Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

Bucefal76 14 Maj 2020 18:09 1833 8
  • Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

    Kilka lat temu popełniłem kolumny z użyciem STX'owej aluminiowej kopułki oraz topowego wówczas FCX'a. Niestety głośniki te okazały się dla mnie za trudne w owym czasie, FCX'a ma potężny breakup a z kolei ALX fatalnie brzmi gdy gra zbyt nisko, zbyt łagodnie cięty.
    Kolumny postanowiłem rozebrać jakiś czas temu na części do kolejnego projektu w szczególności interesowały mnie FCX'a, jako, że nie są one w tej postaci już produkowane. Zdekompletowane kolumny smutno sobie stały, opuszczone w kącie. Niemej postanowiłem dać im drugą szansę i tym razem wybrałem W.18.200.8.FGX do pary z T.10.200.8.ALX. Zadecydowały dwa czynniki, metalowy płaski kosz nie wymagając frezowania i względy estetyczne.
    Wybór ten pociąga za sobą niestety pewien problem. Chodzi to wielkość obudowy, W.18.200.8.FGX potrzebuje około 18L (bez uwzględnienia zmiany Qes pod wpływem zwiększonej szeregowej R). Niestety zastana obudowa ma około 15L z hakiem, więc jest nieco za mała. Ratowałem się więc zmieniając długość tunelu BR, tak by obudowa odciążała głośnik przy jego Fs. Jednocześnie użyłem cewek szeregowych w filtrze GDN o możliwie małej R (np. stosując cewkę rdzeniową). Szczęśliwie W.18.200.8.FGX nie jest bardzo dużym głośnikiem więc udało się utrzymać odpowiedz impulsową na relatywnie rozsądnym poziomie i bas z tego głośnika nie jest rozlazły (oczywiście nie jest też wzorem zwartości i punktualności).

    Schemat obudowy:

    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)
    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)
    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

    Wymiary to (Sz,W,Gł) : 230x360x280 mm.
    Dla sugerowanych 18-19L powinno to być: 230x360x335mm

    Schemat zwortnicy:

    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

    Cewka L1 jest rdzeniowa i taka ma być 0.2ohm. Wszystkie kondensatory foliowe. Rezystory 5W.


    Inductors L DCR Wire
    L1 1,5 mH 0,22 Ω rdzeniowa
    L2 470 μH 0,352 Ω 1,1 mm
    L3 330 μH 0,406 Ω 0,75 mm
    L4 330 μH 2,82 Ω 0,35 mm
    Capacitors C
    C1 4,7 μF
    C2 470 nF
    C3 10 μF
    C4 4,7 μF
    C5 470 nF
    C6 680 nF
    Resistors R Pmax
    R1 8,2 Ω 5 W
    R2 1,5 Ω 5 W
    R3 8,2 Ω 5 W
    R4 8,2 Ω 5 W
    R5 820 mΩ 5 W
    Drivers Model
    D1 W.18.200.8.FGX
    D2 T.10.200.8.ALX

    Symulacja na podstawie pomiarów (1m w osi GDKW).

    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

    Przy tak kwadratowej obudowie i braku frezowań pod kosze nie dziwi dość pofalowana charakterystyka dzięki efektom dyfrakcyjnym ale w przedziale od 500Hz do 7KHz jest całkiem płasko. Z górką dyfrakcyjną przy 800Hz nie walczyłem chcą zachować moduł impedancji na znamionowym poziomie 8ohm. Widoczne są drobne problemy przy 5kHz i 8kHz, SPL dla przeciwnego połączenia głośników wychodzi lekko powyżej SPL dla normalnego, świadczyć to mogło by o jeszcze zbyt słabym tłumieniu breakupu GDN'a, niemniej w odsłuchach nie zauważyłem żadnego problemu.

    Impedancja:


    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)


    Minimum impedancji nieco poniżej 8ohm (8ohm znamionowe, bezpieczne dla każdego wzmacniacza tranzystorowego).

    Widać po dołku rezonansowym BR że, tunel bass reflex, który odziedziczyłem po starym projekcie długości 15cm można by jeszcze wydłużyć...

    Kolumny grają dość przestrzennie, wokale na co zawsze zwracam uwagę siedzą w środku sceny dobrze zdefiniowane, dźwięk lekko, bardzo lekko rozjaśniony (kilkakrotnie zwiększałem tłumienie GDWK by je okiełznać ale nie zamulić), wysokie są precyzyjne i przyjemne, bez natarczywości. Średnica dobrze wyartykułowana. Dzięki temu rozjaśnieniu nawet cięższa muzyka nie traci przejrzystości i czytelności.
    Bas nie dudni jest dostosowany masą do średnicy, niestety w okolicach 60Hz jest go nieco więcej niż bym oczekiwał, myślę że wydłużenie tunelu plus odpowiednie manipulacje wygłuszeniem powinny zamaskować ten problem (aktualnie używam 2cm owaty tapicerskiej na spodzie i tyle kolumn). Reasumując, przyjemnie grające monitory z detaliczną górą, dźwięczną średnicą i średniej jakość ale trzymanym w ryzach basem.

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    Bucefal76
    Poziom 12  
    Offline 
    Bucefal76 napisał 168 postów o ocenie 174, pomógł 1 razy. Mieszka w mieście Bielsko-Biała. Jest z nami od 2016 roku.
  • #3
    Bucefal76
    Poziom 12  
    Bo gotowej obudowy nie wsadze pod cnc... A pisalem ze obudowa stara jest...

    Dodano po 2 [godziny] 58 [minuty]:

    Granat :) napisał:
    Kolego, zdajesz sobie sprawę po co są frezy pod kopułkę, a mimo tego ich nie stosujesz. Dlaczego?


    No dobra skłoniłeś mnie bym przemyślał próbę użycia odręcznie zrobionego wzorca wraz z frezem kopiującym ...
  • #4
    pikarel
    Poziom 32  
    Jestem bardzo ciekawy, czy poczujesz się obrażony pytaniami, jakie zadam:
    -jak będzie brzmiała poezja opisowa po wyfrezowaniu? Jej głębia będzie zależeć o jego głębokości, czy raczej od jakości i stopu frezu oraz jego producenta?
    -jak będą wyglądały charakterystyki? Która górka zmieni się na dolinkę, które dyfrakcje znikną, a które się ujawnią, zmieniając brzmienie, teraz już na idealne?
    -czy wokale - dotąd siedzące w środku - wejdą o ten frez jeszcze głębiej do środka, czy może jednak nie wejdą?
    To takie moje małe rozterki czytacza.

    Teraz całkiem poważnie:
    każda droga do osiągnięcia ideału jest inna, jednak jedyna nieakceptowalna - to wąziutka ścieżka AudioVooDoo.

    Proponuję przeczytać, kto to jest Tomek Rogula, czym się zajmuje "od zawsze", co produkuje obecnie, jak "szedł" przez to, co lubi robić, jakie ma do tego podejście. Miałem przyjemność poznać go już w latach 90-tych, wtedy wykonałem część jego konstrukcji do studia nagrań.
    Nie namawiam do naśladownictwa, bo małpowanie to zły sposób na siebie i własne życie, ale jego historia może być dla innych małą wskazówką, co i jak robi ktoś to, co robi a ogólny obraz pokazuje, że robi to dość dobrze.

    Naprawdę jestem ciekawy efektu akustycznego w odsłuchu po tym frezowaniu, czy zmiana będzie zauważalna, czy nie i pozostanie jedynie w sferze niezauważalnej kosmetyki.
    Jeszcze ostatnie pytanie:
    -do czego służy konstrukcja podobna do regałów sklepowych, do stabilizacji czy jest to tylko jest elementem "stylizacji"?
  • #5
    Bucefal76
    Poziom 12  
    pikarel napisał:
    Jestem bardzo ciekawy, czy poczujesz się obrażony pytaniami, jakie zadam:
    -jak będzie brzmiała poezja opisowa po wyfrezowaniu? Jej głębia będzie zależeć o jego głębokości, czy raczej od jakości i stopu frezu oraz jego producenta?
    -jak będą wyglądały charakterystyki? Która górka zmieni się na dolinkę, które dyfrakcje znikną, a które się ujawnią, zmieniając brzmienie, teraz już na idealne?
    -czy wokale - dotąd siedzące w środku - wejdą o ten frez jeszcze głębiej do środka, czy może jednak nie wejdą?
    To takie moje małe rozterki czytacza.

    Teraz całkiem poważnie:
    każda droga do osiągnięcia ideału jest inna, jednak jedyna nieakceptowalna - to wąziutka ścieżka AudioVooDoo.

    Proponuję przeczytać, kto to jest Tomek Rogula, czym się zajmuje "od zawsze", co produkuje obecnie, jak "szedł" przez to, co lubi robić, jakie ma do tego podejście. Miałem przyjemność poznać go już w latach 90-tych, wtedy wykonałem część jego konstrukcji do studia nagrań.
    Nie namawiam do naśladownictwa, bo małpowanie to zły sposób na siebie i własne życie, ale jego historia może być dla innych małą wskazówką, co i jak robi ktoś to, co robi a ogólny obraz pokazuje, że robi to dość dobrze.

    Naprawdę jestem ciekawy efektu akustycznego w odsłuchu po tym frezowaniu, czy zmiana będzie zauważalna, czy nie i pozostanie jedynie w sferze niezauważalnej kosmetyki.


    Wady obudowy można poprawiać zwrotnicą, ale to prowadzi do niepotrzebnej komplikacji zwrotnicy, efektem może być brak możliwości osiągnięcia przyjaznej charakterystyki modułu impedancji względem częstotliwości, a to ogranicza możliwość zastosowania kolumn z gorszymi wzmacniaczami lub wzmacniaczami lampowymi. Dodatkowo - wynika to z natury filtrów pasywnych - zawsze odbija się negatywnie na średnim SPL zestawu, co znowu np. wyklucza użycie kolumn wraz z ze słabymi wzmacniaczami lampowymi. Zdecydowanie lepiej jest zapobiegać wykonując poprawną obudowę, niż poprawiać problemy filtracją.

    Tak więc wszystkie te rzeczy mają wpływ na brzmienie kolumny, np. schodek dyfrakcyjny objawiający się zwiększeniem głośności średnicy jest z natury zjawiskiem kierunkowym, im większy kąt od osi kolumny - tym efekt ten jest mniejszy.

    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

    Należy uważać, bo optymalizując kolumnę na zwrotnicy w celu wycięcia tego efektu powodujemy, że do naturalnych charakterystyk kierunkowych głośnika z - nazwijmy to - membrana stożkową dokładamy kompensacje zwrotnicy, przez co kolumna przestaje w ogóle promieniować średnicę poza osią:

    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

    W efekcie od ścian bocznych odbija się sam bas a kolumna nie generuje przestrzeni, a przecież można zaokrąglić brzegi kolumny i przejść w kierunku tych charakterystyk:

    Monitor na STX: ALX + FGX (aluminium i włókno szklane)

    i minimalizować kompensacje dyfrakcji obudowy na zwrotnicy i przez to uzyskać szerszy zakres kątowy równomiernego promieniowania wszystkich częstotliwości i lepsze obrazowanie stereo (oczywiście w odpowiednio przygotowanym pomieszczeniu, ale to już inna dyskusja).

    Powyżej opisany problem dotyczy się również głośników wysokotonowych bez frezowania (trochę inaczej wyglądają wykresy SPL ale generalnie problem jest bardzo podobny).
  • #6
    Fimek
    Poziom 13  
    pikarel napisał:
    Jestem bardzo ciekawy, czy poczujesz się obrażony pytaniami, jakie zadam:
    -jak będzie brzmiała poezja opisowa po wyfrezowaniu? Jej głębia będzie zależeć o jego głębokości, czy raczej od jakości i stopu frezu oraz jego producenta?
    -jak będą wyglądały charakterystyki? Która górka zmieni się na dolinkę, które dyfrakcje znikną, a które się ujawnią, zmieniając brzmienie, teraz już na idealne?
    -czy wokale - dotąd siedzące w środku - wejdą o ten frez jeszcze głębiej do środka, czy może jednak nie wejdą?
    To takie moje małe rozterki czytacza.


    Trochę nie rozumiem tego żartu, bo wg mnie Autor nie poszedł w audiofilską grafomanię. Słowa "jasne" i "ciemne" w kontekście kolumn są jak najbardziej do zaakceptowania. Trochę gorzej gdyby te słowa były użyte w kontekście wzmacniacza, albowiem raczej powinien przenosić płasko w zakresie pasma akustycznego.

    Co prawda trochę nie rozumiem fizycznych podstaw pojęcia "sceny", ale np. już punktowość źródła, mająca związek z "wędrowaniem" dźwięku między jednym a drugim przetwornikiem w ramach tej samej kolumny mają, jak dla mnie, sens. Jednakowoż "scenę", jeśli jest fajna, to każdy usłyszy na drodze porównania między różnymi kolumnami. Podstaw fizycznych tego pojęcia, przyznam - nie znam. Może ktoś z Kolegów wyjaśni to mi i potomnym?

    Wracając do tematu: bardzo fajny projekt ze szczegółowym opisem. Mam nadzieję, że ładne, dopieszczone i wypłaszczone charakterystyki częstotliwościowe mają odzwierciedlenie w odsłuchu :) Pozdrawiam!
  • #7
    Bucefal76
    Poziom 12  
    Śpieszę z wyjaśnieniami. Wedle normy pomiar pasma przenoszenia wzmacniacza wykonywany jest przez przemiatanie zadanego zakresu sinusoidą o zmiennej częstotliwości. W danej chwili podawana jest jedna częstotliwość i na tej częstotliwości wzmacniacz wydatkuje energię. Taki pomiar jest łatwizną dla każdego współczesnego wzmacniacza. Problem w tym. że odtwarzanie muzyki to zupełnie inna bajka. Najbliżej rzeczywistym warunkom pracy wzmacniacza jest pomiar szumem różowym, wówczas okazuje się, że wzmacniacz musi wydobyć z siebie energię jednocześnie na wielu częstotliwościach, zaczyna mieć znaczenie sztywność układu zasilania. Dalej taki pomiar zakłada zazwyczaj użycie rezystancyjnego linowego obciążenia, które ma się nijak do rzeczywistego obciążenia głośnikami ze zwrotnicą, które są mocno nieliniowym obciążeniem. Zaczyna mieć znaczenie impedancja wyjściowa i wejściowa wzmacniacza. Biorąc te wszystkie czynniki pod uwagę może się okazać, że dwa wzmacniacze pomierzone wedle normy mają identyczne pasmo przenoszenia a każdy ma inną barwę (pomijam kwestie zniekształceń harmonicznych czy TIM), jeden gra bas a drugi nie, w jednym bas jest zwarty i punktualny w innym dudni itp. Więc jak najbardziej można mówić o barwie wzmacniaczy.

    Co do kwestii sceny. Oczywiście praca w fazie głośników z sąsiadujących zakresów, które siłą rzeczy grają w pewnym paśmie razem ma znaczący wpływ na odbiór i tzw. lokalizację pozornych źródeł. Od jakiegoś czasu są w "modzie" filtry Linkwitz–Riley, które zapewniają w osi płaski przebieg SPL sąsiednich głośników oraz idealne zgranie fazy obu głośników, przy cz. cięcia. Dzięki temu można osiągnąć dobrą lokalizację źródeł pozornych bez potrzeby fizycznego adaptowania obudowy w celu korygowania czasu propagacji fali (np. cofanie głośnika wysokotonowego). Oprócz tego co się dzieje na osi głośniki promieniują tez poza osią, dźwięk ten odbija się od ścian pomieszczenia i wraca do słuchacza tworząc dopełnienie sceny. Chodzi o to by dokładnie to samo było wypromieniowane w osi jak i w szerokim kącie poza nią. Z tego powodu nie da się zaprojektować przestrzennie grającej kolumny optymalizując ją tylko w osi głównej (no chyba że jest to monitor bliskiego pola). Utrudnieniem w uzyskaniu szerokiego i równomiernego rozpraszania jest fizyka samych głośników (stożek jest pod tym względem gorszy niż kopułka) i kwestie dyfrakcji samej obudowy (mój post powyżej).
    No i na koniec by można było wykorzystać te cechy wysokiej jakości kolumn związane z szerokim zakresem kątowym emitowanego identycznego dźwięku (tak to nazwijmy) to musimy kolumny odpowiednio rozstawić i mieć odpowiednio przygotowane pomieszczenie, które nie może ani za bardzo odbijać ani też za bardzo rozpraszać.

    Tutaj masz przykład kolumn które biorą sobie za cel idealne rozpraszanie do okólne w płaszczyźnie horyzontalnej:

    https://www.linkwitzlab.com/LXmini/Introduction.htm
  • #8
    Fimek
    Poziom 13  
    Bucefal76 napisał:
    Śpieszę z wyjaśnieniami(...)


    Bardzo dziękuję za wytłumaczenie :) Napiszę kolokwialnie, że to co napisałeś trzyma się kupy i mnie przekonuje.

    Pozdrawiam!
  • #9
    mkpl
    Poziom 37  
    Fajny zestaw.
    Wg. mnie pod frezowanie pod kopułkę to dobra praktyka ale niekonieczna. W większości przypadków ograniczeniem i tak jest pomieszczenie. Do codziennego słuchania jest zbędne.