Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dobór miejsca na zasilacz do taśm LED w łazience

17 Maj 2020 21:31 195 6
  • Poziom 8  
    Dobry wieczór,

    Chciałbym spytać o doświadczenia z doborem miejsca na zasilacz do taśm LED w łazience.

    Planuję w łazience trzy paski z taśmami LED 12V:
    - 1 x na górze kabiny prysznicowej,
    - 2 x półki pod prysznicem.

    Elektryk zostawił mi zapas kabla od włącznika do miejsca na zasilacz LED (230V - 12V) klasy IP68.

    Zastanawiam się, jak najlepiej zaplanować miejsce na zasilacz, tak aby z jednej strony nie rzucał się w oczy, a z drugiej miał do niego dostęp. Do tego oczywiście dochodzi bezpieczeństwo. Elektryk zostawił mi puszkę podtynkową prostokątną 12x10x6, którą ekipa od wykończenia może mi wbudować w kafelki, gdzie wysoko i wejdzie mi tam dopuszkowy zasilacz maksymalnie 20W (bo większych dopuszkowych brak na rynku). Sama puszka ma napisane IP20. Sufitu podwieszanego nie planowałem.

    Zastanawim się, gdzie taki zasilacz do taśm LED łazienkowych forumowicze montowali w praktyce?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Moderator
    chl napisał:
    Zastanawim się, gdzie taki zasilacz do taśm LED łazienkowych forumowicze montowali w praktyce?

    1. Fabryczne zasilacze do kabin łazienkowych, czyli takie zalewane masą izolacyjną i odporne nawet na zalewanie strumieniami wody, montuje się w łazience zgodnie z zaleceniami producenta.
    2. Wszelkie inne montowane są poza łazienką i nie wyobrażam sobie by prawdziwy elektryk mógł postąpić inaczej.
  • Poziom 8  
    Planowałem użycie hermetycznego zasilacza o klasie wodoodporności IP67, przy czym sam zasilacz nie byłby w kabinie tylko strefie suchej. Od niego biegłyby dopiero kable z napięciem 12V do taśm LED. Jestem ciekaw właśnie gdzie w praktyce umieszczali taki zasilacz forumowicze.

    Schemat: Włącznik w łazience - przewód 3x2.5mm2 w ścianie do zasilacza - zasilacz hermetyczny IP67 w łazience [szukam praktyczne miejsca na ten zasilacz, jestem ciekawy gdzie umieszczali go czytelnicy przy tego typu podświetleniach] - trzy przewody 5x0.75mm2 do każdej z taśm LED w kabinie prysznicowej.
  • Moderator
    chl napisał:
    Planowałem użycie hermetycznego zasilacza o klasie wodoodporności IP67, przy czym sam zasilacz nie byłby w kabinie tylko strefie suchej. Od niego biegłyby dopiero kable z napięciem 12V do taśm LED. Jestem ciekaw właśnie gdzie w praktyce umieszczali taki zasilacz forumowicze.

    To się stosuje zgodnie z zaleceniami producenta. I nigdy inaczej.
  • Poziom 8  
    Dzień dobry,

    Zastanawiam się nad jednym z dwóch zasilaczy, obydwa są klasy IP67:

    Masterled IP67 20W dopuszkowy - specyfikacja załączona na zdjęciu
    GLP GPV-20-12 IP67 24W - specyfikacja na stronie producenta

    W przypadku Masterled IP67 20W dość krótka specyfikacja mówi, że "należy zapewnić swobodny przepływ powietrza przez szczeliny wentylacyjne zasilacza, ponieważ zasilacz chłodzony jest metodą swobodnego przepływu powietrza". Informacja o klasie woodporności to IP67, poza tym brak szczególnych uwag o stosowaniu lub nie w pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności. Zasilacz ma metalową obudową i trzy żyły na wejściu od 230V. Ma też małe rozmiary, przeznaczony teoretyczny to małej puszki. W ulotce brak tej informacji, niemniej na stronie jest informacja, że pracuje w temp. od -30 do +50 st. C.

    W przypadku GLP GPV-20-12 IP67 24W specyfikacja i instrukcja jest bardziej szczegółowa. Również mamy informacją o "chłodzeniu swobodnym dostępem powietrza". Dopuszczalna wilgotność pracy pomiędzy 10 a 95 proc. a dopuszczalna temperatura pracy od -20 do 70 st. C. Ma klasę wodoopronośći IP67 i II klasę izolacji. Zasilacz ten w odróżnieniu od pierwszego ma plastikową obudową i tylko dwie żyły na wejściu 230V (jeśli obudowa jest plastikowa - czy to jest istotny mankament?). Jest też podłużny an 14cm, nie tak mały jak poprzednik.

    Wracając do mojego pierwotnego zastanawiam się nad najlepszą koncepcję lokalizacji w łazience (potrzebny do podświetlenia półek i kabiny prysznica taśmami LED) poza strefą mokrą oczywiście, tak by nie rzucał się w oczy i jednocześnie było zgodnie z zaleceniami producenta, jak to słusznie zauważył użytkownik Retrofood.

    Przyszły mi do głowy pomysły ukrycia za fałszywą kratką wentylacyjnej (co mogłoby zapewnić przewiew) albo zamkniętej skrzynce rewizyjnej bądź puszcze podtynkowej (co mogłoby zapewnić z kolei brak kontaktu z wilgotnością). Czy ktoś z forumowiczów ma jakiś pomysł bądź osobiste doświadczenia z instalacjami LED łazienkowymi?
  • Poziom 27  
    A nie lepiej zamontować zasilacz w rozdzielnicy elektrycznej? Do łazienki ganiać już 12V do włącznika i potem do taśm... Dobra dostępność przy ew. wymianie. Mowa oczywiście o modułowych zasilaczach na szynę.
  • Poziom 8  
    Jest to jakaś myśl, dziękuję za pomysł. Obecnie jednak elektryk położył mi już instalację z jednym obwodem do oświetlenia, w tym łazienki i LED w łazience. Zatem przewód 230V do oświetlenia biegnie od rozdzielnicy z licznikiem, która ma być zaplombowana na dniach. Biegnie przez pokoje do łazienki, skąd mam wyjście na oświetlenie główne łazienki, kinkiet i do LED-ów. De facto w rozdzielnicy też nie mam już za bardzo miejsca.

    Ogólnie rzecz biorąc oświetlenie LED mam zaplanowane w każdym z pomieszczeń. Elektryk zrobił mi prostokątne puszki podtynkowe pod sufitem na zasilacze do LED-ów. W łazience mam zostawiony zapas przewodu od włącznika i również taką prostokątną puszkę, jednak nie zamontowaną jeszcze aby ekipa wykończeniowa mogła spokojnie manipulować głębokością.

    Dlatego raczej skłaniam się ku umiejscowieniu w łazience (znając mankamenty, jednak inne opcje byłyby za bardzo problematyczne). I tutaj właśnie dochodzą kwestie wizualne, więc zacząłem się zastanawiać między prostokątną puszką podtynkową zostawioną przez elektryka, drzwiczkami rewizyjnymi a fałszywą kratką wentylacyjną. Znalazłem w sieci, że niektórzy dają zasilacz nad sufitem podwieszanym w łazience.