Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czarnoprochowcy- zaostrzenie przepisów na horyzoncie.

Romulus7874 22 Maj 2020 20:08 4785 262
  • #62
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    Cóż, wielu jest znawców tematu strzelectwa, wyszkolenia czy samej broni, co broń widzieli na filmie o Kojaku. Ja nie wnikam, opsiuję to, co widzę, czego się dowiedziałem od kolegów w mundurach różnych barw, emerytowanych i w służbie. O teorii możemy gadać godzinami ale niedowiarków i sceptyków zapraszam na strzelnicę. Postrzelamy, omówimy, wymienimy się doświadczeniem.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #63
    Romulus7874
    Poziom 28  
    Na prawo posiadania broni ze względu na możliwość samoobrony, nie ma co się powoływać w związku z tematem wątku. O takiej możliwości myślą wyłącznie ci, którzy broni nie posiadają. Sam też nie mam takiej pokusy, by mieć ją ze względu na w/w możliwość. I nie wierzę, że legalni posiadacze mają takie wyobrażenia.
    Prędzej odstrzelą sobie jakieś członki ciała, niż obronią się przed "bandytą".
    Jest prawo? Jest. Zaostrzmy je, zmiękczając najpierw "teren" paradą zabójców z bronią czarnoprochową (czarne- dobrze brzmi).
    Tak naprawdę gdyby podawać w Wiadomościach, Uwagach, Alarmach tylko informacje o zabójstwach i metodach ich dokonywania społeczeństwo dojrzałoby do decyzji o samoeutanazji.
  • #64
    Madrik
    Moderator Robotyka
    robokop napisał:
    A kto tak twierdzi? Na pewno przy powszechnym dostępie do broni, wzrośnie ilość zdarzeń z nią związanych. Temu nie zaprzeczysz.


    Nie, nie zaprzeczę. To prosta statystyka. Więcej osób, więcej zdarzeń.
    Ale też po jakimś czasie ta średnia się zmniejszy, wraz z obyciem użytkowników i wzrostem świadomości na temat broni.

    robokop napisał:
    Dramatem to jest to, że na ten temat wypowiadają się ludzie, nie mający zielonego pojęcia o strzelaniu innym, niż na strzelnicy do tarczy.


    Chciałbyś, by ludzie mieli "inne" doświadczenia niż strzelnica i tarcza?
    Może masz jakiś ukryty fetysz?

    Zwykle osoby bez pojęcia o broni, mają o niej dwa wyobrażenia.
    Albo traktują ją jak zabawkę, z totalnym lekceważeniem.
    Albo traktują ją ze strachem, jakby to był co najmniej demoniczny artefakt zagłady i wszystko z nim związane to zło.

    I żadne z tych podejść nie jest właściwe.
  • #65
    robokop
    Moderator Samochody
    Madrik napisał:
    Może masz jakiś ukryty fetysz?
    Odnoszę wrażenie, że to właśnie dkla Ciebie broń jest jakimś seksualnym fetyszem, biorąc pod uwagę z jakim uporem forsujesz swoje racje w tej dziedzinie.
    Madrik napisał:
    Nie, nie zaprzeczę. To prosta statystyka. Więcej osób, więcej zdarzeń.
    Ale też po jakimś czasie ta średnia się zmniejszy, wraz z obyciem użytkowników i wzrostem świadomości na temat broni.
    Jasne, kilka strzelanin w tłumie później. Broń to broń - rzecz, która tak naprawdę nie powinna być przedłużeniem wacka, tylko narzędziem służącym kokretnemu celowi - czyli obronie przed realnym nie wyimaginowanym zagrożeniem - bo służy przede wszystkim do pozbawiania życia. Podejmiesz wyzwanie https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18283490#18283490 ?
  • #66
    Phaeton
    Poziom 16  
    W chwili zagrożenia w zaskoczeniu rzeczywiście skuteczność takiej samoobrony może być różna. Czy jednak jest to jakiś argument, żeby dorosłego człowieka traktować jak nieodpowiedzialnego nastolatka? Jeśli kto pyta po co mi ta broń to odpowiedź powinna być - bo chcę a reszta to nie wasza sprawa. W Czechach jakoś można więcej w tym zakresie i ludzie żyją i mają się nawet lepiej niż u nas. Jesteś zdrowy i niekarany to możesz dostać pozwolenie bez uznaniowości i wielkiej łaski komendanta, który potem cię ma na liscie "podejrzanych". Mają 2x więcej zarejestrowanej broni a ludzi przecież jest 4x mniej.
  • #67
    andexp
    Poziom 20  
    Phaeton napisał:
    W Czechach jakoś można więcej w tym zakresie i ludzie żyją i mają się nawet lepiej niż u nas.

    Twoje porównanie jest błędne. Czesi maja o wiele większy szacunek do prawa oraz poziom zaufania społecznego. Są bardziej "wyluzowani". Dlatego nawet za "komuny" mogli posiadać broń pneumatyczną bez pozwolenia.
    Każdy kto zajmuje się bronią wie, że w Polsce głównym problemem będą "incydenty" o charakterze sąsiedzkim lub imprezowym.
  • #69
    Marcin125
    Poziom 16  
    andexp napisał:
    Phaeton napisał:
    W Czechach jakoś można więcej w tym zakresie i ludzie żyją i mają się nawet lepiej niż u nas.

    Twoje porównanie jest błędne. Czesi maja o wiele większy szacunek do prawa oraz poziom zaufania społecznego. Są bardziej "wyluzowani". Dlatego nawet za "komuny" mogli posiadać broń pneumatyczną bez pozwolenia.
    Każdy kto zajmuje się bronią wie, że w Polsce głównym problemem będą "incydenty" o charakterze sąsiedzkim lub imprezowym.


    Strzelanina w szpitalu w Ostrawie w Czechach.
    Wyluzowany Czech zabił sześć osób i ranił dwie. I mając szacunek do prawa popełnił samobójstwo.
    Szukać dalej "incydentów"? :D

    PS.
    Czesi mogący posiadać broń - nie mieli jej? bo się nie obronili.
  • #70
    drobok
    Poziom 32  
    Może i posiadali, ale kto normalny pójdzie z bronią do szpitala skoro tam i telefon ci ukradną. Lekarze mają szafki, ochrona to dziadki na emeryturze bez pozwolenia (bo taniej) etc.
    Gdyby każdy broń miał to gość zabiłby góra jednego, a może i sam by tylko zginął.
  • #71
    Phaeton
    Poziom 16  
    andexp napisał:

    Twoje porównanie jest błędne. Czesi maja o wiele większy szacunek do prawa oraz poziom zaufania społecznego.

    No tak nieśmiertelny argument z mentalnością, jeśli nie wiadomo jak zaargumentować to, bang, mentalność. W ilu dyskusjach to już widziałem. Specjalnie podałem Czechów, bo choć różnią się od nas, to kulturowo jednak można ich porównać z nami, podczas gdy między USA jest przepaść.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Marcin125 napisał:
    Czesi mogący posiadać broń - nie mieli jej? bo się nie obronili.

    Pewnie, że nie bo statystycznie mają jej 8x więcej niż u nas, czyli nadal bardzo mało. Do tego posiadanie a noszenie przy sobie cały czas to inna rzecz. Prawdopodobieństwo, że taki strzelec spotka kogoś kto nosi broń przy sobie jest w zasadzie żadne. No ale to akurat powinno was cieszyć, bo niby mniej broni na ulicach, znaczy bezpieczniej.
  • #72
    Madrik
    Moderator Robotyka
    robokop napisał:
    Odnoszę wrażenie, że to właśnie dkla Ciebie broń jest jakimś seksualnym fetyszem, biorąc pod uwagę z jakim uporem forsujesz swoje racje w tej dziedzinie.


    Ja po prostu mam wyrobione zdanie w tej materii i się go trzymam. Problem w tym, że ty chyba nadal nie rozumiesz sensu tej idei.

    Widzisz, ja uważam, że odpowiednio skonstruowane prawo i danie ludziom prawnej możliwości posiadania broni, sprawi że większość ludzi nie będzie miała potrzeby tej broni kupować. Gdyż to nie chodzi o to, by uzbroić społeczeństwo, ale by te osoby, które uważają, że można bez większego ryzyka naruszać dobra innych osób, zostały pozbawione poczucia bezkarności.

    Nadal np. szafujesz takimi pojęciami ukutymi przez media jak "powszechny dostęp do broni", czego nikt normalny nie chce. Ja także nie chcę, by dostęp do broni był "powszechny".
    To hasło wymyślił jakiś idiota i do dziś ono sobie w społeczeństwie żyje.

    Nie chcę, by każdy posiadał "powszechnie" broń. Chciałbym tylko, by ludzie mieli w tej materii wolny i uczciwy wybór. A kiedy go dokonają, żeby postępowali zgodnie z zasadami. Kto łamie zasady - surowa kara bez żadnych ulg, zawiasów, wolnej stopy i czego tam adwokat nie wymyśli.

    Żeby człowiek, który wykorzysta legalnie posiadaną broń, do obrony siebie lub swojej rodziny, nie był potem włóczony końmi przez prokuratora, któremu marzy się awans.

    robokop napisał:

    Jasne, kilka strzelanin w tłumie później.


    Skąd takie założenie? Takich zdarzeń jest na świecie bardzo mało. Najwięcej takich akcji obecnie dzieje się w terenach ogarniętych tzw. wojną z terroryzmem, gdzie jest to element walki politycznej i działań wojennych.

    W większości krajów cywilizowanych do takich akcji nie dochodzi.
    Skąd zatem założenie, że może dojść u nas?

    Czy naprawdę zakładasz, że to broń powoduje strzelaniny w szkołach?
    Bo ja uważam, że to jest raczej wina systemu szkolnego, błędów w wychowaniu, lekceważenia obowiązków przez opiekunów i powstałe przez to wielowarstwowe problemy psychiczne u jednostek.

    robokop napisał:

    Broń to broń - rzecz, która tak naprawdę nie powinna być przedłużeniem wacka, tylko narzędziem służącym kokretnemu celowi - czyli obronie przed realnym nie wyimaginowanym zagrożeniem


    Tu się zgadzam. Aczkolwiek, skąd wiesz kiedy zagrożenie z wyimaginowanego stanie się realne?

    robokop napisał:

    - bo służy przede wszystkim do pozbawiania życia.


    A tu nie.
    Broń to narzędzie. Nie służy jednak TYLKO do pozbawiania życia.
    Policjant nosi broń - Ilu policjantów zabija ludzi? Skromny promil ma te wątpliwe doświadczenie. Po co zatem ją noszą praktycznie wszyscy?
    W tej uwielbianej Ameryce, statystyki mówią, że ok. 90% wszystkich tzw. incydentów z bronią, kończy się bez oddawania strzału. Przy czym amerykańska definicja za incydent z bronią przyjmuje każde zdarzenie, kiedy broń została wyjęta z kabury z intencją użycia.

    Po co armiom tyle broni w czasach pokoju? Po co trzymać broń jądrową, skoro poza dwoma przypadkami, nigdy jej nie użyto?

    Psychologiczna funkcja broni jako symbolu i elementu odstraszającego jest nawet ważniejsza niż jej funkcja fizyczna.

    Dlatego uważam, że przy odpowiednio zbudowanym systemie prawnym, daniu obywatelom MOŻLIWOŚCI, a nie koniecznie tylko fizycznego środka (jak to insynuujesz) - sprawdzi się tak samo dobrze jak pistolet przy boku policjanta. Nie trzeba go wyjmować i pokazywać. Wystarczy, że wszyscy wiedzą, że tam powinien być.

    Sam kiedyś też chciałem mieć broń w domu. Interesowała mnie, nadal mnie interesuje i będzie mnie interesować.
    Ale po zapoznaniu się z tematem, wiele lat analiz różnych stanowisk, punktów widzenia, argumentów i teorii, przekonało mnie, że nie jest to element, który koniecznie muszę mieć w domu i pieścić ręką gdy nie mogę spać.

    Uważam, jednak że każdy zdrowy, dorosły, nie będący przestępcą, obywatel - powinien mieć prawo do podjęcia takiego wyboru sam i sama decydować, czy chce żyć w reżimie jaki to za sobą pociąga.

    Natomiast decydowanie przez władze i system, komu tenże zechce udzielić stosownego przywileju, uważam już za relikt systemu totalitarnego i rzecz, która nie powinna mieć miejsca w zdrowej demokracji.
  • #73
    robokop
    Moderator Samochody
    Madrik napisał:
    Problem w tym, że ty chyba nadal nie rozumiesz sensu tej idei.
    Ja ją bardzo dobrze rozumiem, tylko nie bardzo widzę co ma demokracja do prawa powszechnego posiadania żelastwa.
    Madrik napisał:
    Po co armiom tyle broni w czasach pokoju? Po co trzymać broń jądrową, skoro poza dwoma przypadkami, nigdy jej nie użyto?
    Tak się zafiksowałeś perspektywą pocierania członka o lufę, że nawet argumenty przeciw, usiłujesz intepretować na swoją korzyść. Kto ma broń atomową? To broń ofensywna, nie defensywna - w żadnym przypadku nie służy do obrony, tylko do eksportu na terutorium przeciwnika i dokonania tam armagedonu. Co się wiąże z jej posiadaniem, oprócz pozornej nietykalności? Konieczność utrzymywania ostrych rygorów w związku z jej magazynowaniem - żeby nie została skradziona, czy odpalona przez osoby niepowołane. W czasach pokoju, strasznie to niewygodne.

    Madrik napisał:
    Dlatego uważam, że przy odpowiednio zbudowanym systemie prawnym, daniu obywatelom MOŻLIWOŚCI, a nie koniecznie tylko fizycznego środka (jak to insynuujesz) - sprawdzi się tak samo dobrze jak pistolet przy boku policjanta. Nie trzeba go wyjmować i pokazywać. Wystarczy, że wszyscy wiedzą, że tam powinien być.
    Ależ ja nic nie insynuuję. Ja piszę wprost - przyznanie powszechnego, nieograniczonego dostępu do broni, bez czynnika uznanioniowości, to danie małpie dynamitu. Albo dziecku zapałek. Na pistolet i naboje stać każdego - demobilowe P-64 to wydatek poniżej 500zł, podobnie z P-83. Ale zakup kilku tysięcy sztuk amunicji i wynajęcie instruktora, który nauczy posługiwania się bronią i zasad użytkowania to już grubsze pieniądze - ilu ludzi będzie skłonnych zainwestować?
    Madrik napisał:
    Tu się zgadzam. Aczkolwiek, skąd wiesz kiedy zagrożenie z wyimaginowanego stanie się realne?
    Zapewniam że piszesz to, kuszony już wizją zabawy pod kołdrą z nowym nabytkiem. Zagrożenie może przyjść z każdej strony, możesz spać w wieży uzbrojonego czołgu i z zaskoczenia obudzisz się z "klamą" przystawioną do głowy. Podobnie na ulicy - napiszę jeszcze raz - dostaniesz z nienacka w pyszczek, nogami się nakryjesz, stracisz i portfel i broń, będzie dobrze jak Sebix od razu jej na Tobie nie wypróbuje.

    Madrik napisał:
    Nie chcę, by każdy posiadał "powszechnie" broń. Chciałbym tylko, by ludzie mieli w tej materii wolny i uczciwy wybór
    Objasnij mi proszę, gdzie różnica, pomiędzy jednym, a drugim?
  • #74
    jaskiniowiex
    Poziom 17  
    Mój dziadzio by żołnierzem wermachtu. Przeżył wojnę wprawdzie ukrywając się w niemczech . No i pamiętam go jak miałem ok 12 lat. Zabił sporo ludzi głównie rosjan. No ii .Jak coś powiedział w rodzinie to było święte, bo wszyscy się go bali. 100 % z was napełniło by pampers gdy by go spotkało . No i pamiętam jak strzelał z głupiej wiatrówki on nie pudłował . A o wojnie mówił bardzo mało, bo poprostu nie chciał wspominać tego horroru. Największą bronią jest umysł, umiejętność jego wykorzystania , kontrola nad samym sobą , kontrola swojego strachu oraz rozważne jego wykorzystanie.
  • #75
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Miało być o przepisach dotyczących broni czarnoprochowej a tu masz... :D "dziadek z wermachtu".... :roll: :crazyeyes:
  • #76
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    W moim rozumieniu "powszechny dostęp do broni" oznacza:

    - niekaralność
    - przejście badań lekarskich i psychologicznych
    - ukończenie szkolenia z posługiwania się różnymi rodzajami broni
    - zdanie egzaminu przed właściwą komisją
    - dodatkowo, osoba chcąca nosić (nie przenosić) broń, powinna zdać egamin ze strzelania dynamicznego; ten egzamin powinien być powtarzany co pięć lat razem z badaniami

    Ale, bez uznaniowości organów, co oznacza, że spełnienie w/w warunków oznacza wydanie zezwolenia. I znów ALE: wykroczenie czy przestępstwo z alkoholem i/lub podobnie działającym środkiem oraz bronią, automatycznie pozbawia obywatela dostępu do tejże. Tak samo jazda po pijaku samochodem - brak możliwości ubiegania się o broń do końca życia i nie ma odwołania.

    Kolego Robokop, nie wiem skąd masz ceny peszelaków czy P-83, ale serio, jak masz sklep z nimi w tych cenach to biorę całe skrzynki, bo ceny P-64 zdatnych do strzelania zaczynają się dużo wyżej. To samo z P-83. I nie mówię tutaj o złomie, który nadaje się tylko na deko.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #77
    Phaeton
    Poziom 16  
    I to ostatnie zdanie... Hollywood bierze tego dziadka w ciemno, tylko go trzeba troche przerobić, bo Wehrmacht to jeszcze ciągle by nie przeszedł.
  • #78
    Marcin125
    Poziom 16  
    krisxxl napisał:
    - niekaralność


    Wytłumacz mi to kryterium, bo jestem ciekaw...
  • #79
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    Bardzo proszę: niekaralność chociażby za czyny kryminalne, zgodnie z KK. Ja sobie jakoś z tym kryterium poradziłem :). Nie jestem jurystą, ale zakłądam, że złodziej, bandzior, zabójca czy kierowca skazany prawomocnie za jazdę po pijanemu czy za spowodowanie wypadku po pijanemu nie powinni mieć prawa dostępu do broni.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #80
    Marcin125
    Poziom 16  
    krisxxl napisał:
    Witam,

    Bardzo proszę: niekaralność chociażby za czyny kryminalne, zgodnie z KK. Ja sobie jakoś z tym kryterium poradziłem :). Nie jestem jurystą, ale zakłądam, że złodziej, bandzior, zabójca czy kierowca skazany prawomocnie za jazdę po pijanemu czy za spowodowanie wypadku po pijanemu nie powinni mieć prawa dostępu do broni.

    Pozdrawiam

    Krystian


    Czyli tym samym nie mają prawa do obrony swojej rodziny...
    Oczywiście żona/konkubina kogoś takiego może mieć broń.
  • #81
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    Tak, dokładnie. Wchodząc na drogę przestępstwa sam decydujesz o swojej przyszłości. Powiedz mi, czy człowiek pijany, wsiadając za kierownicę i powodoując wypadek drogowy działa racjonalnie? Czy potem, mając w ręku broń, będzie w stanie ocenić sytuację do jej użycia? Ten sam człowiek, który nie umiał zapanować nad sobą po alkoholu? No raczej nie. Jesteśmy wolni, ale wolność to nie samowolka.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #82
    robokop
    Moderator Samochody
    krisxxl napisał:
    bo ceny P-64 zdatnych do strzelania zaczynają się dużo wyżej.
    Co to jest Twoim zdaniem broń zdatna do strzelania? Do strzelania zdatna jest każda - bez widocznych wad. Trudno wymagać od broni nie produkowanej od 40 lat stanu idealnego. Mało kto zwraca uwagę na to, że broń to mechanizm o określonej żywotności - nawet współczesne nowoczesne pistolety mają "przebieg" obliczany na 30-50 tysięcy strzałów - po tym czasie broń powinna być oddawana albo do remontu, albo złomowana. Kiedyś broń wycofywana z wojska czy Milicji, trafiała wpierw do straży przemysłowych, a potem do pieca hutniczego. W latach 80/90 wyeksploatowane "peszelaki" czy wycofywane "tetetki" przerabiano jeszcze na "gazowce" (stąd ograniczenie w Ustawie odnośnie w/w) - dzisiaj robi się "deka" - bo jeszcze parę zł można zarobić.
  • #83
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    Dobrze, prosto i jasno: podaj mi sklep z bronią gdzie P-64 jest w cenie 500 złotych, cenie, którą podałeś.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #84
    voisko
    Poziom 2  
    krisxxl napisał:
    Tak, dokładnie. Wchodząc na drogę przestępstwa sam decydujesz o swojej przyszłości.
    To przez władzę ludzie łamią prawo. TO co się obecnie dzieje to jest gorzej niż za komuny. Załóżmy, że wprowadzą obowiązkowe szczepienia na tego wirusa. Liczmy, że przez te szczepionki umrze no dobra z 10 osób. TO dlaczego ja mam dla przykładu umierać? Mając broń można się bronić przed chorą władzą. Nie mając broni zrobią z tobą wszystko. Przyjdą w nocy zakują w kajdanki, odbiorą majątek w imię ładnie nazywanego wywłaszczenia. Jesteś totalnie bezbronny bo sądy też są upolitycznione. Twoje życie dla nich nie jest nic warte bo mogą cię nawet wysłać na wojnę, a jak odmówisz to do więzienia.

    Tylko mi nie pisz, że jest demokracja bo guzik jest, a nie demokracja. Nawet nie można iść na manifestacje bo jest ZAKAZ. Wszelkie prawa obywateli zawiesili, a ludziom odebrali pracę i zniszczyli ich firmy. Wszystko zrobili jednego dnia. Dla władzy jesteśmy śmieciami. RObią z nami co chcą, a sami prawa nie przestrzegają. Tylko broń może coś zmienić. TAKIE JEST MOJE ZDANIE.
  • #85
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    Voisko, broń może coś zmienić? Ciekawa teoria. Dam Ci do ręki Tantala wz.88, łódkę, szybkoładowacz, magazynek i ... no właśnie. Nie, to nie broń Ciebie czyni kimkolwiek. Zakaz? A jaki masz dzisiaj zakaz? Chcesz i masz. Robisz kwity i masz to co chcesz (o ile spełniasz warunki). Próbowałeś? Nie, wiem, że nie. Zapraszam na strzelnicę. Opowiem, pokażę, nauczę to, co wiem. Bez uszczypliwości, bez złościwości, jak człowiekowi. Amunicja moja.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #86
    robokop
    Moderator Samochody
    krisxxl napisał:
    Dobrze, prosto i jasno: podaj mi sklep z bronią gdzie P-64 jest w cenie 500 złotych, cenie, którą podałeś.
    Nie łaska sobie poszukać samemu? Może mam jeszcze przywieźć pod adres? Obrót prowadzą nie tylko sklepy - są jeszcze oferty prywatne. Tak pobieżnie popatrzyłem i widzę że ceny idą w górę - jakby nie było, to "egzeplarze kolekcjonerskie". Tu mieli za 550zł, niestety już nieaktualne http://www.gun-center.pl/pl/p/Pistolet-P-64-kal.-9x18-MAKAROWBRAK-TOWARU/914
  • #87
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    Owszem, łaska Mistrzu. Ja siedzę w temacie od kilku lat, więc wiem, że mijasz się z prawdą - zobacz opis: "Brak towaru". P-64 w tej cenie nie ma od lat. Nie podawaj linków z nieaktualnymi ofertami. Podaj aktualną ofertę na P-64 za 500 złotych, bo inaczej twierdzę, że Waść jesteś kiep! Aktualną, czyli taką, gdzie mając promesę dzisiaj (mam kilka, uprzedzając pytania), broń mogę kupić od ręki. O ofertach prywatnych mi nie pisz Waść, znam ludzi z imienia i nazwiska. A i jeszce jedno: nie korzystaj z praw Moderatora - mam screeny :)

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #88
    Romulus7874
    Poziom 28  
    Może zastanówmy się lepiej, dlaczego już trwają "prace nad zaostrzeniem przepisów"?
    Czy wykonawca woli suwerena ma jakieś własne przemyślenia? Bo samo pokazanie zabójstwa przez posiadacza CP, aranżacji zakupu broni i opinii "ekspertów" nie jest powodem. Raczej skutkiem już podjętej decyzji.
  • #89
    krisxxl
    Poziom 27  
    Witam,

    Romulus7874 mnie się wydaje (ale moge się mylić), władza chce mieć kontrolę nad wszystkim co strzela. Broń czarnoprochowa jest niebezpieczna i chcą ją rejestrować. Widzisz, to tak jak z wiatrówkami: jest kilka milionów sztuk w społeczeństwie a promil tego społeczeństwa jest idiotami i "lata z bronią po ludziach". I to jest błąd. Zróbmy badania legalnym, zarestrujmy legalną broń i wszystko będzie OK. I jeszcze raz: ktoś, kto ma leglną broń to nie lata z przysłowiową "dupą na wiater". Ta osoba myśli. Jak nie myśl, to cóż, broni mieć nie powinna.


    @Romulus7874 - róbmy swoje:) To słowa piosenki Wojciecha Młynarskiego. Róbmy soje. Chcez mieć kwity? To zainteresuj się tematem. Zapraszam na strzelnicę. Wystrzelasz swoje, zobaczysz, czy temat leży Ci w ręce, czy to jesto, co chczesz mieć, czy chcesz iść na egzamin. Uwierz mi, wszystko w Twoich rękach.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • #90
    Madrik
    Moderator Robotyka
    robokop napisał:
    Madrik napisał:
    Problem w tym, że ty chyba nadal nie rozumiesz sensu tej idei.
    Ja ją bardzo dobrze rozumiem, tylko nie bardzo widzę co ma demokracja do prawa powszechnego posiadania żelastwa.


    Demokracja podobno jest systemem wolności. Obywatel powinien zatem mieć możliwie dużą wolność w zakresie w jakim nie narusza wartości innych osób.
    Wybór środków do własnej obrony powinien być wolny.
    Jeden będzie uważał, że będzie bezpieczny za wkładką Yale w drzwiach. inny będzie trzymał za drzwiami dębowy kijaszek. Jeszcze inny czuje się spokojny jak ma czołg w stodole.
    Czemu mamy ograniczać ludziom dobór środków jakie w ich poczuciu mogą im zapewnić bezpieczeństwo?


    robokop napisał:

    Madrik napisał:
    Po co armiom tyle broni w czasach pokoju? Po co trzymać broń jądrową, skoro poza dwoma przypadkami, nigdy jej nie użyto?
    Tak się zafiksowałeś perspektywą pocierania członka o lufę, że nawet argumenty przeciw, usiłujesz intepretować na swoją korzyść. Kto ma broń atomową? To broń ofensywna, nie defensywna - w żadnym przypadku nie służy do obrony, tylko do eksportu na terutorium przeciwnika i dokonania tam armagedonu. Co się wiąże z jej posiadaniem, oprócz pozornej nietykalności? Konieczność utrzymywania ostrych rygorów w związku z jej magazynowaniem - żeby nie została skradziona, czy odpalona przez osoby niepowołane. W czasach pokoju, strasznie to niewygodne.


    Ciągle insynuujesz jakieś seksualne wariacje w moją stronę. Sorry, wolę kobiety.

    Jeżeli broń atomowa jest bronią ofensywną, to czemu się jej nie używa?
    Czemu magazynuje się jej spore ilości, wdraża kompleksowe systemy zabezpieczeń przed jej użyciem?
    Przecież można by dać każdej drużynie po małej, kilotonowej głowicy i niech rąbnie na froncie, jak poczuje taką potrzebę...

    A jednak... Nie. Od początku ery atomu, wycofano już z użytku wiele środków bojowych i środków ich dystrybucji, z powodu zestarzenia się technicznego. Całe dekady trzymano całe, kosztowne, generacje środków bojowych i w końcu je wycofywano bez użycia.
    Dość dziwne zastosowanie na broń "ofensywną". Czyżby chodziło o coś innego?

    robokop napisał:

    Madrik napisał:
    Dlatego uważam, że przy odpowiednio zbudowanym systemie prawnym, daniu obywatelom MOŻLIWOŚCI, a nie koniecznie tylko fizycznego środka (jak to insynuujesz) - sprawdzi się tak samo dobrze jak pistolet przy boku policjanta. Nie trzeba go wyjmować i pokazywać. Wystarczy, że wszyscy wiedzą, że tam powinien być.
    Ależ ja nic nie insynuuję. Ja piszę wprost - przyznanie powszechnego, nieograniczonego dostępu do broni, bez czynnika uznanioniowości, to danie małpie dynamitu.


    A ja ci piszę, po raz n-ty, że nie ma czegoś takiego jak "powszechny dostęp". Powszechny dostęp, oznacza całkowity brak regulacji. A o tym nikt nie mówi i nie chce takiego rozwiązania.

    Ja mówię o PRAWIE do posiadania broni z pełnym kompleksowym systemem kontroli i karania za nadużycia.
    Wspominałem wcześniej, że się wzajemnie nie rozumiemy.

    Ty masz jakąś wizję, karabinów w przedszkolach, czołgów na ulicach i filmowego westernu na ulicach. Ja na coś takiego robię takie oczy... 8-O

    A co do uznaniowości, to działało tak, że mogłeś nie spełniać żadnego warunku przyznania broni, ale jak komendant cię lubił, to ci przyznawał. Były takie przypadki. To była uznaniowość. Z drugiej strony, ktoś kto komendanta nie znał, a np. prowadził kantor i już 10 razy napadli i trzy razy do domu mu wjechali, bijąc żonę i dzieci - nie spełniał wg "uznania" komendanta wymogów by posiadać broń. Bo akurat ten co go napadał był znajomym komendanta...

    robokop napisał:

    Albo dziecku zapałek. Na pistolet i naboje stać każdego - demobilowe P-64 to wydatek poniżej 500zł, podobnie z P-83. Ale zakup kilku tysięcy sztuk amunicji i wynajęcie instruktora, który nauczy posługiwania się bronią i zasad użytkowania to już grubsze pieniądze - ilu ludzi będzie skłonnych zainwestować?


    Godzina z instruktorem na strzelnicy to ok. 2 duże pizze. Myślę, że jak ktoś zechce posiadać broń, to będzie go stać na szkolenie. Tym bardziej, jeżeli ma sobie kupić pistolet za 500 zł, to chyba odżałuje te 50 zł, na przeszkolenie.

    Swoją drogą, uważam, że odbycie szkolenia praktycznego z posługiwania się bronią, powinno być nieuniknionym warunkiem jej posiadania. Tak jak na posiadanie prawa jazdy, trzeba odbyć odpowiedni kurs i potwierdzić swoje umiejętności egzaminem państwowym.

    robokop napisał:

    Madrik napisał:
    Tu się zgadzam. Aczkolwiek, skąd wiesz kiedy zagrożenie z wyimaginowanego stanie się realne?
    Zapewniam że piszesz to, kuszony już wizją zabawy pod kołdrą z nowym nabytkiem. Zagrożenie może przyjść z każdej strony, możesz spać w wieży uzbrojonego czołgu i z zaskoczenia obudzisz się z "klamą" przystawioną do głowy. Podobnie na ulicy - napiszę jeszcze raz - dostaniesz z nienacka w pyszczek, nogami się nakryjesz, stracisz i portfel i broń, będzie dobrze jak Sebix od razu jej na Tobie nie wypróbuje.


    Strasznie demagogizujesz. Szkoda, że jeszcze nie przyśniła ci się jeszcze wizja bandziora, zrzucającego na ciebie bomby naprowadzanej laserowo, żeby ci ten portfel ukraść.

    A ja ci powiem to jeszcze raz. Jeżeli ofiary mogą mieć jak się bronić, to bandyta musi poważnie przemyśleć kwestię, czy chce w ogóle się brać za krojenie portfela.

    robokop napisał:

    Madrik napisał:
    Nie chcę, by każdy posiadał "powszechnie" broń. Chciałbym tylko, by ludzie mieli w tej materii wolny i uczciwy wybór
    Objasnij mi proszę, gdzie różnica, pomiędzy jednym, a drugim?


    Wiesz na czym polega wybór? To świadome podjęcie decyzji odnośnie wyboru pewnych opcji i zaakceptowanie konsekwencji wybranej opcji.

    Dziś, posiadanie broni jest obwarowane wieloma przepisami, często wręcz niedorzecznymi. Otrzymanie np. dziś prawa do posiadania broni do celu obrony osobistej, jest praktycznie niemożliwe dla normalnego obywatela.

    Tu nadal panuje tzw. uznaniowość. inaczej mówiąc, sprowadza się to do tego, że musisz udowodnić, nie wiadomo dokładnie w jaki sposób, że organ odpowiedzialny za przyznanie ci pozwolenia, nie spełnia swojej urzędowej funkcji.

    Możesz posiadać broń co celów sportowych - banalne.
    Do celów kolekcjonerskich - proste.
    Do celów łowieckich - bez problemu.

    Ale tych broni nie możesz używać do obrony siebie przed zagrożeniem. Jeżeli to zrobisz - będziesz sam miał przerąbane.

    Stąd, jeżeli ktoś chce ci wejść do domu, zabrać mienie, uszkodzić zdrowie, skrzywdzić twoją rodzinę lub cię zabić - nie ma żadnego powodu, żeby się nad tym zastanowić, czy jest to warte ryzyka. Jest warte, bo ty nie możesz się bronić.

    Przepisy o obronie koniecznej są mało precyzyjne i bardzo łatwo z ofiary samemu stać się napastnikiem. Tym samym, choć konstytucyjnie masz prawo do życia, nie masz prawa do jego ochrony.

    Przepisy odnośnie kar są obecnie żałosne. Można po pijaku zabić kogoś i wyjść na wolność, bo sąd orzekł jakiś śmieszny wyroczek czy wręcz skasował sprawę.

    To wszystko sprowadza się do tego, że obywatel nie posiada żadnej ochrony przed napaścią i napastnicy dobrze to wiedzą.

    Tak wygląda mniej więcej obecny stan rzeczy. Nadążasz?

    Uważam, że należy zlikwidować uznaniowość w temacie pozwolenia na broń do celów obrony osobistej. W tym wypadku, powinna co najmniej istnieć prawna definicja czym jest "ponad przeciętne zagrożenie" w świetle przepisów i w jaki sposób następuje udowodnienie tego faktu.

    To nie jest chyba dużo, żeby dodać do przepisów definicję użytego zwrotu prawnego?

    Należy zmodyfikować przepisy karne. Zaostrzyć kary za napaści, włamania, pobicia i zabójstwa. Np, przez likwidację zawieszenia wyroku w takich sprawach.
    Zaś w przypadku udowodnienia celowości działania - stosować maksymalne wyroki, zaś za recydywę, zwielokrotnienie wyroku.

    Tak samo, muszą istnieć kary dla osób, nadużywających pozwolenia na broń.
    Tak samo jak istnieją kary dla kierowców, za przekraczanie przepisów drogowych. Tyle, że tu nie o mandatach mówimy.

    Ostatnim elementem jest zezwolenie, by w razie realnego zagrożenia istniała prawna zgoda na obronę własnego mienia, bliskich lub osób w naszym otoczeniu, które padają ofiarą ataku. Z określonymi przepisami granicami i wymaganiami.

    Tak tworzy się system, który daje jasno do zrozumienia napastnikom, że ofiary teraz mogą się bronić. Bardzo wysoko rośnie ryzyko niepowodzenia "dania w łeb". To już nie jest, czy się ofiara odwinie i da ci w mordę, tylko możesz stracić życie lub zdrowie. Już na tym etapie, sam akt napadu czy włamania staje się nieatrakcyjny.

    A nadal nie mówimy o choćby zamówieniu "klamki" z "Amazona"...

    Samo prawo, odpowiednio skonstruowane, tak podnosi ryzyko dla napastnika, że przestaje to być atrakcyjne.

    To jest PRAWO do posiadania broni.

    Ty zaś cały czas myślisz o POSIADANIU broni, jako fizycznego przedmiotu i masz dziwną wizję, że każdy kto taki przedmiot posiada, od razu będzie z niego strzelał do ludzi i wszystkiego co zobaczy.

    Może teraz ja powinienem zasugerować jakiś seksualny podtekst w twoją stronę? ;)