Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją

Jareen 19 Maj 2020 13:26 2337 5
  • Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją Witam wszystkich,

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją2.JPG Download (5.04 MB)

    Chciałem pochwalić się moją najnowszą konstrukcją, będącej wynikiem z jednej strony nadmiaru czasu (pandemia i siedzenie w domu) oraz sprzątania składziku. Znalezione w zapasach elementy po przymiarkach zrodziły pomysł stworzenia minimalistycznego, sieciowego urządzenia typu all-in-one. Mam świadomość, że dla purystów DIY to co tu prezentuję nie jest niczym nadzwyczajnym (wszak wykorzystuję gotowe komponenty), natomiast mimo wszystko myślę, że jest w tym duch konstruktorski, wspierany ideą wykorzystywania tego co jest pod ręką i nie wyważania otwartych drzwi.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją1.JPG Download (5.74 MB)

    Z początku miała to być klasyczna, stereofoniczna końcówka mocy, której zrąb miał stanowić moduł 2xLM3886 z demontażu. Inspiracją do pójścia w stronę sieciowca był fakt użytkowania na codzień systemu MusicCast Yamahy, którego jestem wielkim fanem (na dziś 4 urządzenia). Szukając alternatyw, trafiłem na platformę f-my Arylic, której moduł postanowiłem wykorzystać do zawiadywania całością i którego działanie opiszę dalej. Całość miała trafić do eleganckiej, minimalistycznej obudowy po wysokim modelu odtwarzacza DVD.


    Co mamy na pokładzie:
    1. moduł końcówki mocy 2x68W/4 ohm ; 2x50W / 8ohm (z demontażu). Nie pamiętam dokładnie, z czego został pozyskany, ale jest zrobiony solidnie, na przyzwoitych komponentach i oryginalnych kościach. LMy w wersji izolowanej, przykręconej do radiatora z demobilu wzmacniacza Onkyo.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją9.JPG Download (5.45 MB)

    2. Zasilacz główny, oparty o transformator 2x24V 300W, kupiony za grosze (42zł) nowy w pudełku jako niesprawny, co okazało się nieprawdą (wystarczyło zdrapać emalię z odczepów...). Dalej "na pająku": mostek 25A z dostawionymi oprawkami bezpieczników a całość filtrowana jest z pomocą 2x10000uF/63V Sinecon, zbocznikowane 0,1uF Wima. Połączenie zasilacz-końcówka na sztywno, drutem miedzianym 1mm2 w koszulce. Położenie radiatora to wynik lokalizacji fabrycznych otworów wentylacyjnych obudowy w tym miejscu.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacjąDSC_95..JPG Download (5.77 MB)

    3. Zabezpieczenie głośników na uPC1237 zabudowane bezpośrednio na terminalach głośnikowych. Jest to co prawda gotowiec z Ali... ale wiąże się z nim ciekawa historia. Przez błąd w projekcie był on fabrycznie ślepy na -VDC pojawiające się na wyjściu, co przy niesprzyjających okolicznościach przyrody ubiło mi pierwotną końcówkę opartą o LM3875. Po kopaniu się ze sprzedawcą i wstawiennictwem serwisu otrzymałem zwrot środków a pozostały układ po modyfikacji i prawidłowym połączeniu spełnia swoją rolę i trafił do projektu.
    Zasilony jest osobnym transformatorem 12V przez mostek 2A.

    4. Zasilacz pomocniczy - składa się na niego zasilacz impulsowy 5V/2A do stałego zasilania modułu sieciowego, wspomniany transformator 12V do zasilenia obwodu protect oraz moduł (kit) automatycznego standby dedykowanego do subwoofera. Jego rolą jest startowanie zasilacza głównego i końcówki w momencie pojawienia się sygnału na wejściu i wyłączanie po jego zaniku przez okres dłuższy niż 5 minut.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją12.JPG Download (5.36 MB)

    5. Obudowa - pochodzi z wysokiego modelu DVD Grundig. W oryginale dostęp do tacy i przycisków odbywał się po uchyleniu przedniej klapy, przez którą przezierał jedynie przycisk włącznika z odbiornikiem IR. Na potrzeby Streamaxa klapa przednia została zaklejona, frontowe PCB częściowo usunięte a to co pozostało wykorzystane - zielony pierścień wskazuje zasilanie całości, natomiast czerwona dioda w centrum zaświeca się wtedy, gdy urządzenie jest w trybie czuwania (końcówka mocy wyłączona).

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją15.JPG Download (4.99 MB) Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją16.JPG Download (5.01 MB) Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją17.JPG Download (1.13 MB) Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją18.JPG Download (2.31 MB) Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją5.JPG Download (2.22 MB)

    Tylny panel został przerobiony i dostosowany do nowych potrzeb - część gniazd wykorzystano a niepotrzebne otwory zostały zaślepione czarnym plastikiem. Trafiły tam zakręcane terminale głośnikowe, wejście AUX, gniazdko ethernet, wyłącznik główny ("twardy"), wyjście na subwoofer aktywny oraz regulator głośności. Ten ostatni służyć ma jedynie ustawieniu głośności maksymalnej zestawu i stanowić swego rodzaju awaryjne rozwiązanie w przypadku problemów ze źródłem lub z siecią.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją3.JPG Download (5 MB)

    W toku przeróbek okazało się, że z lewej strony obudowy istnieje klapka rewizyjna mocowana na magnesy. Postanowiłem to wykorzystać do ukrycia gniazda USB oraz przycisku WPS. Gniazdo USB jest cofnięte na tyle, że można z powodzeniem ukryć w panelu małego pendrive z muzyką i klapkę zamknąć, nie zaburzając wyglądu całości.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją4.JPG Download (4.44 MB)

    Anteny i ekranowanie - postanowiłem wykorzystać fakt, że z przodu obudowy fabrycznie występuje plastikowy element, który pierwotnie osłaniał napęd. Trafiły na niego anteny bluetooth i wifi, dzięki czemu uniknąłem (a przynajmniej znacznie zmniejszyłem) problem z siłą sygnału a anteny nie burzą wyglądu całości.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacjąDSC_93..JPG Download (5.36 MB)

    6. Na koniec najważniejsze - serce urządzenia, którym jest moduł firmy Arylic. Firma ta (oprócz gotowych urządzeń) produkuje kilka klas modułów sieciowych, pozwalających w podstawowej wersji (Up2Stream Mini) na korzystanie z radia internetowego (TuneIN), serwisów sieciowych typu Deezer, Qobuz, Tidal, Napster itp. a także korzystania z zasobów sieci DLNA. Kolejne wersje tego rozwiązania posiadają dodatkowe funkcjonalności, jak odczyt z USB i pracę po kablu ethernet (Up2Stream Pro) aż po moduł ze zintegrowaną końcówką mocy. Ze względu na planowane zastosowanie, wybrałem wersję Pro V2 z USB, odtwarzający większość formatów audio, w tym bezstratnych. Całość sterowana jest z poziomu dedykowanej aplikacji 4Stream.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją14.JPG Download (4.94 MB) Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją7.PNG Download (498.05 kB) Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją8.PNG Download (254.84 kB) Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacjąIMG_35..PNG Download (260.66 kB)

    Uruchomienie i wrażenia z użytkowania.

    Budowa trwała kilka dni, moduł po module, średnio godzinę dziennie. Całość po poskładaniu została uruchomiona bez żadnych niespodzianek. Końcówka mocy radzi sobie na prawdę dobrze - brzmienie jest konkretne i przekonałem się co do racji wyznawców GainClone, wykorzystujących te kości - jest to sensowna baza do grania. Układ standby i zabezpieczeń DC pracuje również jak trzeba. Całość startuje i wyłącza się płynnie, bez trzasków, nie występują żadne przydźwięki a szum własny jest znikomy. Radiator dobrze radzi sobie z odprowadzaniem ciepła z układów, choć przyznać muszę że jest na tę chwilę obciążany zalecanym dla tego napięcia zasilania 8 ohm. Tu pytanie dla posiadaczy LM3886 - jak z użytkowaniem tej kości przy zasilaniu 2x24 VAC i obciązeniu 4 ohm?

    Osobną kwestią niejako są wrażenia z obsługi samego modułu Up2Stream Pro. Mając na codzień do czynienia ze sprawdzonym systemem MC Yamahy mam tym samym punkt odniesienia jak to wszystko powinno wyglądać i jak działać. Muszę przyznać, że to co oferuje zaimplementowany w tym przypadku moduł jest na prawdę godnym przeciwnikiem - aplikacja jest intuicyjna, stabilna i szybka w działaniu. Urządzenie w sieci odnajdowane jest szybko (a nawet sprawniej niż w MusicCast) i nie zaobserwowałem przypadkowych zerwań połączeń i utraty kontroli nad urządzeniem, której się obawiałem najbardziej z uwagi na brak jakiegokolwiek innego zdalnego sterowania. Wszystko działa szybko i sprawnie, oferując oprócz odtwarzania także kontrolę głośności, nastawy EQ oraz prosty regulator basu i tonów wysokich. Także szum własny układu i to, że nie występują nieoczekiwane piki sygnału na wyjściu sprawia, że obwodowi standby nie zdarzyło się włączyć całości bez przyczyny.

    Opinię na temat brzmienia wyrobiłem sobie na podstawie wstępnych odsłuchów samej końcówki mocy, której podałem sygnał najpierw z innych źródeł, w tym przypadku CD-S700 Yamahy oraz strumieniowca NP-S303. Po kilku godzinach spędzonych w tym towarzystwie przystąpiłem do odsłuchu z docelowego modułu. To, co oferuje ten skądinąd tani (na tle rozwiązań MC) moduł jest godne uwagi i polecenia. Nie wdając się w głęboką, specjalistyczną analizę - gra w sposób zrównoważony, a dźwiękowo niczego mu nie brakuje, zwłaszcza w testowanym zestawie (LM3668 oraz kolumny ELAC FS137 JET wstęga).

    Konkludując całość kontrukcji - założenia zostały spełnione. Mało tego - urządzenie zbudowane pierwotnie dla "zabicia czasu" i frajdy okazało się być na tyle dobrym połączeniem zarówno brzmieniowo jak i funkcjonalnie, że poddaje w wątpliwość posiadania o wiele droższego amplitunera R-N602... Osobiście i obiektywnie jestem zachwycony tym, co wyszło. Także żonie pasuje minimalizm całości, który nie dominuje w salonie.

    Streamax - wzmacniacz sieciowy sterowany aplikacją6.JPG Download (4.84 MB)

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    Jareen
    Poziom 21  
    Offline 
    Hobby: audio domowe, w tym DIY. Co nieco pomogę także przy samochodach (grupa VAG)
    Jareen napisał 622 postów o ocenie 216, pomógł 17 razy. Mieszka w mieście Lublin. Jest z nami od 2004 roku.
  • #2
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Plus za inwencję. Wykorzystywanie modułów do budowy większej całości nie jest (przynajmniej moim zdaniem) grzechem, a wręcz przeciwnie; o ile tylko nie będą one dominowały. (np. kompletny wzmacniacz z zasilaczem impulsowym na jednej płytce)
    Minus za bezpieczniki, a raczej sposób ich montażu - nijak nie zgodny z zamierzeniem producenta i w żaden sposób nie spełniający bezpieczeństwa obsługi. Obudowa w 100% "gotowiec" więc nie ma co oceniać, natomiast:
    Jareen napisał:
    Położenie radiatora to wynik lokalizacji fabrycznych otworów wentylacyjnych obudowy w tym miejscu.
    To w górnej części, a w dolnej już nie, więc nieco bez sensu. Co prawda piszesz, ze się nie grzeje zbytnio, ale... do czasu imprezy - imienin czy innej... (jak znam życie i chęć pochwalenia się Kolegom "jak to gra"). Wtedy (przy mocy zbliżonej do max) może być różnie...
    Jareen napisał:
    Tu pytanie dla posiadaczy LM3886 - jak z użytkowaniem tej kości przy zasilaniu 2x24 VAC i obciązeniu 4 ohm?
    A w powyższym wykorzystaniu już na pewno nie polecam. Jak w każdym układzie scalonym mieszczącym wzmacniacz mocy (czy inny układ z założenia grzejący się podczas pracy) najwęższym gardłem jest rezystancja termiczna radiator-kostka. W tym wypadku szczególnie ze względu na izolowaną obudowę. W połączeniu z wydajnym (i nadwymiarowym w dodatku) zasilaczem stanowi to realne niebezpieczeństwo przegrzania się struktury (co innego temperatura radiatora a co innego wnętrza kości).
    Do minusów muszę zaliczyć też wykorzystywanie zasilaczy w fabrycznych obudowach... To również nie do koca jest dobre - właśnie ze względu na obudowę, która wraz z obudową całości tworzy coś w rodzaju termosa... Wiem - nie grzeje się, bo nie wykorzystany w pełni... Tylko w takim razie po co taki duży? Po co zapas? Garnitur kroi się na miarę - wzmacniacz też powinno. Nawet jeśli akurat taki "był na stanie".
    No i szkoda, że klapkę boczną odkryłeś tak późno - niezbyt elegancko (z wizualnego punktu widzenia i z czystej wygody używania) jest wtykać w gniazdo USB pena gdy wewnątrz jakieś bebechy się plączą.
    Minimalistyczny efekt może się podobać, chociaż ja nie jestem ani jego, ani tego sposobu przesyłania danych jaki wykorzystujesz zwolennikiem. Ale - de gustibus...
    Mimo wszystko - podoba mi się.
  • #3
    DamianG
    Poziom 20  
    Ładna i funkcjonalna konstrukcja.
    Mam parę pytań odnośnie Up2Stream Pro V2.
    Rozumiem, że całym modułem (z pełną funkcjonalnością, np. wybieranie wejść) można sterować przez aplikacje?
    Do czego służy wejście liniowe? Układ wtedy staje się "przezroczysty" i puszcza sygnał bezpośrednio na wyjście?
    Czy wyjściami GPIO można sterować z apki (np. przypisać włączanie wzmacniacza do jednego z wyjść)?
  • #4
    Jareen
    Poziom 21  
    Dzięki za dotychczasowe odpowiedzi. Odnosząc się do uwag i pytań:

    398216 Usunięty napisał:

    natomiast:
    Jareen napisał:
    Położenie radiatora to wynik lokalizacji fabrycznych otworów wentylacyjnych obudowy w tym miejscu.
    To w górnej części, a w dolnej już nie, więc nieco bez sensu. Co prawda piszesz, ze się nie grzeje zbytnio, ale... do czasu imprezy - imienin czy innej... (jak znam życie i chęć pochwalenia się Kolegom "jak to gra"). Wtedy (przy mocy zbliżonej do max) może być różnie...


    Dno całej obudowy jest dość ażurowe (jak widać na zdjęciu gołej podłogi), sam radiator nie dolega też szczelnie do niego, więc jakiś ruch konwekcyjny powietrza dół>góra powinien zostać zachowany. Wzmacniacz jest obecnie pod stałym nadzorem termicznym wyprowadzoną na zewnątrz termoparą i w obecnej konfiguracji (obciążenie 8 ohm) radiator osiąga nie więcej jak 38 stopni przy kulturalnym, dość głośnym graniu. W razie potrzeby pod radiatorem zostaną wycięte dodatkowe kratki na laserze. Liczę też na wewnętrzne zabezpieczenia termiczne oryginalnych kości (w razie "W"). Dalszym krokiem będą testy pod obciążeniem 4ohm i na tę okoliczność zamierzam wypożyczyć z ciekawości kamerę FLIR do której mam dostęp by zobaczyć co się dzieje na połączeniu kości z radiatorem. Inna kwestia, że sprzęt nie będzie napędzał żadnych imprez, nie przewiduję też chwalenia się pełnią możliwości końcówki, dochodzi też "kaganiec" w formie ukrytego regulatora głośności maksymalnej ustawionej tak, by w razie problemów z odprowadzaniem ciepła ustawiać go na wartości bezpieczne.

    Co do bocznej klapki - dostęp do pendrive nie jest utrudniony i nie ma ryzyka przypadkowego wyrwania czegokolwiek. Wnętrze tej komory otrzyma wkładkę z plexi by osłonić od oka i palucha to, co zbędne). Będzie estetycznie.

    Nadmiarowość zasilania i innych podzespołów - całość miała wykorzystać to, co pod ręką. Inna sprawa, że nie wykluczam w przyszłości wymiany stopnia końcowego na coś innego, mocniejszego. A wykorzystanie zasilacza w fabrycznej obudowie - również taki był pod ręką, nie robi się nawet ciepły, nie wiem czemu miałbym go pozbawiać obudowy.

    DamianG napisał:
    Mam parę pytań odnośnie Up2Stream Pro V2.
    Rozumiem, że całym modułem (z pełną funkcjonalnością, np. wybieranie wejść) można sterować przez aplikacje?
    Do czego służy wejście liniowe? Układ wtedy staje się "przezroczysty" i puszcza sygnał bezpośrednio na wyjście?
    Czy wyjściami GPIO można sterować z apki (np. przypisać włączanie wzmacniacza do jednego z wyjść)?


    Dokładnie tak, wszystko sterowane jest z poziomu aplikacji, w tej wersji modułu nie jest możliwe tylko jego wyłączenie - czuwa cały czas, stąd pomysł na autostandby końcówki mocy. Wejście liniowe w przypadku tej konstrukcji stanowi rezerwę w razie podłączenia kompaktu albo innego źródla typu TV. Jest wybierane z poziomu aplikacji i przechodzi przez wewnętrzny regulator barwy i głośności. Co do GPIO szczerze przyznam, że nie rozpoznawałem jeszcze tego tematu, ale swoim pytaniem wzbudziłeś moje zainteresowanie nim. W wolnej chwili się temu przyjrzę :)
  • #5
    Psiotrek
    Poziom 15  
    Tytuł nieco mnie zmylił (to raczej amplituner), dlatego przy pierwszym przeglądzie "nowości konstrukcyjnych" Elektrody pominąłem artykuł. O ja nieuważny! Ale zaintrygowany ascetycznym wyglądem wróciłem i nie żałuję. Niemniej mam uwagi i pytania, zatem do rzeczy:
    1. Konstrukcja podoba mi się bardzo (poza tymi bezpiecznikami...)
    2. Dobry pomysł na ograniczenie maksymalnej głośności (potencjometr na tylnej ściance), ale czy nie prosisz się o kłopoty w ten sposób (dodatkowy szum, trzeszczenie)? Może lepiej przełącznik dwupozycyjny?
    3. Zastanawiam się nad sklonowaniem Twojej konstrukcji, ale chciałbym jednak wyłączać urządzenie na noc. Czy "tuner" po uruchomieniu zgłasza się jakimś denerwującym komunikatem dźwiękowym lub głosowym? Jeśli tak to czy można to wyłączyć?
    4. Jak długo trwa uruchamianie się modułu "tunera" od momentu podania zasilania do usłyszenia pierwszych taktów muzyki? I czy trzeba coś więcej robić czy startuje z ostatnimi ustawieniami stacji, głośności, barwy tonu?
    Pozdrawiam ze Szczecina.
  • #6
    adversus
    Poziom 29  
    Czy kolega autor nie brał pod uwagę Volumio na RPi ??? Wg mnie bardziej funkcjonalne, cenowo zbliżone jeśli nie tańsze (działa na starszych Pi i na Pi Zero W, aplikacja na smartfony, i również obsługa z przeglądarki. Do tego możliwość sterowania z własnej aplikacji skryptami i komendami... itd.

    Sama konstrukcja bardzo fajna, podoba mi się ten minimalizm.