ilości podstawek z rurką szklaną. Są to jak sądzę jedynie szklane krążki z umocowaną rurką do odciągu, które posiadają przeloty. Przez te przeloty przechodzą docelowo przewody wyrzutni. Czy tak? Chyba, że mówiąc o podstawkach miał Pan na myśli całe nowe działo ufiksowane do szklanej podstawki.


    Czyli chodziło o talerzyki. Mam ich sporo, ale głównie od kineskopów kolorowych, dla szyjki o średnicy 29 mm.

    szmaragd i krokodyl napisał:

    Wygrzewanie kineskopu do 400 oC to niebezpieczny moment całej operacji regeneracji. Osoby, które się tym zajmowały profesjonalnie wyraźnie to podkreślały. Kineskop w cieplarce był gorący, zyskiwał niebezpieczną próżnię i był niejako bez kontroli manualnej i w zasadzie wzrokowej. Stąd moje przekonanie, że tego etapu należałoby raczej unikać. Pomijam już kłopot budowy takiego stanowiska.


    Taka jest cena zwiększenia energii cząsteczek i ułatwienia desorpcji. Cząsteczka ma bowiem energię 3/2 KT (lub 5/2 kT). Był to sposób najefektywniejszy.

    szmaragd i krokodyl napisał:

    Jeżeli pompa jonowa może być ekwiwalentem to chyba warto iść w tym kierunku. Czy istnieje dla niej limit pracy ciągłej? Jeżeli nie to wystarczy chyba uzbroić się w cierpliwość.


    Pompa jonowa może żyć niemal wiecznie, o ile jest odpowiednio zaprojektowana i eksploatowana (przy odpowiednio niskim ciśnieniu). Natomiast wyświecanie kineskopu w relatywnie złej próżni (desorpcja elektronowa) nie wpływa korzystnie na formowanie katody, a staje się to koniecznością przy takim toku postępowania.

    szmaragd i krokodyl napisał:


    Para wodna jest jak widać natrętnym balastem dla wszystkich składowych kineskopu a głównie katody. Rodzi się pytanie czy nie formować wstępnie kineskopu przygotowanego już do pompowania, jeszcze otwartego w komorze osuszającej. Dzisiaj istnieją metody takich procesów chemiczne i mechaniczne. Po takim przygotowaniu można niemal natychmiast rozpocząć pompowanie.


    Nie bardzo rozumiem w/w stwierdzenie. Co to znaczy formować wstępnie kineskop w atmosferze? :|
  • #81
    szmaragd i krokodyl
    Poziom 9  
    Utrzymanie kineskopu otwartego przez pewien czas w warunkach atmosferycznych z pochłaniaczem wilgoci mechanicznym lub chemicznym miałoby na celu ułatwienie uzyskania lepszej próżni przy braku wygrzewania kineskopu lub z wygrzewaniem ale w niższych temperaturach.

    Jeżeli w procesie regeneracji zastosuje się pompę jonową, która pozwala osiągać głęboką próżnię to przy odpowiednio dużej jej wydajności szybko uzyska się poziom próżni umożliwiający bezpieczne dla katody jej formowanie. A w trakcie tego procesu dobra pompa jonowa zapewni stabilny poziom ciśnienia. To ma istotne znaczenie dla katody.

    Rozumiem, że posiada Pan talerzyki z rurką pompująca i wmontowane nowe działa, ale niestety dedykowane do TV bardziej współczesnych i z wąską szyjką. Zatem nie nadają się one do bezpośredniego zastosowania w np. naszym TV Wisła. Mam trzy koncepcje postępowania.
    1. Mrówcza praca nad skonfigurowaniem optymalnej wyrzutni na bazie tego co Pan posiada. Może z wykorzystaniem elementów ze starych zużytych kineskopów. Jest to technicznie wykonalne, ale chyba dość czasochłonne. Element ekonomii ma tu jednak jakieś znaczenie.
    2. Użycie kineskopu radarowego. Odcinamy szyjkę z wyrzutnią. Do pompowania należałoby przytopić rurkę na końcu wyrzutni. Jeżeli się to uda, to pozostaje jeszcze udrożnienie rurki. Można to zrobić przez przewiercenie wiertarką szybkoobrotową. Gotowy układ wtapiamy oczywiście nie tradycyjnie na końcu szyjki balonu tylko szyjka - szyjka. Tu jeszcze raz podkreślę, że kineskop radarowy oferuje działo elektrycznie kompatybilne np. z 31ŁK2B.
    3. Ostatnie rozwiązanie zakłada również użycie działa z kineskopu radarowego. Po odcięciu ostrożnie usuwamy szklaną część do momentu uzyskania niemal gołej wyrzutni, którą można swobodnie wprowadzać do wnętrza nowej szyjki. Jednoczenie preparujemy talerzyk z rurką pompową. Ten zabieg miałby polegać na odcięciu "nowoczesnej" wyrzutni z TV kolorowego. Finalnie otrzymujemy sam talerzyk z wtopionymi nóżkami i rurką. Teraz przy pomocy zgrzewarki łączymy wyprowadzenia działa z metalowymi przepustami w talerzyku. Jeżeli trzeba używamy dodatkowych krótkich metalowych łączników. Tak przygotowany układ można już zatapiać i pompować.
  • #82
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Stosowanie środków suszących, nie dość, ze kłopotliwe (trzymać kineskop w kloszu ze środkiem suszącym) tylko częściowo może spełnić swe zadanie. Prężność pary wodnej nad środkami suszącymi :
    5x10^-5 pięciotlenek fosforu
    ok. 10^-4 Tr nadchloran magnezu (anhydron)
    10^-2 Tr silikażel
    Moim zdaniem gra niewarta świeczki.

    Z przyczyn czysto rozmiarowych pompa jonowa musi być mała (taka, by przeszły cewki odchylające). To oznacza, że szybkość pompowania takiej pompy będzie też niewielka. Nie jest więc możliwe spełnienie warunku utrzymania niskiego ciśnienia przez cały czas pompowania tą pompą.

    Posiadam talerzyki "gołe" w dużej ilości i trochę z wyrzutniami. mam też kilka wyrzutni bardzo starych, jeszcze pułapkowych, nieużywanych. Przełożenie wyrzutni używanej sprowadza się też do przeniesienia grzejnika, który jest bardzo kruchy i katody, która nie dość, że zapowietrzona, to jeszcze jest w stanie nieznanym (mogła być bardzo zużyta).
    Kineskop radarowy, wbrew pozorom nie jest całkowicie kompatybilny z 31ŁK2B. Trzeba mu dostarczyć osobnym kabelkiem napięcie z plusa zasilania na pierwszą anodę (ok 300V). Wtapianie typu szyjka- szyjka nie jest wcale tak proste jak się wydaje i ta sztuka do tej pory nie udała mi się. Istnieje duże ryzyko uszkodzenia elektrody wyrzutni, znajdującej się pod tym łączeniem (utlenienie). Jeszcze gorzej, gdy taka elektroda się przytopi do szkła.

    Sam talerzyk umiem zrobić, więc nie trzeba go odzyskiwać. Można go zrobić dokładnie taki, jaki być powinien. Gorzej z wyrzutnią.
  • #83
    szmaragd i krokodyl
    Poziom 9  
    Przyszłość regeneracji kineskopów nie wygląda różowo. Oceniam, że największym problemem w całym procesie są te nieszczęsne wyrzutnie. Po pierwsze muszą być, po drugie muszą mieć finalnie akceptowalne emisje i po trzecie muszą być tożsame lub prawie tożsame elektrycznie z oryginałem. Jeżeli posiada Pan jedynie skromną ilość nowych to trzeba uznać, że wystarczą na doświadczenia i jakieś "własne" potrzeby. Jedynym potencjalnym dawcą większej ilości wyrzutni są tylko nowe kineskopy radarowe albo każdy inny ze sprawdzoną miernikiem emisją i zwarciem. Adaptacja elektryczna wyrzutni jest w takiej sytuacji zwykle nieunikniona. Czyli mrówcza praca o której pisałem. Większość kineskopów na rynku, w tym radarowe mają przynajmniej dwie siatki. Aby wstawić takie działo do Wisły należałoby je przeformować na 1 siatkę. Albo pozostanie szukanie w układzie telewizora dodatkowego źródła dodatniego napięcia. Na marginesie dodam, że mam kilka kineskopów wojskowych z serii 23...... z jedną siatką. Ale te puki co pozostawiam jako rezerwa do Leningrada.

    Mam też komentarz do różnych uwag o smużeniu luminoforu kineskopów radarowych. Jeżeli to zjawisko zostanie zaakceptowane to nie ma w sumie potrzeby regenerować kineskopu Wiślanego. Można w jego miejsce wstawić model wojskowy. Jedyna ingerencja elektryczna dotyczy zasilenia drugiej siatki. W Wiśle nie sprawdzałem smużenia, ale mam model philips'a TX500 w którym pracuje lampa wojskowa. Ma trochę dłuższą szyjkę, ale to rozwiązałem innym kubkiem. Po 5 minutach oglądania filmu z lat 60-tych smużenie stało się niedostrzegalne. Sądzę, że filmy z tamtej epoki nie miały w sobie tyle akcji co współcześnie. Zmiany luminoforu niejako nadążają za tempem gry aktorów ......i szybkością pojazdów.

    Stare kineskopy angielskie z lat 40-tych były pompowane przez rurkę nie na końcu szyjki tylko wyprowadzoną bezpośrednio z balonu. Gdyby udało się takie drugie miejsce pompowania wytworzyć np w 31ŁK2B to rozwiązałoby to problem małych rozmiarów i małej wydajności pompy jonowej.
  • #84
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    szmaragd i krokodyl napisał:
    Mam też komentarz do różnych uwag o smużeniu luminoforu kineskopów radarowych. Jeżeli to zjawisko zostanie zaakceptowane to nie ma w sumie potrzeby regenerować kineskopu Wiślanego. Można w jego miejsce wstawić model wojskowy. Jedyna ingerencja elektryczna dotyczy zasilenia drugiej siatki. W Wiśle nie sprawdzałem smużenia, ale mam model philips'a TX500 w którym pracuje lampa wojskowa. Ma trochę dłuższą szyjkę, ale to rozwiązałem innym kubkiem. Po 5 minutach oglądania filmu z lat 60-tych smużenie stało się niedostrzegalne. Sądzę, że filmy z tamtej epoki nie miały w sobie tyle akcji co współcześnie. Zmiany luminoforu niejako nadążają za tempem gry aktorów ......i szybkością pojazdów.


    Wygląda na to, że radar radarowi nierówny. W wojsku miałem do czynienia ze wskaźnikiem radarowym WRP od stacji radiolokacyjnej NUR-31 współpracujący z symulatorem samolotów na potrzeby ćwiczeń. W tym wskaźniku (nie mówiło się ekran, wyświetlacz, tylko wskaźnik) luminofor utrzymuje poświatę przez kilkadziesiąt sekund. Inną sprawą było to, że obraz był bursztynowy, ale nie wiem, czy bursztynowy był luminofor, czy szyba będąca przed wskaźnikiem.

    Co do smużenia, to ja posiadam monitor Eizo FlexScan S1921, wtedy, w roku 2008, to był wysoki model z matrycą MVA, był też model S1932 jeszcze droższy, ale nie było mnie stać na niego. Ten monitor trochę smuży (dłuższy czas reakcji niż w popularnych wtedy tanich monitorach z matrycą TN), ale w ogóle to nie przeszkadza, również w dynamicznych filmach i grach, pomimo, że jest to widoczne.
  • #85
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Wstawianie do Wisły lampy radaroskopowej nie daje dobrych wrażeń. "Bieżący" obraz jest niebieski, "stary"- zielony.
    Nie widzę też możliwości, aby dotapiać gdzieś drugą rurkę pompową.
  • #86
    zdziwiony
    Poziom 22  
    AlekZ napisał:
    "Bieżący" obraz jest niebieski, "stary"- zielony.
    Mógłbyś proszę trochę rozwinąć to? W wojsku widziałem przez krótki czas wskaźnik na stacji radarowej ze zdjętym filtrem pomarańczowym (szybą) i właśnie o ile pamiętam to obraz był jakiś kolorowy i nawet mnie zdziwiło że nie korzystają z tego.
    Takie coś znalazłem w sieci.Link
  • #88
    Jacekser
    Poziom 20  
    A ten obraz na tej Wiśle będzie 8/4K,Full HD czy HD READY ? :wink:
    Dbając o realizm tamtych czasów wypadałoby pewnie test RETMA wyświetlić.Da się z kamerą i planszą.