Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
LegrandLegrand
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Segment w budowie - solary (opłacalność) i wstępne kroki

16 May 2020 14:44 753 19
  • Level 14  
    Witam wszystkich,
    Przymierzam się do segmentu i w ramach poprawek lokatorskich chciałbym poczynić pewne kroki w ramach instalacji solarów. Segment ok 150m2 powierzchni użytkowej.

    Chciałbym zlecić ekipie by w ramach poprawek lokatorskich od razu umieściła w ścianie rury w otulinie cieplnej pod solary.

    Planowany jest piec gazowy, dwufunkcyjny z zasobnikiem 100l a rury muszą przejść przez 2 piętra aż do dachu. Chyba, że upchnę je w stropie i zaczepię na ścianie od strony południowej.

    Pytanie, co o myślicie o tym pomyśle?
    Developer twierdzi, że segment środkowy więc solary to ultra nieopłacalny wydatek. Na forum muratora jak pytałem to ogólnie mnie obsypano, że solary takie nieopłacalne.

    Rodzice mają solary i ogólnie cieszą się ciepłą wodą za free w całym sezonie słonecznym. Teraz ta woda sięga ok 35stopni temperatury. Tylko rodzice mają spory próżniowy panel żeberkowy i zasobnik 300l. Ja zwyczajnie mogę nie mieć tyle miejsca na zasobnik 300l a dodatkowo wymiana zbiornika wiąże się z wymianą pieca na większy.

    Osobiście myślałem by zwykły zbiornik zamienić na taki 100-150l z drugą wężownicą pod solary, zlecić wyprowadzenie rur a na dach upchnąć jakiś mały solar.

    Pytanie o opłacalność? Piec i tak będzie automatyczny prawdopodobnie więc solary to tylko 'oszczędność' na gazie.
    Pytanie o wykonanie? Jakie rury w ścianę i jaka otulina? Jaki kabel pod zasilanie czujnika temperatury (parter i 2 piętra)? Czy od razu kupić sterownik z pompką i zlecić podłączenie czy raczej zawołać "od tego" ekipę?

    Pozdrawiam!
    [Szkolenie 22.06.2021, g.9.30] Zabezpieczenia Internetu Rzeczy (IoT) programowe i sprzętowe. Zarejestruj się za darmo
  • LegrandLegrand
  • Level 27  
    Na początku już błąd w rozumowaniu. Kocioł gazowy dwufukcyjny grzeje wodę przepływowo a nie pojemnościowo (w zasobniku). Te dwa warianty (solary i kocioł gazowy dwufukcyjny razem) co do zasady się wykluczają bez jakiś alpejskich kombinacji z przełączaniem obiegów a to z kotła a to z zasobnika.

    Drugie, kocioł gazowy jednofunkcyjny (czyli taki przystosowany do pracy z zasobnikiem), nie będzie za mały na CWU. Te kotły zaczynają się od ok 14kW mocy max, to więcej jak wystarczająco do podgrzewania CWU w zasobniku.

    Trzecie, zasobnik aby pracował i z solarami i z kotłem musi mieć dwie wężownice, więc będzie droższy.

    Czwarte, większy zasobnik to większa ilość zgromadzonej energii. Jak będzie mały to musisz dać mniejsze solary bo ci może zacząć gotować wodę w solarach w słoneczne upalne dni przy braku poboru CWU.

    Co do opłacalności, bez dotacji zwrot znacznie się wydłuża. Fala instalacji bazowała właśnie na dotacjach.

    Na koniec, solar jest dobry jak masz kocioł węglowy i nie opłaca się w nim palić w lecie na CWU a grzanie CWU prądem jest drogie. Ale przy kotle gazowym, to średni pomysł.

    Mając kocioł gazowy (czy to dwufukcyjny czy jednofunkcyjny z zasobnikiem) i tak masz CWU kiedy chcesz i nie musisz się szykować do jej przygotowania rozpalając w kotle. Solary obniżyłyby ci rachunki w lecie na CWU i lekko na jesień i wiosnę ale zwrot inwestycji będzie bardzo długi. Jak nie mieszkasz w 6 osób i nie masz ciepłego domku pasywnego, gdzie grosze wydajesz na ogrzewanie, koszt CWU w ogólnej potrzebnej do domu energii cieplnej jest mały. Moim zdaniem nie zwrócą ci się te solary.
    Koszt kWh z gazu to około 20gr. Teraz niech ci firma montująca solary obliczy ile kWh rocznie produkcją takie solary jak chcesz zamontować rocznie. I jakim kosztem. Podaj po ilu latach się zwrócą, jak będzie to z 15 lat (przydałoby się uwzględnić też trwałość instalacji solarnej) to robi się to nieopłacalne.
  • Level 14  
    Cześć,

    Kocioł gazowy - dwufunkcyjny. To mi powtarza cały czas developer, że kocioł będzie dwuufunkcyjny z zasobnikiem. Nie umiem powiedzieć w jaki sposób jest to podłączone. Zapewne jakiś sterownik to ogarnia.
  • Level 27  
    A możesz podać model kotła, który ma zamiar zainstalować deweloper? I jaki zasobnik, pojemność, model, sposób montażu (wolnostojący, wbudowany w kocioł czy stanowiący z kotłem pełny komplet (przypomina lodówkę, kocioł stoi na zasobniku) (plus z wężownicą czy warstwowy)?

    Tak czy inaczej, uważam za mało opłacalny pomysł solarów współpracujących z kotłem gazowym. Tym bardziej bez dotacji, skoro to rynek pierwotny.
  • LegrandLegrand
  • Level 14  
    Piec i zasobnik firmy Beretta Ciao Green 25 R.S.I C\OD 20095432

    Zasobnik Beretta RUG Riello polemonsc 102l, ciśnienie max 0.6Mpa, Dop temp pracy 95st C, moc 18Kw, pow grzejna 0.8 m2, PWężownica 70/10/35, pojemnosc 3.6l

    Nr kat 27007297
  • Level 27  
    Zasobnik nie nadaje się do instalacji z kotłem gazowym i solarami bo ma tylko jedną wężownicę, a musiałby mieć dwie.

    Kocioł to jeden z kotłów tzw deweloperskich, tanich w zakupie. Kocioł nie ma szału z mocą minimalną, 5kW mocy minimalnej dla wspólniczego nowego kotła gazowego to nie jest świetny wynik, a nawet napisze słaby. Jeśli masz możliwość i jakiś serwis innej firmy w pobliżu, to poszukaj innych marek, z kotłami jednofukcyjnymi o mocy minimalnej w okolicy 3kW.

    Wymiennik aluminiowo krzemowy, trwalszy niż nierdzewny ale trudniejszy do czyszczenia podczas przeglądów (co do zasady droższy przegląd).

    Nie wiem w ogóle po co ci do nowego budynku kocioł 25kW. Miałoby to sens tylko w wariancie kotła dwufukcyjnego, ale tak nie jest u ciebie. Wystarczy do nowego budownictwa i twojego metrażu z powodzeniem 17kW pewnie i starczyłoby 14kW. Kocioł jednofunkcyjny o mocy 17 lub 14kW ma też mniejszą moc minimalną co będzie praktyczniejsze w użytkowaniu.

    A jak już Beretta to może:
    Beretta Mynute Green 20 R.S.I - prostsza automatyka
    EXCLUSIVE GREEN E 25 R.S.I. - rozbudowana automatyka, do 3 obiegów grzewczych

    Obydwa mają niską moc minimalną, pierwszy jest tańszy od drugiego

    A co do solarów, dałbym sobie spokój
  • Level 14  
    Ogarniając temat wychodzi, że założenie markowej instalacji kolektorów wyjdzie 12-15 tysięcy. Instalacja przy niskobudżetowych sprzętach np tańsze kolektory, zasobnik bez wodotrysków, standardowy sterownik (przykładowo instalacja taka jak u mojej rodzinki) to sterownik bez wodotrysków 400zł, kolektor płaski bez próżni 900 zł, zasobnik... nie wiem ile zasobnik :) ale to już nie cena gdzie kolektor kosztuje 2000zł.

    Co prawda, gdzie wszyscy zalecają większy zasobnik (i bodaj nie można kupić zasobnika z dwiema wężownicami niż 300l) a większy niż 150 pewnie się nie zmieści w 'kotłowni' każe odpuścić sobie temat.


    Rozważam jeszcze kwestię pieca... w takim wypadku jaki byłby lepszy?
    Oczywiście nie chodzi o wzięcie 'najdroższego z dostępnych' a o dobry stosunek ceny do osiągów i wytrzymałości.

    Co do mocy minimalnej to muszę poczytać.
    Segment ma mieć ok 164 metrów kwadratowych powierzchni ogrzewanej podłogowo przy stropie w wysokości ok 2.7 metra. Może jeszcze rekuperator a muszę poczytać jak to przeliczyć na potrzebne kilowaty.

    Dodano po 2 [minuty]:

    PS: Realnej powierzchni jest ok 180 m2 po podłodze ale dach skośny - garaż w bryle wychodzi ok 164 m2, minus powierzchnia schodów (np 10m2 łącznie) to daje powierzchnię grzejną podłogi ok 154m2. No i pytanie jakiej potrzeba mocy na to?

    Dodano po 49 [minuty]:

    PS2: Developer mówi by się nie przywiązywać do owej marki pieca bo piece będą kupowane za ok pół roku. Do tego czasu może wejść lepsza oferta innej marki i wezmą inne o takich samych parametrach. Podobno obecną moc pieca wyliczano przy projektowaniu budynku względem kubatury. Jedyne co przychodzi na myśl, to fakt, że w planach są grzejniki a ja mam mieć podłogowe.

    PS3: Czy zasobnik wodny można dodatkowo docieplić by nie tracił ciepła? Widzę, że owa firma nie ma lepszych zasobników (lepiej docieplonych czy z powdójną wężownicą).
  • Level 14  
    Wstępnie rozważam zasobnik wodny zostawić 100l ewentualie dopłacić za ciut większy. Może 120-150l tylko z tym, że zasobnik ma mieć miejsce na grzałkę.

    Wyprowadzę peszel od kotłowni na dach (ewentualnie może kanałem wentylacyjnym puszczę kabel) i gdy będę pewien zysków i strat (a przede wszystkim płynności finansowej) to kupię zestaw paneli słonecznych do grzania wod. Jak czytałem, fotowoltaika w tych czasach ma gotowe rozwiązania na to i to ponoć skuteczne. Ok 6k pln za zestaw do samodzielnego montażu.
  • Level 39  
    Solary są bez sensu jak masz kocioł gazowy. Ja w lato placę ok 200 zł za gaz w lato na 2 miesiące czyli CWU i kuchnia gazowa.. Polowa tych oplat to stałe koszty przesyłowe licznikowe itp .
    Czyli przez poł roku zaoszczedzilbym poniżej 300 zł. A w drugiej połowie roku solary nie dogrzeja samodzielnie CWU.
    Przewidywane oszczednosci z solarów szacuję na max 500 zł / rok, czyli żadne przy kosztach instalacji .
  • Level 14  
    andrzej lukaszewicz wrote:
    Solary są bez sensu jak masz kocioł gazowy. Ja w lato placę ok 200 zł za gaz w lato na 2 miesiące czyli CWU i kuchnia gazowa.. Polowa tych oplat to stałe koszty przesyłowe licznikowe itp .
    Czyli przez poł roku zaoszczedzilbym poniżej 300 zł. A w drugiej połowie roku solary nie dogrzeja samodzielnie CWU.
    Przewidywane oszczednosci z solarów szacuję na max 500 zł / rok, czyli żadne przy kosztach instalacji .


    Dlatego przy obecnych cenach rozważam instalację grzania wody fotowoltaiką. Bez dotacji to ok 5-6 k a jak komponujesz samodzielnie układ to poniżej 4.

    Ale tak czy siak przy twoich wyliczeniach wychodzi, że zwrot to minimum 4 lata ;P a najprawdopodobniej do 10 lat.

    Dodano po 38 [sekundy]:

    Niemniej,,, fajnie mieć poczucie autonomiczności w tej kwestii.
  • Level 27  
    O co za pomysł, grzać wodę panelem fotowoltaicznym co ma 20% sprawności czy solarem który ma okolice 70%. Czyli jak najbliższy nam działający od ponad 4,5 mld lat reaktor fuzyjny w odległości 1 jednostki astronomicznej świeci z mocą 1000W/m2 to panel fotowoltaiczny o powierzchni 1m2 wytworzy do 0,2kWh w prądzie, a panel solarny 0,7kWh w cieple.

    Co do autonomiczności. Fotowoltaika i brak prądu w sieci to również brak prądu u Ciebie. Panele fotowoltaiczne, gdy jest awaria gdzieś w sieci ZE, mimo, że mogłyby, nie produkują prądu na twoje własne potrzeby. Jak u sąsiadów nie ma prądu to i u Ciebie, choćbyś miał 10kWp na dachu.

    Jedyna autonomiczność to gdy fotowoltaika i najlepiej też turbina wiatrowa (plus gdy braknie słońca i wiatru to jakiś agregat prądotwórczy), współpracują z magazynem energii. Ale takie rozwiązanie na tą chwilę (koszt i żywotność akumulatorów) jest totalnie pozbawione sensu ekonomicznego. Nadaje się tylko na jakieś odludzia bez prądu z ZE. Typu Bieszczady.
  • Level 14  
    Z tego co czytałem opinie tych, którzy to posiadają to panele posiadają OFFGRID i pokrywają większość zapotrzebowania na ciepłą wodę. Jeden wspominał, że dokupił jeden Panel by było z minimalnym nadmiarem energii. Owy nadmiar można wrzucać na akumulator a potem na przetwornicę. Co prawda, tego nadmiaru jest tak mało w skali roku, że to na jednorazowe potrzeby z takiego akumulatora ;)
  • Level 27  
    Nadmiar masz w lecie, czy to z solarów czy to z fotowoltaiki. W zimie, masz wydajność solara czy fotowoltaiki ok 20% letniej. I tej energii w tym czasie zawsze brakuje.

    Znajdź mi taki akumulator, który w lecie zgromadzi całą nadmiarową energię produkowana przez np 100 najlepszych dni z fotowoltaiki np 3kWp i w zimie będzie uzupełniał panele też przez 100dni. Odpowiem za ciebie, nie ma takiego akumulatora.


    Co do instalacji OFFGRIND, to jakieś głupoty czytasz. Najlepszy magazyn energii i jedyny obecnie opłacalny ekonomicznie to w ZE w instalacji ONGRIND.
  • Level 38  
    Wojewoda82 wrote:
    Co do instalacji OFFGRIND, to jakieś głupoty czytasz.

    chodzi o wątek:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3717588.html
    w którym kolega anaba255 pisał o swoich panelach offgrid i bojlerze 350 l z 3 grzałkami, gdzie 2 grzałki są podpięte pod PV, a jedna pod sieć ZE 230V.
    Grzałki z panelami PV grzeją ciągle jeśli jest słońce, a grzałka z sieci ZE grzeje tylko wtedy kiedy woda w bojlerze spadnie poniżej 40 stopni i grzeje do momentu uzyskania 40 stopni.
    Dla mnie jest to proteza, bo nie jest to rozwiązanie uniwersalne do zastosowania przez każdego.

    Mając gaz zignorowałbym dogrzewanie c.w.u. za pomocą PV ale dla kolegi wic1 chyba ważna jest każda złotówka i dla wizji "darmowego" c.w.u. zrobi wszystko i nie odpuści ;)
  • Level 14  
    [quote="BUCKS"]
    Wojewoda82 wrote:
    Mając gaz zignorowałbym dogrzewanie c.w.u. za pomocą PV ale dla kolegi wic1 chyba ważna jest każda złotówka i dla wizji "darmowego" c.w.u. zrobi wszystko i nie odpuści


    Zasadniczo nie mam i jeszcze nie miałem ogrzewania gazowego ale jakoś nie słyszałem by było to rozwiązanie za grosze i darmowym :)

    Analuzuję sprawę, zbieram pomysły, co się da... a skoro można na czymś zaoszczędzić to czemu nie?

    Fotowoltaiki też nie założysz bo masz prąd w gniazdku?

    Oczywiście wszystko rozchodzi się o opłacalność danego rozwiązania ale między innymi po to jest wy temat na forum, warto zebrać informacje. Oczywiśceie najlepiej tych, którzy mają doświadczenia w danym zakresie i korzystają z danego rozwiązana ale wiadomo, różnie to bywa. Jeśli zwróci się za 5 lat to ok, gożej jeśli nie.

    Tymczasem instaljąc panele za 20k by mieć zwrot za prąd sprzętu RTV-AGD jest fajne ale jest też jeden szkopół...
    Kosztuje przynajmniej 3x - 4x tyle ile wspomniana inwestyjcja dogrzewania CWU. Koszt zwrotu instalacji też przynajmniej kilka lat :)
  • Level 27  
    Wszystko rozbija się o czas zwrotu w zależności od źródła energii cieplnej z jakiego dotychczas korzystasz. Żadna energia nie jest za darmo, nawet ta ze słońca, bo trzeba najpierw trochę zainwestować (czasami nie trochę), aby później odcinać kupony.

    Koszt kWh z gazu to ok 21-23gr w zależności od taryfy, przy kotle na ekogroszek to podobne wartości, czasami niższe.
    Przy gazie płynnym może to być ok 24 gr (zbiornik na własność i gaz kupowany w maju) a może być i 50gr (gaz kupowany do zbiornika w dzierżawie).

    Przy taryfach prądowych, G11 to ok 59gr/kWh bez abonamentu (nie doliczam abonamentu bo raczej każdy ma prąd, a nie każdy musi mieć np gaz). Przy G12 to już zależy od zużycia w w dzień i w nocy ale koszty to odpowiednio 31gr w nocy (z dystrybucją, Tauron) i 70gr w dzień. Zakładając ze 80% to prąd nocny (bardzo dobry wynik) wychodzi 38,8gr/kWh.

    Teraz uwzględnij sobie koszt 1kWp fotowoltaiki, który ci wyprodukuje ok 950kWh rocznie dla instalacji offgrind i tym jakie źródło energii cieplnej zastępuje ta fotowoltaika i czas zwrotu. Niech 1kWp kosztuje 4000zł (to dość realna cena). Dla gazu będzie to 4000zł / (0,23zł x 950kWh) co daje 18,3 lat zwrotu. Podobnie dla węgla.

    To teraz prąd, Dla G11 czas zwrotu to 7,1 lat, dla miksa G12 z 80% zużyciem prądu w taryfie nocnej to 10,8 lat zwrotu.

    Jak widać fotowoltaika jest opłacalna i ma dość niski czas zwrotu gdy np:
    - korzystamy tylko z prądu do wszystkiego, najlepiej w taryfie G11 bo G12 nam nie leży z jakiś powodów
    - mamy kocioł na węgiel i w lecie grzejemy CWU prądem
    - mamy duży prąd bytowy w taryfie G11 rzędu 2000-3000 rocznie.
    - gdy można wziąć dotację np 5000zł na instalacje fotowoltaiczną 3kWp za 12 000zł (skróci się czas zwrotu). Bez dotacji liczby jak w obliczeniach powyżej.

    Inne warianty jak dogrzewanie CWU prądem z fotowoltaiki gdy jest np gaz ziemny lub własny zbiornik lub gdy palimy w lecie groszkiem są mało opłacalne. Zwrot inwestycji w 15 lat i więcej to już stawia opłacalność inwestycji pod znakiem zapytania.

    Ten sam wariant ale instalacji ongrind to wbrew pozorom podobne czasy zwrotu bo instalacji ongrind pokrywa drogi prąd bytowy, również w zimie, kosztem 20% dla ZE za "magazynowanie"

    To samo co poniżej można policzyć dla solarów, jednak tutaj dochodzą koszty na wygospodarowanie miejsca na spory zasobnik solarny z dwiema wężownicami. Plus to ze instalacja jest typowo ofgrind, produkuje sporo ciepła w lecie, ale prawie nic w zimie. Fajna rzecz gdy udział CWU w całym koszcie zsumowanej energii do domu jest duży (ciepły, dobrze izolowany nowy budynek i dość duża ilość osób korzystających z CWU.

    Zakładając że podgrzanie 1000l wody z 10 na 40 stopni to potrzebujemy 34,5kWh (nie będzie te 1500l CWU na jedną osobę miesięcznie i taki solar, dla prostoty obliczeń, będzie ją podgrzewał tak przez 8 miesięcy w roku co daje 414kWh rocznie na osobę z solara) to też łatwo policzyć czas jego zwrotu w zależności od dotychczas używanego źródła podgrzewania CWU. I tak solar dla 2/4 osób kosztuje ok 7500 ze zbiornikiem w zestawie. Policzmy dla średnio 3 osób, 3 osoby to 1242kWh rocznie, więc okres zwrotu dla gazu to 26 lat, dla G11 10 lat.

    Jaki z tego wniosek, solar jest opłacalny dla tych co w lecie grzeją CWU prądem na taryfie G11 dla dużej ilości osób, i tylko dla nich.

    Oczywiście sporo tuta miesza ewentualna dotacja na zainstalowanie solarów, która potrafi znacznie skrócić czas zwrotu, w przykładzie dotacja 3750zł do solarów skraca okres zwrotu inwestycji o połowę, wiec dla prądu byłoby to tylko 5 lat a dla gazu 13 (dalej sporo).
  • Level 38  
    wic1 wrote:
    Fotowoltaiki też nie założysz bo masz prąd w gniazdku?

    w tym drugim wątku pisałem, że PV założyłbym tylko dla energii bytowej, czyli jak to nazywam na RTV/AGD.
    Czyli jeśli zużywasz rocznie ok. 2500 kWh to założyłbym PV ok. 3kWp i problem z głowy.

    Natomiast podgrzewanie c.w.u. i c.o. rozwiązałbym za pomocą gazu tak jak przewiduje projekt.
    Oczywiście musisz sobie policzyć, czy i ile potencjalnie zaoszczędzisz jeśli zrezygnowałbyś z przyłącza gazowego.
    Ale przejście na ogrzewanie 100% elektryczne to też wyższe koszty i konieczność montażu paneli rzędu 10kWp, choć nie ma gwarancji, że będzie to wystarczające w 100% na Twoje potrzeby. Ewentualne dodatkowe pobieranie energii z sieci to znacznie wyższy koszt energii niż z gazu, więc czas zwrotu wydłuża się i maleje opłacalność PV.
    Poza tym 10kWp wymaga dużo miejsca, więc możesz nie mieć możliwości fizycznego montażu paneli i o takiej mocy.

    Podsumowując PV na cele bytowe to tak fajny pomysł ale PV na cele grzania c.w.u./c.o. to już wątpliwa atrakcja jeśli nie masz domu pasywnego.
    Niektórzy łączą PV + pompę ciepła ale tu też nic nie jest za darmo, an początku trzeba trzeba wszystko kupić i zamontować by cieszyć się "tanią", czy "darmową" energią. Tylko nie wiadomo czy dożyjesz tego momentu zanim energia realnie będzie dla Ciebie "bezpłatna".

    Czasem płaci się ekstra za komfort nie zważając na koszty. Jeśli chcesz mieć poczucie posiadania paneli PV bez względu na koszty to możesz je montować. Zawsze można pochwalić się przed sąsiadami, że jest się eko i oszczędnym, choć w praktyce nie do końca jest tak jak Ci się wydaje. To trochę jak z tą anegdotą kolegi Plumpi, gdzie jego kolega założył panel bodajże 250W i twierdzi, że spala mniej węgla dzięki takiemu panelowi ale nie liczy metrów sześciennych drewna jakie zniknęły sprzed jego chaty.
    W końcu szczęście to stan umysłu, więc jeśli PV na c.w.u. i c.o. da Ci szczęście i poczucie oszczędności to je montuj.

    Dodano po 9 [minuty]:

    ewentualnie masz wariant zwiększenia mocy PV aby produkcja pokryła zużycie na potrzeby c.w.u. ale wtedy nadal pozostaje c.o. które musiałoby być z innego źródła energii.
    Jeśli c.o. jest z gazu to bez sensu grzać c.w.u. z PV. Taki wariant miałby sens mając c.o. z węgla. Bo mając elektryczne c.w.u. latem odpada konieczność rozpalania kotła węglowego.
    Ewentualnie przy kotle węglowym można by pomyśleć o dodatkowej mocy z PV na okres przejściowy, by dogrzewać c.o. grzałką i przez to ograniczyć czas potrzebny na obsługę kotła węglowego, przez co zyskujemy ogrzewanie częściowo bezobsługowe. To też generuje koszty ale wtedy płaci się za podniesienie komfortu, co jest dla mnie bardziej sensowne.
    Dla mnie komfort jest wart wydania dodatkowej kasy, czego nie powiem o zwykle iluzorycznym poczuciu oszczędności, czyli marzeniu o darmowej energii.