sMaD
Twierdzisz, że naprawa markowego/niemarkowego sprzętu ma jakiś wielki wpływ na cenę w serwisie?
Tak
Jak mam naprawić jakąś wykopalinę produkcji tajwańskiej, składanej przez 12 latków w szkole na zajęciach technicznych czy jak je tam zwał, to faktycznie cenę wezmę z kosmosu.
Jeżeli naprawiam sprzęt z niskiej półki ale już podobno markowy /nie mylić z firstem, buszmenem itp./ i do poprawy zimnych lutów zużywam pół rolki cyny bo producent tak jechał po kosztach, że na cynę mu zabrakło, a szałowe podświetlenie zamontował bo dostał je jako gratis od dostawcy części, cena dużo wyższa.
Jeżeli natomiast naprawiam coś co przypomina elektronikę to cena jest umiarkowana.
Nie sądzę także, aby dobremu serwisowi robiła nawet różnica w montażu powierzchniowym /niektóre modele Dragstera/ i klasycznym przewlekanym /sporo wzmacniaczy czołówki światowej/. Układy przetwornic w tych wzmakach są podobne, różnią się w zasadzie rodzajem i ilością zastosowanych zabezpieczeń.
Cena wszystkich części do naprawy tej przetwornicy mieści się w granicach 100zł, a nie pali się ona przecież cała od razu, więc twoje strzelanie nie ma tu żadnego zastosowania. Możliwe, ze poleciała tylko dioda zabezpieczająca przed zmianą biegunowości za 5 zetów i na tym koszty się skończą.
Jednakże do stwierdzenia, co poleciało jest potrzebna wiedza, za którą twój kumpel zapłacił, zapłacił również za ZUS, podatek i kilka innych opłat jak choćby wykorzystanie prądu do wygrzania wzmacniacza, a są to koszty niezależne od żadnego z serwisów, a te na pewno nie są instytucjami charytatywnymi.
Reasumując
Wiedząc jak go naprawić, możesz zaoszczędzić kuuupę kasy. A forum to powstało w celu nauki i poszerzania wiedzy, a nie nabijania punktów wymijającymi komentarzami.