Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oczyszczacz powietrza z ozonatorem i jonizatorem

gegat 19 Maj 2020 13:10 2991 22
  • Hej

    Chciałem pochwalić się moją konstrukcją. Oczyszczacz działa już rok i sprawdza się dość dobrze. Nie oczekiwałem rewelacji i sterylnego, bezpyłowego pomieszczenia, ale uzyskałem dość akceptowalny efekt.
    Konstrukcja zbudowana z 6 mm sklejki uszczelniona od wewnątrz, z zewnątrz okleina drewnopodobna jak widać na załączonym obrazku.
    Do budowy wykorzystałem:
    Wntylator Link
    Regulator napięcia dla możliwośći zmiany obrotów i wyciszenia wentylatora, wiadomo, że spada jego wydajność, ale na full może chodzic jak mnie nie ma. Link
    Woltomierz - tak, żeby ładnie wyglądało i pokazywało jak jest ustawiony regulator Link
    Ozonator Link
    Wyłącznik czasowy - co za dużo to nie zdrowo i nadmiar ozonu nie jest wskazany jak i przewywanie w ozonowanym pomieszczeniu, tak więc umieściłem wyłączik czasowy po to, aby móc włączyć oczyszczacz, odpalić ozonator na wybrany czas i pójść na przykład na zakupy. Sam ozonator wyłączy sie po określonym czasie, a oczysczacz dalej bedzie sobie mielił powietrze. Link
    Jonizator Link
    Przekaźnik czasowy - początkowo miał być do cyklicznego włączania i wyłączania ozonatora, ale po zmianie koncepcji, gdyż nie ma sensu takie odpalanie ozonatora, lepiej odpalić go raz, a dobrze, posłużył do sterowania jonizatorem. Link
    Filtry HEPA Link
    Filtry węglowe Link
    Włączniki, pokrętła, kabelki itp...

    Wentylator zamontowałem w górnej pokrywie uszczelniony i dodatkowo obklejony matą wygłuszającą dla wytłumienia drgań i wyeliminowanie dodatkowego hałasu. Zakrywa go ramka z czarną moskitierą w kilku warstwach. Inne materiały, które rozważałem niestety nie przepuszczają w wystarczającym stopniu powietrza.
    Filtry umieszczone w otworach na trzech ścianach. Otwory zabezpieczone siatką pszczelarską, by utrzymać filtr węglowy i filtr HEPA, dopasowane i uszczelnione klejem na gorąco. Ramki na filtrach również pokryte czarna moskitierą, mocowane na małe magnesy neodymowe w montowane w narożniki ramki i w obudowę pod okleiną.
    Na tylnej ścianie elektryka. Wszystko pod 230 V bez potrzeby dodatkowych zasilaczy zabezpieczone bezpiecznikiem i głównym wyłącznikiem na wejściu. Ściana z możliwością odkręcenia w razie awarii zabezpieczona dodatkową uszczelką.

    Oczyszczacz powietrza z ozonatorem i jonizatorem Oczyszczacz powietrza z ozonatorem i jonizatorem Oczyszczacz powietrza z ozonatorem i jonizatorem Oczyszczacz powietrza z ozonatorem i jonizatorem Oczyszczacz powietrza z ozonatorem i jonizatorem Oczyszczacz powietrza z ozonatorem i jonizatorem

    Tak więc to w sumie wszystko co chciałem napisać. Jakby ktoś miał jakieś pytania, to chętnie odpowiem.

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    gegat
    Poziom 8  
    Offline 
    Specjalizuje się w: grafik
    gegat napisał 11 postów o ocenie 10, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2012 roku.
  • #2
    viayner
    Poziom 39  
    Witam,
    moze kilka drobnych uwag:
    - nadmiar tlenu jest zabojczy dla organizmow zywych, wiec czeste stosowanie urzadzenia jest niewskazane i szkodliwe.
    - filtr HEPA ma sens w odpowiedniej obudowie, twoja wyglada ciut nieszczelna, wiec sens martwienia sie o nanczasteczki w tym wypadku to chyba przerost formy nad trescia.
    Pozdrawiam
  • #3
    Sareph
    Poziom 22  
    viayner napisał:
    - nadmiar tlenu jest zabojczy dla organizmow zywych,

    Chyba tylko w wypadku pożaru.
  • #4
    .Wiśnia
    Poziom 28  
    @Sareph
    jak byś się trochę zainteresował czy naprawdę jest ozon to byś głupot nie pisał.

    Ozon jest gazem drażniącym, powoduje uszkodzenie błon biologicznych przez reakcje rodnikowe z ich składnikami. Po dostaniu się do komórek może hamować działanie enzymów komórkowych, wstrzymując oddychanie wewnątrzkomórkowe. Pierwszymi objawami podrażnienia ozonem (obserwowanym w stężeniach 0,2 mg/m³) są kaszel, drapanie w gardle, senność i bóle głowy. W większych stężeniach może prowadzić do wzrostu ciśnienia tętniczego, przyspieszenia tętna i obrzęku płuc prowadzącego do zgonu (w stężeniach 9–20 mg/m³). Najwyższe dopuszczalne stężenie ozonu w miejscu pracy wynosi 0,1 mg/m³[17] (według PN–Z–04007–2:1994 NDS wynosi 0,15 mg/m³[18]).
  • #5
    Sareph
    Poziom 22  
    .Wiśnia napisał:
    Ozon jest gazem drażniącym,
    Ozon, nie tlen. Nikt nie podaje stężeń "tlenu" w atmosferze w komunikatach o przekroczeniach norm rożnych świństw atmosferze, no nie? Choć niby formalnie to O3. Ozonator to tez ozonator, a nie dotleniacz.
  • #6
    .Wiśnia
    Poziom 28  
    Widomo o co chodzilo autorowi a tak poza tym :"Płucna toksyczność tlenowa, przy naturalnym ciśnieniu atmosferycznym, może się pojawić po paru
    godzinach oddychania w atmosferze zawierającej powyżej 40% tlenu. "
  • #7
    Sareph
    Poziom 22  
    .Wiśnia napisał:
    Widomo o co chodzilo autorowi
    Nie, nie wiadomo. Można się domyślać jedynie z kontekstu. Ale gdyby pierwszego posta nie było to byś się musiał sporo nagłowić aby dojść do tego, że chodzi o ozon a nie tlen w domyślnej odmianie alotropowej.

    .Wiśnia napisał:
    a tak poza tym :"Płucna toksyczność tlenowa, przy naturalnym ciśnieniu atmosferycznym, może się pojawić po paru
    godzinach oddychania w atmosferze zawierającej powyżej 40% tlenu. "
    Źródło poproszę. Bo jak rzucać cytatami, to ja mogę tak: "Oxygen toxicity is caused by exposure to oxygen at partial pressures greater than those to which the body is normally exposed. This occurs in three principal settings: underwater diving, hyperbaric oxygen therapy, and the provision of supplemental oxygen, particularly to premature infants." tj. "ciśnienie odgrywa tu rolę". Bo jak tu się miała by do tego mieć atmosfera czystego tlenu używana kiedyś w pojazdach kosmicznych (bo chyba obecnie już raczej niespotykana). Choć nie wiem czy nie jest widywana w skafandrach jeszcze.
  • #8
    viayner
    Poziom 39  
    Witam,
    panowie niespierajcie sie tylko poczytajcie, zarowno tlen atomowy, tlen czasteczkowy jak i ozon sa szkodliwe dla organizmow zywych.
    Czemu tlen atomowy jest szkodliwy chyba nie trzeba tlumaczyc, w uproszczeniu ze wzgledu na budowe fizykochemiczna reaguje ze wszystkim z czym sie zetknie.
    Tlen czasteczkowy jest rowniez szkodliwy, jest niezbedny do oddychani ale czy ktos sie zastanowil dlaczego tlen w powietrzu jest rozcienczony azotem = bo jest szkodliwy w wiekszym stezeniu, oddychanie czystem tlenem (wystarczy w sumie okolo 35% stezenia tlenu czasteczkowego) aby bardzo sie rozchorowac, ta choroba po polsku to chyba "kwasica".
    Ozon jest nietrwaly, w idelanych warunkach czas polowicznego rozpadu tookolo 20godzin ale w normalnych warunkach gdzie jest z czym reagowac reaguje blyskawicznie, obecnosc np UV powoduje rozpad na tlen atomowy i czasteczkowy, wiec wcale nie jest lepiej.
    Pdsumowujac bezwiedne i nie kontrolowane zwiekszanie ilosci ktoregokolwiek z "tlenow" jest szkodliwe.
    Pozdrawiam
  • #9
    joon
    Poziom 13  
    viayner napisał:
    Ozon jest nietrwaly, w idelanych warunkach czas polowicznego rozpadu tookolo 20godzin
    20 godzin? byłem przekonany że 20 minut..
  • #10
    Tomek515
    Poziom 21  
    Nie ma nic prostrzego niż wkład od xiaomi i na tym wentylator. Albo kupujesz gotowca i masz gotowy gadżet albo kupujesz wentylator za pare groszy i masz to samo ale o słabszej estetyce i bez bajerów. Dobrze się zastanów ile używasz ozonatora i po jakim czasie wchodzisz do pomieszczenia, w którym pracował.
  • #11
    Sp33di
    Poziom 7  
    Czy na tym regulatorze tyrystorowym nie "buczy" Ci wentylator poniżej pewnego poziomu ? Mój podobny do Twojego bardzo szybko zaczyna przy zmniejszaniu napięcia i nie mogę zmniejszyć hałasu powodowanego przez niego do akceptowalnego poziomu :/
  • #12
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    .Wiśnia napisał:
    Płucna toksyczność tlenowa, przy naturalnym ciśnieniu atmosferycznym, może się pojawić po paru
    godzinach oddychania w atmosferze zawierającej powyżej 40% tlenu. "
    Klechdy i bajki :D . Zdarzyło mi się parę godzin oddychać czystym tlenem na skutek rozhermetyzowania się kadłuba samolotu, łaziłem do hiperbarycznych komór tlenowych, ,,kawiarenek O2" itp. i poza metalicznym smakiem w ustach nie miałem żadnych innych objawów. Ale wracając do opisanej konstrukcji przypomniał mi się wiersz Jana Brzechwy pt. ,,Żaba", a raczej zakończenie tego wiersza.......,,suszyła się żaba po troszku, aż została z niej garstka proszku" :cry: To samo zostanie z tej obudowy po roku eksploatacji tej machiny, pod wpływem jakby nie było, sporego stężenia ozonu wewnątrz, oddziaływującego na ta sklejkę. Na temat elektroniki nie będę się wypowiadał, bo to jest banał. Na oddziaływanie ozonu na te ,,uszczelki" i filtr HEPA także.

    Sareph napisał:
    ciśnienie odgrywa tu rolę"
    Owszem i nazywa się to ,,parcjalnym ciśnieniem tlenu" i każdy nuras o tym wie. :D
  • #13
    doman18
    Poziom 17  
    Już się złapałem za głowę i miałem capslockiem krzyczeć żebyś tego nie włączał ale ten fragment całkowicie zmienia sytuację:
    Cytat:
    Wyłącznik czasowy - co za dużo to nie zdrowo i nadmiar ozonu nie jest wskazany jak i przewywanie w ozonowanym pomieszczeniu, tak więc umieściłem wyłączik czasowy po to, aby móc włączyć oczyszczacz, odpalić ozonator na wybrany czas i pójść na przykład na zakupy. Sam ozonator wyłączy sie po określonym czasie, a oczysczacz dalej bedzie sobie mielił powietrze


    Sam też używam takich modułów do ozonowania. Ale ja je po prostu wsadziłem je w 2 rury PVC i z jednej strony tych rur dałem wentylatory z Leroya. Siorce też zrobiłem podobny tylko z włącznikiem przy modułach (żeby później same wentylatory szybciej wywiewały ozon).
    Ozonuje tym mieszkanie, samochód, rurę od odkurzacza, nawilżacze (przy okazji mieszkania) a nawet buty synka któremu strasznie pocą się stopy.

    Bardzo fajna ta konstrukcja z oczyszczaczem. Może dorzuć jakieś ostrzeżenie/klauzulę że ozon jest trujący czy coś? Jakby ktoś chciał kopiować twój pomysł? Wszyscy tutaj raczej są świadomi zagrożeń elektrycznych ale widzę po postach że z ozonem jest o wiele gorzej.
  • #14
    gegat
    Poziom 8  
    Tomek515 napisał:
    Dobrze się zastanów ile używasz ozonatora i po jakim czasie wchodzisz do pomieszczenia, w którym pracował.

    Po to właśnie zamontowałem ten czasowy wyłącznik. Ustawiam powiedzmy na 20-30 min, a wracam po godzinie czy półtorej. Okres połowicznego rozpadu ozonu to ok. 20 - 30 minut.
    Ja założyłem sobie i może się ktoś ze mną nie zgodzić, że czas po którym można bezpiecznie przebywać w pomieszczeniu powinien być minimum równy czasowi ozonowania (ozonuje 30 min, wchodzę po 30 min od zakończenia). Zazwyczaj stosuje dłuższy.
    Z własnych obserwacji mogę jeszcze dodać, że ozon jest bardzo słabo wyczuwalny po 30-40 minutach. Ma na to tez wpływ temperatura w pomieszczeniu. Im cieplej, tym szybciej ozon się rozpada.

    Sp33di napisał:
    Czy na tym regulatorze tyrystorowym nie "buczy" Ci wentylator poniżej pewnego poziomu ? Mój podobny do Twojego bardzo szybko zaczyna przy zmniejszaniu napięcia i nie mogę zmniejszyć hałasu powodowanego przez niego do akceptowalnego poziomu :/

    Fakt, "buczy". Nie ukrywam, że oczyszczacz działający na full do cichych nie należy. Nie jest to jednak hałas, który nie pozwoliłby przebywać w pomieszczeniu. Określił bym go na 1/2 hałasu generowanego przez zwykły odkurzacz (bez funkcji "ultra cichy", czy coś takiego).
    Hałas znacznie spada już przy zmniejszeniu napięcia do 200V, a przy 180V oglądam spokojnie filmy bez pogłaśniania telewizora (poziom hałasu porównywalny z działającym, starym komputerem). Niżej niż 170V raczej nie schodzę, bo sądzę, że wydajność wentylatora przy takim napięciu jest już dość niska, więc nie będzie w stanie zassać powietrza przez filtry i jakkolwiek efektywnie działać. Oczywiście słuchać działanie i nie jest to urządzenie, o którym zapomnisz, że działa, ale mi to akurat nie przeszkadza.
    Może w Twoim przypadku sprawdź czy hałas przy wysokim napięciu (co za tym idzie wysokich obrotach) nie wynika z drgań wentylatora. Mogą też przenosić się na obudowę i hałasuje wtedy cała konstrukcja. Może w ten sposób da się go nieco wyciszyć, żeby nie trzeba było tak drastycznie zmniejszać mu napięcia.

    doman18 napisał:
    Bardzo fajna ta konstrukcja z oczyszczaczem. Może dorzuć jakieś ostrzeżenie/klauzulę że ozon jest trujący czy coś?

    Dzięki. Wyszedłem z założenia, że aby zmajstrować to samemu, trzeba wykazać się inteligencją, która poniekąd gwarantuje świadomość szkodliwości ozonu. Ale może i masz racje...
  • #15
    viayner
    Poziom 39  
    Witam,
    joon napisał:
    viayner napisał:
    Ozon jest nietrwaly, w idelanych warunkach czas polowicznego rozpadu tookolo 20godzin
    20 godzin? byłem przekonany że 20 minut..

    jak wspomnialem w idealnych warunkach, ogolnie stabilnych bez czynnikow podatnych na reakcjie i czynnikow przyspieszajacych rozpad, w warunkach normalnych tzn. na powietrzu, obecnoscUV, ladunkow itd to kwestia pojedynczych minut.
    Pozdrawiam
  • #16
    doman18
    Poziom 17  
    Ja jak zostawię ozonator (2 moduły) na ok 30-40min, do godziny w 36m2 kawalerce i wejdę na ok 5-10min od razu do pomieszczenia to po tym czasie zaczynam kasłać. Ale wystarczy już ok 15-20min dobrego wietrzenia żeby większość wywietrzyć. Oczywiście ozon przenika wszystko, zostaje w łóżkach, ubraniach. Ale nie jest to jakieś szkodliwe stężenie (dla człowieka, bo roztocze to tam pewnie leżą jak mój dawny sąsiad po sylwestrze).

    Słyszałem że im więcej jest mikroorganizmów tym bardziej czuć ten charakterystyczny zapach ozonu, i że częste ozonowanie powoduje że w kolejnych powtórzeniach prawie w ogóle nic nie czuć. Ale nie wiem czy to prawda czy plotka.
  • #17
    OldSkull
    Poziom 27  
    Ja bym się przede wszystkim doczepił 2 rzeczy:
    - ozonator: bez sprzężenia zwrotnego o stężeniu to jest to niespecjalnie bezpieczne. No chyba,że jako opcja zabezpieczona PINem i z wyłączeniem po jakimś określonym czasie. Ale jestem niespecjalnie przekonany, że to powinno być wbudowane, a nie jako oddzielny moduł.
    - filtry: te u ciebie są nieoryginalne, więc nie wiadomo kiedy przestaną cokolwiek dawać, ale raczej bardzo szybko. Znacznie bardziej skuteczne i ekonomiczne byłoby użyć wkładów od komercyjnych filtrów powietrza (choćby wspomniane już xiaomi. Taki wkłąd faktycznie mógłbyś obudować swoją elektroniką i dodać jonizację, oczujnikować i co tam jeszcze.
  • #18
    gegat
    Poziom 8  
    OldSkull napisał:
    - ozonator: bez sprzężenia zwrotnego o stężeniu to jest to niespecjalnie bezpieczne. No chyba,że jako opcja zabezpieczona PINem i z wyłączeniem po jakimś określonym czasie. Ale jestem niespecjalnie przekonany, że to powinno być wbudowane, a nie jako oddzielny moduł

    Nie bardzo rozumiem... Jeśli chodzi Ci o zabezpieczenie, żeby nie przekroczyć groźnego stężenia ozonu to raczej nie w tym przypadku. Dopuszczalne dla ludzi maksymalne stężenie ozonu w powietrzu działające przez 8 godzin na dobę i 40 godzin na tydzień wynosi 0,2 mg/m3. Wydajność mojego ozonatora to 10g/h. W pomieszczeniu min. 25 m2 (pokój, otwarta kuchnia, przedpokój) ozonator musiałby działać 1,5 h (maksymalne ustawienie timera - 100 min) aby osiągnąć ten poziom.
    Ozonator włączany jest tylko z timerem (nie ma opcji bez). Oczywiście, mógłby ktoś po czasie 100 min uruchomić go ponownie i tak w kółko, ale to urządzenie zbudowałem dla siebie, nie do masowej produkcji. Nie muszę je zabezpieczać przed idiotami. Zgadzam się, że w przypadku wypuszczenia czegoś takiego na rynek przydałby się czujnik niepozwalający uruchomić ponownie ozonator powyżej jakieś stężenia.

    OldSkull napisał:
    - filtry: te u ciebie są nieoryginalne, więc nie wiadomo kiedy przestaną cokolwiek dawać,

    Przed pracami poczytałem sobie nieco o filtrach, a nawet pooglądałem je i porozbierałem zużyte. Filtry w najlepszych (drogich) oczyszczaczach powietrza składają się z filtrów HEPA 13, węglowego, zimnokatalitycznego i antybakteryjnego. W tańszych urządzeniach jest stosowany tylko HEPA 11 i węglowy.
    Z klasyfikacji filtrów HEPA 11 ma skuteczność 95%, HEPA 13 - 99,95%, różnica niespecjalnie znacząca. Zastosowałem 13, choć nie chcę robić z mieszkania sterylnego laboratorium. 11 tez była by dobra. Za tym filtrem umieściłem filtr węglowy jak w większości filtrów w oczyszczaczach. Różnica jest taka, że filtry, które zastosowałem (HEPA 13 - 10 zł (×3), węglowy 5 zł) kosztują mnie 35 zł, a "profesjonalne" filtry do oczyszczaczy rzadko są poniżej 100 zł.
  • #20
    Adamcyn
    Poziom 37  
    gegat napisał:
    Hałas znacznie spada już przy zmniejszeniu napięcia do 200V, a przy 180V oglądam spokojnie filmy bez pogłaśniania telewizora (poziom hałasu porównywalny z działającym, starym komputerem).
    Niżej niż 170V raczej nie schodzę, bo sądzę, że wydajność wentylatora przy takim napięciu jest już dość niska,

    Regulator na triaku generuje napięcie, które nie jest sinusem.
    Tani woltomierz pokazuje tylko właściwą wartośc przy pełnym napięciu.
    Przy niższych silnie przekłamuje.

    Woltomierzem z Trms możesz sprawdzić tę różnicę.
  • #21
    OldSkull
    Poziom 27  
    gegat napisał:
    Przed pracami poczytałem sobie nieco o filtrach, a nawet pooglądałem je i porozbierałem zużyte.

    Bardziej chodzi mi o to, że nieoryginalne filtry mają niższą powierzchnię i gramaturę, przez co szybciej się zużywają. Najbardziej jest to odczuwalne przy filtrach węglowych (bo przy tej samej objętości jest mniej gęsty), ale przy filtrach cząstek też jest z tym problem.
    gegat napisał:
    Różnica jest taka, że filtry, które zastosowałem (HEPA 13 - 10 zł (×3), węglowy 5 zł) kosztują mnie 35 zł, a "profesjonalne" filtry do oczyszczaczy rzadko są poniżej 100 zł.

    Ale jeśli porównasz powierzchnię filtra HEPA i wagę węglowego, to mimo iż koszt jest 3x większy, to będą działać z 5-10x dłużej. Poza tym przy dużej powierzchni filtra wentylator ma mniejsze opory, czyli jest ciszej
  • #22
    gegat
    Poziom 8  
    OldSkull napisał:
    Ale jeśli porównasz powierzchnię filtra HEPA i wagę węglowego, to mimo iż koszt jest 3x większy, to będą działać z 5-10x dłużej.

    Fakt, nie porównywałem tego aż tak szczegółowo. Zgadza się, że większa powierzchnia filtra ułatwi obieg powietrza i zmniejszy obciążenie wentylatora, który musi się troszkę napocić, żeby przeciągnąć tą samą ilość powietrza przez mniejsze otwory. Wszystko opiera się na zaufaniu do producenta, który może faktycznie do produkcji swoich oryginalnych filtrów korzysta z dobrych filtrów HEPA i odpowiednio gęstych filtrów węglowych. Niestety często jest tak, że produkowane są z podstawowych materiałów dla zmaksymalizowania zysków. Bo więcej zarabia się na eksploatacji takich urządzeń, niż na ich produkcji. Jest też faktem, że ludzie kupują takie urządzenia, a potem stosują tanie zamienniki, których właściwości oczyszczające spadają jeszcze niżej. Moje urządzenie miało być tanie i proste w montażu (koszt jaki poniosłem to ok. 300 zł) i tak samo proste i tanie w eksploatacji. Zastosowane filtry są w najbardziej uniwersalnym rozmiarze i ogólnie dostępne. To było moim głównym wyznacznikiem w tej kwestii.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Chumanista napisał:
    Bezpieczne stężenie ozonu w powietrzu to zero

    Dlatego użyłem słowa "dopuszczalne"...
  • #23
    kusiuu01
    Poziom 9  
    Dziękuję za poradnik, nie wiem tylko czy podałem samemu.