Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
BotlandBotland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

E-book, audiobook, czy książka?

TechEkspert 23 Maj 2020 15:33 918 26
  • #1
    TechEkspert
    Redaktor
    E-book, audiobook, czy książka?
    Czytanie większej ilości treści na ekranie laptopa czy też smartfona jest dla mnie męczące. Sporą rewolucję przyniosły czytniki e-booków z wyświetlaczem w postaci e-papieru. Pierwsze czytniki wprawdzie działały na baterii bardzo długo, jednak czasami przewijanie stron działało dość wolno. Papierowa książka mimo swych wymiarów szybciej się "kartkuje" i jest w niej coś dla mnie przyjemnego gdy czytam dla relaksu. Są jeszcze audiobooki, jest to w pewnym sensie narzucenie interpretacji przez autora, jednak w podróży, w warsztacie, nawet podczas treningu jest to bardzo wygodna forma. Audiobooki denerwują mnie brakiem możliwości szybkiego powrócenia do ostatniego zdania, gdy czegoś nie zrozumieliśmy np. ze względu na hałas lub chwilowe rozproszenie. Nie ma idealnej formy i zarówno e-book, audiobook i książka jest dla mnie dobrym nośnikiem treści.

    Jaką formę wybieracie e-book, audiobook, czy książka?

    Ostatnio na elektroda.pl pojawił się dział z opowiadaniami, krótsze treści jestem w stanie przeczytać na smartfonie, jednak jeżeli jest coś dłuższego to w grę wchodzi dla mnie tylko czytnik...
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • BotlandBotland
  • #2
    pawelr98
    Poziom 38  
    Zależy co czytam.

    Długie 500-600 stronicowe książki mam w formie papierowej.
    Czytanie ich jest przyjemne w podróży samolotami i pociągami przez długie godziny bo i tak nie ma nic do robienia.

    Ale jakieś opowiadania, komiksy to czytam w formie elektronicznej.
    Raz, że szkoda byłoby mi wydawać pieniądze na coś tak krótkiego, a dwa często nie są wydawane w formie papierowej.
  • BotlandBotland
  • #3
    Teres5
    Poziom 19  
    Nie wyobrażam sobie książki np. o tresci naukowo- technicznej, gdzie występują definicje, wykresy wzory itp.w formie audiobooka. Tu pozostaje tylko forma "papierowa". Pozostałe: lektury. opowiadania ect. to nie ma nic lepszego jak audiobook. Wszystko zależy od tresci jaką przyjmujemy. Chciałbym tylko zauważyć, że czytanie godzinami z jakiegokolwiek "ekranu" nie jest obojętne dla naszego wzroku.
  • #4
    Kot-huncwot
    Poziom 21  
    Zależy co. Jakieś głupotki typu sensacja - może być audio. Natomiast organoleptycznie stwierdziłem, że w przypadku poważniejszego tekstu, weźmy historycznego ( bardzo lubię ) kontakt z tekstem audio jest dla mnie bardzo płytki. W jedno ucho wpadło, drugim wyleciało. Jak chcę, żeby mi coś w głowie zostało, to TYLKO papier. No ja co prawda mam ponad 60 lat, jak mam coś napisać to szukam kartki i wiecznego pióra, a młodzież od razu wali w klawisze. No ale ja piszę jak ja mam. Tekst papierowy łatwiej mi zostaje w głowie.
  • #5
    Zwierzak_PAH
    Poziom 22  
    TechEkspert napisał:
    Jaką formę wybieracie e-book, audiobook, czy książka?


    Książka i e-book. W sumie obojętna mi forma, bo jak już zaczynam czytać to przestaję zwracać uwagę na źródło tekstu. Choć e-booki są dla mnie poręczniejsze.
    Przez około 7 lat czytnik naliczył mi, że przeczytałem ponad 400 eboków.

    Audiobook jest dla mnie nieakceptowalną formą. Lubię swoje tempo czytania. No i czasem pomijam mniej istotne dla mnie zdania. Taki rodzaj czytania bez skupiania się na zawartości.
  • #6
    TechEkspert
    Redaktor
    Zaskoczyły mnie Wasze wypowiedzi o audiobookach i coś w tym jest, gdyż ta forma nadaje się do lżejszych tekstów, do słuchania przy innych zajęciach. Książka naukowo-techniczna z rysunkami i wykresami faktycznie byłaby trudna do przedstawienia w wersji audio :)

    Czymś pośrednim może być podcast, miałem okazję wziąć udział w nagraniu podcastów technicznych na elektroda.pl i muszę przyznać, że sporo się trzeba nagadać aby zbliżyć się do tego co można zaprezentować za pomocą krótkiego tekstu i schematu, jednak do słuchania "przy okazji", bardziej jako coś rozrywkowego lub jako wprowadzenie w tematykę - może być.

    Druga sprawa, ludzie którzy przygotowują audiobooki muszą mieć niezłe predyspozycje i przygotowanie zawodowe. Gdy miałem okazję nagrać z zaproszonym gościem podcast to była to zwyczajna rozmowa, natomiast gdy zainteresował mnie nowy dział z opowiadaniami i odpowiedziałem na prośbę nagrania testowo 2 audiobooków,
    to powiem Wam że gardło zdarłem :) fakt że nagrałem 2 pod rząd, ale odczułem to jako znacznie bardziej męczące niż udział w podcaście.
  • #7
    Zwierzak_PAH
    Poziom 22  
    Z audiobookami widzę jeszcze jeden problem.
    Łatwo zapamiętuję głos lektora. Przy dwóch i więcej różnych tematycznie audiobookach zapamiętany głos ma wpływ na moje odczucia.
    A jak już trafia się, że czyta znany aktor z charakterystycznym głosem to przed oczami mam filmy w których się wykazywał.
  • #8
    TechEkspert
    Redaktor
  • #9
    Piottr242
    Poziom 21  
    Zwierzak_PAH napisał:
    Audiobook jest dla mnie nieakceptowalną formą. Lubię swoje tempo czytania. No i czasem pomijam mniej istotne dla mnie zdania. Taki rodzaj czytania bez skupiania się na zawartości.

    Nie tylko dla Ciebie. Ja sobie w ogóle nie wyobrażam nawet podjęcia próby tego typu obcowania z książka, ponieważ tekst mówiony najzwyczajniej w świecie mnie po prostu wkur**a, i to jest na prawdę właściwe słowo które opisuje moje emocje, kiedy słyszę coś w stylu radia tok-fm. Raz prawie z taksówki wysiadłem.
    Z tego samego powodu omijam podcasty, jest to medium zdecydowanie nie dla mnie.

    A Tomasza Knapika miałem przyjemność poznać osobiście, jako student ;-)
  • #10
    TechEkspert
    Redaktor
    Ciekawe czy właściciele platform audiobookowych typu:
    https://audioteka.com/
    https://www.storytel.com/
    https://www.legimi.pl/
    mają świadomość, że dla niektórych wersja audio książki jest kompletnie nieakceptowalna, chyba dlatego robią coś w rodzaju słuchowisk czyli dodają tło dźwiękowe do czytanego tekstu, oraz każdy bohater ma swoją osobę czytającą:
    https://audioteka.com/pl/audiobooks/superprodukcje-audioteki
    nie wiem czy to bardziej pomaga czy przeszkadza :)

    Rozwinięciem podcastu technicznego może być webinar, tam łatwo dodać wykres/schemat/rysunek. Robimy taki o ethernecie na elektroda.pl 18.06.2020 o 10:00 Link wymagana jest rejestracja i można obejrzeć na żywo lub w późniejszym terminie. Z webinarem połączony jest temat: Link można dopytać zarówno o sprawy techniczne, ale także tak jak tutaj jeżeli macie swoje uwagi lub oczekiwania do takiej formy komunikacji to warto się odezwać w temacie https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3695180.html
  • #11
    Zwierzak_PAH
    Poziom 22  
    TechEkspert napisał:
    Ciekawe czy właściciele platform audiobookowych typu:
    [...]
    mają świadomość, że dla niektórych wersja audio książki jest kompletnie nieakceptowalna, chyba dlatego robią coś w rodzaju słuchowisk czyli dodają tło dźwiękowe do czytanego tekstu, oraz każdy bohater ma swoją osobę czytającą [...]


    To biznes, ma się sprzedać.
    Problem jest innej natury. Nawet przed erą łatwo dostępnych komputerów, tabletów czy komórek. Zmniejszała się ilość czytelników. W sumie zaczęło się w momencie pojawienia się magnetowidów i wypożyczalni.

    W tej chwili dla większości społeczeństwa wrażenia wizualne czy słuchowe są podstawą odbierania kultury czy wiedzy.
    Nie trzeba nic umieć, nie potrzebna wyobraźnia etc. Wszystko zostanie pokazane bez wysiłku odbiorcy.
  • #12
    TechEkspert
    Redaktor
    Co do biznesu zauważyłem, że od pewnego czasu wszyscy piszą (i sprzedają) książki, mniej lub bardziej sensowne :) np. sporo youtuberów mających popularne kanały pisze książki (ew. korzysta ze wsparcia w przygotowaniu książki), czy to pomysł na biznes, czy zwiększenie czytelnictwa? pewnie w każdym przypadku trzeba rozpatrywać osobno.
  • #13
    Piottr242
    Poziom 21  
    TechEkspert napisał:
    Co do biznesu zauważyłem, że od pewnego czasu wszyscy piszą (i sprzedają) książki, mniej lub bardziej sensowne

    Z drugiej strony są nadal tematy, które do tej pory nie mają ani jednej polskojęzycznej książki, nawet choćby tłumaczenia książki zagranicznej.
    I tak jak np na temat bardzo przereklamowanego Arduino jest bardzo wiele polskojęzycznych pozycji, tak o teorii instrumentów elektronicznych, a w szczególności o syntezie modularnej nie ma dokładnie nic, nothing, null.
    Podobnie ostatnia książka na temat budowy makiety kolejowej ukazała się w Polsce w 1979 roku i jak na dzisiejsze standardy, np. DCC czy druk 3D jest mocno przeterminowana.
  • #14
    szeryf3
    Poziom 20  
    W swoim życiu przeczytałem trochę książek i chyba jeszcze ich wiele przeczytam, ale parę lat temu przymierzałem się do zakupu czytnika e-book.
    Za zakupem przemawiało to, że wszystkie moje książki będą w jednym małym urządzeniu.
    Przeciw to to, że nie lubię czytać z ekranu, szybko męczą się oczy, o niewiele tańsze książki niż w formie papierowej, brak możliwości odsprzedania, często dostaje książki używane od kogoś.
    Słuchałem też parę razy audiobooków. Z tym to jest różnie, wszystko zależy od lektora. Jeden ma talent i głos, a drugi czyta tak jak by to robił za karę.
  • #15
    carrot
    Moderator Samochody
    Po przesłuchaniu paru audiobooków stwierdzam, że mają jedną zasadniczą wadę, otóż uruchamiają wyobraźnię w znacznie mniejszym stopniu niż słowo pisane
  • #16
    zdziwiony
    Poziom 22  
    carrot napisał:
    ...uruchamiają wyobraźnię w znacznie mniejszym stopniu niż słowo pisane
    Po przeczytaniu horrora mam koszmary, a obejrzenie filmu czy wysłuchanie audiobooka spływa jak po kaczce.
  • #17
    Borygo123
    Poziom 26  
    Czytam ebooki i słucham audiobooków. Papier praktycznie zarzuciłem. Audiobooki w samochodzie podczas jazdy są 1000x lepsze niż radio z reklamami i głupotami opowiadanymi przez prowadzących. Lektorzy którzy czytają o ile są dobrze dobrani, potrafią dużo dodać do książki. Są to zazwyczaj głosy mocno charakterystyczne i zapadające w pamięć. Oczywiście słuchając audiobooka zdajemy się na ich interpretację, ale słuchając czegoś co już wcześniej czytałem odkrywam go na nowo, lub spoglądam na tekst z innego punktu widzenia.
    Ebooki tylko na czytniku, żadne laptopy czy telefony. Tekst techniczny do czytania na czytniku za bardzo się nie nadaje chociaż taki ebook ma pewną przewagę nad papierem. Możliwość wyszukiwania tekstu.
  • #18
    pearlchili
    Poziom 14  
    U mnie występują wszystkie formy:

    - Papierowe - Regały w mieszkaniu już pełne i teraz kupuje już tylko wyselekcjonowane, albo z serii, które zbieram. Czytam też pożyczone ;-)

    - ebooki - Chyba od 10 lat jestem fanem Kindle. Od kiedy zacząłem jeździć na dłuższe delegacje, to nie było nic lepszego od czytnika, na którego można było załadować masę książek. Czytniki też się sprawdzają świetnie w przypadku długich książek lub takich, które swoimi gabarytami sprawiają, że ciężko się czyta np. w łóżku.

    - audiobooki - z tego korzystam najmniej i w sumie praktycznie tylko w samochodzie. Nie wyobrażam sobie teraz dłuższej trasy bez audiobooka szczególnie jeśli jadę sam.
  • #19
    Piottr242
    Poziom 21  
    pearlchili napisał:
    - audiobooki - z tego korzystam najmniej i w sumie praktycznie tylko w samochodzie. Nie wyobrażam sobie teraz dłuższej trasy bez audiobooka szczególnie jeśli jadę sam.

    Ja sobie nie wyobrażam słuchania audiobooka w samochodzie, kiedy prowadzę....
    To rozprasza uwagę, prawie jak rozmowa przez telefon. W samochodzie tylko muzyka i tylko pierwszej kategorii *)

    *) 1 kategoria to taka którą sam zapuszczam, kategoria 2 to taka której nie wyłączę, a 3, to taka jakiej nie mogę słuchać i wyłączę albo opuszczę miejsce skąd dobiega
  • #20
    pawelr98
    Poziom 38  
    Mnie audiobooki nie przekonują bo mam swoje tempo czytania i pojmowania tekstu.
    I nie jest ono stałe, jak trafię na coś złożonego fabularnie to muszę się cofnąć z linijkę albo dwie, żeby jeszcze raz przeczytać i sobie poukładać w głowie. Ale zwykle czytam dosyć szybko i audiobook byłby dla mnie zbyt wolny.


    Z ebooków korzystałem niezwykle rzadko.
    Nie mam czytnika i jeśli coś czytam to głównie na telefonie.
    W formie cyfrowej mam co najwyżej dokumentację, publikacje/artykuły naukowe czy książki techniczne.
    Te są potrzebne mi "zawsze i wszędzie" jak coś chcę zaprojektować albo zbudować.
  • #21
    szeryf3
    Poziom 20  
  • #22
    Borygo123
    Poziom 26  
    Kindle. Mam 4 sztuki począwszy od Touch z możliwością odtwarzania muzyki i czytania przez czytnik (niestety tylko po angielsku) do PW3. Wszystkie działają.
  • #23
    pearlchili
    Poziom 14  
    szeryf3 napisał:
    Tak piszemy o książkach. A powiedzcie mi jakie macie czytniki E-book i jakie polecacie.


    Wg. mnie tylko Kindle. Cena/jakość nie do pobicia. Przeszedłem już przez kilka generacji. Zaczynałem od Classica a teraz siedzę na PW3, który na razie spełnia moje wymagania w 100%.

    Co więcej moje stare Kindle puszczam w rodzinę i wszystkie nadal działają bez zarzutu. Nawet 10 letni classic trzyma baterię aż miło, jedyna wada jaka się pojawiła to kilka martwych pikseli w narożniku ekranu.
  • #24
    Komandor_Ikari
    Poziom 8  
    A jaką książkę na post-apokalipsę? W Kindle wyczerpie się bateria, analogi za ciężkie i nasiąkają wodą. :cry: AudioBook-iem się nie podzielisz po wyczerpaniu baterii, jak nie pamiętasz treści.
    Hipotetycznie: Z jaką książką i w jakiej formie w dniu zagłady :?:
  • #25
    carrot
    Moderator Samochody
    Cytat:
    A jaką książkę na post-apokalipsę?

    Hmm, gliniane tabliczki :D , w końcu niektóre zachowały się po dziś dzień pomimo upływu tysięcy lat
  • #26
    zdziwiony
    Poziom 22  
    Komandor_Ikari napisał:
    Z jaką książką i w jakiej formie w dniu zagłady
    Z żadną. Nie chciałbym się zaczytać i przegapić tego jakże niepowtarzalnego momentu.
  • #27
    ^ToM^
    Poziom 38  
    Normalnie jestem staroświecki w tym zakresie i nie uznawałem dotąd niczego innego niż zapachu farby drukarskiej. Niemniej jednak dzieci kazały zrewidować mi to przyzwyczajenie.
    Jadąc samochodem zamiast słuchania pierdół z radia to puszczam sobie audiobooka z Audioteki (taka apka na ajfona, być może też jest na andruta) na mały głośnik BT i bardzo dobrze to działa. Książki się same czytają.
    Natomiast dziecko dostało nowego kundla z Amazona, więc już też oswajam e-papier i fajne to jest. Zaleta nad zwykłą książką jest taka:
    - można czytać w nocy, bo jest przyjazne dla oka podświetlenie e-papieru
    - można sobie dowolnie powiększyć czcionkę, czego nie można zrobić w zwykłej książce
    - można czytać miesiąc na jednym naładowaniu czytnika
    - jadąc gdzieś można zabrać 100 książek ze sobą i można czytać i czytać :)
    Polecam te nowe technologie. Nowy Kindle jest naprawdę fajny!