Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przezwojenie transformatora 3 fazowego - uzwojenie bez karkasu

23 Maj 2020 21:41 105 5
  • Poziom 6  
    Mam do przezwojenia jedną kolumnę dużego 3 fazowego transformatora, spalone uzwojenie pierwotne ( prąd ok 350A) z migomatu ( układ - uzwojenie wtórne na wierzchu pierwotnego) Uzwojenia nawinięte są fabrycznie bez karkasu, na czterech narożnikach z tekstolitu( prześwity do rdzenia to ok. 10mm), co daje dobre chłodzenie. Mam problem ze zdjęciem uzwojenia, bo owe narożniki są silnie sklejone lakierem z rdzeniem oraz z drugiej strony z uzwojeniem.

    Czy da się zdjąć tę kolumnę bez zniszczenia tych narożników? Ostatecznie będę musiał ściąć/zniszczyć/rozwiercić te narożniki i dać nowe, dorobione z tekstolitowych wałków odpowiedniej średnicy, oczywiście przy tym pewnie uszkodzę mechanicznie uzwojenie na spodzie ( pierwotne), ale ono i tak jest do przezwojenia, da się przecież policzyć ilość zwojów.

    Druga sprawa to nawinięcie nowych uzwojeń: Wygląda na to, że uzwojenie wtórne ma tylko dwie warstwy i mam (nieco karkołomny) pomysł, żeby wyciąć od środka spalone uzwojenie pierwotne, nawinąć nowe, dać nieco mniejsze, niższe narożniki izolacyjne, czy też nawinąć pierwotne w ogóle na karkasie i uratowane w w/w sposób uzwojenie wtórne nasadzić po prostu na pierwotne, a po pozytywnych próbach zalać środek żywicą ( związać ze sobą uzwojenia).
    Nigdy tak nie robiłem, ale może to się udać ?
    Tak to wygląda: Przezwojenie transformatora 3 fazowego - uzwojenie bez karkasu Przezwojenie transformatora 3 fazowego - uzwojenie bez karkasu Przezwojenie transformatora 3 fazowego - uzwojenie bez karkasu Przezwojenie transformatora 3 fazowego - uzwojenie bez karkasu
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 39  
    tida1 napisał:
    Nigdy tak nie robiłem, ale może to się udać ?

    Ja też nigdy w to się nie bawiłem, ale od razu przy tym rozwiązaniu nasuwają mi się wątpliwości co do wymiany ciepła, co podkreślałeś na początku. Jeżeli nie chcesz ruszać (nawijać na nowo) uzwojenia wtórnego, to bardziej racjonalne wydaje mi się to
    tida1 napisał:
    Ostatecznie będę musiał ściąć/zniszczyć/rozwiercić te narożniki i dać nowe, dorobione z tekstolitowych wałków odpowiedniej średnicy,

    takiej aby po nawinięciu uzwojenia pierwotnego, w miarę luźno wchodziło na niego stare uzwojenie wtórne. Po próbach o których pisałeś, jeżeli są konieczne, można na stałe (na kleju lub żywicy) na uzwojenie pierwotne nasunąć stare uzwojenie wtórne.
  • Moderator Elektrotechnika
    tida1 napisał:
    Czy da się zdjąć tę kolumnę bez zniszczenia tych narożników?

    Nie , wystarczy spojrzeć na te dwie kolumny dobre (chyba) by orzec że to wszystko się zlepiło razem.
    tida1 napisał:
    żeby wyciąć od środka spalone uzwojenie pierwotne, nawinąć nowe, dać nieco mniejsze, niższe narożniki izolacyjne, czy też nawinąć pierwotne w ogóle na karkasie i uratowane w w/w sposób uzwojenie wtórne nasadzić po prostu na pierwotne, a po pozytywnych próbach zalać środek żywicą ( związać ze sobą uzwojenia).

    Dlaczego zakładasz że wtórne jest dobre.
  • Poziom 6  
    Krzysztof Reszka napisał:

    Dlaczego zakładasz że wtórne jest dobre.

    Pierwsze primo:-)
    Optycznie w pierwszej warstwie wtórnego nie widać cienia uszkodzenia/przegrzania

    Drugie primo:-)
    Rzadko się zdarza, żeby w trafach migów/spawarek JEDNOCZEŚNIE sfajczyły się i pierwotne i wtórne, a tu pierwotne widać, że sfajczone.

    Trzecie primo :-)
    Uzwojenie wtórne pali się znacznie rzadziej niż pierwotne w takich trafach a jeśli już, prawie nigdy nie ma zwarć międzyzwojowych ( w końcu małe napięcie wtórnego, rzędu max 50V AC ). A kiedy nie ma zwarcia międzyzwojowego i jednocześnie pierwsza warstwa ( przypominam - z dwóch ) jest ok, to duże prawdopodobieństwo, że i druga warstwa = całe wtórne jest ok.

    Problem będzie tylko taki, jak wyjmę całe zespolone uzwojenie, że trudno będzie odwinąć ( w sensie policzyć ) liczbę zwojów pierwotnego od wewnątrz, jesli nie chcę ruszać wtórnego... Oczywiście mogę dość dokładnie wyciąć ( mechanicznie) pierwotne i go zważyć, ale muszę jeszcze odtworzyć fabryczny układ odczepów regulacji prądu... - i to będzie problem...
  • Moderator Elektrotechnika
    tida1 napisał:
    że trudno będzie odwinąć ( w sensie policzyć ) liczbę zwojów pierwotnego od wewnątrz, jesli nie chcę ruszać wtórnego... Oczywiście mogę dość dokładnie wyciąć ( mechanicznie) pierwotne i go zważyć, ale muszę jeszcze odtworzyć fabryczny układ odczepów regulacji prądu... - i to będzie problem...

    Dlatego napisałem że zakładasz o dobrym uzwojeniu. Bo one po takim zgrzaniu może nie być do wyrwania.A nie dlatego że się spaliło .
  • Poziom 20  
    @tida1, ciekawe to górne jarzmo, czy te klocki z blach zamykające kolumny wyszły bez problemu, bo demontaż po impregnacji w próżni to trudna praca.
    Przegrzanie spodniej warstwy jest znaczne, mogło więc na tyle wypalić lakier izolacyjny że trochę poluzowało izolację między uzwojeniami, zapewne jest oparta na włóknach szklanych to może nie zniszczyło izolacji wtórnego, ale to zagadka.
    Czasami szybciej jest przeciąć uzwojenia, zdjąć z kolumny, policzyć i nawinąć nowe :)