Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Pompa do deszczówki nie daje rady

11 Maj 2020 21:02 387 15
  • Poziom 9  
    Witam,

    mam wkopane w ziemię dwa zbiorniki betonowe na deszczówkę (każdy ok 3m3; dno na głębokości ok 3m); oba są połączone ze sobą dwoma rurami (śr.100mm); z jednego z nich wyprowadzona jest do domu rura polipropylenowa (zgrzewana; śr. 1'');
    odległości:
    - obecna wysokość od lustra wody - 2,1m
    - długość rury w poziomie od zbiornika do domu - ok. 5m
    - wyprowadzenie rury w domu - ok. 0,8-1m (od ziemi)

    Teraz zasadnicze pytania:
    - dlaczego podłączona pompa ssąca (stacjonarna) nie daje rady zassać wody? próbowałem z dwoma pompami: Gardena 3000/4 oraz MH1100 Malec (bez zbiornika hydroforowego); dodam, że przy podłączeniu do pompy Gardena, węża (dł. ok 2,5-3m) zatopionego bezpośrednio w wodzie, pompa pracowała poprawnie i można było podlewać (na wyjściu pompy był podłączony 10 m wąż);

    - czy tak zbudowana instalacja w ogóle ma szansę działać z pompą stacjonarną (samozasysającą) ?

    - czy może po prostu rura doprowadzająca wodę ze zbiorników jest nieszczelna i tu leży problem?

    Nie znam się na takich instalacjach i nie ja to budowałem - proszę o możliwie proste odpowiedzi :)

    Poglądowy rysunek instalacji
    Pompa do deszczówki nie daje rady
  • Poziom 36  
    Brak zaworu zwrotnego w instalacji, pompa sama nie musi (choć może) zassać wody.
  • Poziom 42  
    Nie jest to ani odległość, ani różnica poziomów, przy której pompy te nie dałyby rady pociągnąć wody, tylko musi być szczelność rur, co do której nie ma pewności i rura pionowa w studni musi być zakończona koszem ssawnym z zaworem zwrotnym. Tak wykonana instalacja zalewana jest w domu, przy pompie,(ręcznie) aż do napełnienia układu. Wtedy włączamy pompę i musi pompować.
    --PAP-- napisał:
    czy tak zbudowana instalacja w ogóle ma szansę działać z pompą stacjonarną (samozasysającą) ?
    --PAP-- napisał:
    przy podłączeniu do pompy Gardena, węża (dł. ok 2,5-3m) zatopionego bezpośrednio w wodzie, pompa pracowała poprawnie
    To jest dokładnie przykład samozasysania. Mała odległość i blisko poziomu wody.
  • Poziom 34  
    Nie wiem jak masz zrobiony układ ssący ale pompa Gardena powinna tą wysokość pokonać. Ona nie jest samozasysająca. Układ ssący musi być zalany. Ja mam też Gardenę i ciągnę wodę ze studni (około 3-4 m do lustra wody - wąż ssący 7 m wpuszczany do końca) i na końcu węża mam zawór zwrotny. Raz zalany wąż ssący powoduję że pompa za każdym razem rusza.
    Spóźniłem się #stanisław mnie uprzedził.
  • Poziom 9  
    Dzięki za wskazówki, faktycznie na końcu tej rury zatopionej w wodzie nie ma zaworu zwrotnego. Jeśli udałoby się go tam jakoś zamontować (teraz to nie będzie proste), to po zalaniu całej rury (od strony domu), układ powinien zadziałać (i działać już zawsze :))
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    --PAP-- napisał:
    (i działać już zawsze :))
    Czy zawsze to nikt nie powie, ale przynajmniej do momentu jak układ będzie napełniony to powinno działać.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Zawór zwrotny może być przy samej pompie, ale ciężko będzie Ci napełnić taki układ wodą (można próbować pompą podciśnienia, u mnie zadziałało aż za dobrze :-) ).
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Ture11 napisał:
    Zawór zwrotny może być przy samej pompie
    A czy możesz wytłumaczyć po co zawór zwrotny przy samej pompie? Sądzisz że utrzyma wodę w rurach ssących. Może mając inna pompę to by to coś dało.
    Ture11 napisał:
    u mnie zadziałało aż za dobrze

    Co u ciebie tak aż za dobrze zadziałało?
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Z tego co Autor tematu napisał, to najprawdopodobniejszą przyczyną jest nieszczelność rury polipropylenowej i to na odcinku ponad wodą, a wtedy zawór zwrotny też nie załatwi sprawy.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    ta_tar napisał:
    Ture11 napisał:
    Zawór zwrotny może być przy samej pompie
    A czy możesz wytłumaczyć po co zawór zwrotny przy samej pompie? Sądzisz że utrzyma wodę w rurach ssących. Może mając inna pompę to by to coś dało.

    Tak, utrzyma. U mnie tak to działa.

    ta_tar napisał:
    Ture11 napisał:
    u mnie zadziałało aż za dobrze

    Co u ciebie tak aż za dobrze zadziałało?

    Użycie pompki wspomagania hamulców z jakiegoś auta, do zapompowania wody poprzez usunięcie powietrza z rury 11m (do lustra wody: 4,2m).
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Ture11 napisał:
    Użycie pompki wspomagania hamulców z jakiegoś auta, do zapompowania wody poprzez usunięcie powietrza z rury
    To jest jakieś nowe rozwiązanie do rozpatrzenia.
    gimak napisał:
    Z tego co Autor tematu napisał, to najprawdopodobniejszą przyczyną jest nieszczelność rury polipropylenowej i to na odcinku ponad wodą,
    Autor nie stwierdził nieszczelności tylko przypuszczenie.
    --PAP-- napisał:
    - czy może po prostu rura doprowadzająca wodę ze zbiorników jest nieszczelna i tu leży problem?
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    ta_tar napisał:
    Ture11 napisał:
    Użycie pompki wspomagania hamulców z jakiegoś auta, do zapompowania wody poprzez usunięcie powietrza z rury
    To jest jakieś nowe rozwiązanie do rozpatrzenia.


    To dobre rozwiązanie:

    Ture11 napisał:
    pompa hamulcowa Audi A4 B6 2.0 FSI 8E0927317 - na 12V


    ale trzeba uważać, by ani kropla nie trafiła do tej pompy.
  • Poziom 42  
    Ture11 napisał:
    To dobre rozwiązanie:

    Ture11 napisał:
    pompa hamulcowa Audi A4 B6 2.0 FSI 8E0927317 - na 12V


    ale trzeba uważać, by ani kropla nie trafiła do tej pompy.
    Super, tylko tą pompę trzeba by dać na węży ogrodowym za pompą, czyli dalej od wody i jeszcze zamontować rurką szklaną przez którą będziemy obserwować, czy w pobliżu pokazuje się woda.By wiedzieć kiedy układ jest pełny.
    A w "normalnej" sytuacji wystarczy tylko odkręcić nakrętkę na pompie i wlać kilka litrów wody, napełniając układ(rury na ssaniu)wodą, oczywiście po założeniu kosza.
    --PAP-- napisał:
    Jeśli udałoby się go tam jakoś zamontować (teraz to nie będzie proste),
    A jakie są powody tego skomplikowania? Bo wodę moża wypompować na miejscu, na czas naprawy.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    ta_tar napisał:
    gimak napisał:
    Z tego co Autor tematu napisał, to najprawdopodobniejszą przyczyną jest nieszczelność rury polipropylenowej i to na odcinku ponad wodą,
    Autor nie stwierdził nieszczelności tylko przypuszczenie.

    na podstawie tego spostrzeżenia
    --PAP-- napisał:
    podłączeniu do pompy Gardena, węża (dł. ok 2,5-3m) zatopionego bezpośrednio w wodzie, pompa pracowała poprawnie i można było podlewać (na wyjściu pompy był podłączony 10 m wąż);

    słusznie przypuszcza.
    Można to w bardzo prosty sposób sprawdzić. Potrzebny jest do tego tylko zbiornik zamknięty o trochę większej pojemności niż pojemność rurociągu ssącego do niego podłączona, podłączona od góry, tak aby woda z niego nie mogła z niego spłynąć do zbiornika w ziemi. Od dołu do tego zbiornika podłączamy pompę. Zbiornik napełniamy wodą i szczelnie zamykamy. Uruchamiamy pompę i jeżeli układ pompa zbiornik w ziemi jest szczelny, to nie ma byka, to przy tej wysokości ssania, każda pompa, nie tylko ta samozasysająca, musi zassać wodę ze zbiornika w ziemi.
    stanislaw1954 napisał:
    Super, tylko tą pompę trzeba by dać na węży ogrodowym za pompą, czyli dalej od wody i jeszcze zamontować rurką szklaną przez którą będziemy obserwować, czy w pobliżu pokazuje się woda.By wiedzieć kiedy układ jest pełny.

    Układ, który przedstawiłem, będzie działać zawsze, pod warunkiem, że w tym zbiorniku pośrednim, przed uruchomieniem pompy będzie większa objętość wody, niż pojemność rurociągu między zbiornikiem pośrednim i zbiornikiem w ziemi - nie trzeba zaworów zwrotnych, ani dodatkowych pomp. Ewentualny ubytek, zawsze w prosty sposób można uzupełnić.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    gimak napisał:
    na podstawie tego spostrzeżenia
    --PAP-- napisał:
    podłączeniu do pompy Gardena, węża (dł. ok 2,5-3m) zatopionego bezpośrednio w wodzie, pompa pracowała poprawnie i można było podlewać (na wyjściu pompy był podłączony 10 m wąż);

    słusznie przypuszcza.
    W tym przypadku pompa ssała z bliskiej odległości od zbiornika, więc przypuszczenie jest możliwe, ale nie pewne, bo tu chodzi głownie o to że, pompa musi mieć wodę" w sobie", czyli musi być zalana, a zbliżenie jej do wody właśnie to spowodowało(łatwość zassania).
  • Poziom 9  
    Faktycznie, zawór zwrotny na końcu i napełnienie całego przyłącza (jednorazowo) rozwiązało problem.