logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Opel Vivaro - co mogło spowodować stopienie nowego akumulatora?

zyzu88 14 Maj 2020 18:28 1347 19
REKLAMA
  • #1 18693117
    zyzu88
    Poziom 2  
    Zamieszczam zdjęcie i proszę o opinię. Akumulator był nowy i używany około 3 miesiące - marki noname. Do momentu odkrycia uszkodzenia auto działało ok. Bedę wdzięczny za sugestie co mogło spowodować ze akumulator sie żywcem stopił (cały czas teoretycznie działa czyli słupki ok....) Czy są szanse reklamacji?
    Opel Vivaro - co mogło spowodować stopienie nowego akumulatora?
  • REKLAMA
  • #2 18693142
    Mierzejewski46
    Poziom 37  
    O k...wa. Pokaż pojazd w którym był zamontowany. Oddaj na reklamację. Niech się cieszą, że za uszkodzenia pojazdu nie będą musieli zwracać. Tak się kończy stosowanie produktów no name.
  • #3 18693159
    vodiczka
    Poziom 43  
    Mierzejewski46 napisał:
    Oddaj na reklamację.
    Wątpliwe czy ją uznają. Pytanie do autora: To się stało w trakcie jazdy czy w innych okolicznościach?
  • REKLAMA
  • #4 18693163
    zyzu88
    Poziom 2  
    Z autem szczesliwie ok. W Vivaro aku jest pod nogami kierowcy (nie było ani nic słychać ani czuc ze cos sie dzieje) Jutro sprawdze alternator i przewody ale gdyby stad brał sie problem to czy by słupki byly ok.

    Auto zgasło dwukrotnie podczas jazdy. Po sprawdzeniu na komputerze okazało się że jest niskie napiecię stąd dopiero pomysł na sprawdzenie co z akumulatorem...
  • #5 18693171
    klm787
    Poziom 35  
    Ja pie_-_-_e pierwsze coś takiego widzę

    co tam się stało?

    na pewno jakieś zwarcie wewnątrz akumulatora
    elektrolit wylał się czy odparował?

    Dodano po 1 [minuty]:

    dobrze wiem że nie mógł odparować
  • REKLAMA
  • #6 18693191
    Mierzejewski46
    Poziom 37  
    Kierowca wdychający parujący elektrolit musiał mieć katar, że go nie czuł.
    Kupić nową baterię, a tu ubiegać się do zwrotu gotówki, albo wziąć kancelarię i próbować domagać się odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu z powodu zatrucia kwasrm siarkowym.
  • REKLAMA
  • #8 18693209
    zyzu88
    Poziom 2  
    Czy wchodzi w gre jakikolwiek bląd przy podłączeniu aku ? Auto paliło idealnie i do dzisiaj nie było ŻADNYCH objawów że coś sie dzieje a jeździły autem rozne osoby...
  • #9 18693228
    Mierzejewski46
    Poziom 37  
    Najprawdopodonniej doszło do zwarcia biegunów. Moż pokrywa pod nogami kierowcy była metalowa, bądź przewód zachodził na kleme preciwsobną. Nastąpiło zwarcie, wzrost temperatury, odgazowanie elektrolitu, wytworzenie mieszanki wodoru z tlenem i w konsekwencji wybuch. Aku to nie bomba. Nie wybucha spektakularnie. Rozrywa obudowę bez większych fajerwerków. Wysadziło mi kiedyś aku przy przypadkowym zwarciu biegunów na aucie prosto po długiej trasie. Wyglądał podobnie.
  • #11 18693341
    klm787
    Poziom 35  
    zyzu88 napisał:
    Czy wchodzi w gre jakikolwiek bląd przy podłączeniu aku ?


    jeśli chodzi o podłączenie to na pewno NIE

    dla mnie źle podłączyć aku to tylko odwrotnie

    ale efekt w tym wypadku jest natychmiastowy

    Dodano po 4 [minuty]:

    Mierzejewski46 napisał:
    albo wziąć kancelarię i próbować domagać się odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu z powodu zatrucia kwasrm siarkowym.


    "gra nie warta świeczki"

    chyba że jesteś adwokatem lub pracujesz w resorcie
  • #12 18694293
    vodiczka
    Poziom 43  
    Mierzejewski46 napisał:
    Aku to nie bomba. Nie wybucha spektakularnie. Rozrywa obudowę bez większych fajerwerków.
    To nie wygląda na rozerwaną obudowę w klasycznym pojęciu rozerwania plastikowej skorupy, raczej na stopioną lub doprowadzoną do stanu plastyczności, która rozpłynęła się pod wpływem wytworzonego ciśnienia.
    Jeszcze pytanie do autora tematu - czy to był klasyczny akumulator z ciekłym elektrolitem czy AGM?
  • #13 18694330
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Mierzejewski46 napisał:
    Kierowca wdychający parujący elektrolit musiał mieć katar, że go nie czuł.
    widziałes vivaro? Tam jest skrzynia pod nogami w miare szczelna i wentylowana. O Reklamacji mozna zapomnieć.
  • #14 18694338
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    vodiczka napisał:
    raczej na stopioną lub doprowadzoną do stanu plastyczności, która rozpłynęła się pod wpływem wytworzonego ciśnienia.

    Chciałeś chyba napisać temperatury a nie ciśnienia.
    Reklamować trzeba, może przy dobrej woli uznają reklamację, ale znając życie i zachowanie się w takich przypadkach gwarantów to raczej nikłe szanse. I nie piszcie bredni o jakichś kancelariach ponieważ sklep też ma kancelarię i łatwiej jemu udowodnić że była usterka w pojeździe niż Nabywcy że to wina akumulatora.
  • #15 18694341
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Ale prawda przez 30lat nie widziałem takiej akcji :)
  • #16 18694386
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Do autora tematu - chcesz zwrot kasy lub nowy aku to zacznij reklamować ich wyroby właśnie tym akumulatorem, zacznij od producenta lub importera, to przynosi najlepsze skutki. Zobaczysz dziwne zjawisko - to oni do Ciebie się pierwsi odezwą z propozycją.
  • #17 18694408
    vodiczka
    Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    Chciałeś chyba napisać temperatury a nie ciśnienia.
    Chciałem napisać "ciśnienia"
    Termoplastyczne tworzywa sztuczne mogą się stopić i rozpływać pod wpływem grawitacji lub (przy niższej temperaturze) uplastycznić na tyle, że płyną dopiero pod wpływem ciśnienia.
  • #18 18694497
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    A cóż to było za ciśnienie skoro tworzywo "poszło w dół", nawet nie ścieka po ściankach. Może widzimy inne zdjęcia ? Chyba że powstała próżnia wewnątrz aku i jednocześnie wysoka temperatura, mało prawdopodobne.
    Tworzywa się uplastyczniają przy niższej temperaturze - to hit dnia. Mam kumpla co ma kilka wtryskarek, robi butelki, jakieś tam bajerki i jak mu to powiedziałem to najpierw dłuższa cisza w słuchawce, potem nie wiedział co odpowiedzieć "głowa Cie boli" , "instalacja Ci pier.....ła". Dopiero jak mu wytłumaczyłem o co chodzi to powiedział że chętnie zatrudni takiego "fachofca". Praca nie przy maszynie (bo byś ją zje.....zepsół) ale na placu przy miotle. Masz pewne 3 zł/godzinę.
    To opinia właściciela firmy dysponującej kilkoma wtryskarkami, gdzie właściwości tworzyw sztucznych ma gość w jednym palcu, ale o takiej właściwości fizycznej tworzyw to jeszcze nie słyszał.
    Jak masz jeszcze jakieś rewele to dawaj.
  • #19 18694610
    vodiczka
    Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    To opinia właściciela firmy dysponującej kilkoma wtryskarkami, gdzie właściwości tworzyw sztucznych ma gość w jednym palcu, ale o takiej właściwości fizycznej tworzyw to jeszcze nie słyszał.
    Czyli trzepie pieniądze bez szerszej wiedzy o tworzywach bo nie musi jej mieć. Musi wiedzieć tyle by dobre wtryski mu wychodziły. ;)

    Ja pisałem o uplastycznieniu tworzywa w nieco innym znaczeniu niż używane w przetwórstwie. Tworzywo aby dobrze wypełniło formę, zostaje stopione w cylindrze wtryskarki w takiej temperaturze by było płynne a jednocześnie nie uległo degradacji w czasie potrzebnym na przejście przez cylinder.

    Pisałem o takiej "niższej temperaturze" w której tworzywo jeszcze nie popłynie gdy nie jest poddane ciśnieniu ale popłynie pod ciśnieniem. Przy wtryskarkach wykorzystuje się taką temperaturę do "oczyszczenia" cylindra i ślimaka przy zmianie rodzaju wtryskiwanego tworzywa. Używany do czyszczenia polietylen wyciska się w powietrze a nie do formy. Czyści lepiej niż w wyższej temperaturze. Aby znów nie było nieporozumień - płynne tworzywo nie ma konsystencji wody czy oleju.

    Aleksander_01 napisał:
    A cóż to było za ciśnienie skoro tworzywo "poszło w dół", nawet nie ścieka po ściankach.
    Nie ścieka po ściankach właśnie dlatego że było w stanie półpłynnym a nie płynnym i "nie wykipiało".
    Ciśnienie nie musiało być wysokie a gdy gazy się uwolniły to reszki pokrywy zapadły się do środka czyli "poszły w dół"

    Możemy dalej gdybać jak Macierewicz nad wrakiem tutki ale bez nagrania wideo ze zdarzenia nie ustalimy czy był wybuch (przedtem musiało wystąpić parcie gazów na pokrywę) w rozumieniu kolegi Mierzejewskiego
    Mierzejewski46 napisał:
    Nastąpiło zwarcie, wzrost temperatury, odgazowanie elektrolitu, wytworzenie mieszanki wodoru z tlenem i w konsekwencji wybuch. Aku to nie bomba. Nie wybucha spektakularnie. Rozrywa obudowę bez większych fajerwerków. Wysadziło mi kiedyś aku przy przypadkowym zwarciu biegunów na aucie prosto po długiej trasie. Wyglądał podobnie.
  • #20 18694972
    Mierzejewski46
    Poziom 37  
    Wyglądał podobnie, był to akumulator jeszcze starego typu, z korkami do cel, ołowianymi mostkami i góra klejona na lepik. Obudowa z jakby bakielitu. Stara centra.

Podsumowanie tematu

Użytkownik zgłosił problem z nowym akumulatorem (marki noname), który stopił się po trzech miesiącach użytkowania w Oplu Vivaro. W trakcie jazdy auto dwukrotnie zgasło, a po sprawdzeniu okazało się, że napięcie jest niskie. Uczestnicy dyskusji sugerują, że przyczyną mogło być zwarcie wewnętrzne akumulatora, co mogło prowadzić do odgazowania elektrolitu i potencjalnego wybuchu. Wskazano również na możliwość reklamacji, choć szanse na jej uznanie są wątpliwe. Użytkownik planuje sprawdzić alternator i przewody, a także rozważa reklamację akumulatora.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA